Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Ładowanie akumulatora samochodowego

maverick 51225 18 Jan 2021 18:51 765 27
  • #1
    maverick 51225
    Level 8  
    Witam, mam pytanie odnośnie ładowania akumulatora. Na moje nieszczęscie padł mi dzisiaj i musiałem niestety go zawlec do domu w celu naładowania, przy takich temperaturach (-19C) nie ma sie co dziwic, chociaz akumulator nie jest jakiś stary bo ma niewiele ponad rok czasu.
    Akumulator raczej nie jakis firmowy bo EUROBATERY 60Ah 510A. ŁAdowałem go prostownikiem marki VOLT, dokładnie taki
    Ładowanie akumulatora samochodowego Ładowanie akumulatora samochodowego
    i mam pytanko własnie odnośnie koncowego naładowania, bo ładował sie prawie 10 godzin i prostownik pokazuje ze ładowanie zakonczone tylko teraz go podtrzymuje napięciem, ale na wyświetlaczu jest ze ma 12,9V a powinno byc 14,4. Jak odepne plus i podłacze raz jeszcze to prostownik pokazuje 14,4 i spada zaraz do 12,9V, czy to normalny objaw czy trzeba sie czykowac pomału do zmiany na jakiś lepszy akumulator?
  • #2
    elktrod
    Level 32  
    Po roku zmiana? Masz na ten dwa lata gwarancji chyba. Podjedź do jakiegoś punktu gdzie badają właściwości elektrolitu... Zdarza się kupić wadliwy akumulator, ja tak miałem i gościu po zbadaniu elektrolitu wymienił mi na inny nowy chociaż u niego nie kupowałem, ale oddałem mu gwarancję i powiedział, że dalej wszystko sam załatwi... zdarzają się uprzejmi ludzie... Ten akumulator co mi dał dzisiaj ma 4 lata a samochód 4 dni stał i -18 nic mu nie zrobiło... Samochód zapalił od kopa.... No ale ja nie mam podłączonych dwóch kamer, dwóch alarmów itp bajerów rozładowujących akumulatory...
  • #3
    Cowboy zagrabie
    Level 31  
    jedyny sposób na sprawdzenie sprawności akumulatora to woltomierz z opornicą. W przypadku gdy utrzyma napięcie powyżej 10V przez co najmniej 30 sekund na oporze równym rezystancji zimnego rozrusznika to możesz się cieszyć.....
  • #4
    maverick 51225
    Level 8  
    elktrod wrote:
    Po roku zmiana? Masz na ten dwa lata gwarancji chyba. Podjedź do jakiegoś punktu gdzie badają właściwości elektrolitu... Zdarza się kupić wadliwy akumulator, ja tak miałem i gościu po zbadaniu elektrolitu wymienił mi na inny nowy chociaż u niego nie kupowałem

    Byłem właśnie jakiś czas temu w tym sklepie co go kupowałem i z oddaniem nie miałbym problemu, tylko że gościu nie ma możliwości sprawdzenia akumulatora, ale może go przyjąć na gwarancje i gdzieś go tam wysłać w celu sprawdzenia i naprawy bądź wymiany na nowy model. Problem tylko w tym, że jak oddam to nie da mi nowego czy tam zastępczego akumulatora, tylko musiał bym sobie kupić drugi. A co do kamer i alarmu to alarmu brak a kamerkę mam jedną, ale jest nie podłączona pod zapalniczkę więc nic nie ciągnie.
  • #5
    Grzegorz_madera
    Level 36  
    Cowboy zagrabie wrote:
    jedyny sposób na sprawdzenie sprawności akumulatora to woltomierz z opornicą. W przypadku gdy utrzyma napięcie powyżej 10V przez co najmniej 30 sekund na oporze równym rezystancji zimnego rozrusznika to możesz się cieszyć.....
    I to na dodatek w temperaturze -18 tak jak mówi norma... A schodząc na ziemię to obaj wiemy, że żaden nowy nie ma takich parametrów...
  • #6
    ciuqu
    Level 38  
    Wracając do pytania

    maverick 51225 wrote:
    Jak odepne plus i podłacze raz jeszcze to prostownik pokazuje 14,4 i spada zaraz do 12,9V, czy to normalny objaw czy trzeba sie czykowac pomału do zmiany na jakiś lepszy akumulator?


    Tak to normalny objaw, zwłaszcza przy takim udającym "prostownik" urządzeniu.
  • #7
    Mihal2
    Level 12  
    maverick 51225 wrote:
    prostownik pokazuje ze ładowanie zakonczone tylko teraz go podtrzymuje napięciem, ale na wyświetlaczu jest ze ma 12,9V

    Poprawne wskazanie.
    Naładowany akumulator powinien wskazać 12,8V. Jeżeli jest rozładowany wskazanie jest poniżej 12V. 14,4V to napięcie ładowania z alternatora bez obciążenia a z włączonymi światłami pokaże już ok.13,8V.
    Pytanie jest takie jakie masz auto i w jakim stanie?
  • #8
    maverick 51225
    Level 8  
    Mihal2 wrote:
    Naładowany akumulator powinien wskazać 12,8V. Jeżeli jest rozładowany wskazanie jest poniżej 12V. 14,4V to napięcie ładowania z alternatora bez obciążenia a z włączonymi światłami pokaże już ok.13,8V.
    Pytanie jest takie jakie masz auto i w jakim stanie?

    Dzisiaj byłem na sprawdzeniu akumulatora i mam oto taki wydruk.
    Ładowanie akumulatora samochodowego
    Moje auto to VW bora 2,0 115 KM benzynka z gazem i stan techniczny raczej tez jest nienaganny, tzn wszystkie jakiekolwiek usterki wymieniane na bieżąco.
    I mam jeszcze jedno pytanie, bo zastanawiam sie nad kupnem drugiego akumulatora na potrzeby podmianki jak i padnie obecny i obeny mój akumulator to 60AH 510A a chce kupić 61AH 600A, czy to nie bedzie za duzo dla alternatora, da rade go naładowac, chodzi mi o te 600 A.
  • #9
    jozefg
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Nie szukaj dziury w całym.... :D
    60Ah 510A rozruchowe to aż za dużo do tego autka , szkoda kasy.
    Prostownik dobry tylko trzeba wybrać tryb pracy przyciskiem wg instrukcji żeby nie wpaść w tryb AGM
    Chyba że.... trafił się wadliwy egzemplarz....
  • #10
    michal_rybka
    Level 32  
    To na czas odesłania na reklamację poproś, żeby sprzedawca Ci pożyczył jakiś stary akumulator który prawie każdy oddaje przy zakupie nowego (kolejna ekoterrorystyczna ustawa, wszak na złomie można bez problemu sprzedać akumulator po 2zł/kg), weź ze sobą kilka żarówek H4 z kablami połączonych równolegle i wybierz akumulator na którym świecą najmocniej i pewnie będzie dobry

    Co do zakupu nowego - kup największy jaki Ci wejdzie w komorę akumulatora, alternator poradzi sobie z każdym, to nie maluch z prądnicą, im większy tym dłużej pożyje a różnica w zakupie nie jest duża, zresztą 2.0 to duży silnik więc do odpalenia trochę prądu mu trzeba, to nie Tico :)
  • #11
    elktrod
    Level 32  
    Powtarzam jak mantrę, jeżeli nowy akumulator (jednoroczny) w lecie i na jesieni odpala auto OK a szwankuje przy pierwszych mrozach, to skoro go naładowałeś w domu chociaż raz ale właściwie i tak troszkę na zapas 10% to powinien na mrozie sprawować się OK ale jeżeli nadal przy mrozie nie będzie się sprawował, to jedynie sprawdź stan elektrolitu, bo jeżeli jest zasiarczony od nowości a zdarza się, to żadne ładowania ani inne cudeńka nie pomogą, na mrozie będzie zawsze padał... Są też w CASTORAMIE chyba próbniki do pomiaru kwasowości akumulatora za około 14 złotych, no ale akumulator musi być obsługowy, a Twój jest bezobsługowy czy jest możliwość pobrania elektrolitu? Trochę aut już miałem i przeszedłem z nimi różne perypetie, akumulator do 4 lat powinien odpalać, a jak masz ładowanie właściwe, do tego akumulatora dostosowane, to przez te 4 lata wystarczy przed mrozami chociaż raz do roku jak się spodziewasz mrozów podładować go i powinien resztę mrozów przetrzymać do marca... To jedno ładowanie silniejsze jest zalecane, gdy ładowarka nie jest zbyt mocna, lub wymieniliśmy akumulator o mniejszej pojemności (Ah) na akumulator o większej pojemności (Ah) lub gdy rzadko i mało jeździmy samochodem...
  • #12
    ciuqu
    Level 38  
    elktrod wrote:
    ... skoro go naładowałeś w domu chociaż raz ale właściwie i tak troszkę na zapas 10% to powinien na mrozie sprawować się ..


    Tym prostownikiem raczej go nie naładował do osiągnięcia odpowiedniej gęstości elektrolitu. Oczywiście po takim lekkim podładowaniu powinien odpalać lepiej, a i mrozy zmalały.

    Dobrze by go było naładować jakimś lepszym prostownikiem, ewentualnie tym wynalazkiem ładować codziennie przez tydzień lub dwa.
  • #14
    Gerri
    Mercedes specialist
    elktrod wrote:
    To jedno ładowanie silniejsze jest zalecane, gdy ładowarka nie jest zbyt mocna, lub wymieniliśmy akumulator o mniejszej pojemności (Ah) na akumulator o większej pojemności (Ah)

    Niestety kolego - nie mogę się z tym zgodzić. O tym, czy akumulator będzie naładowany decyduje bilans energetyczny w aucie - a nie pojemność akumulatora. Jak instalacja jest w dobrym stanie alternator ładuje jak należy (a nie od niechcenia) to bateria będzie naładowana - niezależnie od pojemności. Jak układ ładowania będzie zaniedbany lub nawet całkowicie sprawnym autem będziesz pięć razy dziennie jeździł 200 metrów do kiosku po papierosy i gazety to akumulator tego nie wytrzyma. Obojętnie: duży czy mały. Ważne jest tylko i wyłącznie czy na koniec dnia akumulator (nieważne: mały czy duży czy ogromny) dostał prądu "z nawiązką", czy musiał wspomagać swoimi zapasami nienadążający alternator.
  • #15
    elktrod
    Level 32  
    Gerri wrote:
    Ważne jest tylko i wyłącznie czy na koniec dnia akumulator (nieważne: mały czy duży czy ogromny) dostał prądu "z nawiązką", czy musiał wspomagać swoimi zapasami nienadążający alternator.

    Sam sobie zaprzeczasz i mnie bo to samo napisałem trochę inaczej, bo właśnie jak akumulator damy o większej pojemności to ładowanie przecież musi być sprawniejsze co jest oczywiste skoro sam napisałeś o nienadążającym alternatorze, więc z masła maślanego robisz maślane masło bo bilans energetyczny w czasie jazdy uzupełnia alternator a nie akumulator wspomagający według Ciebie alternator - niestety energia płynie z alternatora na akumulator a nie odwrotnie, przez to chociażby, że alternator ma wyższe napięcie od akumulatora, no chyba, że alternator daje niższe napięcie, to proszę go wymienić....
  • #16
    Gerri
    Mercedes specialist
    elktrod wrote:
    bilans energetyczny w czasie jazdy uzupełnia alternator a nie akumulator wspomagający według Ciebie alternator - niestety energia płynie z alternatora na akumulator a nie odwrotnie

    Z tego, co kolego piszesz, to chyba nie do końca wiesz o czym. Bilans nie służy ładowaniu alternatora. Bilans to zwykły rachunek który porównuje wpływy i straty. Obojętnie czy to bilans dla domowych finansów, czy energii w samochodzie. Jeżeli mamy więcej wpływów niż strat - to jest dobrze i nazywamy bilans "bilansem dodatnim". Jeżeli straty przewyższają wpływy - to mamy "bilans ujemny" i to już dobrze nie jest. Jeżeli w samochodzie jest nadwyżka energii i może ona zostać zmagazynowana w akumulatorze - to mamy bilans dodatni. Jeżeli alternator nie wystarcza na pokrycie poboru prądu i jest on dodatkowo pobierany z akumulatora - to mamy bilans ujemny. Tak - to również jest BILANS. i to wcale nie znaczy, że musimy wymienić alternator. Bo jeżeli sytuacja jest krótkotrwała to jest to dopuszczalne. Np. w zimowy, deszczowy poranek musimy załaczyć szybę ogrzewaną dmuchawę na całą moc, wycieraczki, światła wydajność alternatora łatwo jest przekroczyć. Tym bardziej, że nie ruszamy spod domu na pełnych obrotach silnika. Po chwili te urządzenia po kolei wyłączamy, i znowu mamy bilans dodatni (nadwyżkę prądu) która wraca z powrotem do akumulatora. Dlatego napisałem "na koniec dnia" - bo chwilami ten bilans może się zmieniać z dodatniego na ujemny i odwrotnie (zwłaszcza w aucie klasy popularnej) i to jeszcze o niczym nie świadczy. Ważne jest, żeby pod dłuższym okresie użytkowania "plusy" przeważały nad "minusami".
    elktrod wrote:
    jak akumulator damy o większej pojemności to ładowanie przecież musi być sprawniejsze co jest oczywiste

    Nie - to nie jest oczywiste. Weźmy dwa IDENTYCZNE auta - jeden ze standardową baterią, drugi z dwa razy większą. Obie baterie w momencie startu doświadczenia są w 100% naładowane. Oba auta pobieraja przy starcie tą samą ilość prądu. Tak samo długo świecą w czasie jazdy światła, tak samo długo jest włączona dmuchawa (oba jadą tą samą trasą). Powiedz mi, gdzie tu widzisz różnicę? Jeżeli w aucie ze standardową baterią będzie brakować prądu - to w tym z dużą też! Jeżeli w obu autach bilans będzie dodatni - to w obu baterie będą ładowane! Niezależnie czy duże czy małe. Zamontowałem kiedyś do vana dwie dodatkowe baterie służące do awaryjnego odpalania. Czyli mamy baterię 100Ah (standardową, służącą do rozruchu) plus dwie baterie po 100Ah - wszystko pod jeden, fabryczny alternator. Wszystko jest cały czas w 100% naładowane! Z tego jednego, standardowego alternatora! BO BILANS JEST DODATNI.
  • #17
    michal_rybka
    Level 32  
    oczywiście Gerri ma rację,
    dla tego ja zawsze mówię, żeby kupować największy akumulator jaki się zmieści w podstawkę, dzięki czemu ma duży zapas, nie jest "zarzynany" granicznym prądem przy rozruchu, tylko dużo mniejszym niż może dać, dzięki temu dużo dłużej żyje, dużo dłużej może samochód stać nie odpalany a i tak odpali, a w sytuacjach awaryjnych można na nim duuużo dłużej judłać rozrusznikiem jak jest coś nie tak, albo duuużo dłużej zostawić auto na awaryjnych - same zalety, wad niema, jedynie większy jest droższy I TYLE
    A sprawny alternator naładuje każdy akumulator, jedynie mały naładuje szybciej
  • #18
    Rafael22
    Level 21  
    Dodam od siebie, że test akumulatora aby był wiarygodny robi się po około 12 godzinach od zakończenia ładowania akumulatora.

    Tu widzę, że napięcie podczas testu wynosi 12,22V co świadczy, że aku jest rozładowane więc test nie jest wiarygodny, zaniżone parametry.
    Czy test był robiony po naładowaniu i nie był podłączony -nic go nie rozładowało ??
    Tester też nie pokazuje rezystancji akumulatora.

    Ile płaciłeś za test aku?

    Prąd 380A to w nowych akumulatorach 41-45Ah
  • #19
    elktrod
    Level 32  
    No i michal_rybka napisałeś to samo tylko innymi słowami, więc proponuję zamknąć temat bo został już dawno wyczerpany, chyba że napędzacie sobie punkty nawzajem, albo jesteście jedną i tą sama osobą?
  • #20
    Gerri
    Mercedes specialist
    elktrod wrote:
    chyba że napędzacie sobie punkty nawzajem

    Ile chcesz punktów? 20? 30? Mogę ci odstąpić. Żeby nie było głupich podejrzeń.
  • #21
    M.R-V4
    Level 21  
    elktrod wrote:
    bo właśnie jak akumulator damy o większej pojemności to ładowanie przecież musi być sprawniejsze co jest oczywiste

    Co rozumiesz przez sprawniejsze ładowanie? Większy alternator (w sensie więcej A)?
    Przecież jeśli mam w aucie np. akumulator 44 Ah, a po rozruchu znika z niego 10 Ah, to oczywiście musi zostać oddane z powrotem przez alternator.
    Następnego dnia, w tym samym samochodzie mam kaprys i możliwość zamontować akumulator 74 Ah i z niego po rozruchu też znika 10 Ah, co również musi być oddane przez ten sam alternator.
    Moim zdaniem w obu przypadkach powinien dać sobie radę bez problemu.
    Oczywiście podane przeze mnie liczby poboru/ubytku są zmyślone, ale warunki startu silnika powiedzmy identyczne, proszę się nie czepiać ;)
  • #22
    Grzegorz_madera
    Level 36  
    Nie ma znaczenia, że są zmyślone, bo jest właśnie tak jak piszesz. Zawsze montuje się największy możliwy akumulator. Taki akumulator będzie miał mniejszą Rw, większa pojemność spowoduje mniejszą głębokość rozładowania, a co za tym idzie jego trwałość będzie większa. Jedyną wadą będzie większa cena. Niestety mit żeby nie montować większego akumulatora ciągle krąży i krążył będzie.
  • #23
    elktrod
    Level 32  
    Choćbyście nie wiem jak karkołomnych wyjaśnień używali to przy kamerce z przodu i z tyłu i z bajerami cofania i alarmami to podtrzymuję mit, że każdy akumulator będzie niedoładowany jaki by on nie był mały czy wielki przy krótkich przejazdach i trzymaniu nagrywania kamer tylko aktywnych na ruch czy stale na postoju i w nocy, więc celowe jest doładowywanie go kiedyś (co jakiś czas) do pełna w jakikolwiek sposób bo ciągła jego praca na granicy wyczerpania to tak jak stary człowiek i nie może...
    M.R-V4 napisał:
    elktrod napisał:
    bo właśnie jak akumulator damy o większej pojemności to ładowanie przecież musi być sprawniejsze co jest oczywiste

    .. przez chociażby urządzanie dłuższych przejażdżek, co też pisaliście czy też podładowując go w domu, więc nie wiem czemu szatkujecie posty i wyciągacie dwa słowa z kontekstu... Gdyby autor tematu to zastosował, to pewno nie miałby kłopotów w czasie tylko dwóch dni mrozów... A z tym bilansem to jest temat morze, a bilans można także poprawić nawet przez opatulenie akumulatora, czego tutaj nikt nie napisał a są takie fajniste opatuliny termiczne kwasoodporne, a bilansu energetycznego akumulatora nie poprawimy alternatorem nie dającym odpowiedniego napięcia - nigdy... Przy większej pojemności akumulatora i przy krótkich przejazdach to on będzie pracował na niższym procencie wypełnienia energią niż akumulator o niższej pojemności, więc tłumaczenie powyżej jest odwracaniem kota ogonem, lub testem na inteligencję... Autor postu wyżej ma rację gdy jeździmy na akumulatorze prawie cały czas dobrze naładowanym, ale jak ciągle jeździmy na akumulatorze niedoładowanym to sytuacja z bilansami się odwraca... Wniosek: każdy akumulator najlepiej gdyby pracował na górnym poziomie naładowania a nie na dolnym i mity tu wcale niepotrzebne, bo do zapalenia silnika potrzebny jest sprawny akumulator w górnym zakresie jego sprawności a nie w dolnym zakresie, czyli rozładowany (nieważne jaki rząd pojemności reprezentuje na tabliczce znamionowej).
  • #24
    Grzegorz_madera
    Level 36  
    Sprawa jest prosta. Akumulator ma zawsze być naładowany w 100%. Jeżeli z jakiegoś powodu (krótkie trasy, zły stan techniczny, głupota prezesa, kosmici, czy co tam ktoś może sobie jeszcze wymyślić) alternator nie może tego zrobić należy go doładować z zewnętrznego źródła prądu. Tak mówi większość (jeżeli nie każda) instrukcji obsługi pojazdów. I tyle w temacie. Dalsze dyskusje są zbędne.
  • #25
    Gerri
    Mercedes specialist
    elktrod wrote:
    bilans można także poprawić nawet przez opatulenie akumulatora

    Wybacz - ale po raz kolejny dajesz dowód swojej całkowitej indolencji w temacie o którym piszesz.
  • #26
    elktrod
    Level 32  
    Grzejąc akumulator suszarką do włosów też poprawisz bilans, nie tylko cieplny ale i energetyczny... tak samo podłączając akumulator z sąsiedniego samochodu poprawiasz bilans energii dostarczanej do rozrusznika...
  • #27
    Gerri
    Mercedes specialist
    elktrod wrote:
    Grzejąc akumulator suszarką do włosów też poprawisz bilans, nie tylko cieplny ale i energetyczny...

    Kolego - bilans to jest zwykłe matematyczne działanie i obojętnie co byś zrobił, to dwa plus dwa ZAWSZE będzie równe cztery. A z tego, co piszesz wynika, że jak zastosujemy opatulanie lub suszarkę to dwa plus dwa da nam pięć. Albo nawet sześć :)
  • #28
    elktrod
    Level 32  
    Nie, "bilans zawsze podobno ma wyjść na zero" a nie na pięć... A moja mama mówiła za komuny, że budżet to są działy i rozdziały aby się władze nie dowiedziały gdzie się pieniądze podziały. A ja teraz dodaję za kapitalizmu: że budżet to są działy i rozdziały aby się ludziska nie dowiedziały gdzie się pieniądze podziały... Tak samo jest z bilansem dzisiaj... :)