Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

[Solved] Dobór elementów elektronicznych przy budowie wzmacniacza audio.

witkor85 24 Jan 2021 00:11 909 30
  • #1
    witkor85
    Level 24  
    Witam. Jako że mamy pandemię :crazyeyes: i mamy ( choć nie wszyscy ) więcej czasu żeby posiedzieć w swoich warsztatach :shii: .
    Znajomy poprosił mnie bym zrobił mu prosty soundbar. Głośniki są jakieś i materiał, części również. Front robót zapewniony :D I tu nasuwa się pytanie.

    "Zastosowanie elementów elektronicznych. Czy jakość ma znaczenie?"

    Generalnie chodzi o to czy będzie różnica między kondensatorem za 20zł i 1zł w prostym wzmacniaczu z LM CZY TDA. Czy rezystor metalizowany będzie lepszy itp. Czysto teoretycznie i czy ma to sens :?:

    Temat bardzo luźny więc jeżeli to nie ten dział to proszę o przeniesienie.
    [28-30.06.2022, targi] PowerUP EXPO 2022 - zasilanie w elektronice. Zarejestruj się za darmo
  • #2
    gumisie
    Level 43  
    witkor85 wrote:
    Temat bardzo luźny
    Nie wiem czy taki "luźny"
    Cena podzespołów nie koniecznie świadczy o ich jakości.
    Warto byłoby przedstawić konkretny projekt a nie pisać:
    witkor85 wrote:
    Generalnie chodzi o to czy będzie różnica między kondensatorem za 20zł i 1zł w prostym wzmacniaczu z LM CZY TDA
    LM_ów tak samo jak i TDA, jest mnóstwo. Należałoby się zdecydować.

    Pozdrawiam.
  • #4
    jarek_lnx
    Level 43  
    witkor85 wrote:
    Generalnie chodzi o to czy będzie różnica między kondensatorem za 20zł i 1zł w prostym wzmacniaczu z LM CZY TDA. Czy rezystor metalizowany będzie lepszy itp. Czysto teoretycznie i czy ma to sens
    Istnieją elementy lepsze i gorsze pod względem niektórych parametrów, dlatego mamy tyle różnych rodzajów elementów, w wymagających zastosowaniach wybór właściwego elementu decyduje o tym czy układ będzie działał czy nie, wbrew temu co się niektórym wydaje audio nie jest wymagającym zastosowaniem, w większości przypadków nikt nie usłyszy różnicy po zmianie kondensatora albo rezystora. Piszę w większości bo istnieją kondensatory nieliniowe - ceramiczne ferroelektryczne których nie powinno się stosować w układach liniowych w torze sygnału. W pozostałych przypadkach w obiektywnych podwójnie ślepych testach nikt nie zdołał udowodnić że słyszy różnicę pomiędzy różnymi rezystorami albo kondensatorami.

    Rezystor metalizowany od węglowego różni się szumami i tolerancją - nic co mógł byś wychwycić na ucho, mniejsze szumy - to brzmi zachęcająco, w praktyce jest to tylko jeden rodzaj szumów rezystora szumy prądowe, szumy cieplne pozostają na takim samym poziomie jak wynika teorii, zbudowanie układu niskoszumnego wymaga więcej pracy niż tylko wstawienie droższych elementów, to złożony proces dobierania parametrów tak aby elementy które szumią zawsze pracowały w punkcie w którym szumią najmniej, ten punkt może będzie inny w każdym wzmacniaczu.
    Istnieją kondensory które mają wyjątkowo dobry jakiś parametr, styrofleksowe, teflonowe, mikowe, ale to co pokaże swoją przewagę w nadajniku radiowym albo układzie S&H nie pokaże przewagi w audio. Istnieją elementy "audiofilskie" drogie bo wykonane z drogich materiałów i produkowane w małych ilościach, ale gdyby na prawdę były w czymś lepsze, znalazły by zastosowanie w innych dziedzinach elektroniki, bez względu na cenę a tak się nie stało.


    yogi009 wrote:
    Dzisiaj zaczyna być trudno o rezystor niemetalizowany.
    W SMD podstawową technologią są cermetowe, przewlekanych tak rzadko używam że nie wiem czy masz rację, metalizowane słabo znoszą przeciążenia więc nie wszędzie się nadają.
  • #5
    yogi009
    Level 43  
    jarek_lnx wrote:
    w większości przypadków nikt nie usłyszy różnicy po zmianie kondensatora albo rezystora


    Jarek, z tym się organicznie nie zgadzam :-) Oczywiście zakładam, że słuchacz posiada słuch. Z moich doświadczeń wynika, że rezystory metalizowane (lub ich technologiczne odpowiedniki SMD) mają wpływ na jakość dźwięku. Robiliśmy wiele tzw. ślepych testów, z którym wynika, że stosowanie takich elementów jest wskazane. Różnica polega przede wszystkim na selektywności dźwięku oraz na jego separacji od pozostałych dźwięków, poza tym jest znaczna różnica w dynamice. Podobnie ma się sprawa z kondensatorami. Wcale nie jest obojętne, czy w torze przedwzmacniacza użyjesz kondensatora foliowego, klasycznego, czy np. tantalowego. Brzmienie będzie się zmieniało. Oczywiście ten pościg za optymalnym brzmieniem nie trwa w nieskończoność. Z moich wniosków wynika, że użycie skrajnie wyśrubowanych elementów potrafi np. zwiększyć selektywność dźwięków do tego stopnia, że całości źl się słucha. I tu dochodzimy do pytania, czym jest dźwięk optymalny. Myślę, że nie ma jednej obiektywnej odpowiedzi na to pytanie. Mamy zbyt wiele zmienności z falowym spektrum dźwięku, jak wiadomo interesuje nas przebieg główny plus harmoniczne (do szesnastej harmonicznej włącznie). A jeśli do tego dołączymy przesunięcia sygnału o jakiś kąt, otrzymamy całkiem złożone zadanie. Nie spotkałem jeszcze fizycznego wzoru opisującego matematycznie tzw. dobry dźwięk. Właśnie dlatego tak trudno dogadać się muzykowi z elektronikiem. To tak, jakbyś rozmawiał z matematykiem na temat przepisu na węgierską zupę gulaszową.

    Dodano po 12 [minuty]:

    jarek_lnx wrote:
    W SMD podstawową technologią są cermetowe


    Nie wiem, czego tam używasz, ale tak zwany metal film jest szeroko rozpowszechniony w SMD, występuje w kilku odmianach.
  • #6
    jarek_lnx
    Level 43  
    yogi009 wrote:
    Jarek, z tym się organicznie nie zgadzam
    Oczywiście możesz się nie zgadzać, to są opinie z opiniami się nie dyskutuje, do dyskusji potrzebujemy faktów.

    Ostatnio pisałeś że słyszysz różnice pomiędzy wzmacniaczami operacyjnymi, tam gdzie pracowały poza granicami normalnej pracy - były przeciążane w we wzmacniaczu słuchawkowym, nie dziwię się, ale czy przy poprawnym użyciu też ją słyszysz?
  • #7
    witkor85
    Level 24  
    gumisie wrote:
    LM_ów tak samo jak i TDA, jest mnóstwo. Należałoby się zdecydować.


    Przyjmijmy że będzie to LM

    yogi009 wrote:
    Dzisiaj zaczyna być trudno o rezystor niemetalizowany.


    Ciężko dostać metalizowany. Przynajmniej w Toruniu. Pomijam internet to jest inna para kaloszy

    jarek_lnx wrote:
    Istnieją elementy "audiofilskie" drogie bo wykonane z drogich materiałów i produkowane w małych ilościach, ale gdyby na prawdę były w czymś lepsze, znalazły by zastosowanie w innych dziedzinach elektroniki, bez względu na cenę a tak się nie stało.


    Słyszałem że jak wymienią bezpiecznik na pozłacany to "dźwięk robi się jakby cieplejszy ..." :D. Jak wiadomo pewne produkty dla audiofila są jak akcesoria dla "fanboja Apple". Wiem że nie ma sensu używania pozłacanych elementów bo mija się to z celem.


    yogi009 wrote:
    Jarek, z tym się organicznie nie zgadzam Oczywiście zakładam, że słuchacz posiada słuch. Z moich doświadczeń wynika, że rezystory metalizowane (lub ich technologiczne odpowiedniki SMD) mają wpływ na jakość dźwięku. Robiliśmy wiele tzw. ślepych testów, z którym wynika, że stosowanie takich elementów jest wskazane. Różnica polega przede wszystkim na selektywności dźwięku oraz na jego separacji od pozostałych dźwięków, poza tym jest znaczna różnica w dynamice. Podobnie ma się sprawa z kondensatorami. Wcale nie jest obojętne, czy w torze przedwzmacniacza użyjesz kondensatora foliowego, klasycznego, czy np. tantalowego. Brzmienie będzie się zmieniało. Oczywiście ten pościg za optymalnym brzmieniem nie trwa w nieskończoność. Z moich wniosków wynika, że użycie skrajnie wyśrubowanych elementów potrafi np. zwiększyć selektywność dźwięków do tego stopnia, że całości źl się słucha. I tu dochodzimy do pytania, czym jest dźwięk optymalny. Myślę, że nie ma jednej obiektywnej odpowiedzi na to pytanie. Mamy zbyt wiele zmienności z falowym spektrum dźwięku, jak wiadomo interesuje nas przebieg główny plus harmoniczne (do szesnastej harmonicznej włącznie). A jeśli do tego dołączymy przesunięcia sygnału o jakiś kąt, otrzymamy całkiem złożone zadanie. Nie spotkałem jeszcze fizycznego wzoru opisującego matematycznie tzw. dobry dźwięk. Właśnie dlatego tak trudno dogadać się muzykowi z elektronikiem. To tak, jakbyś rozmawiał z matematykiem na temat przepisu na węgierską zupę gulaszową.


    "Dobrze Pan prawisz". Gdybyśmy zadali sobie pytanie o zrobienie oczywiście w teorii "Wzmacniacza idealnego". Poczynając od PCB przez zasilanie do odprowadzania ciepła itp. Jakie elementy były by idealne?
  • #8
    alekt77
    Level 38  
    witkor85 wrote:
    zrobił mu prosty soundbar. Głośniki są jakieś

    Jeśli ma być jak powyżej to i pozostałe elementy "jakieś" wystarczą. Najważniejszym elementem który zapewnia dobrą jakość dźwięku jest głośnik i obudowa w której jest umieszczony.
  • #9
    witkor85
    Level 24  
    alekt77 wrote:
    Jeśli ma być jak powyżej to i pozostałe elementy "jakieś" wystarczą. Najważniejszym elementem który zapewnia dobrą jakość dźwięku jest głośnik i obudowa w której jest umieszczony.


    Fostex FE206E oraz Tang Band W6-1139SIF. Same przetworniki nie są jakieś super ale do projektu będą idealne.
  • #10
    jarek_lnx
    Level 43  
    yogi009 wrote:
    Oczywiście zakładam, że słuchacz posiada słuch. Z moich doświadczeń wynika, że rezystory metalizowane (lub ich technologiczne odpowiedniki SMD) mają wpływ na jakość dźwięku. Robiliśmy wiele tzw. ślepych testów, z którym wynika, że stosowanie takich elementów jest wskazane.
    Na razie dajesz mi deklaracje że istnieją fakty, a ja chciał bym zobaczyć te fakty na własne oczy.

    yogi009 wrote:
    Wcale nie jest obojętne, czy w torze przedwzmacniacza użyjesz kondensatora foliowego, klasycznego, czy np. tantalowego. Brzmienie będzie się zmieniało.
    Nadużycie podobne do tego ze wzmacniaczami operacyjnymi, kondensatory tantalowe są nieliniowe nie dziwi mnie że będzie je słychać.

    yogi009 wrote:
    Myślę, że nie ma jednej obiektywnej odpowiedzi na to pytanie. Nie spotkałem jeszcze fizycznego wzoru opisującego matematycznie tzw. dobry dźwięk. Właśnie dlatego tak trudno dogadać się muzykowi z elektronikiem.
    Błąd logiczny, rozciągasz to co dotyczy instrumentów muzycznych, na sprzęt do odtwarzania. Do tworzenia instrumentów potrzeba człowieka ten człowiek subiektywnie oceni co jest dobre, inny oceni inaczej, ludzie z innej epoki mieli by zupełnie inny pogląd np na strój instrumentów, zmieniają się poglądy nawet kwestiach jakie dźwięki zaliczamy do konsonansów albo dysonansów. Nie widzę tu żadnego problemu. Wzmacniacz do gitary może być też traktowany jak instrument tu nie będę się wypowiadał że jest jakiś idealny sposób na jego budowę.

    Ale co innego jest ze sprzętem do odtwarzania, ten nie służy do modyfikacji dźwięku po prostu modyfikacje które będą dobre dla jednego materiału będą złe dla innych, przester do gitary brzmi fajnie ale zastosowany bezmyślnie do całego utworu włączenie z wokalem da paskudny efekt. Lubię słuchać różnych gatunków muzyki z różnymi instrumentami, nikt mi nie wmówi że istnieje modyfikacja (zniekształcenie) dźwięku która będzie dobre dla wszystkich.

    Podsumowując co odróżnia budowę instrumentów od budowy sprzętu do odtwarzania:
    Możesz budować skrzypce i modyfikować dźwięk tak aby były dobrymi skrzypcami - to jest świadome i celowe, będziesz w tym dobry jeśli muzycy i słuchacze docenią.
    Modyfikacja dźwięku w sprzęcie do odtwarzania, to coś czego należy unikać, to nie jest działanie celowe ani świadome - nie wiesz jaki materiał będzie odtwarzany i czy zrobi mu to dobrze. Sprzęt audio ma być "przezroczysty" jak na ile to możliwe, no chyba że mówimy o prymitywnych słuchaczach - przejeżdża samochód a przechodnie słyszą brrr... brrr... brrr.. jak blachy brzęczą na zewnątrz w takt basów odtwarzanej "muzyki" tam jakość nie ma znaczenia, ma być dużo basów.
  • #11
    yogi009
    Level 43  
    witkor85 wrote:
    Ciężko dostać metalizowany. Przynajmniej w Toruniu.


    Bo tego nie kupisz w sklepie stacjonarnym, może poza klkoma wyjątkami, ale to na palcach jednej ręki... Natomiast w sieci jest jakiś wybór.

    Dodano po 50 [sekundy]:

    alekt77 wrote:
    Najważniejszym elementem który zapewnia dobrą jakość dźwięku jest głośnik i obudowa w której jest umieszczony.


    I tutaj całkowita zgoda.

    Dodano po 4 [minuty]:

    jarek_lnx wrote:
    ja chciał bym zobaczyć te fakty na własne oczy


    Jarek, doceniając Twój poziom wiedzy elektronicznej... nie zobaczysz, tutaj trzeba usłyszeć. Mogą być ślepe testy, one w sumie są najciekawsze, tyle że trzeba posadzić na d...ie kilku muzyków, którzy dodatkowo posiadają słuch (a to nie jest pewne). I każdy z nich opisuje wrażenia z tego, co usłyszał. Ktoś demonstruje kolejne wersje ukłądowe, nie informując słuchających co akurat leży na stole. O takich doświadczeniach odsłuchowych piszę. I nie jest to żadne VooDoo
    . To jest tak, jak z budową lutniczych skrzypiec, niby fizyczne wymiary są znane, ale tylko trzy manufaktury na świecie robiły instrumenty kosztujące dziesiątki tysięcy ojro za sztukę. Trzymałem przez jedną chwilę takie skrzypki na 40k ojro, oczywiście nic z nich nie wydobywałem, ale są takie. To też jest VooDoo?

    Dodano po 1 [minuty]:

    jarek_lnx wrote:
    nikt mi nie wmówi że istnieje modyfikacja (zniekształcenie) dźwięku która będzie dobre dla wszystkich.


    No przecież o tym pisałem, nie ma jednego, modelowego wzorca.

    Dodano po 6 [minuty]:

    Tutaj nie dyskutujemy o tym, w jakich zastosowaniach warto zmieniać coś w sygnale, tylko czy dobór elementów wpływa na te zmiany. I moja odpowiedź jest twierdząca. I jeszcze do wzmacniaczy operacyjnych... Gdyby faktycznie dobra aplikacja wzmacniacza, taka pozbawiona błędów konstrukcyjnych, dawała zawsze najlepszy wynik, nie mielibyśmy na rynku tylu różnie brzmiących odmian opampów klasyfikowanych przez producentów jako "muzyczne". Wystarczy wykonać prosty projekt CMOY z końcówką na BD139/BD140 (klasyczny układ, jeden podwójny opamp) i wkładać w podstawkę np. proste TL072, NE5532, JRC4458 i LM833. Wszystkie modele są budżetowe. I na dobrych słuchawkach proponuję posłuchać kolejno klasyki, jazzu, metalu i rocka. To znakomicie pokazuje różnicę w ekspozycji sceny muzycznej. Zmienia się dynamika, atak, pasma, zmienia się wszystko. Dla ludzi, którzy słyszą różnicę. W głośnikach rzecz jasna te różnice będą mniejsze, szczególnie w tanich głośnikach. Ale tendencja jest stała, zmiana elementów na inne owocuje zmianą dźwięku.
  • #12
    jarek_lnx
    Level 43  
    yogi009 wrote:
    Jarek, doceniając Twój poziom wiedzy elektronicznej... nie zobaczysz, tutaj trzeba usłyszeć.
    Tu wiedza elektroniczna nie ma nic do rzeczy wystarczy logiczne myślenie. Zamiast bajdurzyć pokaż mi choć jednego człowieka który odróżni dźwięk przechodzący przez rezystor metalizowany od węglowego albo cermetowego, chcę zobaczyć wyniki rzetelnie przeprowadzonego eksperymentu, który dowodzi że istnieje przynajmniej jeden człowiek na tej planecie który usłyszy różnicę, na mnie nie sprawdzaj bo ja różnicy nie usłyszę.

    yogi009 wrote:
    To jest tak, jak z budową lutniczych skrzypiec, niby fizyczne wymiary są znane, ale tylko trzy manufaktury na świecie robiły instrumenty kosztujące dziesiątki tysięcy ojro za sztukę. Trzymałem przez jedną chwilę takie skrzypki na 40k ojro, oczywiście nic z nich nie wydobywałem, ale są takie. To też jest VooDoo?
    Przewidując że pojawi się ten "argument" rozprawiłem się z nim w ostatnim poście, tam możesz przeczytać moją odpowiedź, wzmacniacz to nie skrzypce, lutnik kiedy tworzy skrzypce nie ma wpływu na dźwięk fletu, fortepianu, klarnetu, ksylofonu czy harfy.
  • #13
    yogi009
    Level 43  
    jarek_lnx wrote:
    Tu wiedza elektroniczna nie ma nic do rzeczy wystarczy logiczne myślenie. Zamiast bajdurzyć pokaż mi choć jednego człowieka który odróżni dźwięk przechodzący przez rezystor metalizowany od węglowego albo cermetowego, chcę zobaczyć wyniki rzetelnie przeprowadzonego eksperymentu, który dowodzi że istnieje przynajmniej jeden człowiek na tej planecie który usłyszy różnicę, na mnie nie sprawdzaj bo ja różnicy nie usłyszę.


    Proszę bardzo. Złożyłem malutki wzmacniacz ma LM1875, układ znany, aplikacja zalecana w nocie katalogowej. Zrobiłem z ciekawości dwa egzemplarze różniące się kondensatorami elektrolitycznymi (pierwszy moduł wykonałem na jakichś kondensatorach klasy Jamicon, drugi na Nichicon FW, albo FG - już nie pamiętam). To samo PCB, zasilanie, ten sam głośnik i to samo źródło. Zgadnij, co zagrało selektywnym dźwiękiem, a gdzie dźwięk był jakby wrzucony do worka, w którym wszystko się dziwnie mieliło. To jest dla Ciebie fakt, czy dalej mało?
  • #14
    witkor85
    Level 24  
    Zacznijmy od zasilania bo to jest najważniejszy element układanki.

    Zasilamy układ np. LM z trafo. Jak by wyglądał zasilacz idealny. Chodzi mi o wyprostowanie, usunięcie tętnień, piki itd. Sens użycia "ultra" szybkich diod prostowniczych w stosunku do normalnej diody. Co ma sens, a co go nie ma. Czy Nichcon będzie lepszy od zwyklaka.
  • Helpful post
    #15
    jarek_lnx
    Level 43  
    yogi009 wrote:
    To jest dla Ciebie fakt, czy dalej mało?
    Uznam że to fakt jeśli ktoś będzie zmieniał kondensatory i ty za każdym razem na słuch odróżnisz który jest który.

    witkor85 wrote:
    Zasilamy układ np. LM z trafo. Jak by wyglądał zasilacz idealny. Chodzi mi o wyprostowanie, usunięcie tętnień, piki itd. Sens użycia "ultra" szybkich diod prostowniczych w stosunku do normalnej diody. Co ma sens, a co go nie ma. Czy Nichcon będzie lepszy od zwyklaka.
    Wzmacniacze są przystosowane do kiepskiego słabo filtrowanego zasilania, nie wiem czy ktoś to usłyszy ale jeśli miał by usłyszeć, to widzę tu dwa skrajne rozwiązania, klasyczny zasilacz niestabilizowany gdzie napięcie lata jak chce i zasilacz stabilizowany z dużą pojemnością, gdzie napięcie będzie idealnie "płaskie".
    Znając te dwa punkty skrajne można sobie wyobrazić całe spektrum pośrednich rozwiązań.
    Stabilizacja napięcia jest nieuzasadniona ekonomicznie (straty w zasilaczu i obniżona moc wzmacniacza) ale jeśli robimy eksperymenty kto nam zabroni?
    witkor85 wrote:
    Czy Nichcon będzie lepszy od zwyklaka.
    Nawet jeśli będzie różnica, to im większa pojemność tym mniejsze zmiany napięcia na niej i mniejszy wpływ na właściwości wzmacniacza, czyli odpowiednio duży kondensator będzie lepszy niż mały o lepszej jakości. Znowu zwiększanie pojemności nie ma uzasadnienia ekonomicznego wiec nie spotkasz tego w fabrycznym wzmacniaczu, ale nie zaszkodzi pracy wzmacniacza (poza obciążeniem diod i transformatora)
  • #16
    atom1477
    Level 43  
    jarek_lnx wrote:
    Tu wiedza elektroniczna nie ma nic do rzeczy wystarczy logiczne myślenie. Zamiast bajdurzyć pokaż mi choć jednego człowieka który odróżni dźwięk przechodzący przez rezystor metalizowany od węglowego albo cermetowego, chcę zobaczyć wyniki rzetelnie przeprowadzonego eksperymentu, który dowodzi że istnieje przynajmniej jeden człowiek na tej planecie który usłyszy różnicę, na mnie nie sprawdzaj bo ja różnicy nie usłyszę.

    Ja przeprowadzałem takie pomiary, i na pewno rzetelnie :D
    Było to wyraźnie słychać. Choć ja niespecjalnie słuchałem (bo u mnie kiepsko ze słuchem) tylko oglądałem wykresy widma.
    Szukam tych pomiarów. Jak znajdę to wstawię.
  • #17
    witkor85
    Level 24  
    jarek_lnx wrote:
    zasilacz stabilizowany z dużą pojemnością, gdzie napięcie będzie idealnie "płaskie".


    Ma to uzasadnienie dla układu o poborze max 60W ??

    Prośba do kolegów. Trzymajmy się tematu.
  • #18
    gumisie
    Level 43  
    witkor85 wrote:
    Prośba do kolegów. Trzymajmy się tematu.
    Niema problemu, lecz może najpierw dokładnie określ jaki układ scalony masz zamiar wykorzystać (pełny symbol), do tego projektu a nie:
    witkor85 wrote:
    Przyjmijmy że będzie to LM
  • #19
    witkor85
    Level 24  
    gumisie wrote:
    Niema problemu, lecz może najpierw dokładnie określ jaki układ scalony masz zamiar wykorzystać (pełny symbol), do tego projektu a nie:


    Nasuwa się kolejne pytanie. Jaki scalak był by najlepszy? Wiem że temat wielokrotnie poruszany i większość poleca LM pod budowę tego typu konstrukcji że TDA się grzeją, gorzej grają. Trzymając się tematu, który układ w teorii był by najlepszy do takiej konstrukcji pomijając względy ekonomiczne? Czy TDA7563B ma w tym przypadku sens ?? Czy lepiej każdy głośnik napędzać oddzielnie ??

    Należy pamiętać że sygnał idzie z wyjścia audio w TV
  • Helpful post
    #20
    atom1477
    Level 43  
    Skoro wymagasz trzymania się tematu, to Ty też się go trzymaj.
    Skoro chcesz precyzyjnych informacji to zadawaj precyzyjne pytania.
    Jaka odpowiedz jest dla Ciebie zgodna z tematem, skoro zadajesz luźne pytanie o różnicę pomiędzy LM a TDA? (bez podania o jaki konkretnie LM czy TDA chodzi)

    Pytanie też co oznacza trzymanie się tematu w przypadku tematu opisanego jako:
    Quote:
    Temat bardzo luźny


    Pytanie było o to czy rodzaj elementów ma znaczenie. I koledzy rozpoczęli szczegółową dyskusję o rezystorach metalizowanych czy kondensatorach.
    I jak dla mnie to było na temat.
    No ale skwitowałeś to tak:
    Quote:
    Prośba do kolegów. Trzymajmy się tematu.

    Więc może wyjaśnij co rozumiesz przez trzymanie się tematu.
    Czy chodzi o to że mają to być luźne rozmowy? Natomiast konkretne odpowiedzi na pytania będą już dla Ciebie odejściem od tematu (skoro ma być luźny)?

    Pytam poważnie, bo mam wrażenie że oczekujesz uniwersalnej odpowiedzi, bez wchodzenia w szczegóły techniczne.
    Np. czy lepszy będzie LM czy TDA, bez "zbędnych" dyskusji na temat THD, PSRR. "Zbędnych", czyli takich które uważasz że są nie na temat.
  • #21
    witkor85
    Level 24  
    Takie układy posiadam LM1876 i tych chciałem użyć. Po za tym cała masa TDA2009, 2005, 2030, 2040, 7377 układy PAM8610 (tego nie biorę pod uwagę), TDA7492P wraz modułami BT ( gotowiec z CHin)

    atom1477 wrote:
    Czy chodzi o to że mają to być luźne rozmowy? Natomiast konkretne odpowiedzi na pytania będą już dla Ciebie odejściem od tematu (skoro ma być luźny)?


    Nie przekomarzać się odnośnie pomiarów bo każdy z was ma rację.
  • #22
    gumisie
    Level 43  
    witkor85 wrote:
    Należy pamiętać że sygnał idzie z wyjścia audio w TV
    Jak my mamy o tym pamiętać, skoro wcześniej nic o tym nie wspominałeś.
    W tym przypadku, ważniejsza będzie jakość przewodów aniżeli rodzaj zastosowanych rezystorów.
    W aplikacji np: TDA7563B, brak jakichkolwiek rezystorów (jeden problem rozwiązany). :wink:

    EDIT:

    witkor85 wrote:
    TDA7492P wraz modułami BT ( gotowiec z CHin)
    Pewnie ten: Link
    To klasa D, nie przydatna dla tzw: audiofila.
  • #23
    witkor85
    Level 24  
    gumisie wrote:
    witkor85 napisał:
    TDA7492P wraz modułami BT ( gotowiec z CHin)
    Pewnie ten: Link
    To klasa D, nie przydatna dla tzw: audiofila.


    Link Dokładnie ten. Strasznie szumi bez sygnału
  • #24
    witkor85
    Level 24  
    jarek_lnx wrote:
    Stabilizacja napięcia jest nieuzasadniona ekonomicznie (straty w zasilaczu i obniżona moc wzmacniacza) ale jeśli robimy eksperymenty kto nam zabroni?


    Nikt nam nie zabroni. A przynajmniej tak mi się wydaje.

    atom1477 wrote:
    Pytam poważnie, bo mam wrażenie że oczekujesz uniwersalnej odpowiedzi, bez wchodzenia w szczegóły techniczne.
    Np. czy lepszy będzie LM czy TDA, bez "zbędnych" dyskusji na temat THD, PSRR. "Zbędnych", czyli takich które uważasz że są nie na temat.


    Oczywiście są na temat. Dlatego chciałbym wiedzieć jak wygląda sprawa z współczynnikiem tłumienia zasilania, a także współczynnikiem tłumienia napięcia zasilania. Co należało by robić lub użyć aby taki układ działał jak najwydajniej i najlepiej.
  • #25
    yogi009
    Level 43  
    Wiktor, weź ten LM i po prostu zbuduj klasyczny układ wg noty katalogowej, do tego klasyczny, nie przekombinowany zasilacz i posłuchaj efektu. Zwróć przy tym uwagę na sposób prowadzenia ścieżek, na tzw. pętlę masy. Wykonaj dobrej jakości PCB oraz poprawny montaż z dobrej jakości punktami lutowniczymi. Tego rodzaju układy obecnie nie są technologicznym szaleństwem, po prostu trzeba je wykonać i ew. coś potem dopieścić.
  • #26
    398216 Usunięty
    Level 43  
    witkor85 wrote:
    Jaki scalak był by najlepszy? Wiem że temat wielokrotnie poruszany i większość poleca LM pod budowę tego typu konstrukcji że TDA się grzeją, gorzej grają.
    Każdy wzmacniacz pracujący w klasie AB będzie się grzać. Praw fizyki Pan nie zmienisz - sprawność takiego wzmacniacza to ok. 60%.
    Największe sprawności mają wzmacniacze w klasie D, ale te (szczególnie najbardziej rozpowszechnione bo tanie) nie grzeszą jakością.
    witkor85 wrote:
    Jaki scalak był by najlepszy?
    To już sam musiałbyś wybrać - znasz najlepiej czego oczekujesz od niego i wiesz ile możesz na niego przeznaczyć. A co do parametrów... Jest coś takiego jak dokumentacje techniczne (Datasheet). Wystarczy odnaleźć, zajrzeć, porównać...i wybrać.
    witkor85 wrote:
    Dlatego chciałbym wiedzieć jak wygląda sprawa z współczynnikiem tłumienia zasilania, a także współczynnikiem tłumienia napięcia zasilania. Co należało by robić lub użyć aby taki układ działał jak najwydajniej i najlepiej.
    Widzę, że czepiłeś się zasilania, a to akurat w wypadku wzmacniaczy mocy sprawa najmniej ważna. Oczywiście jak zawsze ja będę zalecać trzymania się jak najdalej od wszelkiego rodzaju przetwornic chińskich - mogą siać zakłócaniami. Pozostaje więc klasyczny transformator, mostek prostowniczy i kondensator (y) jako filtracja napięcia. I to WSZYSTKO! Wszelkie stabilizacje napięcia zasilania sensu nie mają - po pierwsze dodatkowe straty mocy, po drugie komplikacja układu, a po trzecie - wzmacniacz mocy nie musi mieć stabilizowanego napięcia do pracy. Wystarczy zastosować odpowiednio duże pojemności kondensatora (ów) - co najmniej 1000uF na każdy amper pobieranego przez wzmacniacz prądu.
    Coś jeszcze?
  • Helpful post
    #27
    yogi009
    Level 43  
    398216 Usunięty wrote:
    Wszelkie stabilizacje napięcia zasilania sensu nie mają


    Poza przypadkami, kiedy pierwsze stopnie wzmacniacza zawierają wzmacniacze operacyjne. Te zasilamy zazwyczaj symetrycznie ±15V (są też inne rozwiązania). Dla tych układów warto zastosować stabilizatory napięcia. Często sama końcówka mocy jest zasilana wyższym napięciem symetrycznym (bez stabilizacji), wtedy do sekcji wejściowej (z opamp'ami) stosuj LM7815/LM7915.
  • Helpful post
    #28
    398216 Usunięty
    Level 43  
    yogi009 wrote:
    Poza przypadkami, kiedy pierwsze stopnie wzmacniacza zawierają wzmacniacze operacyjne. Te zasilamy zazwyczaj symetrycznie ±15V (są też inne rozwiązania).
    Zgadza się, jednak w takich wypadkach konstrukcja samej PCB uwzględnia to i ma już odpowiednie elementy zaimplementowane. Ponadto mowa była o wzmacniaczach opartych na układzie scalonym - kompletnej końcówki mocy.
    witkor85 wrote:
    Jaki scalak był by najlepszy?

    Przedwzmacniacz to zupełnie inna sprawa i nawet nie wiemy, czy Autor przewiduje jakiś.
  • #29
    witkor85
    Level 24  
    398216 Usunięty wrote:
    Przedwzmacniacz to zupełnie inna sprawa i nawet nie wiemy, czy Autor przewiduje jakiś.


    Nie przewiduję przedwzmacniacza.
  • #30
    398216 Usunięty
    Level 43  
    Czyli? Bo chyba już wszystko jasne? Czy jeszcze czegoś nie wiesz, a chciałbyś?