"Niewinne" prośby o zrobienie kosztorysu, projektu, znalezienie najlepszych podzespołów itp to cecha ne tylko zleceń na elektrodzie.
To norma w Polsce, a stawiam orzechy przeciwko dolarom, że to norma w całym kapitalistycznym świecie + Chiny. Zawsze będą cwaniaczki co szukają jeleni, którzy za nich zrobią czarną robotę w zamian za miłą rozmowę i granie na próżności naiwniaków.
Ja już dawno przestałem liczyć ile razy stosowany na mnie był zgrany chwyt.
Jak dzisiaj zrobię coś za darmo albo za pół ceny, to za tydzień klient przyprowadzi mi 5 swoich znajomych co mają wielkie firmy i będę miał tyle roboty, że się nie obrobię przez rok.
Podobny mechanizm jak przy zleceniach na elektrodzie jest przy przetargach budowlanych. Tam normą jest, że zlecający wydzwania po firmach i obiecuje gruszki na wierzbie w zamian za przygotowanie dla niego na przykład kompletnego kosztorysy projektu. Z listą wszystkich materiałów i cenami

.
W zeszłym roku mój znajomy dał się na taką podpuchę złapać. Zmarnował tydzień czasu żeby zrobić kosztorys budowy a jak go przesłał do klienta to ten przestał odbierać od niego telefony

.