Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Słaby kocioł CO, jak się ratować

Reynald 19 Jan 2021 15:30 1257 31
Bosch Black Friday
  • #1
    Reynald
    Level 6  
    Dzień dobry, w domu posiadam kocioł Pereko ksw plus 12 kW. Według producenta, powierzchnia ogrzewana to 100-120m?, ja mam w domu ponad 180m?, nie pytajcie kto założył taki kocioł. Problem jest taki, że w mrozy nie potrafię wygrzać domu, aby utrzymać 60 stopni na kotle muszę co godzinę dokładać dwie łopaty węgla. Przez 6 godzin spalam 40 kg dobrej jakości wysokokalorycznego węgla kamiennego, prawie 1000 zł/tona. Na piętrze komin jest gorący i stąd takie wnioski, że kocioł jest po prostu bardzo słaby i większość opału idzie w komin, nie znam się aż tak, ale ten kocioł ma bardzo mały płaszcz wodny. Jest jakaś szansa, żeby przy tym kotle nie marnować tyle opału, jakieś wskazówki, rady? Znajomy tym samym węglem zasypuje kocioł i trzyma mu 10h, ja o takim wyniku mogę pomarzyć. Dodam, że mam cały dom ocieplony.
    Kamery 3D Time of Flight - zastosowania w przemyśle. Darmowe szkolenie 16.12.2021r. g. 10.00 Zarejestruj się
  • Bosch Black Friday
  • #2
    trojan 12
    Level 33  
    Coś jest nie tak z samym paleniem, jakie nastawy, miarkownik, wentylator, regulacja na wlocie do komina?
    Sposób palenia?
  • #3
    BUCKS
    Level 39  
    Reynald wrote:
    Według producenta, powierzchnia ogrzewana to 100-120 m²

    Producenci zwykle podają przelicznik 100W/m2 ale w nowoczesnych budynkach taka wartość jest przesadzona.
    Jeśli przyjmiemy 60W/m2 dla dobrze ocieplonego budynku to dla 180m2 masz 10,8kW na mrozy -20.
    Posiadając kocioł 12kW to wychodzi 12000W / 180m2 = 66,66W/m2, co dla ocieplonego budynku moim daniem jest OK.

    Co do szczegółów Twojego problemu to się nie wypowiadam, bo kotły na paliwa stałe to nie temat mojego zainteresowania.
  • #4
    sosarek

    Level 43  
    Byś miał porównanie - to jakbyś Maluchem ciągnął wagon węgla - niby się da ale jakim kosztem i jak bardzo jest to efektywne?
    Ogranicz ilość ogrzewanych pomieszczeń albo zmień kocioł.
  • #5
    User removed account
    Level 1  
  • #6
    trojan 12
    Level 33  
    Dzięki za link ale nie zauważyłem regulacji do wentylatora. Mylę się że jej nie ma?
  • #7
    rafbid
    Level 33  
    W czopuchu przestawić zasuwę tak żeby komin mniej ciągnął ale żeby się nie dymiło. Zwiększyć przepływ wody przez kocioł.
  • Bosch Black Friday
  • #8
    Reynald
    Level 6  
    trojan 12 wrote:
    Coś jest nie tak z samym paleniem, jakie nastawy, miarkownik, wentylator, regulacja na wlocie do komina?
    Sposób palenia?.

    Palę od góry i czasami od dołu jak brak czasu. Miarkownika brak, wentylatora brak. regulacja na wlocie komina przymknięta po rozpaleniu.

    Awyrdonyt wrote:
    Sposób palenia najgorszy z możliwych - 2 łopaty węgla na żar, a kocioł prawie na pewno zasypowy.
    Do tego pewnie grzejniczki blaszane zamiast żeliwnych?
    Kolega się nie przejmuje, mrozu już nie będzie, więc do końca sezonu będzie węgla mniej wychodzić.
    A kocioł pewnie ten Link?


    Grzejniki blaszane, Dorzucam tak, jak już wypali się prawie cały zasyp, średnio po 5 godzinach. Kocioł to nie ten z linku, ma jeszcze mniejszy płaszcz wodny, brak dmuchawy itd. ma już około 15 lat. Ten co podałeś w linku, stoi nowy na palecie w garażu i zastanawiam się czy go zakładać czy od razu sprzedać. Co sądzicie o nim?

    Quote:
    W czopuchu przestawić zasuwę tak żeby komin mniej ciągną ale żeby się nie dymiło. Zwiększyć przepływ wody przez kocioł.


    Jak zwiększyć przepływ wody - na pompie co?
  • #9
    Zbigniew Rusek
    Level 36  
    Kocioł ma 15 lat? Pewnie w środku jest bardzo brudny, w dużej mierze przepalony i jego sprawność drastycznie spadła. Wyobrażam sobie, jak musza być zakamienione rurki płaszcza wodnego (przez to spada sprawność).
  • #10
    Plumpi
    Heating systems specialist
    Zbigniew Rusek wrote:
    Kocioł ma 15 lat? Pewnie w środku jest bardzo brudny, w dużej mierze przepalony i jego sprawność drastycznie spadła. Wyobrażam sobie, jak musza być zakamienione rurki płaszcza wodnego (przez to spada sprawność).


    A skąd ten kamień miałby się tam wziąć?
    Przecież to nie jest kocioł parowy do którego cały czas podawana jest świeża woda.

    Co zaś autora wątku - kocioł stary, zabrudzony, a obecnie węgiel bardzo lichy i drogi.
    Jak masz możliwość zmień ogrzewanie na gazowe, będzie taniej.
  • #11
    trojan 12
    Level 33  
    Załóż miarkownik ciągu, na regulacji małej klapki wkręć trochę śrubę żeby nie zamykało całkiem powietrza, ustaw miarkownik na 55* dolna temperatura bo zasmołowałeś kocioł. Przy podanym sposobie palenia jak wrzucisz od razu dużo węgla drastycznie spada temperatura spalania.
    Rozpal drewnem żeby piec się zagrzał i dopiero zasyp.
    Samego przelotu do komina tyle nie dłamś.
  • #13
    Reynald
    Level 6  
    trojan 12 wrote:
    Załóż miarkownik ciągu, na regulacji małej klapki wkręć trochę śrubę żeby nie zamykało całkiem powietrza, ustaw miarkownik na 55* dolna temperatura bo zasmołowałeś kocioł. Przy podanym sposobie palenia jak wrzucisz od razu dużo węgla drastycznie spada temperatura spalania.
    Rozpal drewnem żeby piec się zagrzał i dopiero zasyp.
    Samego przelotu do komina tyle nie dłamś.



    Na wiosnę założę miarkownik i zobaczę różnice. Spróbuję jeszcze jutro wyskrobać dokładnie kocioł z brudu. Jeszcze tylko pytanie co do kotła, który podał kolega wyżej w linku. Opłaca się go montować? Stoi u mnie już kilka lat i tylko rdzewieje, zastanawiam się czy w przyszłości założyć ten czy kupić jakiś z wyższej półki?
  • #14
    trojan 12
    Level 33  
    Moje zdanie- ale tylko moje: kupić palnik na pellet automat z zapalarką (rynnowy) i zamontować do nowego kotła. 2 zalety- kocioł pracuje 24/7 bez dokładania (może mieć mniejszą moc), sam się gasi i rozpala i będzie spełniał nowe wymagania klasy 5.
    Na palnik dotacja z programu "czyste powietrze".
    Zostanie trochę kasy na fotowoltaikę.50% max 5000zł (z dotacji).
  • #15
    Plumpi
    Heating systems specialist
    trojan 12 wrote:
    Moje zdanie- ale tylko moje: kupić palnik na pellet automat z zapalarką (rynnowy) i zamontować do nowego kotła. 2 zalety- kocioł pracuje 24/7 bez dokładania (może mieć mniejszą moc), sam się gasi i rozpala i będzie spełniał nowe wymagania klasy 5.
    Na palnik dotacja z programu "czyste powietrze".
    Zostanie trochę kasy na fotowoltaikę.50% max 5000zł (z dotacji).


    Spalania pelletu w takim kotle węglowym to zły pomysł, ponieważ koszt pelletu wyjdzie dużo wyższy od węgla.
    Kotły pelletowy i węglowy mają inną konstrukcję wymiennika. Poza tym kocioł na pellet aby grzać oszczędnie musi współpracować z dużym buforem.
    Fotowoltaika z całą pewnością się przyda dla takiego kotła, bo bez dużego bufora kocioł będzie się często rozpalał i wygaszał, częste rozpalanie się kotła i wygaszanie spowoduje, że kocioł więcej będzie grzany prądem niż pelletem. :)
    Jeżeli ma być pellet to tylko typowy kocioł pelletowy z palnikiem pelletowym + bufor.
    Tylko wtedy jest szansa obniżyć koszty ogrzewania poniżej kosztów węgla.

    Wszystko przez to, że pellet jest drogi - ceny porównywalne z węglem lub nieco wyższe, a jego wartość opałowa jest dużo niższa. Aby uzyskać tyle samo energii z pelletu co z węgla to trzeba go spalić o ok. 30-50% więcej niż węgla.

    Zrównanie kosztów ogrzewania pelletem można uzyskać tylko i wyłącznie wyższą sprawnością spalania, a tą uzyskuje się inną konstrukcją wymiennika oraz buforem, dzięki któremu kocioł rozpala się i wygasza o wiele rzadziej w ciągu doby.

    Rezystor240 wrote:
    Plumpi wrote:
    Jak masz możliwość zmień ogrzewanie na gazowe, będzie taniej.


    Chyba wygodniejsze, ale tańsze gazem?


    Obecnie ogrzewanie gazowe gazem z sieci jest tańsze od ogrzewania węglowego.
    Jeżeli nie ma gazu z sieci to alternatywą jest gaz z butli. Koszty ogrzewania gazem z butli są porównywalne do ogrzewania pelletem. Może nieznacznie wyższe.
  • #16
    trojan 12
    Level 33  
    Ekogroszek ma 24-25 MJ/kg,
    pellet ma 18-20 MJ/kg,
    tylko niech ktoś znajdzie taki węgiel co ma 24-25 MJ/kg.
    U kolegi pracuje kocioł 20 kW (przewymiarowany) bo akurat taki był na wyprzedaży i pracuje bez żadnego bufora.
    Pomimo wzrostu cen pelletu dalej nim pali chociaż ma kocioł gazowy czyli jednak taniej i to dużo.
    Jego brat na takim samym domu ma zasypowy węglowiec (bo taniej) i niestety wydaje więcej za zimę i dodatkowo ma kupę popiołu.
    Bufor spowoduje tylko tyle że schłodzimy piec poniżej 55*C a to na dobre mu nie wyjdzie.
  • #17
    BUCKS
    Level 39  
    sosarek wrote:
    Byś miał porównanie - to jakbyś Maluchem ciągnął wagon węgla - niby się da ale jakim kosztem i jak bardzo jest to efektywne?

    Zakładając, że zapotrzebowanie na ciepło dla -20 wynosi 10,8kW to średnio w sezonie będzie potrzebował poniżej 5,4kW, więc dla kotła 12kW jest to poniżiej 50% mocy maksymalnej, więc analogia z Maluchem i wagonem węgla jest naciągana.

    trojan 12 wrote:
    Bufor spowoduje tylko tyle że schłodzimy piec poniżej 55*C a to na dobre mu nie wyjdzie.

    Bez przesady, można spokojnie dać zawór mieszający, który będzie pilnował temperaturę powrotu i chronił kocioł przez zbyt chłodnym powrotem. Nie jest to żadna wiedza tajemna tylko normalne rozwiązania funkcjonujące na rynku.
  • #18
    trojan 12
    Level 33  
    Z zaworem mieszającym całkowicie się zgadzam. Bufor zdecydowanie nie. Kocioł musi zapalać się często na krótki czas.
    Co do przeróbki kotłów węglowych na pellet widziałem parę konstrukcji.
    Wypalona dziura w płaszczu wodnym 20 cm nad rusztami jest najczęstsze bo dobrze spawać.

    Palnik jest do zamontowania poniżej rusztu wodnego który odbiera ciepło prosto z palnika.
    Na rusztach układa się cegłę szamotową na środku żeby spaliny szły koło ścianek kotła a nie środkiem nie oddając ciepła. Pierwsza warstwa 2 cegły na kant.
    No ale w takim rozwiązaniu trzeba podnieść kocioł do góry a tego się nie chce zrobić.
  • #19
    Michał643
    Level 25  
    Reynald wrote:
    Problem jest taki, że w mrozy nie potrafię wygrzać domu

    No i ciekawy jestem jaka jest temperatura?
    20 stopni?
  • #20
    Plumpi
    Heating systems specialist
    trojan 12 wrote:
    Ekogroszek ma 24-25 MJ/kg,
    pellet ma 18-20 MJ/kg,
    tylko niech ktoś znajdzie taki węgiel co ma 24-25 MJ/kg.


    Po pierwsze ekogroszek ma wartość opałową od ok 24-29 MJ/kg. Ekogroszek o wartości opałowej poniżej 24MJ/kg ma problemy ze spalaniem i trudno w ogóle utrzymać żar w retorcie. Da się go spalać tylko w niektórych kotłach retortowych tj. w tych, które przystosowane są do spalania miału np. palniki w pełni żeliwne Ekoenergia, Brucer, Ogniwo. Przy czym węgiel o wartości opałowej 24-25 MJ/kg.

    Natomiast wartość opałowa pelletu waha się od ok. 16-20 MJ/kg, ale pellet ma właściwości higroskopijne. Po prostu wchłania wilgoć z powietrz, a wartość opałowa podawana przez producentów podawana jest dla całkiem suchego pelletu, czyli dla wilgotności 0%. Kupując pellet o najwyższej wartości opałowej 20 MJ/kg nie oznacza to, że taką wartość opałową będzie on miał w Twojej kotłowni, ponieważ wartość opałowa jest mocno uzależniona od wilgotności pelletu. Jeżeli wchłonie on z powietrza przykładowo 20% wilgotności to jego wartość opałowa nie będzie już 20 MJ/kg lecz 15,7 MJ/kg. Wszystko przez to, że podczas spalania część energii będzie zużyta do odparowania wody zawartej w pellecie.
    W przypadku ekogroszku z węgla kamiennego nie ma on właściwości higroskopijnych, a polany wodą szybko wysycha. Natomiast węgiel czeski jest jak gąbka i nasączony wodą potrafi zatrzymać w sobie nawet do 30% wody.

    trojan 12 wrote:

    U kolegi pracuje kocioł 20 kW (przewymiarowany) bo akurat taki był na wyprzedaży i pracuje bez żadnego bufora.
    Pomimo wzrostu cen pelletu dalej nim pali chociaż ma kocioł gazowy czyli jednak taniej i to dużo.
    Jego brat na takim samym domu ma zasypowy węglowiec (bo taniej) i niestety wydaje więcej za zimę i dodatkowo ma kupę popiołu.


    Kolega pali pelletem, bo widać nie ma alternatywy i za dużo zainwestował, aby teraz zmieniać system grzewczy.
    Poza tym zapytaj kolegi ile dodatkowo zużywa prądu do rozpalania pelletu.
    Aby rozpalić pellet, grzałka elektryczna o mocy 300W musi pracować od ok. 1 do 2 min.
    Bez bufora kocioł taki musi się rozpalać po kilkadziesiąt czy nawet kilkaset razy na dobę. Załóżmy, że rozpala się średnio 50 razy na dobę przez cały okres grzewczy. Oczywiście jak będą niższe temperatury zewnętrzne to ilość rozpaleń ba dobę będzie niższa, a jak będzie cieplej to ilość rozpaleń będzie wyższa.
    Przyjmijmy średni czas rozpalania 1,5 min. Daje nam to 1 godz. 15min. pracy na dobę. W tym czasie grzałka będzie potrzebować 0,375 kWh energii
    W ciągu miesiąca daje nam to 11,25kWh co daje nam koszt ok. 7-7,50zł.
    Może nie dużo, ale jak ktoś ma przewymiarowany kocioł instalację z cienkich rur i grzejniki panelowe to kocioł potrafi się rozpalać nawet co kilka-kilkanaście minut co daje nawet kilkaset razy na dobę, a tym samym kilkakrotnie wyższe koszty za energie elektryczną. Poza zużyciem prądu każde rozpalanie to spalanie pelletu z bardzo niską sprawnością.

    Poza tym o zużyciu opału decyduje wiele czynników, a niektórymi z nich są: jakość ocieplenia domu, ogrzewana powierzchnia, jakość wentylacji, preferencje temperaturowe w domu, sposób ogrzewania (grzejniki / podłogówki).

    trojan 12 wrote:

    Bufor spowoduje tylko tyle że schłodzimy piec poniżej 55*C a to na dobre mu nie wyjdzie.


    Nie wiem skąd czerpiesz tego typu, nieprawdziwe informacje?
    Wiesz co to są: zawór temperaturowy czy laddomat?
    Widzisz rzeczywistość jest wręcz odwrotna: bufor zapewnia nie tylko wyższą sprawność kotła i mniejsze zużycie prądu do rozpalania, ale także i mniejszą korozję kotła. Warunkiem jest zamontowanie zaworu temperaturowego lub laddomatu pomiędzy kotłem, a buforem.


    trojan 12 wrote:
    Z zaworem mieszającym całkowicie się zgadzam. Bufor zdecydowanie nie. Kocioł musi zapalać się często na krótki czas.


    Możesz rozwinąć tę myśl że kocioł musi się zapalać często na krótki czas?
    Bo jakoś wydaje mi się, że znamy całkiem inne prawa fizyki :)
    Poza tym po co komuś zawór temperaturowy jak nie będzie bufora?
  • #21
    Reynald
    Level 6  
    Michał643 wrote:
    No i ciekawy jestem jaka jest temperatura?
    20 stopni?


    No i to jest dobre pytanie. W pomieszczeniach gdzie jest komin, jest ok i mam spokojnie do 23 stopni. Gorzej jest na korytarzu i w pomieszczeniach które są na końcu instalacji, najzimniej to będzie około 17 stopni. Im dalej do końca obiegu tym grzejniki są zimniejsze od dołu. Problem jest też taki, że nawet na początku układu grzejniki sa ciepłe w 3/4 powierzchni, niektóre grzeją 1/3 powierzchni i już nie wiem czy to wina kotła, pompy, bańki powietrza itd. Co roku je odpowietrzam i nigdzie nie ucieka powietrze..
  • #22
    trojan 12
    Level 33  
    Ma piec bez grzałki do rozpalania (chodzi jako automat). Kolega nie miał styczności z pelletem (pakowany w szczelne worki po 15 kg) więc nie nasiąka. Palety pakowane są w folię stretch.
    Podana kaloryczność węgla to tylko marzenie i nawet o dobrym ekogroszku.To co podają przy sprzedaży ma chyba tylko antracyt 29 MJ /kg i to najlepszy.
    Nim się nie pali w domowym piecu bo jest za drogi i też nie ulegajmy reklamie to co sprzedają jako antracyt?

    Odpowiadając na energetyczność pelletu- jest coś takiego jak 16MJ/kg ale to z topinamburu, łuski słonecznika, wierzby energetycznej, słomy, siana. To jednak niewiele ma wspólnego z pelletem.
  • #23
    rafbid
    Level 33  
    Reynald wrote:
    Jak zwiększyć przepływ wody - na pompie co?
    Tak na pompie co.
    Reynald wrote:
    Dorzucam tak, jak już wypali się prawie cały zasyp, średnio po 5 godzinach.
    Możesz spróbować zrobić tak jak się dorzucało do pieców kaflowych żar przesunąć do tyły a węgiel dosypać z przodu
    Reynald wrote:
    Spróbuję jeszcze jutro wyskrobać dokładnie piec z brudu.
    Najlepiej kocioł czyści drobny łańcuch. Do końca pręta przyspawać łańcuch. Wyjdzie przyrząd na kształt litery T i wkręcić w wiertarkę.
    Reynald wrote:
    W pomieszczeniach gdzie jest komin, jest ok i mam spokojnie do 23 stopni. Gorzej jest na korytarzu i w pomieszczeniach które są na końcu instalacji, najzimniej to będzie około 17 stopni. Im dalej do końca obiegu tym grzejniki są zimniejsze od dołu.
    Też miałem problem z nie równym grzaniem. Pomagało przykręcenie grzejników najmocniej grzejących, żeby te słabiej grzejące mogły lepiej się rozgrzać. Obecnie mam założone na grzejnikach głowice termostatyczne i we wszystkich pomieszczeniach jest jednakowa temperatura.
  • #24
    Plumpi
    Heating systems specialist
    trojan 12 wrote:
    Ma piec bez grzałki do rozpalania (chodzi jako automat).


    Kolego nie pisz bajek. Każdy kocioł pelletowy ma rozpalarkę elektryczną, aby mógł "chodzić jako automat".

    trojan 12 wrote:

    Kolega nie miał styczności z pelletem (pakowany w szczelne worki po 15 kg) więc nie nasiąka.

    Podana kaloryczność węgla to tylko marzenie i nawet o dobrym ekogroszku.To co podają przy sprzedaży ma chyba tylko antracyt 29 MJ /kg i to najlepszy.
    Nim się nie pali w domowym piecu bo jest za drogi i też nie ulegajmy reklamie to co sprzedają jako antracyt?



    Akurat kolega miał styczność z pelletem. To raczej Kolega jej nie miał, bo gdyby miał to by wiedział, że w trakcie produkcji pelletu musi on mieć pewien poziom wilgoci, aby mogły się posklejać granulki, a do tego worki nie są hermetyczne tylko mają malutkie dziurki tzw. mikrowentylację, po to, żeby odprowadzić z worka nadmiar wilgoci. Od warunków składowania i magazynowania zależy wilgotność peletu jaki trafia do klienta.

    Poza tym pellet się wysypuje z worka i wsypuje do zbiornika w którym znów ma styczność z powietrzem.
    Ponadto Kolega nawet sobie nie zdaje sprawy jaki często potrafią sprzedawać syf - pellet, który nie dość, że ma mocno zaniżoną wartość opałową, który potrafi pęcznieć i się rozsypywać to jeszcze potrafi tworzyć spieki, które zapychają palnik. Oczywiście są pellety dobrej jakości, ale taki pellet kosztuje 1000-1200zł za tonę.
    W takiej cenie jest też ekogroszek o wartości opałowej 29 MJ/kg.

    Jak chcesz porównywać opały to porównuj opały w zbliżonej cenie.
    Jak weźmiesz pod uwagę węgiel w cenie 800zł to weź także pod uwagę pellet w tej cenie, a w tej cenie pellet jest lichy.
    Nie namawiam tutaj do ekogroszku, bo węgiel to już przeżytek, smród i syf i biorąc pod uwagę tylko węgiel i pellet to z cała pewnością wybrałbym pellet, bo jest lepszy choć może wychodzić znacznie drożej jak w domu są grzejniki i nie ma bufora.

    Ale gloryfikowanie pelletu, choć jest bardziej ekologiczny i czystszy od węgla jest bezsensowne, ponieważ o wiele lepszym rozwiązaniem są kotły gazowe. Czystsze, tańsze w eksploatacji i co najważniejsze kompletnie bezobsługowe dla użytkownika. Są też pompy ciepła, które mogą zapewnić jeszcze niższe koszty eksploatacji i jeszcze większą czystość. I jeżeli nie mamy możliwości zainstalowania pompy ciepła czy kotła gazowego to możemy wybierać pomiędzy lepszym lub gorszym złem.
  • #25
    trojan 12
    Level 33  
    Mam niedaleko producenta kotłów na pellet. Do uzyskania certyfikatu musiał mieć dobry pellet.
    Jak kolega chce to za 850 zł / tonę mogę przywieść ile chce byle nie w kilogramowych opakowaniach.
    Będzie to pellet dębowy czyli bardzo ciemny ale z certyfikatem kaloryczności. Możemy wybrać dowolny worek i pojechać do laboratorium.
    A piec bez zapalarki- zapraszam do oglądnięcia, 50 m od mojego domu. Użyję nawet rodzimej polskiej waluty (0,75l) żeby wygasił piec do oglądnięcia.
    Wracając do tematu- przedstawiłem możliwość dla autora i czy z niej skorzysta to jego wybór.

    A co do styczności z pelletem to akurat mam styczność bo do własnych potrzeb mam maszynę 7,5 kW. Trociny mam z tartaku za darmo i to z taśmowego to nie trzeba rozdrabniać. Nie tłumaczę całego procesu technologicznego bo teraz zakup takiej maszyny?
    Wpiszcie pelleciarka 7,5 Kw w wyszukiwarce i dowiecie się ceny. To nie wszystko do produkcji.
    Koszt prądu na tonę produkcji to 100zł ale to nie koniec, kiedyś sito (matryca) czy rolki zużyją, olej też trzeba wymienić.
    Cena matrycy fi 200 powala: 1000- 1200zł.

    Tak dla wyjaśnienia:
    Nie produkuję pelletu na sprzedaż, nie oferuję pelletu na sprzedaż, nie reklamuję się jako producent pelletu, nie jestem zainteresowany szkoleniem w zakresie produkcji pelletu, zakupu maszyn i to wszystko jedno jakiego producenta, nie produkuję kotłów na pellet, nie jestem zainteresowany zwiększeniem swojej produkcji pelletu.
    Mogę tylko polecać jako odnawialne źródło energii. Wściekam się tylko na spalanie owsa w takich piecach bo to marnowanie żywności.
    Używam maszyn tylko do produkcji na własne potrzeby i już się zwróciły dość dawno.
    Podanie typu kotła, producenta kotła, typu palnika, producenta sterownika jest reklamą wyraźnie zakazaną w regulaminie.
  • #26
    Xaveri
    Level 17  
    Ten "nowy" kocioł co masz to pozaklasowy jest? Lepiej dowiedz się jakia uchwała antysmogowa obowiązuje tam gdzie mieszkasz bo np. w Mazowieckim od 2023 roku nie można będzie palić w kotłach pozaklasowych, a od 2028 w kotłach klasy niższej niż 5. Czyli jak masz kocioł klasy pierwszej to możesz do 2028 palić, ale jak pozaklasowy to już nie opłaca się montować bo 2 zimy i do wyrzucenia na złom.

    Edit: Z filmiku na YT wynika (tabliczka znamionowa), że ten co masz to I klasa emisji, czyli do 2028 można w tym palić, 6,5 sezonu.

    Kocioł na pellet czy nie na pellet bez bufora (gdy nie pracuje na parametrach nominalnych) nie spełni klasy 5. Chyba, że w deklaracji producenta, a nie w rzeczywistości. Ale jak wiadomo - papier wszystko przyjmie.
  • #27
    Plumpi
    Heating systems specialist
    trojan 12 wrote:
    Mam niedaleko producenta kotłów na pellet. Do uzyskania certyfikatu musiał mieć dobry pellet.
    Jak kolega chce to za 850 zł / tonę mogę przywieść ile chce byle nie w kilogramowych opakowaniach.
    Będzie to pellet dębowy czyli bardzo ciemny ale z certyfikatem kaloryczności. Możemy wybrać dowolny worek i pojechać do laboratorium.
    A piec bez zapalarki- zapraszam do oglądnięcia, 50 m od mojego domu. Użyję nawet rodzimej polskiej waluty (0,75l) żeby wygasił piec do oglądnięcia.
    Wracając do tematu- przedstawiłem możliwość dla autora i czy z niej skorzysta to jego wybór.


    To może napisz co to za kocioł, jakiej firmy, jaki model i z jakim palnikiem.
    Widzisz, zaletą kotłów pelletowych poza inną budową wymiennika zapewniającą wyższą sprawność jest właśnie samoczynne rozpalanie palnika i brak trybu podtrzymania żaru. Dzięki temu kotły te pomimo wyższej ceny opału od ekogroszku zapewniają większą efektywność i porównywalne koszty do ekogroszku lub nawet nieco niższe.
    Ale warunkiem uzyskania takich parametrów jest właśnie rozpalarka i bufor ciepła.
    Buforem ciepła nie zawsze musi być dodatkowy zbiornik z wodą. Takim buforem może być ogrzewanie podłogowe + objętość wodna kotła.
    Kotły pelletowe z palnikami rynnowymi czy retortowymi to są tylko protezy kotłów pelletowych, bo tak naprawdę wywodzą się wprost z kotłów uniwersalnych, które były przystosowane do spalania ekogroszku, miału i pelletu.
    Choć da się w nich spalać pellet to efektywność takich kotłów jest dużo niższa od efektywności kotłów z typowym palnikiem pelletowym i automatycznym rozpalaniem i tym samym koszty eksploatacji są także wyższe.
    Tak się składa, że sam nawet eksploatowałem taki kocioł uniwersalny, przystosowany do spalania pelletu, zrębków drewna czy zboża. Ba.... nawet byłem serwisantem tych kotłów i pracowałem dla producenta tych kotłów oraz palników.

    trojan 12 wrote:

    A co do styczności z pelletem to akurat mam styczność bo do własnych potrzeb mam maszynę 7,5 kW. Trociny mam z tartaku za darmo i to z taśmowego to nie trzeba rozdrabniać. Nie tłumaczę całego procesu technologicznego bo teraz zakup takiej maszyny?
    Wpiszcie pelleciarka 7,5 Kw w wyszukiwarce i dowiecie się ceny. To nie wszystko do produkcji.
    Koszt prądu na tonę produkcji to 100zł ale to nie koniec, kiedyś sito (matryca) czy rolki zużyją, olej też trzeba wymienić.
    Cena matrycy fi 200 powala: 1000- 1200zł.


    Czyli dobrze zrozumiałem, że chcesz sprzedać pellet po 850zł za tonę, który sam produkujesz z trocin, które masz za darmo?
    Bo jakoś nie bardzo rozumiem te Twoje wywody.

    Dodano po 20 [minuty]:

    Xaveri wrote:
    Ten "nowy" kocioł co masz to pozaklasowy jest? Lepiej dowiedz się jakia uchwała antysmogowa obowiązuje tam gdzie mieszkasz bo np. w Mazowieckim od 2023 roku nie można będzie palić w kotłach pozaklasowych, a od 2028 w kotłach klasy niższej niż 5. Czyli jak masz kocioł klasy pierwszej to możesz do 2028 palić, ale jak pozaklasowy to już nie opłaca się montować bo 2 zimy i do wyrzucenia na złom.

    Edit: Z filmiku na YT wynika (tabliczka znamionowa), że ten co masz to I klasa emisji, czyli do 2028 można w tym palić, 6,5 sezonu.



    No nie wiem czy to tak działa.
    Prawo nie może działać wstecz i tak jakby było jak piszesz, byłoby pogwałceniem praw konstytucyjnych tzw. praw nabytych.
    Wydaje mi się, że kocioł, który dzisiaj się zamontuje można użytkować do końca okresu jego żywotności. Jeżeli wejdą w międzyczasie nowe wymagania to kocioł taki dalej można użytkować, ale w razie konieczności jego wymiany, kolejny kocioł musi spełniać już te nowe wymagania.
    Tak samo jest z samochodami, budynkami, instalacjami itp.
    Dopóki auto jeździ, budynek stoi czy instalacja jest użytkowana, przechodzi przeglądy i spełnia wymagania i normy wg których trafiło na rynek to może być nadal użytkowane.
  • #28
    warlocki
    Level 15  
    Do autora postu - nie widząc instalacji, to trochę wróżenie z fusów, ale prawdopodobnie masz Kolego za mały kocioł, zainstaluj miarkownik ciągu, pal od góry, pompa na najszybszy bieg.

    Na palnik zamontowany w "śmieciuchu" nie ma dotacji i taki kocioł nadal pozostaje bezklasowy - 5 klasę uzyskuje się pobadaniach kotła w akredytowanym laboratorium.
    Od marca br. roku ma obowiązywać ustawa, nakazująca właścicielom gospodarstw domowych zgłaszanie posiadanych stałopalnych źródeł ciepła; kotły poniżej 5 kasy, kotły stare będą sukcesywnie eliminowane z rynku; kocioł nieposiadający tabliczki znamionowej lub roku produkcji na tabliczce będzie uznawany za kocioł bezklasowy.
    Kocioł pelletowy nie musi pracować z buforem. Dzisiejsze kotły mają bardzo dobrą modulację mocy, w połączeniu z zaworem mieszającym i termostatem pokojowym można tak ustawić kocioł, że nie będzie się wogóle wyłączał.
    Kotły pelletowe mają funkcję "podtrzymania żaru" - w większości występuje pod nazwą "Nadzór" - to praca na bardzo małej mocy, właśnie celem uniknięcia częstych rozpaleń.
    Bufor jest wymogiem w instalacjach stosujących kotły zasypowe - praca z buforem jest wymagana do zachowania parametrów 5 klasy dla tych kotłów.
    Prawo nie działa wstecz - ustawodawca nie karze za kotły stare, pozaklasowe, tylko zakazuje ich dalszego użytkowania. Nie dostaniesz grzywny za to, że zatruwałeś sąsiadów przez 15 lat tylko za to, że będziesz zatruwał po 30 marca.
  • #29
    Reynald
    Level 6  
    Panowie, dzięki za odpowiedzi. Od czasu założenia tematu, bawię się z kotłem i instalacją z różnymi skutkami. Kilka dni temu zauważyłem, że po zakręceniu bojlera (około 80 litrów), nawet kiedy jest zagrzany solidnie, grzejniki po jakimś czasie robią się w całym domu całe gorące, w najcieplejszym pomieszczeniu mam 27 stopni, instalacja grzeje jak nowa. Czy jest jakaś możliwość, że bojler jest źle zamontowany i wychładza się w nim woda, która ciągle pobiera ciepło z instalacji potrzebne do jej wygrzania? Dodam, że jest cały ocieplony i w domu zużywałem minimalne ilości ciepłej wody - maks kilka litrów.
  • #30
    Rezystor240
    Level 41  
    Być może masz wyciek ciepłej wody z bojlera.
    Zrób próbę. Zakręć zasilanie boljera w zimną wodę i odkręć obieg grzania z pieca. Jak sytuacja się nie powtórzy to znaczy że masz ubytek i to dość znaczny ciepłej wody gdzieś w ścianę.