Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

[Solved] Sznur choinkowy świeci mimo spalonej zarówki

12 Jan 2021 12:57 522 20
  • Level 6  
    Mam sznur choinkowy, żarówkowy. Mimo zgaśnięcia jednej żarówki, sznur dalej świeci. Po jej wyjęciu z oprawki sznur jednak gaśnie.
    Domyślam się, że pomimo spalenia żarnika żarówki, zwiera ona jednak dalej obwód ze względu na swoją konstrukcję wewnętrzną.
    Może ktoś wie, jak to jest zrobione?
  • Level 39  
    Specjalna konstrukcja żarówki. Włókno trzyma styki, po jego spaleniu styki się rozwierają i dotykają „obejścia”.
    Taka żarówka jest zwarta, więc reszta będzie świecić jaśniej i będzie bardziej podatna na uszkodzenia.
  • Level 33  
    sanfran wrote:
    Specjalna konstrukcja żarówki. Włókno trzyma styki, po jego spaleniu styki się rozwierają i dotykają „obejścia”.
    Taka żarówka jest zwarta, więc reszta będzie świecić jaśniej i będzie bardziej podatna na uszkodzenia.


    Włókno raczej nie trzyma styków, ponieważ podczas świecenia rozgrzewa się i rozciąga. Tam jest bocznik. Z tego powodu czy spalona czy świecąca, stawia w szeregu niemal identyczny opór i całość działa. Przepalenie kolejnych żarników nie spowoduje lawinowego wzrostu napięcia na pozostałych.
    Sznur choinkowy świeci mimo spalonej zarówki
  • Level 43  
    Działanie takiej żaróweczki jest bardzo proste: Gdy włókno jest całe (nie ma przerwy) napięcie na nim wynosi 14V a to za mało by przebić izolacyjną warstwę tlenku na aluminiowym druciku okręconym na doprowadzeniach do żarnika. Gdy żarówka się przepali napięcie na na tych doprowadzeniach wzrasta do 230V - następuje przebicie izolacyjnej warstwy tlenku i trwałe zwarcie.
  • Level 39  
    A może jednak mowa o żarówce z przerywaczem, który właśnie zgrzał się. Czyli że wcześniej ten ciąg migał a teraz świeci światłem ciągłym/
  • Level 43  
    mczapski wrote:
    może jednak mowa o żarówce z przerywaczem, który właśnie zgrzał się

    Tak? A co w takim razie napisał Autor?
    flamm1 wrote:
    pomimo spalenia żarnika żarówki
  • Level 6  
    398216 Usunięty wrote:
    Działanie takiej żaróweczki jest bardzo proste: Gdy włókno jest całe (nie ma przerwy) napięcie na nim wynosi 14V a to za mało by przebić izolacyjną warstwę tlenku na aluminiowym druciku okręconym na doprowadzeniach do żarnika. Gdy żarówka się przepali napięcie na na tych doprowadzeniach wzrasta do 230V - następuje przebicie izolacyjnej warstwy tlenku i trwałe zwarcie.

    No to odarłeś mnie z przekonania ,że trochę znam się na fizyce.Sznur ma 100 zarówek, a więc spadek napięcia na jednej wynosi 2,3 V. Skąd na jednej ze stu żarówek ma się pojawić pełne napięcie sieci?
  • Level 43  
    A jakie napięcie wystąpi na oprawce wyjętej żarówki i dlaczego nie wkładać tam lepiej palca?
    No i jeszcze jedno ten Twój sznur ma żarówki czy LED'y? I jaki związek ma Twój post z tematem założonym przez Autora?
  • Level 6  
    mipix wrote:
    sanfran wrote:
    Specjalna konstrukcja żarówki. Włókno trzyma styki, po jego spaleniu styki się rozwierają i dotykają „obejścia”.
    Taka żarówka jest zwarta, więc reszta będzie świecić jaśniej i będzie bardziej podatna na uszkodzenia.


    Włókno raczej nie trzyma styków, ponieważ podczas świecenia rozgrzewa się i rozciąga. Tam jest bocznik. Z tego powodu czy spalona czy świecąca, stawia w szeregu niemal identyczny opór i całość działa. Przepalenie kolejnych żarników nie spowoduje lawinowego wzrostu napięcia na pozostałych.
    Sznur choinkowy świeci mimo spalonej zarówki

    Czyżbym nie rozumiał fizyki, która mówi, że w połączeniu równoległym ( żarnik i obejma) opór wypadkowy jest mniejszy od najmniejszego składnika( a w przypadku równych oporności jest jego połową.)Z tego powodu spalona, czy świecąca nie mogą stawiać identycznego oporu!
  • Level 43  
    flamm1 wrote:
    Czyżbym nie rozumiał fizyki
    Bardzo dobrze rozumiesz. Koledzy w postach 2 i 3 niestety, nie maja racji. Rozwiązanie zagadki masz w poście 4.
  • Level 39  
    flamm1 wrote:
    No to odarłeś mnie z przekonania ,że trochę znam się na fizyce.Sznur ma 100 zarówek, a więc spadek napięcia na jednej wynosi 2,3 V. Skąd na jednej ze stu żarówek ma się pojawić pełne napięcie sieci?


    Kolega myli opór ze spadkiem napięcia. Proponuję wykonać eksperyment.
    1. Proszę się zaopatrzyć w bateryjkę 9V i kilka rezystorów o rożnych wartościach (takich powyżej 100 Ohm).
    2. Rezystory łączymy w szeregowo z bateryjką.
    3. Następnie bierzemy multimetr i mierzymy napięcie pomiędzy minusem baterii, jej plusem i łączeniem pomiędzy każdym z rezystorów.
    4. Zapisujemy wyniki.
    5. Przerywamy połączenie pomiędzy minusem a rezystorów.
    6. Przeprowadzamy pomiary ponownie.
    7. Zapisujemy i analizujemy wyniki.
  • Level 6  
    398216 Usunięty wrote:
    A jakie napięcie wystąpi na oprawce wyjętej żarówki i dlaczego nie wkładać tam lepiej palca?
    No i jeszcze jedno ten Twój sznur ma żarówki czy LED'y? I jaki związek ma Twój post z tematem założonym przez Autora?

    1 ) ledy się nie przepalają, najwyżej przestają świecić.
  • Level 39  
    398216 Usunięty wrote:
    Bardzo dobrze rozumiesz. Koledzy w postach 2 i 3 niestety, nie maja racji. Rozwiązanie zagadki masz w poście 4.


    Zgadza się.


    flamm1 wrote:
    ledy się nie przepalają, najwyżej przestają świecić.


    I tak i nie. Niektóre „nieświecące” LEDy pobierają prąd, a niektóre nie.
  • Level 29  
    flamm1 wrote:

    1 ) ledy się nie przepalają, najwyżej przestają świecić.

    Zajrzyj więc przez lupę w strukturę takiej diody, która "przestała swiecić".
  • Level 6  
    sanfran wrote:
    flamm1 wrote:
    No to odarłeś mnie z przekonania ,że trochę znam się na fizyce.Sznur ma 100 zarówek, a więc spadek napięcia na jednej wynosi 2,3 V. Skąd na jednej ze stu żarówek ma się pojawić pełne napięcie sieci?


    Kolega myli opór ze spadkiem napięcia. Proponuję wykonać eksperyment.
    1. Proszę się zaopatrzyć w bateryjkę 9V i kilka rezystorów o rożnych wartościach (takich powyżej 100 Ohm).
    2. Rezystory łączymy w szeregowo z bateryjką.
    3. Następnie bierzemy multimetr i mierzymy napięcie pomiędzy minusem baterii, jej plusem i łączeniem pomiędzy każdym z rezystorów.
    4. Zapisujemy wyniki.
    5. Przerywamy połączenie pomiędzy minusem a rezystorów.
    6. Przeprowadzamy pomiary ponownie.
    7. Zapisujemy i analizujemy wyniki.

    Takie pomiary , to robiłem w podstawówce. Jakie miałem wyniki:? I = U / R ; R = U / I ; U = I * R
    I * R1 + I * R2 + I * Rn =U zaś.
  • Level 43  
    flamm1 wrote:

    Takie pomiary , to robiłem w podstawówce.
    To powtórz je teraz bo najwidoczniej od tego czasu zapomniałeś co Ci wychodziło.
    Ponadto: co Twoje posty mają wspólnego z pytaniem na początku tematu - nadal nie wiem.
  • Level 6  
    398216 Usunięty wrote:
    flamm1 wrote:

    Takie pomiary , to robiłem w podstawówce.
    To powtórz je teraz bo najwidoczniej od tego czasu zapomniałeś co Ci wychodziło.
    Ponadto: co Twoje posty mają wspólnego z pytaniem na początku tematu - nadal nie wiem.

    Jezeli nie wiesz ,ze iloczyn prądu przez opór nazywamy spadkiem napięcia na tym oporze, to już twój problem.
  • Level 39  
    flamm1 wrote:
    Jezeli nie wiesz ,ze iloczyn prądu przez opór nazywamy spadkiem napięcia na tym oporze, to już twój problem.


    Może ja odpowiem.
    Po pierwsze, primo - formalnie - wyniki dzielenia to ILORAZ nie iloczyn.
    Po drugie, primo (jak napisał mistrz Dołęga-Mostowicz) skoro spadek napięcia to ILORAZ prądu przez opór, to zadam pytanie dodatkowe, ale teraz wprowadzenie.
    W żaróweczce choinkowej podczas pracy spadek napięcia wynosi faktycznie 2.4V (przy założeniu, że są identyczne, jest ich 100 a spadek napięcia na kabelkach pomijamy). Nagle przepala się włókno i powstaje przerwa. I teraz pytanie - jaki wtedy prąd płynie przez obwód? Ile wynosi spadek napięcia na każdej ze sprawnych żaróweczek kiedy podstawimy do przytoczonego wzoru ową wartość w miejsce DZIELNEJ?
    Skoro już sobie wyliczymy ów spadek napięcia to teraz po odjęciu owego spadku od napięcia zasilania jaki wynik dostaniemy?
    Przypominam, że chodzi mi o moment po przepaleniu włókna i przed zadziałaniem mechanizmu obejścia.

    Ponieważ jest późno i idę spać to antycypując ewentualną polemikę prosiłbym o rozważenie dlaczego na kondensatorach oprócz pojemności podaje się także i napięcie oraz dlaczego jest to takie ważne.
  • Level 43  
    -> flamm1 Kolega sanfran po raz kolejny wskazał Ci Twój błąd (i brak podstawowej wiedzy przy okazji) w rozumowaniu.
    Jeśli nadal nie rozumiesz to "już Twój problem".
  • Level 39  
    flamm1 wrote:
    U = I * R


    Jeszcze wyjaśnienie. Powyżej faktycznie jest ILOCZYN.
    Mój błąd, nie sprawdziłem. Zasugerowałem się słowami
    flamm1 wrote:
    ze iloczyn prądu przez opór
    więc potraktowałem to jako dzielenie.
  • Level 6  
    Zapoznałem sie z odpowiedziami użytkowników.Większośc podała niezadawalające odpowiedzi.