Witam
Wiem że temat był poruszany bo czytałem ich kilka na elektrodzie jednak nadal nie jestem do końca przekonany.
Sprawa wygląda tak czy sensowne jest wkładanie akumulatora o większej pojemności niż dedykowany.
Sporo osób uważa że jeden rozruch zabierze tyle samo energii w akumulatorze 50Ah jak i w akumulatorze 100Ah (już pomijam że niektórzy piszą ze większa moc rozruchowa spowoduje mniejsze zużycie energii we większym aku. Jest to w pełni logiczne i zgadzam się z tym
Natomiast ja mam takie przemyślenie. Jak wiadomo alternator ładuje aku prądem o stałym napieciu tj.14.4V i zmiennym natężeniu.
Ładowanie akumulatora stałym napięciem powoduje że natężenie spada pod koniec ładowania jak zmniejsza się różnica napięcia między czyli alternatorem a odbiornikiem tj akumulatorem (czyli jak akumulator jest coraz bardziej wysycony)
Clou jest takie ,że mniejszy akumulator wg mnie podczas uruchomienia procentowo do pojemności rozładuje się bardziej / w większym stopniu niż duży czyli spadnie mu napięcie bardziej niż w większym akumulatorze.
Różnica napięć w przypadku mniejszego akumulatora do prądu ładowania będzie większa niż różnica napięć miedzy dużym akumulatorem a alternatorem.
Wg tego rozumowania mniejszy akumulator będzie ładowany większym natężeniem (bo większa różnica napięć ) niż duży w którym różnica napięć jest mniejsza.
Z tego wynika że mniejszy akumulator szybciej uzupełni brak takiej samej ilości enegrii ponieważ procentowo do swojej pojemności stracił jej więcej podczas rozruchu niż duży.
Jak zapatrujecie się na to rozumowanie?
Wiem że temat był poruszany bo czytałem ich kilka na elektrodzie jednak nadal nie jestem do końca przekonany.
Sprawa wygląda tak czy sensowne jest wkładanie akumulatora o większej pojemności niż dedykowany.
Sporo osób uważa że jeden rozruch zabierze tyle samo energii w akumulatorze 50Ah jak i w akumulatorze 100Ah (już pomijam że niektórzy piszą ze większa moc rozruchowa spowoduje mniejsze zużycie energii we większym aku. Jest to w pełni logiczne i zgadzam się z tym
Natomiast ja mam takie przemyślenie. Jak wiadomo alternator ładuje aku prądem o stałym napieciu tj.14.4V i zmiennym natężeniu.
Ładowanie akumulatora stałym napięciem powoduje że natężenie spada pod koniec ładowania jak zmniejsza się różnica napięcia między czyli alternatorem a odbiornikiem tj akumulatorem (czyli jak akumulator jest coraz bardziej wysycony)
Clou jest takie ,że mniejszy akumulator wg mnie podczas uruchomienia procentowo do pojemności rozładuje się bardziej / w większym stopniu niż duży czyli spadnie mu napięcie bardziej niż w większym akumulatorze.
Różnica napięć w przypadku mniejszego akumulatora do prądu ładowania będzie większa niż różnica napięć miedzy dużym akumulatorem a alternatorem.
Wg tego rozumowania mniejszy akumulator będzie ładowany większym natężeniem (bo większa różnica napięć ) niż duży w którym różnica napięć jest mniejsza.
Z tego wynika że mniejszy akumulator szybciej uzupełni brak takiej samej ilości enegrii ponieważ procentowo do swojej pojemności stracił jej więcej podczas rozruchu niż duży.
Jak zapatrujecie się na to rozumowanie?