logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Minitest: Elektroniczny adapter dynamometryczny 1/2"

tomybb 21 Sty 2021 22:15 8283 28
REKLAMA
  • Minitest: Elektroniczny adapter dynamometryczny 1/2"

    Od jakiegoś czasu na rynku dostępne są elektroniczne adaptery dynamometryczne. Postanowiłem sprawdzić czy coś takiego może być przydatne, czy to tylko zabawka.
    Na początek wymiary samej przystawki oraz zawartość zestawu. Całość zapakowana w dosyć praktyczne, niewielkie pudełko w którym znajdziemy także dwie redukcję z 1/2" na: 3/8" oraz 1/4". Oprócz tego także krótka instrukcja obsługi oraz wyniki kalibracji.

    Minitest: Elektroniczny adapter dynamometryczny 1/2" Minitest: Elektroniczny adapter dynamometryczny 1/2" Minitest: Elektroniczny adapter dynamometryczny 1/2"

    Minitest: Elektroniczny adapter dynamometryczny 1/2" Minitest: Elektroniczny adapter dynamometryczny 1/2" Minitest: Elektroniczny adapter dynamometryczny 1/2"

    Urządzenie zasilane z dwóch baterii AAA których producent nie dostarcza w zestawie.
    Na ile wiarygodne są te wyniki kalibracji i czy można im wierzyć? Tego niestety nie wiem. :) W każdym bądź razie otrzymałem coś takiego.
    Minitest: Elektroniczny adapter dynamometryczny 1/2"

    Instrukcja obsługi w języku angielskim.
    Minitest: Elektroniczny adapter dynamometryczny 1/2" Minitest: Elektroniczny adapter dynamometryczny 1/2"

    Jednoczesne naciśnięcie klawiszy "M" oraz "P/T" powoduje zmianę wyświetlanych jednostek.
    Minitest: Elektroniczny adapter dynamometryczny 1/2" Minitest: Elektroniczny adapter dynamometryczny 1/2" Minitest: Elektroniczny adapter dynamometryczny 1/2"

    Po wybraniu właściwej, adapter gotowy do pracy. Wersja którą posiadam pozwala mierzyć moment obrotowy od 2 Nm. Po uruchomieniu, powinna wyświetlać się wartość 0.0, następnie, podczas pracy, zaświeca się zielony LED, na wyświetlaczu pojawia się aktualna wartość momentu.
    Minitest: Elektroniczny adapter dynamometryczny 1/2" Minitest: Elektroniczny adapter dynamometryczny 1/2"

    Najważniejsze jednak jest to, czy wyświetlane wyniki są prawidłowe. Najlepiej byłoby je porównać z czymś sprawdzonym. Do tego celu udało mi się pożyczyć dosyć dobrej klasy klucz dynamometryczny, po kalibracji bardzo mało używany i zadbany. Nic lepszego nie mogłem "załatwić". :) Klucz firmy Gedore.
    Minitest: Elektroniczny adapter dynamometryczny 1/2" Minitest: Elektroniczny adapter dynamometryczny 1/2" Minitest: Elektroniczny adapter dynamometryczny 1/2"

    Pierwsze zrobiłem jednak to, co instrukcja zabrania, czyli dokonałem swojej kalibracji. :) Mogłem na początku porównać wyniki gdy przystawka skalibrowana była fabrycznie, no niestety, pomyślałem o tym za późno.:)

    Kalibrację wykonujemy poprzez jednoczesne naciśnięcie przycisków "M" oraz "Power". Później musimy działać po omacku ponieważ nie jest to nigdzie opisane. Na wyświetlaczu pojawia się napis: "CAL", a następnie jakaś wartość. Jeżeli tryb ten uruchomimy przypadkowo, a wcale nie jest to takie trudne z uwagi na bardzo małe, umiejscowione blisko siebie przyciski, wyłączamy po prostu urządzenie klawiszem "power".
    Minitest: Elektroniczny adapter dynamometryczny 1/2" Minitest: Elektroniczny adapter dynamometryczny 1/2" Minitest: Elektroniczny adapter dynamometryczny 1/2"

    Po wejściu w menu kalibracji ustawiamy moment dla wartości 40Nm i 120Nm. W chwili osiągnięcia tych wartości momentu zatwierdzamy przyciskiem "M".
    Minitest: Elektroniczny adapter dynamometryczny 1/2"

    Jak wspomniałem wcześniej, instrukcja nie zaleca jednak wykonywania kalibracji samodzielnie, jeżeli nie dysponujemy odpowiednim sprzętem, faktycznie lepiej tego nie robić. Tym bardziej że dokładne ustawienie i idealne utrzymanie momentu nie jest wcale takie proste. Dobrze jednak, że taka możliwość jest w razie czego.

    Po kalibracji przystąpiłem do porównania wartości z kluczem przy kilku nastawach.
    Minitest: Elektroniczny adapter dynamometryczny 1/2" Minitest: Elektroniczny adapter dynamometryczny 1/2" Minitest: Elektroniczny adapter dynamometryczny 1/2"

    Tak to mniej więcej wyglądało.

    Minitest: Elektroniczny adapter dynamometryczny 1/2"

    Mniej więcej ponieważ przystawka jest bardzo czuła. Każde nawet najmniejsze, delikatne "odpuszczenie" siły jest od razu wykrywane i sygnalizowane na wyświetlaczu urządzenia. Klucz dynamometryczny nie jest w stanie tak reagować. Niewielka zmiana momentu nie zostanie zasygnalizowana na kluczu, przystawka natomiast wykrywa to wszystko bardzo precyzyjnie. Dodatkowo, podczas testów miałem wrażenie, że wyświetlana wartość zmniejsza się minimalnie przez kilka sekund pomimo utrzymywania tej samej siły. Być może wynik się ustala. Trudno więc precyzyjnie porównać te dwa narzędzia, znaleźć odpowiedni punkt. Można natomiast stwierdzić, że przystawka w porównaniu z markowym kluczem wypada całkiem dobrze.




    Podczas tych wszystkich testów, po zakończeniu, raz zdarzyło się, że wyświetlacz wskazywał bez powodu jakąś wartość. Było to jednak tylko raz, po wyłączeniu wszystko wróciło do normy i mam nadzieję że więcej takich problemów nie będzie.
    Minitest: Elektroniczny adapter dynamometryczny 1/2" Minitest: Elektroniczny adapter dynamometryczny 1/2"

    Przystawka pozwala także, na ustawienie żądanego momentu i zasygnalizowanie gdy zostanie on osiągnięty. Opcja bardzo przydatna. Mamy sygnalizację za pomocą LED-a oraz dźwiękową. Zarówno gdy zbliżamy się do danej wartości, jak również gdy zostanie ona osiągnięta.
    Ustawień dokonujemy przytrzymując "+". Przykład z ustawionym momentem na 5Nm.
    Minitest: Elektroniczny adapter dynamometryczny 1/2" Minitest: Elektroniczny adapter dynamometryczny 1/2" Minitest: Elektroniczny adapter dynamometryczny 1/2"




    Na koniec tradycyjne baterie zastąpiłem akumulatorami. Nie zauważyłem aby niższe napięcie miało negatywny wpływ na pracę urządzenia. Wyniki były prawidłowe. Oczywiście sprawdzałem na całkowicie naładowanych NiMH.
    Minitest: Elektroniczny adapter dynamometryczny 1/2"

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    tomybb
    Poziom 26  
    Offline 
    W moich artykułach znajdziecie przede wszystkim: testy, prezentacje gadżetów elektronicznych, modułów, sprzętu pomiarowego, narzędzi, wyposażenia pracowni oraz wszystkiego innego co może przydać się elektronikowi i nie tylko. Nie zabraknie także artykułów o tematyce nieco odbiegającej od elektroniki.
    Specjalizuje się w: naprawa rtv agd, Artykuły Elektroda.pl
    tomybb napisał 1687 postów o ocenie 1641, pomógł 3 razy. Jest z nami od 2006 roku.
  • REKLAMA
  • #2 19201478
    E8600
    Poziom 41  
    Coraz dokładniejsze te chińskie wynalazki o ile nie trafi się jakiegoś wadliwego.
    Przyczepił bym się do tych przycisków zbyt blisko siebie oraz wyświetlacz powinien być w innej orientacji.
    https://www.budujesz.pl/honiton-adapter-dynam...czny-1-2-20-200nm-redukcje-3szt-h403-3192226/
  • #3 19201511
    szymon122
    Poziom 38  
    Mogę prosić o jakieś pomiary przy bardzo małych wartościach?
    Np 5, 10, 20Nm.
    Wszyscy używają to na bardzo dużych wartościach a ja szukam czegoś co pozwoli mi pracować np 1-20Nm (tutaj minimum 2Nm, no ale może działa od niższej wartości)
  • REKLAMA
  • #4 19201529
    zgierzman
    Poziom 31  
    szymon122 napisał:
    Wszyscy używają to na bardzo dużych wartościach a ja szukam czegoś co pozwoli mi pracować np 1-20Nm (tutaj minimum 2Nm, no ale może działa od niższej wartości)


    Nie trzeba długo szukać, aby znaleźć model działający w interesującym Cię zakresie:

    Minitest: Elektroniczny adapter dynamometryczny 1/2"
  • #5 19201555
    Tomek515
    Poziom 23  
    Szkoda że nie sprawdziłeś wartości z fabryczną kalibracją tylko od razu ją wykonałeś. Ile kosztuje taki gadżet ?
  • #6 19201564
    marek-zarzycki
    Poziom 27  
    W tej cenie urządzenie bardzo fajne. Chyba lepiej kupić takie coś niż tani albo używany zużyty klucz. Wadą wydaje się rozmiar - całość po przyłożeniu do urządzenia z jednej strony klucza a z drugiej nasadki, uzyskuje długość przedłużki. To jest w wielu sytuacjach za dużo kiedy musimy dotrzeć z kluczem w jakieś ciasne miejsca, np. w silniku samochodowym. Przy tradycyjnym kluczu zakłada się tylko nasadkę.
  • REKLAMA
  • #7 19201723
    miszcz310
    Poziom 24  
    A można by zrobić test inaczej. To znaczy ustawić na stałe w imadłem np ten przyrząd i doczepić ramię (zważone wcześniej i w przybliżeniu walec) i obciążać na końcu. Można nawet sprawdzić kat ramienia i po prostu policzyć jaki jest moment siły i co pokazuje przyrząd. Jak coś to mogę się zobowiązać do policzenia tego jak komuś będzie się chciało zrobić pomiary. Aha tylko jak już ktoś będzie robił to poproszę o kilka różnych znanych obciążeń. Zaletą jest taka że to powinno być bardzo stabilne i nie potrzeba drogich kluczy do tego.
    Pozdrawiam!
  • REKLAMA
  • #8 19202303
    metalMANiu
    Poziom 21  
    Przed pracą z kluczem dynamometrycznym zaleca się jego rozgrzanie. Ustawia się maksymalny moment takiego klucza, wkłada się go do nieruchomego gniazda i wykonuje kilkukrotne gwałtowne ruchy. Tak mnie przynajmniej uczono parę ładnych lat temu.
  • #9 19202549
    forest1600
    Poziom 20  
    Dobry bajer, chyba to kupię i będzie robić tylko przy kołach w moim wozidle.
  • #10 19202963
    Grzegorz_madera
    Poziom 38  
    Do kalibracji nie potrzeba żadnego skomplikowanego sprzętu. Wystarczy ramię 1m odważniki i grawitacja. 1 kg na takim ramieniu to 1 kgm więc... Dawno stosowałem tą metodę do regulacji sprzęgieł przeciążeniowych i się sprawdza.
  • #11 19203548
    zgierzman
    Poziom 31  
    Grzegorz_madera napisał:
    Do kalibracji nie potrzeba żadnego skomplikowanego sprzętu. Wystarczy ramię 1m odważniki i grawitacja. 1 kg na takim ramieniu to 1 kgm więc... Dawno stosowałem tą metodę do regulacji sprzęgieł przeciążeniowych i się sprawdza.


    Pewnym ograniczeniem tej metody jest stosunkowo niewielki moment jaki można w ten sposób uzyskać. Mówię o praktycznym zastosowaniu w warsztacie, gdzie dostępna przestrzeń czasem bywa niewielka, a masa jaką może udźwignąć operator też nie jest nieskończona.
    1 kGm to raptem 10 Nm...
    200 Nm to jest Π * drzwi = 20 kGm. Nie zawiesi się 20 kg na metrze byle kijka.
    A 200 Nm to tyle, ile potrzeba do dokręcenia śruby M16 wykonanej w klasie 8.8 - więc bez szału

    Dodatkowo obliczenia nie są takie proste:
    Zwiększanie masy obciążenia, lub długości dźwigni, wymaga od owej dźwigni dużej sztywności. Duża sztywność wiąże się zwykle z odpowiednią masą dźwigni, którą należy uwzględnić w równaniu. I jest to zależność proporcjonalna. Przy pomiarze małych momentów nawet niewielka masa ramienia może mieć znaczenie.

    A kawał stalowej brechy z wiadrem gwoździ na końcu nie nadaje się nawet do zgrubnego oszacowania momentu, chyba że przeskoczy się z matematyką na wyższy poziom.

    Ma sens oferta kolegi miszcz310, który napisał:

    miszcz310 napisał:
    doczepić ramię (zważone wcześniej i w przybliżeniu walec)
    (...)
    Jak coś to mogę się zobowiązać do policzenia tego jak komuś będzie się chciało zrobić pomiary.


    Nie jest to jakiś "rocket science", ale jednak nie wystarczy pomnożyć masę odważnika przez długość ramienia.
  • #12 19203736
    siewcu
    Poziom 35  
    Widziałem kiedyś prostą metodę na kalibracji. Klucz w imadło, do tego rura założona na grzechotkę, waga do bagażu, odmierzyć odległość i przez proporcje wymierzyć ile kg potrzeba ;) Nie jest trudne jako proces, większy problem będzie z utrzymaniem stałej wagi.

    zgierzman napisał:
    ale jednak nie wystarczy pomnożyć masę odważnika przez długość ramienia.

    Dlaczego?
  • #13 19203904
    zgierzman
    Poziom 31  
    siewcu napisał:
    Widziałem kiedyś prostą metodę na kalibracji. Klucz w imadło, do tego rura założona na grzechotkę, waga do bagażu, odmierzyć odległość i przez proporcje wymierzyć ile kg potrzeba ;) Nie jest trudne jako proces, większy problem będzie z utrzymaniem stałej wagi.

    zgierzman napisał:
    ale jednak nie wystarczy pomnożyć masę odważnika przez długość ramienia.

    Dlaczego?


    Dlatego:
    zgierzman napisał:
    Zwiększanie masy obciążenia, lub długości dźwigni, wymaga od owej dźwigni dużej sztywności. Duża sztywność wiąże się zwykle z odpowiednią masą dźwigni, którą należy uwzględnić w równaniu.
  • #14 19205520
    reaven22
    Poziom 30  
    zgierzman napisał:
    Duża sztywność wiąże się zwykle z odpowiednią masą dźwigni, którą należy uwzględnić w równaniu. I jest to zależność proporcjonalna. Przy pomiarze małych momentów nawet niewielka masa ramienia może mieć znaczenie


    Dźwignia 2m z gniazdem na klucz pośrodku i można masę samej dźwigni pominąć w obliczeniach.


    Co do samej przystawki to cena/możliwości mają świetny stosunek. Bawiłem się już podobnym gadżetem i jest całkiem wygodny w użyciu.
  • #15 19205629
    zgierzman
    Poziom 31  
    reaven22 napisał:
    Dźwignia 2m z gniazdem na klucz pośrodku i można masę samej dźwigni pominąć w obliczeniach.


    To już lepiej po przeciwnej stronie dać krótką, ale masywną przeciwwagę. Coś jak obciążnik na szlabanie, po przeciwnej stronie ramienia zagradzającego drogę.
    Ale to generuje inny problem: pojawia się drugi moment siły: oprócz momentu obracającego kwadrat klucza (zwrot momentu wzdłuż osi czopu klucza) mamy też kolejny, i to niemały, który próbuje ten kwadrat wyłamać z gniazda (poprzecznie). Przecież cała masa ramienia, przeciwwagi i obciążenia wisi na tym czopie i próbuje go wyrwać z obsady. Gdzieś we wnętrznościach klucza ten wystający kwadrat jest zakotwiczony, i tworzy ramię kolejnej dźwigni, o której nie możemy zapomnieć.

    W tym konkretnym przypadku mówimy o ramieniu długości odcinka pomiędzy czerwonymi liniami:

    Minitest: Elektroniczny adapter dynamometryczny 1/2"

    Jedna strona wkręcona w imadło, na drugiej wisi kilkadziesiąt kilogramów.

    Jeżeli nawet miernik/adapter nie zostanie w ten sposób uszkodzony, co jest bardzo prawdopodobne, to z pewnością ta sytuacja wpłynie na odczyty.

    Dla praktyków: jak pracujesz kluczem nasadowym? Na 100% jedną ręką ciągniesz, a drugą podpierasz główkę klucza, aby się nie przechylała. Nawet jeśli pracujesz bez przedłużki, a im dłuższa przedłużka, tym bardziej istotne jest to podparcie. A tutaj ten cały adapter to całkiem spora przedłużka...

    Można to jakoś podeprzeć, dać dodatkowe łożyskowanie tego podparcia aby tarcie nie generowało kolejnego momentu do uwzględnienia w obliczeniach itp. Ale wciąż to nie jest sprawa tak prosta jakby się mogło wydawać: damy dwa metry pręta zbrojeniowego Φ28 i na jednym końcu zawiesimy odważnik 20 kg...
  • #16 19205716
    miszcz310
    Poziom 24  
    Kochani! Co do tej "kalibacji na wiadro" to jest to prosta sprawa. 200Nm to jest raptem 20kg na 1-metrowej dźwigni. Pamiętajmy jednak, że żeby sprawdzić, czy ten przyrząd w ogóle jest mniej więcej w obszarze swojego pomiaru możemy zmierzyć tylko "dolny zakres" dla kilku obciążeń i ekstrapolować na większe. Pewnie, że tam mogą być jakieś nieliniowości, ale fabryczna kalibracja to tylko dwa punkty, czyli dopasowywują jakąś prostą. Ja to sobie wyobrażałem taką kalibrację tak:
    Przyrząd w imadło, nasza dźwignia (najprościej jakiś klucz o znanej długości i masie, jak będziemy mieli wymiary, to możemy policzyć moment bezwładności. Mogę to policzyć), wiadro i jakiś sznurek. Doczepiamy wiadro do końca klucza. Do wiadra wlewamy wodę np. 2,5,10,15 litrów. Jak będziemy dolewać, to będzie się zmieniał kąt naszego ramienia. Ten kąt zmierzyć, albo ustawiać klucz za każdym razem, żeby był równoległy (nieprostopadły!) do ziemi (trygonometria sił). Można też zmieniać długość ramienia. Czyli np. ramię 1m - 2,5,10 litrów wody, ramię 2m - 2,5,10 litrów i mamy cały zakres tego urządzenia pokryty. Jak będziemy mieli 6 punktów pomiarowych, to będziemy widzieć czy jest liniowo i można oszacować dokładność.

    Oczywiście długosć ramienia nie ma znaczenia jeżeli możemy je zmierzyć, tak samo obciążenia nie mają znaczenia, bo można to policzyć. Także, zachęcam posiadaczy do zrobienia pomiarów, a chętnie Wam to policzę i będziemy mogli nawet zrobić ulotkę jak takie coś powtórzyć samemu (w sensie taką kalibrację). Mogę się nawet zobowiązać do napisania i udostępnienia programiku okienkowego do liczenia tego samemu w domu.

    Pozdrawiam,
    miszcz310
  • #17 19206555
    marek-zarzycki
    Poziom 27  
    [quote="reaven22"]
    zgierzman napisał:
    Bawiłem się już podobnym gadżetem i jest całkiem wygodny w użyciu.


    Pod warunkiem, że jest miejsce. Niestety przy robocie przy silniku tego miejsca często bardzo brakuje, np. przy wymianie rozrządów czy ściąganiu głowicy, gdzie bez klucza dynamometrycznego ani rusz podczas składania.

    BTW: jest w tym urządzeniu możliwość wprowadzenia kąta do zadanej siły?
  • #18 19206845
    Tremolo
    Poziom 43  
    szymon122 napisał:
    Mogę prosić o jakieś pomiary przy bardzo małych wartościach?
    Np 5, 10, 20Nm.
    Wszyscy używają to na bardzo dużych wartościach a ja szukam czegoś co pozwoli mi pracować np 1-20Nm (tutaj minimum 2Nm, no ale może działa od niższej wartości)


    Polecam śrubokręty w tyk rozmiarze i nasadki do nich.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #19 19208034
    siewcu
    Poziom 35  
    zgierzman napisał:
    siewcu napisał:
    Widziałem kiedyś prostą metodę na kalibracji. Klucz w imadło, do tego rura założona na grzechotkę, waga do bagażu, odmierzyć odległość i przez proporcje wymierzyć ile kg potrzeba ;) Nie jest trudne jako proces, większy problem będzie z utrzymaniem stałej wagi.

    zgierzman napisał:
    ale jednak nie wystarczy pomnożyć masę odważnika przez długość ramienia.

    Dlaczego?


    Dlatego:
    zgierzman napisał:
    Zwiększanie masy obciążenia, lub długości dźwigni, wymaga od owej dźwigni dużej sztywności. Duża sztywność wiąże się zwykle z odpowiednią masą dźwigni, którą należy uwzględnić w równaniu.

    A kto powiedział, że trzeba używać jakiejś dźwigni? Wieszasz bezpośrednio na kluczu, odpada problem. Tylko wystarczy policzyć ile na danej odległości powiesić... A metoda o której pisałem akurat była sprawdzana w poziomie, choć nie ma to znaczenia... Wystarczy obciążać bezpośrednio klucz. Nie masz rury? Postaw 20 kg w odległości 0,5m od środka gniazda nasadki, wyjdzie akurat ~100Nm.
  • #23 19212613
    pustan
    Poziom 19  
    Zauważyłem, zdjęcia niektóre przycięte, obrócone i wstawiony znak wodny: 2shemi.ru
    Przynajmniej powinni podać źródło strony z której zaczerpnęli, lub skopiowali te treści.
  • #24 19213013
    tomybb
    Poziom 26  
    pustan napisał:


    No tak, skopiowali bez podania strony źródłowej, ale za to sami się zabezpieczyli przed skopiowaniem dodając znaki wodne na zdjęciach... wyjdzie na to, że to ruscy zrobili ten test i napisali artykuł. Na ich stronie znalazłem tak na szybko jeszcze jeden skopiowany artykuł. Pewnie jest więcej.
  • #26 19219105
    CMS
    Administrator HydePark
    tomybb napisał:
    No tak, skopiowali bez podania strony źródłowej, ale za to sami się zabezpieczyli przed skopiowaniem dodając znaki wodne na zdjęciach... wyjdzie na to, że to ruscy zrobili ten test i napisali artykuł. Na ich stronie znalazłem tak na szybko jeszcze jeden skopiowany artykuł. Pewnie jest więcej.


    Już kilka razy się spotkałem ze skopiowaniem od nas artykułów, przez naszych rosyjskich kolegów.
    Krzywda się nam z tego powodu nie dzieje, a przecież po dacie publikacji widać kto od kogo skopiował.

    E8600 napisał:
    @gulson powinien pomyśleć o wprowadzeniu podobnych znaków wodnych do zdjęć i schematów w artykułach oraz DIY.


    To nie @gulson jest właścicielem zdjęć wrzuconych przez użytkowników, tylko użytkownik je umieszczający. Także wprowadzenie znaku wodnego na siłę nie jest dobrym pomysłem. Aczkolwiek byłoby fajnie, gdyby była taka opcja, a nawet dwie. Znak wodny elektrod.pl i/lub swoim nickiem.
  • #27 19219120
    siewcu
    Poziom 35  
    Znak wodny można nałożyć tylko do wyświetlanego zdjęcia, wyłączasz wtedy opcję pobrania/obejrzenia w pełnej rozdzielczości i tyle. Zdjęcie jako takie nie ma naniesionego znaku wodnego, bo plik na serwerze nie jest ruszony, ale jak ktoś będzie chciał tak o skopiować to dostanie tylko ze znakiem. Jak to zrobić - nie mam pojęcia, ale przy kopiowaniu zdjęć(legalnie, żeby nie było, bo z oficjalnych materiałów producenta) spotkałem się z takim zabezpieczeniem.

Podsumowanie tematu

Dyskusja dotyczy elektronicznego adaptera dynamometrycznego 1/2", który wzbudza zainteresowanie użytkowników jako potencjalne narzędzie do precyzyjnego pomiaru momentu obrotowego. Uczestnicy wymieniają się doświadczeniami związanymi z kalibracją urządzenia, jego dokładnością oraz zastosowaniem w różnych zakresach momentu, zwłaszcza w niskich wartościach (1-20 Nm). Wskazują na zalety i wady adaptera, takie jak jego rozmiar, co może utrudniać pracę w ciasnych przestrzeniach, oraz potrzebę testowania fabrycznej kalibracji. Pojawiają się również propozycje metod kalibracji oraz pomiarów, które można przeprowadzić w warunkach domowych. Użytkownicy dzielą się linkami do modeli oraz doświadczeniami z ich użytkowaniem.
Podsumowanie wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA