Witam serdecznie, mam problem z włączającym sie ABS'em w samochodzie, najbardziej odczuwalne jest to gdy jade nieodśnieżoną drogą co u mnie w okolicy zdarza sie bardzo czesto... Wystarczy, ze na ziemi lezy snieg i auto wariuje, nie moge ruszyc z miejsca, zaczyna sie chrobotanie i pulsowanie hamulca czasami towarzyszy temu kontrolka trakcji ASR- miga i gasnie, -miga i gasnie, gdy juz z trudem rusze mam problem z hamowaniem, gdyz rowniez pedal hamulca zaczyna pulsowac, o dziwo gdy jade na drodze odsniezonej nie ma juz czegos takiego, auto rusza i hamuje normalnie, ale gdy juz wiade na droge pokryta sniegiem nie moge nic zrobic;/ bylem u mechanika na postoju podlaczyl samochod pod komputer, powiedzial, ze nie ma zadnych bledow jakoby ktorys czujnik byl uszkodzony, jednym slowem nic mu sie nie wyswietlilo, opony nowe zimowe z grubym bieznikiem a mimo wszystko nie da sie jezdzic, na chlopski rozum gdyby ktorys czujnik byl uszkodzony to abs powinien sie wlaczac caly czas czy na odsnieznonej czy nieodsniezonej drodze tak mysle... Prosze o pomoc i ewentualne wskazowki co moze byc nie tak, co powinienem sprawdzic, auto jest mi bardzo potrzebne, a w obecnym stanie strach wyjechac na droge narazie pozostaje mi sie modlic zeby nie padal snieg.. z gory dziekuje i przepraszam jezeli dodajac ten post zrobilem cos zle, prosze o wyrozumialosc