logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

[Rozwiązano] Pleśń w nieużywanym samochodzie

sanfran 27 Sty 2021 16:49 23247 40
REKLAMA
  • #1 19214012
    sanfran
    Specjalista Sieci, Internet
    Samochód ostatni raz jeżdżony 4 miesiące temu. I zaczął pleśnieć, tylko od strony drzwi kierowcy, musiał nakapać deszcz kiedy je miałem przez chwilę otwarte podczas ostatniego ładowania akumulatora. Trochę przetarłem ręka. pleśń głównie siedzi na tapicerce materiałowej i skórzanej kierownicy.

    Pleśń w nieużywanym samochodzie Pleśń w nieużywanym samochodzie Pleśń w nieużywanym samochodzie

    Czym się za to zabrać? Podciągnięcie prądu w celu grzania termowelntylatoem nie stanowi problemu.
  • REKLAMA
  • #2 19214019
    OPservator
    Poziom 38  
    Generalnie jak z obuwiem skórzanym - ocet, ocet i jeszcze raz ocet. Ale to z domowych sposobów, spece od car-spa mają normalne preparaty, które nie śmierdzą octem xD
  • #3 19214030
    kokapetyl
    Poziom 43  
    sanfran napisał:
    Czym się za to zabrać? Podciągnięcie prądu w celu grzania termowelntylatoem nie stanowi problemu.


    I na pewno dobre wygrzanie i wentylacja powinno pomóc.
  • #4 19214048
    andrzej20001
    Poziom 43  
    I gdzie to podłączy? :)
  • #5 19214054
    kokapetyl
    Poziom 43  
    andrzej20001 napisał:
    I gdzie to podłączy?

    Pytasz się mnie?
    To poczytaj post autora. :D
  • REKLAMA
  • #6 19214129
    nomudrek
    Poziom 36  
    Trzeba nagrzać wnętrze auta i użyć odpowiednich preparatów do czyszczenia tapicerki oraz skóry a także odgrzybić klimatyzację. Na przyszłość zawsze warto auto co jakiś czas uruchomić przejechać się nim, przewietrzyć aby wymieniło się powietrze we wnętrzu.
  • #7 19214143
    kortyleski
    Poziom 43  
    Pleśń to grzyb. Wilgoci w aucie całkowicie nigdy nie usuniesz więc będzie się rozwijał.
    Ozon i to ładnych kilka godzin z dobrego generatora. To co wyzdycha wysuszyć, ściągnąć odkurzaczem.
  • #9 19214294
    anchilos
    Poziom 38  
    Oby Ci w ten sposób zbyt mocno się nie wygrzał.
    sanfran napisał:
    na farelkę też się coś znajdzie.
  • #10 19214318
    andrzej20001
    Poziom 43  
    Już nie kupie leafa
  • REKLAMA
  • #12 19214550
    Megawe
    Poziom 34  
    W Danii zamkniesz auto i po miesiącu masz siedzenia spleśniałe.
    Nie kupuje się aut i sprzętu budowlanego z rejonów nadmorskich.
  • #13 19214632
    Millaka
    Poziom 24  
    Ja w moich autkach używam takie coś żeby zlikwidować wilgoć.
    To kosztuje nic, działa w 100% i trzeba tylko pamiętać żeby od czasu do czasu opróżnić pojemnik z wody, która tam się zbiera.
    Fotka przykładowa:

    Pleśń w nieużywanym samochodzie
  • #14 19214811
    sanfran
    Specjalista Sieci, Internet
    Megawe napisał:
    W Danii zamkniesz auto i po miesiącu masz siedzenia spleśniałe.
    Nie kupuje się aut i sprzętu budowlanego z rejonów nadmorskich.


    Do morza mam 10 km, a samochód mi spleśniał pierwszy raz.
    No dobra, może nie po raz pierwszy, ale UAZ jest wodoodporny (acz nie wodoszczelny) i tam pleśń schodziła z brezentu myjką ciśnieniową.

    Na dzisiaj, po trzech godzinach grzania osiadło mnóstwo wody na szybach, zebrałem je papierowymi chusteczkami. W samochodzie nie ma przykrego zapachu, więc się chyba za to zabrałem na wczesnym etapie.
    Grzanie będę powtarzał co kilka dni, a w suchy dzień się zabiorę za mycie octem. Z kolei na wiosnę będę chciał wyprać tapicerkę odkurzaczem piorącym.

    Dziękuje kolegom za cenne uwagi, potrzymam ten temat otwarty jeszcze jakiś czas.
  • #15 19218013
    Phaeton
    Poziom 19  
    Jak już grzejesz to trzeba przewietrzać, jakoś ta wilgoć musi wyjść. Zbieranie chusteczkami z szyby to trochę mało.
  • #17 19218234
    andrzej20001
    Poziom 43  
    To takie pojemniki na wilgoć jak kolega wrzucił by były ok.
  • #18 19218254
    sunrise84
    Poziom 42  
    Zanim nakupujesz za dużo preparatów to sprawdź czy nie przecieka ci nigdzie woda do środka samochodu.
    Miałem tak z moim leonem.
    Wadliwa okazała się uszczelka na podszybiu pod mocowaniem kosza filtra przeciw pyłkowego.
    Po prostu uszczelka z czasem zrobiła się twarda i odstawała od karoserii na podszybiu + auto stało pod drzewami więc jakieś paprochy zawsze tam się dostają pod podszybie mimo plastiku który jest montowany pod wycieraczkami przedniej szyby.

    A i częstym problemem właśnie są niedrożne odpływy wody z podszybia zawalone liśćmi i innymi biologicznymi sprawami .
  • #19 19218269
    viayner
    Poziom 43  
    Witam.
    Problem niestety nie do rozwiązania a tylko do zaleczenia.
    Jeśli pojawiły się "ogniska" grzybów to cały samochód jest w zarodnikach (nie szczególnie to jest zdrowe dla ludzi), praktycznie nie da się ich całkowicie usunąć, nawet ozonowanie musiałoby być bardzo długotrwałe i w trudno dostępnych miejscach - trudne do realizacji. Zaraz pojawia sie glosy ze "ja ozonowałem i wszystko usunąłem" - to, że nie widzisz nie znaczy, że problem zniknął.
    Masz problem z wilgocią i wentylacją, rozwojowi pleśni sprzyja duża wilgotność i ciepło. Musisz sprawdzić swoje auto pod względem obu źródeł.
    Pozdrawiam
  • #20 19218275
    sunrise84
    Poziom 42  
    viayner napisał:
    Jeżeli pojawiły się "ogniska" grzybów to cały samochód jest w zarodnikach


    Dokładnie tak.
    Dlatego u mnie skończyło się to rozebraniem samochodu do GOŁEJ blachy wewnątrz, rozebranie foteli na czynniki pierwsze, podsufitka boczki drzwi.

    Wszystko do prania, podsufitka nowa, boczki drzwi nowe (stare już "wisiały''), czyszczenie nawiewów, achhh dużo roboty, ale wiem że mam w samochodzie czysto i bez zarodników grzybów.
  • #22 19218292
    sunrise84
    Poziom 42  
    Więc aby pojawiła się aż taka pleśń tej wody musiało być naprawdę dużo, niemożliwe aby z otwarcia na parę chwil drzwi i potem zamknięcie samochodu na 4 miesiące spowodowało taki efekt.
    Musiałbyś tam wiadro wody wlać.

    Jeżeli jesteś pewny że auto jest szczelne to pierw pozbądź się wilgoci i obserwuj czy nie dostaje się woda do środka.
    U mnie był tak prowizoryczny błąd jak woda przeciekająca przez głośniki w drzwiach... i spod blachy do której jest zamocowane całe sterowanie oraz silnik opuszczania i dźwigania szyby.

    Fraza : "Seat Leon woda na dywanikach" i zdziwisz się skąd się woda dostaje do samochodu...
  • #23 19218313
    viayner
    Poziom 43  
    Witam,
    sunrise84 napisał:
    Więc aby pojawiła się aż taka pleśń tej wody musiało być naprawdę dużo , niemożliwe aby z otwarcia na parę chwil drzwi i potem zamknięcie samochodu na 4 miesiące spowodowało taki efekt.
    Musiałbyś tam wiadro wody wlać...

    Ja bym to sprostował, nie tyle że wody musiało być dużo, ale był stały dostęp do wody/wilgoci, masz gdzieś źródło wody doprowadzające ją do samochodu.
    Pozdrawiam.
  • #24 19218398
    sanfran
    Specjalista Sieci, Internet
    Pleśń jest tylko w jednym miejscu - okolice drzwi kierowcy. Dywanik podłogowy jest brudny, ale nie spleśniały. Samochód nie ma wilgoci, ja wiem jaki jest zapach w wilgotnym samochodzie.
  • #25 19218436
    viayner
    Poziom 43  
    Witam.
    A wiesz że rodzajów pleśni jest wiele i te które znasz/rozpoznajesz nie muszą być obecne w twoim samochodzie, po drugie jak sam zauważyłeś jest tego niewiele, więc to wygląda na początek problemu, jeżeli by "śmierdziało" to problem jest poważny.
    Pozdrawiam.
  • #26 19218678
    nomudrek
    Poziom 36  
    Na zbieranie wilgoci można wykorzystać żwirek dla kotów, w aucie mam dwa woreczki pochłaniacza wilgoci co jakiś czas biorę je do domu i ważę przed suszeniem. Waga pokazuje, że jeden potrafi wciągnąć około 5 mg wilgoci.
  • #27 19218686
    anchilos
    Poziom 38  
    nomudrek napisał:
    jeden potrafi wciągnąć około 5 mg wilgoci.


    Super.

    Waga też super.
  • #28 19219087
    Megawe
    Poziom 34  
    Są też elektryczne osuszacze, najtańszy ca 200 zł.
    Można elektryczny pożyczyć np. z gminy lub z firmy budowlanej.
    Duży firmowy w jeden dzień osuszy auto.
  • REKLAMA
  • #29 19219095
    ewoo
    Poziom 30  
    Zamknij na noc kota w środku, rano będziesz wiedział czy auto jest szczelne.
  • #30 19219111
    sanfran
    Specjalista Sieci, Internet
    Taaaa. Kilka lat temu dłubałem w aucie i miałem je pootwierane na oścież. Skończyłem robotę, pozamykałem, a za godzinę sąsiad puka, czy mogę z mojego auta wypuścić jego kota, który się wyleguje w słoneczku na tylnej półce.

    Na szczęście nie nalał ani nie załatwił grubszej sprawy.

    Scenic 1 (ph2) przeszedł test szczelności na kota :D
REKLAMA