Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Pali się końcówka 2N3055 w PA-2801

nife 17 Paź 2005 23:40 1799 10
  • #1 17 Paź 2005 23:40
    nife
    Poziom 9  

    Witam
    Mam wzmacniacz PA-2801 na końcówce mocy 2N3055. W jednym kanale miałem usterkę ale ją usunąłem. Uszkodzony tranzystor T110 BC147B. Wymieniłem i ustało. Wcześniej wymienione zostały także T113 i T114 (BC211 BC313) . Niestety po podłączeniu końcówki mocy spalił się rezystor R152 i poleciał T113 i T114 no i oczywiście końcówka. Podczas drugiej próby to samo. Podczas odłączenia mierze napięcia i są identyczne z kanałem dobrym. Nie ma pojęcia co może być przyczyną. Siedzę nad tym pudłem już tydzień. Znalazłem jedną usterkę a tu następna. Szkoda mi kasy na końcówki. Czy problem może być związany z nie parowanymi tranzystorami BC 211 i BC313? Może ktoś mi podpowie jak mam ugryźć ten paskudny problem?

    0 10
    Załączniki:
  • #2 18 Paź 2005 06:42
    dee jay G
    Poziom 26  

    Nie pomogę tutaj, ale mam jedną uwagę, która przyda Ci się na przyszłość. Nigdy nie załączaj świeżo naprawionego wzmaka (wymiana końcówek mocy/ew. tranzystorów sterujących) z podłączonym obciążeniem (kolumny)!!! Zawsze przy pierwszym włączeniu zamiast kolumn, podłącz miernik i zmierz napięcie stałe na wyjściach (musi być bliskie 0V ale nie większe jak powiedzmy +/-100mV) Taki wzmacniacz "leci" od razu jak tylko go włączysz.
    Pozdrawiam.

    0
  • #3 18 Paź 2005 08:50
    SILVER SOUND
    Poziom 28  

    Witam
    Parowanie nic nie pomoże, masz nadal jakąś usterkę. Aby wyeliminować straty, nalezy uruchamiać układ stopniowo.
    Jeśli tranzystory mocy (2n3055) sa dobre, to nie nalezy ich podlutowywać do płytki.
    Rezystory, jeden zapewne w emierze , drugi w kolektorze tranzystorków sterujących (bc 211, bc 313), nalezy równolegle do nicz podlutowac diody (1n40xx)w kierunku przewodzenia, i tak "spreparowany układ sprubowac uruchomić, tak jak kolega napisał, bez podłaczonych głosników. napięcie stałe na wyjściu powinno wynosić 0 volt, a wzmacniacz działac poprawnie. Można to sprawdzićpodłaczając głośnik, z włączonym szeregowo kondensatorem i jakimś rezystorem (np 4,7 mikof + 20-50 omów). Jesli wszystko jest w porządku, to tranzystorki sterujaće nie grzeją się, a w głosniku powinno być słyczać cicho dodany na wejście sygnał.
    Nalezy zmierzyć napięcie między bazami bc211, 313, powinno być ok 1,8 V.
    jesli jest dużo więcej, może to niszczyć tranzystory mocy za dużym prądem spoczynkowym.
    Tego typu próby najlepiej jest przeprowadzać, włączając zamiast bezpieczników w biegunach zasilania, rezystory wartość ok 20-50 omów, o mocy ok 20W. Eliminuje to ryzyko niszczenia elementów, w trakcie uruchomień, z nie dokońca usuniętymi usterkami. Wtedy na tych rezystorach pojawi sie dość duże napięcie(uwaga, można sie poparzyć!!!)
    Powodzenia..
    jk

    0
  • #4 18 Paź 2005 13:00
    nife
    Poziom 9  

    Witam
    Układ spreparowałem. Niestety tranzystory sterujące mocno się nagrzały i pojawiło sie napięcie na wyjściu około 2V. Wcześniej pomierzyłem napięcie między bazami tranzystorów sterujących i było na poziomie 1,6V. Nie wiem może źle w lutowałem diody (w kierunku przewodzenia w stronę wyjścia). Czy takie objawy są spowodowane jakąś standardową usterką? Podczas pracy bez włączonej końcówki trochę sią nagrzewają te tranzystorki i tranzystor T110. Czy może to mieć wpływ? Już nie wiem sam czy nie odstawić tego pudła, bo tracę nadzieję na szczęśliwe zakończenie.

    0
  • #5 18 Paź 2005 13:38
    SILVER SOUND
    Poziom 28  

    Witam
    Te diody maja odzwieciedlić złącze baza- emiter tranzystorów mocy, dlatewgo powinny byc w kierunku przewodzenia.
    Zewrzyj bazy tych tranzystorków z parki sterującej, i jesli nadal sie któryś grzeje, to nadal masz coś uszkodzone.Zwarcie baz do siebie, powduje praktyczny zanik prądu spoczynkowego w tej parze.ale reszt powinna byc taka sama jka opisywałem poprzednio.
    Nie wiem tylko czy układ ma zasilanie jednobiegunowe, czy dwubiegunowe. Jesli jednobiegunowe, i wyjście na głosnik przez kondensator, to napięcie na wyjściu (przed kondensatorem) stałe powinno wynosic ok połowy napięcia zasilania.

    jk

    0
  • #6 18 Paź 2005 16:56
    nife
    Poziom 9  

    Coś się zmieniło! Teraz tranzystorki trochę sie grzeją ale tylko podczas podawania sygnału na wejście. Słychać jest w głośniku cichutko sygnał. Niestety napięcie na wyjściu jest 250mV. Zmiany nastąpiły kiedy znalazłem zimny lut na kondensatorze C128 100nF. Czy to mogła być przyczyna boleści wzmacniacza? Wygląda jakby wszystko było ok, ale ciągle boję się podłączyć końcówki ponieważ musze ją kupić. Można zrobić jakieś pomiary dla 100% pewności?

    Dodano po 2 [godziny] 27 [minuty]:

    Niestety napięcie ciągle utrzymuje się na poziomie 250mV nawet po zwarciu baz tranzystorów. W drugim kanale jest ono na poziomie 60mV. Różnica jest dość spora. Może ktoś poradzi mi gdzie mogę szukać usterki ponieważ już straciłem pomysły co dalej mogęzrobić

    0
  • #7 19 Paź 2005 12:31
    Pisko
    Poziom 14  

    Są tam takie diody zenerki w obudowach jak tranzystor bc108 chyba dwie szeregowo połączone sprawdzałes je ??
    Albo sprawdz wszystkie elementy, nie ma ich wiele w tej koncowce i wymien kondensatory na nowe, nie zaszkodzi a moze pomoc.

    0
  • Pomocny post
    #8 19 Paź 2005 13:18
    SILVER SOUND
    Poziom 28  

    Witam
    Wychodzi na to iz przyczyną było wzbudzenie ponadakustyczne, które może nadal występować w układzie, dlatego warto by było powymieniać kondenstaorki odsprzęgające.
    Tak jak pisałem poprzednio, podstaw, zamiast bezpieczników rezystory ok 50 omów dość dużej mocy, wlutuj tranzystory mocyi odlpal układ, mierząc napięcia na tych rezystorkach, Jesli wynoszą nie więcej niz 1 volt, i na wyjściu wzmacniacza jest napięcie stałe takie jak na sprzwnym, to mozna uznać, że wzmacniacz działa poprawnie. Warto też, jak tu kolega podpowiada, dokładnie sprzwdzić wszystkie półprzewodniki, przed taka prubą.

    jk

    0
  • #9 19 Paź 2005 23:48
    nife
    Poziom 9  

    Diody sprawdzone są sprawne ale znalazłem przyczynę dużego napięcia na wyjściu. Jest tam taki wzmacniacz różnicowy na BC157 po wy lutowaniu miernik wskazuje, że są dobre ale po wymianie napięcie wyjścia bez końcówki jest na poziomie 70mV Wcześniej było 250mV więc myśle, że to było przyczyną. Teraz poczekam i kupie parowaną końcówkę mocy, a jak wystarczy funduszy to wymienię wszystkie elektrolity i napisze co się okazało. Jeszcze został jeden tylko problem podczas robienia głośności na max wychyla sie jeden wskaźnik do połowy tak jakby było gdzieś jakieś wzbudzenie ale może po wymianie elektrolitów problem ustanie.

    Dodano po 42 [minuty]:

    Chciałem zapytać, które to są kondensatory od sprzęgające? To elektrolity czy stereoflexy? To je też wymienię dla spokoju żeby wzmacniacz chodził jak należy.

    0
  • Pomocny post
    #10 20 Paź 2005 06:53
    SILVER SOUND
    Poziom 28  

    Witam
    Kondensatory "osprzęgające" to są małe pojemności ok 100- 1000 pF. W starszych konstrukcjach były to kondensatorki styrofleksowe.
    Skoro, prawdopodobnie "zlokalizowałeś wadliwy element, to narazie odpuśc sobie. Styrofleksy, bardzo żadku ulegały usterkom, eaczej szło o "zimne " lutowania.
    jk

    0
  • #11 23 Paź 2005 14:58
    nife
    Poziom 9  

    Witam
    Wzmacniacz chodzi jak należy. Jest tylko mały problem. Na naprawianym kanale napięcie na głośnikach jest ok 50mV, a na tym co był dobry 13mV i przy całkowitym ściszeniu jest słychać taki delikatny przydźwięk jak w estradowych wzmacniaczach. Nie słychać tego na tym kanale zdrowym. Większość elektrolitów wymieniłem. Może na dzielniku który jest na tym wzmacniaczy różnicowym zamontować potencjometr i spróbować zmniejszyć to napięcie? Może przyczyna leży gdzieś indziej sam nie wiem może są jakieś pomysły na usunięcie tego buczenia? Trochę to denerwuje podczas przerw między utworami.

    0