Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Trafo głośnikowe od bambino z jedną 6L6, czy zadziała?

qulet 18 Oct 2005 11:42 4959 30
  • #1
    qulet
    Level 16  
    Witam.
    Mam pytanie.
    Posiadam transformator głośnikowy od Bambino. Posiada on 3 uzwojenia (600,10 i 2 omy)
    Czy to trafo może współpracować z jedną lampą 6L6, gdyż na większości schematów oporność uzwojenia pierwotnego wacha się w granicach 2-5k. I czy ewentualnie dwa takie trafa połączone szeregowo (tak by wyprowadzić środek) mogły by pracowaś w układzie push-pool dla lamp 6p18p (odpowiednik EL82)?
  • #2
    tszczesn
    Old radio specialist
    qulet wrote:
    Witam.
    Mam pytanie.
    Posiadam transformator głośnikowy od Bambino. Posiada on 3 uzwojenia (600,10 i 2 omy)
    Czy to trafo może współpracować z jedną lampą 6L6, gdyż na większości schematów oporność uzwojenia pierwotnego wacha się w granicach 2-5k. I czy ewentualnie dwa takie trafa połączone szeregowo (tak by wyprowadzić środek) mogły by pracowaś w układzie push-pool dla lamp 6p18p (odpowiednik EL82)?


    Impedancja omowa uzwojeń transformatora ma się nijak do wymaganej oporności przez lampę. (i powinna być jak najmniejsza). Trafo z Bambina jest za słabe żeby pracować z 6L6, pomijając niewłaściwą przekładnię.

    Jak chcesz zrobić układ PP to musisz użyć jedno trafo z odpowiednimi uzwojeniami, inaczej nie ma to praktycznego sensu.
  • #4
    Darek Piczak
    Level 12  
    Można podłączyć tę lampe do wielu transformatorów. Nawet do transformatora sieciowego, po stronie sieci (uzwojenia pierwotnego) i też zagra.
    UWAGA!!!!
    Jezeli chcesz eksperymentować z lampami i nie tylko, to podstawą jest znajomość PRAWA OHMA (oma) dla obwodów prądu stałego i zmiennego oraz przemiennego. Musisz zrozumiec co to jest: rezystancja, konduktancje i impedancja. Bez tego droga przy eksperymentach elektronicznych będzie drogą prób, błędów i rozczarowań.
    A teraz do rzeczy.
    Anodę lampy podłącz do uzwojenia o największym oporze. Katodę podłącz do minusa zasilacza. Możesz w szereg z katodą włączyć opornik drutowy regulowany ok. 25-100Ω i mocy 5 do 10 watt'ów. Drugi koniec uzwojenia transformatora podłącz do plusa zasilania. Zasilanie przy tym eksperymancie nie powinno przekraczać 200-220 voltów napięcia stałego. Siatkę drugą lampy podłącz za pośrednictwem opornika 100Ω do plusa zasilania, a na siatkę sterującą podaj dowolny sygnał sinusoidalny lub po prostu muzykę . Powinno zagrać. Obserwuj anodę wewnątrz lampy czy nie robi się czerwona-bo to znaczyłoby o zbyt dużym prądzie płynącym w obwodzie. Trzeba wtedy zmniejszyć napięcie zasilania. Można regulować to opornikiem w katodzie lampy. Transformator głośnikowy powinien być chłodny.
    Uzwojenie 10 ohmowe to może być uzwojenie sprzężenia zwrotnego.
    Uzwojenie 2 ohmowe to pewnie uzwojenie wtórne do głośnika.
    Zerknij na orginalny schemat i powiel go. Będzie grał.
    Uwaga przy napięciach.

    Powodzenia przy eksperymentach

    Pozdrawiam
    dpiczak(malpa)op.pl
  • #5
    qulet
    Level 16  
    Mam jeszcze pytanie odnośnie mocy trafa.
    Kolega Beniekk napisał że to trafo jest 5W, gdzie indziej spotkałem się z opinią że 2,5W, a z jego wymiarów wnioskuje że ma aż 15W (przekrój rdzenia 23*23mm).
    A wnioskuje to na podzestawie wzoru
    Przekrój (w cm^2) = 1,2*(P)^(1/2)
  • #6
    aktyp
    Level 26  
    Kiepsko to widze trafo od bambina i 6L6,,, zapewne trafo sieciowe tez od bambina ??????
  • #7
    Beniekk
    Level 17  
    aktyp wrote:
    Kiepsko to widze trafo od bambina i 6L6,,, zapewne trafo sieciowe tez od bambina ??????


    dlaczego kiepsko to widzisz??
  • #8
    Teslacoil
    Level 19  
    qulet wrote:
    Mam jeszcze pytanie odnośnie mocy trafa.
    Kolega Beniekk napisał że to trafo jest 5W, gdzie indziej spotkałem się z opinią że 2,5W, a z jego wymiarów wnioskuje że ma aż 15W (przekrój rdzenia 23*23mm).
    A wnioskuje to na podzestawie wzoru
    Przekrój (w cm^2) = 1,2*(P)^(1/2)

    Dotyczy to transformatorów sieciowych (50 Hz). Dolna granica pasma akustycznego wymaga stosowania większych przekrojów rdzenia.
  • #9
    tszczesn
    Old radio specialist
    qulet wrote:
    Mam jeszcze pytanie odnośnie mocy trafa.
    Kolega Beniekk napisał że to trafo jest 5W, gdzie indziej spotkałem się z opinią że 2,5W, a z jego wymiarów wnioskuje że ma aż 15W (przekrój rdzenia 23*23mm).
    A wnioskuje to na podzestawie wzoru
    Przekrój (w cm^2) = 1,2*(P)^(1/2)


    Ten wzór nie stosuje się do tranaformatorów głośnikowych, ponadto zauważ, że transfdormator pracuje ze składową stałą, więc występuje dodatkowe podmagnesowanie rdzenia prądem stałym (m.in. dlatego transformator do wzmacniaczy SE musi mieć szczelinę, labo naprawdę duuuuży rdzeń). 6L6 to silna lampa - moc anody to 18W, a spoczynkowy prąd anodowy ma 55mA. Lampa ECL82 ma znacznie mniejsze wartości tych parametrów - zbyt duży prąd anody ma sznase nasycić rdzeń (będą duże zniekształcenia, zwłaszcza przy głosniejszym słuchaniu), ponadto jak transformator ma moc 2.5 (albo nawet 5W) to nie przeniesie 8-9W (a tyle można dostać z 6L6 w układzie SE ), pomijając już sprawę niedopasowania impedancji obciążenia do lampy (nie jest to specjalnie krytyczne, skutkuje generalnie zmniejszeniem mocy maksymalnej i sprawności wzmacniacza, ewentualnie też niewielkim wzrostem zniekształceń).
  • #10
    qulet
    Level 16  
    Dzięki za rady.
    Ale jeśli chodzi o zniekształcenia i nasycanie się rdzenia, to jest to o co mi właśnie chodzi, to ma być końcówka pod gitarę. Posiadam 100W lampę (Bisa 101) i zdecydowanie brzmienie tego bisa jest dużo gorsze niż np. wspomnianego Bambino czy starego radia lampowego (pomijając brumy które w dwóch ostatnich są nie do zniesienia).
    Odnośnie mocy trafa, to przypuszczam że może ono mieć 5W, wizualnie jest sporo większe od trafa głośnikowego które mam opisane jako 3W.
    Zdaje sobie z tego sprawę że trafo 5W nie przeniesie 8W.
    Czyli moc strat wyniesie jakieś 3W, czy trafo to wytrzyma??
  • #11
    aktyp
    Level 26  
    Dobierz tak napiecie anodowe do trafa glosnikowego i 6L6 zeby moc byla w normie [do 5W] sprubuj dwa trafa glosnikowe polaczyc rownolegle ze soba moze byc lepiej- zaznaczam ze jeszcze tego nie eksperymentowalem ale do gitary, czym wieksze znieksztalcenia to chyba lepiej.
  • #12
    tszczesn
    Old radio specialist
    qulet wrote:

    Ale jeśli chodzi o zniekształcenia i nasycanie się rdzenia, to jest to o co mi właśnie chodzi, to ma być końcówka pod gitarę. Posiadam 100W lampę (Bisa 101) i zdecydowanie brzmienie tego bisa jest dużo gorsze niż np. wspomnianego Bambino czy starego radia lampowego (pomijając brumy które w dwóch ostatnich są nie do zniesienia).
    Odnośnie mocy trafa, to przypuszczam że może ono mieć 5W, wizualnie jest sporo większe od trafa głośnikowego które mam opisane jako 3W.
    Zdaje sobie z tego sprawę że trafo 5W nie przeniesie 8W.
    Czyli moc strat wyniesie jakieś 3W, czy trafo to wytrzyma??


    No, ajk ci zależy na zneikształceniach wprowadzanych przez trafo to inna rzecz, ale tu ci nie pomogę, bo na zepsutych[1] wzmacniaczach się nie znam. Trafo wytrzyma dużo - uszkodzić je może temperatura (czyli naprawdę duży prąd musiałbyć przepuścić przez uzwojenie), albo przebicie (zbyt wysokie napięcie). W przypadku transformatorów głośnikowych czynnikiem limitującym rozmiary jest poziom zniekształceń a nie tracona moc.


    [1] Bo wzmacniacz który ma za zadanie zniekształcać dźwięk dobry nie jest ;)
  • #13
    qulet
    Level 16  
    Dzięki Tszczesny za rzeczową odpowiedź.
    Może nawet dziś złożę tę końcówkę, zasilacz już mam więc to będzie chwila.
    A tu jeszcze wrzucam dwa schematy. Zamierzam użyć tego z lampką 6l6 tyle że z możliwością przełączania trioda/pentoda (czy w zasadzie tetoda, trudno mi powiedzieć bo w wielu katalogach ta lampa nazywana jest pentodą, a spotkałem się z opiniami że to jest tetoda). Co powiecie na ten temat tych schematów?
    Acha i jeszcze jedno, bo jeśli chodzi o końcówki to jestem zupełnie ciemny. To dla mnie nieco dziwne że na katodę lamy el34 idzie napięcie i to w dodatku zmienne z żarzenia. Rezystory R22 i R23 jak dla mnie to powinny iść na masę, ale może się myle.
  • #14
    tszczesn
    Old radio specialist
    qulet wrote:

    A tu jeszcze wrzucam dwa schematy. Zamierzam użyć tego z lampką 6l6 tyle że z możliwością przełączania trioda/pentoda (czy w zasadzie tetoda, trudno mi powiedzieć bo w wielu katalogach ta lampa nazywana jest pentodą, a spotkałem się z opiniami że to jest tetoda). Co powiecie na ten temat tych schematów?


    6L6 to zasadniczo tetroda strumieniowa, choć może być traktowana jako pentoda (ze względu na elektrody ogniskujące).

    qulet wrote:
    Acha i jeszcze jedno, bo jeśli chodzi o końcówki to jestem zupełnie ciemny. To dla mnie nieco dziwne że na katodę lamy el34 idzie napięcie i to w dodatku zmienne z żarzenia. Rezystory R22 i R23 jak dla mnie to powinny iść na masę, ale może się myle.


    Najczęściej tak się montuje, ale podanie ich na katodę EL34 niczemu nie szkodzi, choć nie wiem czym takie nietypowe połączenie było podytktowane. Zamiast tych oporników (i analogicznych w schemacie z 6L6) możesz użyć potencjometru 100 - 200Ω, oporniki te służą do symetryzacji żarzenia, w celu minimalizacji przydźwięku 50Hz przenikającego z obwodu żarzenia, potencjometr umozliwi regulację na minimum przydźwięku.
  • #15
    qulet
    Level 16  
    Jeszcze raz dzięki.
    Zasadniczo będę żarzył prądem stałym, choć wiem że w przypadku lamp mocy nie jest to najlepszy pomysł ale chyba jej to nie zaszkodzi? Nie mam innej możliwości gdyż w zasilaczu mam stabilizator który zbija 9V do 6,3V, stabilizator jest bardzo mocny 7A i już go testowałem na 5 lampach ECC (0,3A na każdą) i na pewno wytrzyma.
  • #16
    tszczesn
    Old radio specialist
    qulet wrote:
    Jeszcze raz dzięki.
    Zasadniczo będę żarzył prądem stałym, choć wiem że w przypadku lamp mocy nie jest to najlepszy pomysł ale chyba jej to nie zaszkodzi?


    Nie jest to zły pomysł - lampie jest dokładnie wszystko jedno jakim napięciem jest żarzona. Żarzenie napięciem stałym pozwala za to na zlikwidowanie jednego źródła przydźwięku.

    Pamiętaj tylko o połączeniu żarzenia z resztą układu - żarzenie nie może być na potencjale nieokreślonym względem masy, ładunki pojawiające się na elementach obwodu żarzenia muszą zostać gdzieś odprowadzone. Najlepiej podłącz jedną z końcówek żarzenia do masy.
  • #17
    qulet
    Level 16  
    Jasna sprawa.
    PCB już zaprojektowałem za jakąś godzinkę będzie już polutowane.
    Dam znać jak poszło.
  • #18
    qulet
    Level 16  
    Wszystko złożyłem, ale generalnie gra to bardzo cicho (nawet przy bardzo dużym sygnale wejściowym) i coś jest nie w porządku.
    Musze zaznaczyć że lama której używam była pierwotnie przez kogoś polutowana bezpośrednio do nóżek i to dość inwazyjnie. Po rozlutowaniu powstały dziurki w tulejkach (nóżkach) i prawdopodobnie drucik od katody odlutował się w tej tulejce gdyż miałem zerowe napięcie na niej. Uporałem się z tym wlewając cynę do rurki.
    Ale mam kolejny problem gdyż napięcie na drogiej siatce jest wyższe niż na anodzie dopiero po zamianie opornika R10 na 18K (pierwotnie 1K) napięcie jest nieco niższe. Wydaj mi się że napięcie na S2 powinno być niższe o jakieś 30% względem anody, ale może się mylę. Czy to może być wina lampy.
  • #19
    studisat
    Tube radio receivers specialist
    Zadziała. rtlko szkoda lampy 6L6.... Czemu?
    Typowo ECL82 czy ECL86 ma max mocy wyjściowej odpowiednio 3,5 i 4W.
    Trafo od Bamibna i tak ograniczy moc wyjściową do max 2,5W.

    A lampy 6L6 w układzie SE da się wycisnąć ponad 6W. Szkoda tracić możłiwości tej lampy słabym trafem.
    Radzę poszukać trafa od lamp EL84. Niestety kłopotem będzie to, że 6L6 wymusi większy prąd anodowy. Więc znowu nie wykorzystamy w pełni zalet lampy 6L6.

    Ja użyłem w stestach dwóch traf od lampy EL84. Pierwotne połączyłem równolegle wtedy Ra jest około 2k5. A wtórne połączyłem szeregowo co dało mi 8 omów (trafa 5k0/4R0). Wtedy to ma jakiś sens. Ale potrzeba 4 traf. Opłaci się zakupić gotowe pod lampy 6L6.

    Jesłi juz chcesz uzyc traf od Bambina to użyj dwóch połączonych tak jak opisałem - na wyjściu będziesz miał 8 omów po stronie pierwotnej około 3,5 kilooma.

    katalogi podaja dwie wartości Ra w konfiguracji SE dla 6L6 - zarówno około 2,2kilooma - 2,5kiloma oraz 4,5 kiloomoa. Ponoć najlepsze rezultaty osiąga sie przy Ra 3k3 - tak w swoich książkach pisali rosjanie przy okazji omawiania lampy 6P3S.
  • #20
    qulet
    Level 16  
    Dzięki za radę.
    Ale mam na razie poważniejszy problem niż nie wykorzystana moc lampy, tym będę martwił się najwyżej później.
    Ustawiłem napięcia tak że na S2 ma o 35% mniej napicia niż na anodzie (dałem rezystor 50k), grało zdecydowanie głośniej ale i tak bardzo cicho. Gdy zwiększyłem napięcie z 250V (anoda) do jakiś 300V to ż nóżki (dokładnie nie wiem której ale była to S2 lub A) poszedł dymek, ale lampa działa. Proszę o rade.
    Nadmienię jeszcze że dwa posty wyżej to miało być R10 a nie R9 ale już poprawiłem.
  • #21
    OTLamp
    Tube devices specialist
    tszczesn wrote:

    Najczęściej tak się montuje, ale podanie ich na katodę EL34 niczemu nie szkodzi, choć nie wiem czym takie nietypowe połączenie było podytktowane.


    Takie połaczenie mogło być podyktowane zminimalizowaniem przydźwięku pochodzącego z żarzenia pądem zmiennym (może symetryzacja nie dawała zadowalającego efektu?). Włókna wszystkich lamp są połączone razem i mają potencjał katody lampy końcowej, a więc włókna lamp wstępnych są spolaryzowane wzglądem ich katod dodatnio, co powoduje, że diody katoda-włókno w pierwszej lampie 12AX7 i jednym systemie w drugiej, są spolaryzowane zaporowo. Jest to znany sposób na zminimalizowanie przydźwięku poprzez spolaryzowanie włókien dodatnim napięciem, przy czym wykorzystano tutaj do tej polaryzacji spadek napiecia na oporniku katodowym lampy końcowej.

    Pozdrawiam
  • #22
    studisat
    Tube radio receivers specialist
    Wiele poradników zazwyczaj poleca aby włókno żarzenia był pod stałym napięciem dodatim względem katod. Czemu - bowiem zawzepowsje kiepska co prawda ale jednak pasożytnicza dioda - której katodą jest włókno żarzenia a nodą katoda lampy. W efekcie może poplynąc mały prąd, który przy duzym wzmiocnieniu da brum. Dlatego nie włókno żarzenia będzie na poziomie powiedzmy 30V względem masy.
  • #23
    tszczesn
    Old radio specialist
    studisat wrote:
    Wiele poradników zazwyczaj poleca aby włókno żarzenia był pod stałym napięciem dodatim względem katod. Czemu - bowiem zawzepowsje kiepska co prawda ale jednak pasożytnicza dioda - której katodą jest włókno żarzenia a nodą katoda lampy. W efekcie może poplynąc mały prąd, który przy duzym wzmiocnieniu da brum. Dlatego nie włókno żarzenia będzie na poziomie powiedzmy 30V względem masy.


    I ta dioda ma jakiś mierzalny wpływ? Bo za to w katodach jest typowo dość niska oporność, do tego często zbocznikowana kondensatorem.
  • #24
    studisat
    Tube radio receivers specialist
    W stopniu wejściowym zapewne tak jeśli nie jest opornik katodowy nie jest zbocznikowany bo podpięto do niego sprzęzenie zwrotne.
    Mimo wszystko jest zalecenie - "ba radzieckich towarzyszy"
    W sumie to przy ściszonym wejściu potencjometrem taki stopień staje się wzmacniaczem o podstawie siatkowej.
    Wszystko zalezy od konfiguracji układu.

    Drobiazg ale eliminujem i tak dodatkowe źródło. Fragment włókna żarzenia jest jakby nie patrzeć katodą a katoda na wyzszym potencjale od włókna jest anodą. W scalakach taka pasożytnica bardzo kiepska dioda czy tranzystor mimo nawet niskich impedancji czasem potrafi wprowadzić w wariactwo cały scalak czesm aż do zniszczenia termincznego struktury.
  • #25
    qulet
    Level 16  
    Mniejsza o żarzenie.
    Czy koś może mi doradzić w kwestii mojego problemu. O którym pisałem powyżej.
  • #26
    Teslacoil
    Level 19  
    qulet wrote:
    Dzięki za radę.
    Ale mam na razie poważniejszy problem niż nie wykorzystana moc lampy, tym będę martwił się najwyżej później.
    Ustawiłem napięcia tak że na S2 ma o 35% mniej napicia niż na anodzie (dałem rezystor 50k), grało zdecydowanie głośniej ale i tak bardzo cicho. Gdy zwiększyłem napięcie z 250V (anoda) do jakiś 300V to ż nóżki (dokładnie nie wiem której ale była to S2 lub A) poszedł dymek, ale lampa działa. Proszę o rade.
    Nadmienię jeszcze że dwa posty wyżej to miało być R10 a nie R9 ale już poprawiłem.

    Lutowanie nóżek lampy prawdopodobnie ubiło próżnię. Sprawdź czy getter nie zbielał. Daj anodowe i zwróć uwagę, czy w okolicy katody nie ma jarzącej się poświaty. W S2 nie daje się więcej niż kilka kΩ. Dymek poszedł bo pewnie nie było pewnego styku na podstawce lub w nóżce po wcześniejszych "zabiegach". Co rozumiesz przez to, że lampa działa?
  • #27
    qulet
    Level 16  
    Nie jest to raczej wynikiem złego styku.
    Teraz już jestem pewny że dymek leciał z anody, a po chwili z przełącznika triode/pentode.
    Pisząc że lampa działa miałem na myśli to że po pójściu dymku podsłuchowo się nic nie zmieniło, a także wewnątrz rozgrzanej lampy nie widać nic niepokojącego. Ale największą zagadką jest dla mnie fakt (choć może to wnikać z rezystancji wewnętrznych lampy) że dając napięcie na anodę tylko przez opornik 220R i transformator głośnikowy (600R) mam na niej napięcie niższe niż na siatce do której napięcie doprowadzam przez 3 oporniki (ten sam 220R a potem 2x 1K.).
    Lampa rzeczywiście mogła stracić próżnię. Ale w końcu nawet gdy cyna puściła to drucik wchodzące do wewnątrz lampy są i tak zalane do koła szkłem, więc chyba raczej nie puściła, tym bardziej że kolor rozgrzej lampy jest zupełnie w normie.
  • #28
    tszczesn
    Old radio specialist
    qulet wrote:
    Nie jest to raczej wynikiem złego styku.
    Teraz już jestem pewny że dymek leciał z anody, a po chwili z przełącznika triode/pentode.


    Nie wiem co ci konkretnie zadymiło, ale możliwe, że dostałeś przebicie na podstawce lub przełączniku, wszystko zależy jak blisko siebie są elementy o znacząco różnych potencjałach (i jak są czyste!).


    qulet wrote:
    Pisząc że lampa działa miałem na myśli to że po pójściu dymku podsłuchowo się nic nie zmieniło, a także wewnątrz rozgrzanej lampy nie widać nic niepokojącego. Ale największą zagadką jest dla mnie fakt (choć może to wnikać z rezystancji wewnętrznych lampy) że dając napięcie na anodę tylko przez opornik 220R i transformator głośnikowy (600R) mam na niej napięcie niższe niż na siatce do której napięcie doprowadzam przez 3 oporniki (ten sam 220R a potem 2x 1K.).


    Lampa od lutowania bezpopśrednio cokołu próżni nie traci. Napięcia mierzysz jak - z dygnałem czy bez? Należy je mierzyć bez sygnału, oczywiście napięcie stałe. Sprawdź oporności oporników i uzwojenia, bo w sprawnym układzie taka sytuacja jak u ciebie nie ma prawa się dziać.
  • #29
    qulet
    Level 16  
    Mierzyłem napięcie stale bez sygnału wejściowego. Rezystancje mierzyłem ze 30 raz. Przeczyszczę jeszcze styki, wywalę przełącznik i zobaczę jeszcze raz.
    I dzięki bo przynajmniej wiem że ta sytuacja jest anormalna.
  • #30
    studisat
    Tube radio receivers specialist
    qulet wrote:
    Nie jest to raczej wynikiem złego styku.
    Teraz już jestem pewny że dymek leciał z anody,
    Przesz szkło lampy????. Chyba z doprowadzenia do anody. A czy anoda sie rozgrzałą do czerwoności?
    qulet wrote:

    a po chwili z przełącznika triode/pentode.
    - cztyli tak naprawdę mioałeś wzarcie do masy. Chyba że dałeś jakiś delikatny przełącznik ktory np. 100mA nie wytrzymuje. Takie małe z dźweidienga wyrzymuja 2A. A raczej takiego natęzenia prądu by trafo anodowe nie dostarczyło.
    qulet wrote:

    Pisząc że lampa działa miałem na myśli to że po pójściu dymku podsłuchowo się nic nie zmieniło, a także wewnątrz rozgrzanej lampy nie widać nic niepokojącego. Ale największą zagadką jest dla mnie fakt (choć może to wnikać z rezystancji wewnętrznych lampy) że dając napięcie na anodę tylko przez opornik 220R i transformator głośnikowy (600R) mam na niej napięcie niższe niż na siatce do której napięcie doprowadzam przez 3 oporniki (ten sam 220R a potem 2x 1K.).
    to normalne.
    Znacznie większy prąd płynie przez anodę niż przez siatkę drugą - to chyba logiczne - bo po co tracić moc na zasilanie siatki drugiej niż na anodę w obwodzie, której jest trafo głośnikowe. Sprawdź noty katalogowe to dowiesz się o proporcjach wzajemnych prądu anody i siatki. Powiem, ze w bez sygnału jest nawet często ponad dzięsieciokrotnie mniej dla siatki drugiej niż dla anody.
    Jak narazie nie uszkodziłeś siatek drugich - one nie wtrzymują przejęcia całego prądu który normalnie płynąłby przez anodę.
    A jakie jest napięcie na siatce pierwszej względem katody???? Może tu jest problem ze masz przebicie z porzedniego stopnia i lampa jest zmuszana do pracy ze znacznie wiekszym natężeniem prądu.
    qulet wrote:

    Lampa rzeczywiście mogła stracić próżnię. Ale w końcu nawet gdy cyna puściła to drucik wchodzące do wewnątrz lampy są i tak zalane do koła szkłem, więc chyba raczej nie puściła, tym bardziej że kolor rozgrzej lampy jest zupełnie w normie.

    Lutowanie nie uszkodzi bańki. Fakt ze w zasadzie to nie przylutujesz do nóżek nic nie majac specjalnych topników albo roztworu ZnCl2 w kwasie solnym. zemu lutowałeś? Podstawki są łatwe do kupienia. Podejrzewam że Twoje problem w więszości leżą po stornie niestarannego montażu. Wbrew pozorom pozostałosci po lutowaniu przy nozkach lampy mogą dać taki sam efekt jak przebivie kondesatora sprzęgajacego - czyli dodatnie napięcie na siatce względem katody....
    Długie przewody mogą jeszcze spowodować wzbzudzeni stopnia mocy.
    śropdki zaradcze - w doporowadzeniu do siatki pierwszej jak najbliżej doporwadzenia dolamy lutujesz opornik 2k2 - 4k7 małej mocy - przez który dorpowadzasz sygnały do siatki. Opornik upływowy siatki ma z nią kontakt przez ten dodatkowy opornik. Ten dodatkowy opornik wraz pojemnościami wewnarz lamy stanowi fitr tłumiący częstotliwości radiowe.
    Siatkę druga zawsze opłaca się zasilać przez opornik o oporze 100 do 1000 omów - też podłączony jak najbliżej wyprowadzenia lampy. Jeśli lampa pracuje w układzie pentody to pomiędzy siatka drugą a masa warto dać kondesator = elektrolit 100 mikro i równolegle 100nF.
    Czasem jest koneiczne danie opornika o wartości około 10 - 33 omów w doporwadzeniu do anody albo taki sam w dorpowadzeniu to katody ale nie zbocznikowany kondesatorem. to raczej jest zbędne w przpyakdu lamp jak EL84. Ale innych lamp jak wizyjne lub od odchylania już to jest konieczne.

    Typowo przez EL84 nawet przy 370V na anodzie nie popłynie większy prąd w katodzie niż 80mA. Jesli jest większy niz 100mA to masz jakiś błąd w połączeniach - złe wartości elementów, przebicie napięcia anodowego do siatki sterującej.
    Ukłądy lmapowe są tyle proste ze raczej nie jest trudno zlokalizować błąd lub uszkodzenie. Owszem trudniej wyczuć np wzbudzenie sie wzmacniacza
    - ale to łatwo sprawdzić - gdyby btło tam opczko magiczne to pokazałoby zawsze przestrerowanie.