Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Domowy serwer plików - malinka, dużo dysków USB i drukowana obudowa

w_d 28 Jan 2021 21:06 4053 28
  • Dzisiaj prościutka konstrukcja - serwer 'biurkowy' z przystosowaniem do 8 dysków.

    Każdy chciałby mieć serwer plików mały, tani, pojemny, rozszerzalny i wydajny. Jak to w życiu trudno połączyć wszystkie te cechy.. Ale spróbujmy z propozycją pośrednią spełniającą część z tych cech.
    Pewien czas temu pojawił się nanokomputer jedno-płytkowy Raspberry 4. Poprzedni model był dobry do sterowania czy prostych algorytmów ale ilość pamięci nie powalała na kolana. Tu jest do 4GB RAM, obsługa sieci 1Gbps, wydajny USB3(x2) i wszystko to za akceptowalne pieniądze. Software (ja używam Ubuntu serwera) akceptuje USB3 Hub i dyski USB3. Do pełni szczęścia brakuje więc tylko obudowy... Ale od czego mamy drukarkę? Zaprojektowałem prostą obudowę dla 'Pi' (z obudową pasywną w formie radiatora), 8 dysków i Huba USB3 z możliwością selektywnego włączania zasilania dla dysków.

    Domowy serwer plików - malinka, dużo dysków USB i drukowana obudowa

    Druk realizowany był na drukarce Ender3. Czas wydruku - ok. 3 dni non-stop.
    Projekt był pomyślany jako 'oszczędny' - stąd brak raftu i supportu oraz dużo otworów. Aby przyśpieszyć wydruk wyłączyłem też 'zrywanie' i wycofywanie filamentu (kilka godzin ekstra).
    Wydruk wymaga dużo późniejszej obróbki (zostaje dużo 'nici' oraz trzeba poprawić okna) ale nie ma żadnych przeciwwskazań aby nie oszczędzać na czasie i wtedy tej obróbki jest mniej... Coś za coś...
    Wydruk zużył 1/4 rolki filamentu (najtańszy PLA Plastspaw).
    Ustawienia - 205C głowica, 63C stolik (pierwsze warstwy 65). Oczywiście wydruk najmniej precyzyjny.
    Podczas montażu nie czyściłem komór na dyski ('nici' stanowią dobrą amortyzację a są na tyle rzadkie że nie ma ryzyka przegrzewania. Komory mieszczą każdy z dysków przenośnych USB - także wysokie 4TB. Obecnie mam uruchomione 4 dyski po 4T i praktycznie w ogóle nie słychać pracy dysków (no... trochę słychać przesuwanie głowic).
    Największy problem jest z 'Malinką'. Komora jest bardzo ciasna. Zdecydowałem się usunąć wewnętrzną ścianę ale wydaje się ze po staranniejszym oczyszczeniu komory zmieściła by się chociaż na styk.
    Spodziewałem się przegrzewania się 'Pi' podczas pracy. Na szczęście nawet pod dużym obciążeniem (antywirus sprawdzający dyski - 100% ) temperatura zewnętrzna nie przekraczała 65C co uważam za wartość akceptowalną. Temperatura bez obciążenia to ok. 40C.
    Jeśli jesteśmy przy 'Pi' - nie oszczędzajcie na ilości pamięci. Kupcie wersję 4GB. Szczególnie jeśli chcecie na tym mieć dodatkowe usługi oprócz SAMBY (GIT, HTTP serwer, Jellyfin, DNS serwer). U mnie (2GB) głupi antywirus (ClamAV) potrafi zużyć całą pamięć. Jeśli myślimy tylko o serwerze plików bez 'udziwnień' i antywirusa to 2G starcza aż nadto - no chyba ze miały by być dużo większe dyski.
    Gdybym musiał powtórzyć 'produkcję' obudowy to prawdopodobnie zdecydowałbym się na inny materiał (PET-G) i trochę pogrubiłbym ściany w niektórych miejscach (obecnie to 1mm). Docelowo będzie też potrzebna ścianka górna i tylna ale... istnieje pewien problem ze startem 'maliny' z włączonymi dyskami (i to chyba nie jest kwestia zasilacza). Dla mnie problem nie jest na tyle dokuczliwy aby z nim walczyć ale konieczny jest dostęp do gniazd... Na szczęście restart jest rzadki. Inna kwestia to że stoi to u mnie w warsztacie gdzie nie musi to być pięknie ale nie może być sterty dysków luzem :)
    Całość działa niezawodnie i spełnia wszystkie (realistyczne) oczekiwania... Szybkość transferu (zmierzona) to 100Mbps (dla dysków mechanicznych). Serwer multimediów działa bez zacięć. Nie ma mirroringu czy RAID5 ale jeśli ktoś ma takie potrzeby to nie ma problemu :)
    Co do konfiguracji - zwykły Ubuntu na Raspberry Pi + paczki z archiwum Debian/Ubuntu (plus SNAP). Dyski muszą mieć nazwy. W fstab wpisujemy mapowanie statyczne na nazwy (nie ma gwarancji przydziału 'literek' dysku). W konfiguracji Samby definiujemy przydziały. Ja oprócz dysków HD mam na przykład dodatkową partycję z SD udostępnianą niezależnie od HDD. Warto skonfigurować sobie 'zapasowe' katalogi i udziały - na przykład aby bez rewolucji można było zrobić dodanie 'na chwilę' jakiegoś nowego dysku. Wtedy można zrobić 'mount' i już widzimy jego zawartość.
    Jedna uwaga dodatkowa - zasilacz i hub - mam zasilacz 3A i niestety ale dołożenie powyżej 4 dysku powoduje u mnie problemy właśnie z zasilaniem dysków... Można poradzić sobie albo selektywnie włączając dyski albo podłączając pozostałe do maliny (ale nie radziłbym powyżej 2 - nie mówiąc że są tylko 2 gniazda USB3 i 2 USB2).
    Załączam zzipowane pliki STL i GCODE (pod Ender 3 pro).

    Domowy serwer plików - malinka, dużo dysków USB i drukowana obudowa

    Cool! Ranking DIY
    Do you have a problem with Raspberry? Ask question. Visit our forum Raspberry.
    About Author
    w_d
    Level 12  
    Offline 
    w_d wrote 47 posts with rating 12, helped 2 times. Live in city Polska. Been with us since 2003 year.
  • Computer ControlsComputer Controls
  • #2
    Y0G0TT1
    Level 3  
    Dzień Dobry
    Świetny projekt, właśnie też buduje na mojej malince domowy serwer plików i mam jedno pytanie czy podłączałeś twarde dyski usb do rpi czy może dyski SATA przez przejściówkę?
    Jeśli to drugie rozwiązanie to jaką wybrałeś przejściówkę (model) do dysków SATA?
    Pozdrawiam Serdecznie
  • Computer ControlsComputer Controls
  • #3
    khoam
    Level 39  
    Przydałoby się zamieścić zdjęcie finalnego produktu.
  • #4
    glazikx
    Level 11  
    w_d wrote:
    istnieje pewien problem ze startem 'maliny' z włączonymi dyskami (i to chyba nie jest kwestia zasilacza).

    U mnie pomogło zasialanie dysków z poza portu usb raspberry. To znany problem, Dysk przy uruchamianiu ma za duży chwilowy pobór prądu.
  • #5
    w_d
    Level 12  
    Y0G0TT1 wrote:
    Dzień Dobry
    Świetny projekt, właśnie też buduje na mojej malince domowy serwer plików i mam jedno pytanie czy podłączałeś twarde dyski usb do rpi czy może dyski SATA przez przejściówkę?
    Jeśli to drugie rozwiązanie to jaką wybrałeś przejściówkę (model) do dysków SATA?
    Pozdrawiam Serdecznie


    z powodów 'historycznych' używam dysków z USB. Poprzednio dołączałem do serwerów Iomegi i Emtec ale po prostu mnie złościły powolnością i niestabilną pracą
    Potencjalnie jeden dysk SATA może dołączę ale przez przejściówkę (starą typu USB2). Powód tez historyczny (już ja mam :))

    Dodano po 25 [minuty]:

    khoam wrote:
    Przydałoby się zamieścić zdjęcie finalnego produktu.

    Spróbuje dokleić wkrótce

    Dodano po 3 [minuty]:

    glazikx wrote:
    w_d wrote:
    istnieje pewien problem ze startem 'maliny' z włączonymi dyskami (i to chyba nie jest kwestia zasilacza).

    U mnie pomogło zasialanie dysków z poza portu usb raspberry. To znany problem, Dysk przy uruchamianiu ma za duży chwilowy pobór prądu.


    Hub posiada własne zasilanie aktywne. Tyle ze chińczyk nie przemyślał chyba rozpływów prądów i hub z równą chęcią zasila malinę jak i dyski. Taki hub szczególnej troski potroszę :) Innego nie mam i nie planuje żadnych zakupów (chyba że wpiszę się na 'Patronite' :))
  • #6
    atek000
    Level 17  
    Możesz przerobić przewód łączący malinkę z USB HUBem, odetnij przewód +5V. Pozostaw tylko masę +D i -D.
  • #7
    siewcu
    Level 34  
    w_d wrote:
    Druk realizowany był na drukarce Ender3. Czas wydruku - ok. 3 dni non-stop.
    Projekt był pomyślany jako 'oszczędny' - stąd brak raftu i supportu oraz dużo otworów. Aby przyśpieszyć wydruk wyłączyłem też 'zrywanie' i wycofywanie filamentu (kilka godzin ekstra).

    Śmieszna sprawa. U mnie w Curze 60mm/s, warstwa 0.2mm i pokazuje jakieś 44h. I powiedz mi jakim cudem zaoszczędziłeś kilka godzin na samej retrakcji? Bardzo interesująca sprawa.
  • #8
    w_d
    Level 12  
    atek000 wrote:
    Możesz przerobić przewód łączący malinkę z USB HUBem, odetnij przewód +5V. Pozostaw tylko masę +D i -D.


    Nie do końca... mogą byc problemy.... I nie tylko Hub jest problemem - tez firmware Malinki...

    Dodano po 14 [minuty]:

    siewcu wrote:
    w_d wrote:
    Druk realizowany był na drukarce Ender3. Czas wydruku - ok. 3 dni non-stop.
    Projekt był pomyślany jako 'oszczędny' - stąd brak raftu i supportu oraz dużo otworów. Aby przyśpieszyć wydruk wyłączyłem też 'zrywanie' i wycofywanie filamentu (kilka godzin ekstra).

    Śmieszna sprawa. U mnie w Curze 60mm/s, warstwa 0.2mm i pokazuje jakieś 44h. I powiedz mi jakim cudem zaoszczędziłeś kilka godzin na samej retrakcji? Bardzo interesująca sprawa.


    Szybkosci nie ruszalem. Zmienialem wypelnienia, support, infill (z reszta nie ma w czym). Dla standart quality z retrakcja mam 3 dni. Bez retrakcji mam 2 dni 9 godzin. Uzywam Ultimaker Cura 4.8.

    Jeszcze korekta czasu - to były 3 dni ale były przerwy :)
  • #10
    Simon79
    Level 19  
    Zrobiłem kiedyś serwer na raspberry pi zero wifi z pendrive zamiast dysku. Wystarczyło uruchomić malinkę bez pendrive'a i wszystko się wysypało 😠. Myślę, że takie zabawy są dla osób lubiących wyzwania i problemy.
    Kupiłem terminal HP za 70zł postawiłem openmediavault i wszystko śmiga. Ale nikogo nie zniechęcam do malinki. Po prostu to nie dla mnie.
  • #11
    w_d
    Level 12  
    Simon79 wrote:
    Zrobiłem kiedyś serwer na raspberry pi zero wifi z pendrive zamiast dysku. Wystarczyło uruchomić malinkę bez pendrive'a i wszystko się wysypało 😠. Myślę, że takie zabawy są dla osób lubiących wyzwania i problemy.
    Kupiłem terminal HP za 70zł postawiłem openmediavault i wszystko śmiga. Ale nikogo nie zniechęcam do malinki. Po prostu to nie dla mnie.


    Masz pelna racje tylko...
    - sprawdzilem działanie przy odłączonym 1 dysku. Wszystko wstaje - tylko widze pusty udział. Jedyny problem w tej chwili to powstawanie ze stanu wyłączonego przy podłączonych dyskach ale sądzę ze problem rozwiąże jak już mnie dobrze wkurzy.
    - obecnie serwera nie slysze. Komputer slysze (wiatrak) . Niestety kazdy z serwerow plikow tez mial 'wiatraczki'.
    - Przerobilem kilka domowych serwerow plikow. Nie komputerow udajacych fileservery. Wszystkie miały problemy. To co mam obecnie daje mozliwosc skladowania plikow dla calej rodziny i sluzy za serwer multimedalny i... Wlasnie najbardziej doceniam to 'i' :)

    Dodano po 21 [minuty]:

    slavo666 wrote:
    Które cechy spełnia "malina" jako serwer plików, czego nie robi lepiej i chyba nawet taniej pecet na płycie mini itx z zainstalowanym systemem Xpenology?


    Czego nie ma :
    - pewnego wstawania z dolaczonymi dyskami. Problem bede ogarniał (IMHO da się zmienić drivery od ustawień wbudowanego hubu aby sekwencyjnie wlaczalo napiecie - jesli producent nie poszedl w totalne oszczednosci (i odstepstwo od tego co mowi standart)
    - nie ma mirroringow - to znaczy - teoria mowi ze sie da ustawic ale brakuje mi dyskow)
    - brakuje lagodnego upadku przy zaniku zasilania i buforowania napiecia az do zakonczenia zapisu z buforow
    - wiecej ramu (2G to tak na granicy - jak wszytkie uslugi wlacze to na buforowanie zostaje mi max 1G a wlaczenie antywirusa to katastrofa). Oczywiscie pamieci wirtualnej nie mam (nie chce wymieniac flasha co chwile)
    - strojenia jadra. W tej chwili chodze na 'jadrze ubuntu z paczki'. Jest wiec grupa niepotrzebnych driverow itd. Widze tez na przyklad ze scheduler omija zwykle z niewiadomych powodow 3 rdzeń. To wymaga pracy ale nie ma kiedy...
    - co ma i jest problemem - czesty upgrade softu.
    Co ma:
    Pracuje nad wyraz stabilnie. Taki Iomega czy Emtec (w sumie marki) jak dostawaly duze obciazenie (wiele stanowisk i losowy zapis/odczyt plikow) to potrafily sie zalamac. Iomega majaca specjalizowany HW głupiała do tego stopnia ze potrafila kasowac pliki. Zaden nie dawal takiej wydajnosci. To co uzyskuje z maliny uwazam za satysfakcjonujace.
    Linux w maszynie to mozliwosc bawienia sie z roznymi rzeczami - przykladowo - domowy DNS (czas odpowiedzi dla znanych <1ms), domowe 'wiki' (i ogolnie zabawy w HTTP dla dzieci), Repozytorium GIT dla mnie i dla dzieci, troche domowej automatyki i zbierania danych. To wszystko zabiera niewiele procka i pamieci a efekt wszystkich cieszy
    Jest tez serwer multimedialny ale to juz inna zabawa.

    W sumie nie mam zadnego 'rownowaznika' ktory chodzilby bez wiatrakow i byl rownie sprawny :)
  • #12
    tacman
    Level 16  
    Zabawy z malinką zakończyłem ze 3 lata tamu.
    Co prawda komputerki te mają swoje zalety, ale jako serwer bym tego nie użył.
    U mnie w domu mamy kilka komputerów stacjonarnych, laptopy, telefony komórkowe itd.
    Serwer plików (jedna z funkcji całego serwera) ma działać i już. Nikt nie może się zastanawiać nad tym, czy będzie OK czy NIE. Wystarczy pomyśleć, że np. dziecko potrzebuje podczas e-nauczania zdjęcia tego co właśnie zrobiło, a zdjęcia synchronizują się z serwerem plików poprzez NextCloud na zasób zewnętrzny. Ty jesteś w pracy a tutaj nagle…
    Czasy prowizorek minęły u mnie bezpowrotnie.
    Taki Dell OptiPlex 3020M z 16GB RAM robi to co ma robić i jest na tyle cichy, że nawet jeden talerzowy dysk jest głośniejszy od niego, a i tak wszystko u mnie stoi na SSD dla wygody działania (np. szybkość wyszukiwania danych).

    Także jestem całym sobą za tym, aby projektować domowe „serwerki”, ale na czymś, co realnie da radę i będzie w efekcie końcowym bezobsługowe. No może poza aktualizacjami :)

    EDIT:
    Obecnie na serwerze mam odpalone:
    - całkowicie skonfigurowany routing pakietów (iptables)
    - serwer HTTP z SSL + php
    - serwer MySQL
    - serwer FTP
    - server Cache DNS
    - serwer miniDLNA
    - serwer backup (zasoby do zrzutu danych jako backup)
    - serwer NFS (nie używam SAMBA bo nie mam nawet jednego Windows, ale jak trzeba to przecież można doinstalować)
    - serwer MPD (obsługa karty dźwiękowej po USB)
    - serwer DHCP
    - serwer NextCloud (dość dużo dodatkowych aplikacji bo są nam potrzebne)
    - serwer UniFi (obsługa Ubiquity - mam 3 AP w domu)
    - serwer NTP
    - serwer poczty

    Całość jest podpięta poprzez UPSa do zasilania. Oprogramowanie od APC bez problemu zamyka serwer po prawie 170 minutach bez zasilania (zostaje 15 minut pracy na bateriach).
    Główny dysk dla NextCloud podpięty do SATA (2TB SSD). Dodatkowo po USB 3.0 wpięte 2x2TB SSD dla plików FLAC+ 4x8TB HDD (backup dzienny) w RAID5 + 4x8TB w RAID 10 (backup tygodniowy). Ten drugi RAID to dodatkowy backup danych najważniejszych.
    Serwer sam wykonuje backupy zadane w CRON.
    Od przeszło 3 lat tylko UPD. Rodzina nie wie, że ma serwer, w tym sensie, że działa i nic nie trzeba robić.
    Nic więcej, póki co nie jest mi potrzebne.

    Przerobiłem wcześniej Synology, QNAP i inne + routery (w tym MikroTik czy Ubiquity).
    Ten serwer bije to wszystko każdą swoją funkcjonalnością.
    Fakt - jest wiatrak, ale to jednak rozwiązanie Della i nie dość, że ciche jak diabli to jeszcze całkowicie regulowane. Przy obciążeniu około 10% maszyny naprawdę niewiele co się kręci. Nawet jak padnie to najwyżej serwer się wyłączy ale nie ugotuje.
  • #13
    djdavsbasse
    Level 2  
    Witam,
    Ja również jestem w trakcie robienia domowego serwera NAS na malinie. Posiadam wersję 4 z 4GB RAM, dostępna jest też z 8GB ale 4 w zupełności wystarczy.
    Docelowo chcę na niej uruchomić 12 dysków SATA 3.5" po 1TB, na chwilę obecną mam podłączone tylko 2 dyski.
    Muszę jeszcze do nich zrobić obudowę oraz zmienić zasilanie ponieważ obecne nie uciągnie tyle dysków, do tego chcę dodać UPS.
    Dyski podłączam poprzez przejściówki (z przerobionym zasilaniem) SATA-USB3.0 + aktywne huby TP-Linka.
    System to Raspbian z zainstalowanym Open Media Vault i do tego Docker.
    Uruchomione usługi:
    w OMV: DLNA, Samba, SSH, Open VPN, reszty nie potrzebuję.
    w Dockerze: Nginx, qBittorrent, Nextcloud, jdownloader, motioneye, duckdns oraz cloudflareddns, był również do testów pihole oraz adguard ale średnio blokowały reklamy. Testowałem również domoticza i homeassistant ale było to już za dużo dla maliny, systemy smarthome lepiej postawić na osobnej malinie.
    Wszystko na razie działa od 5mcy tylko na 2 dyskach, ponieważ nie miałem czasu tego dokończyć.
    W tym czasie miałem trzy awarie, dwie wywołane z mojej niewiedzy podczas instalowania programów i jedną z powodu zaniku zasilania, padła wtedy tabela partycji na jednym dysku (raczej była to wina dysku ponieważ nie są nowe) i musiałem ją odtworzyć, danych nie utraciłem.
    OMV ma funkcję łączenia dysków w macierze ale jest to softowy RAID więc raczej nie polecam. W przypadku mojej awarii zamiast szybko odtworzyć tabelę, musiałbym naprawiać całą macierz.

    Po drodze miałem trochę mniejszych i większych problemów, jednym z największych był problem z dyskami. Nie były widoczne wszystkie na raz w OMV. Problemem u mnie nie było zasilanie, ponieważ osobno zasilałem dyski, a nie z maliny. Po głębszej analizie okazało się, że problem leży po stronie przejściówek i użytych w nich kontrolerach. W moich został użyty chip VLI711S. Nie pokazywał on prawdziwych informacji o dysku producent / model / SN tylko podmieniał je na te zapisane w eeprom, dyski pokazywały się jako USB3.0 z SN ABCDEF.. Przez to był konflikt w OMV ponieważ traktował je jak taki sam. W internecie znalazłem inny wsad do eeprom i przejściówki pokazywały już producenta i model z dysku ale SN nadal był ABCD... Nie rozwiązało to mojego problemu ponieważ moje dyski są takie same i różnią się tylko SN. Problem obszedłem stosując własne zasady udev/rules w systemie:
    https://github.com/openmediavault/openmediava...mmit/f6e3834fb5b420cb981958e875bd7d1f8a8ac421

    Przy okazji odkryłem, że w przejściówkach na chipie JMicron jest taki sam problem, tylko że są one bardziej popularne i takie zasady dodali już autorzy OMV, przez co nie było problemów.
    Wracając do wsadów eeprom załączam je i mam prośbę do forumowiczów, aby udzielili mi wskazówek jak mogę je edytować.
    Porównałem je w hexedit i różnią się tylko "końcówką" kodu. Próbowałem również edytować SN poprzez zmianę jednej litery ale niestety kontroler wtedy nie uruchamiał się. Podejrzewam że należy wyliczyć coś w rodzaju "check sumy" w kodzie ale niestety nie potrafię tego zrobić, a w nocie aplikacyjnej układu VLI nic na ten temat nie znalazłem.
    Będę bardzo wdzięczny za spojrzenie w pliki i za udzielone wskazówki.
    Wsady-kont...er VLI.zip Download (31.89 kB)

    Podsumowując jestem zadowolony z systemu, skonfigurowałem go pod siebie i działa płynnie. Prędkość transferu na dyski wynosi typowo dla HDD 100-120MB/s. Można na nim uruchomić wiele innych rzeczy, np. serwer www, apache, sql, wordpress, plex itd.
    Niestety jeżeli miałbym wykonać taki serwer komercyjnie to uważam, że lepiej kupić gotowy np. Qnap lub Synology. Zrobiłem go dlatego, że wiele komponentów już miałem i koszt budowy nie wyszedł mi duży, przy okazji mogłem się nauczyć wiele nowych rzeczy.
    Taka konfiguracja sprawdzi się tylko w domu, do małej firmy malina jest jeszcze na to za słaba oraz koszt budowy porównywalny z gotowymi rozwiązaniami, być może będzie lepiej w następnym wydaniu RPi.

    Powodzenia dla wszystkich, którzy budują swoje rozwiązania.
    Pozdrawiam
  • #14
    tkordus
    Level 20  
    Jeszcze PiHole warto zainstalować :)
  • #15
    w_d
    Level 12  
    tacman wrote:
    Taki Dell OptiPlex 3020M z 16GB RAM robi to co ma robić i jest na tyle cichy, że nawet jeden talerzowy dysk jest głośniejszy od niego, a i tak wszystko u mnie stoi na SSD dla wygody działania (np. szybkość wyszukiwania danych).


    W sumie masz racje. Po co coś robić. I masz rację że trzeba używać sprawdzonych podzespołów do rzeczy 'mission critical'. I wiesz... do pracy używam IBM x-series w niewielkich konfiguracjach (4xXeon 120GBRAM, macierz SSD w szafach z klimą, UPS i agregatem) ale ... No właśnie - to ale... Zamiast kupić jakies tanie Synology DS1621 plus 6 dysków SSD po 8TB stwierdziłem ze zrobię coś aby użyć rzeczy które juz się pałętają pod nogami i przy okazji dzieciom pokazać ze można coś zrobić. Z założenia bezinwestycyjnie (jedynie koszt filamentu - szpula 40 PLN poszło 1/4 szpuli)

    ATSD - Optiplexy byly oddawane z leasingów szybciej też z powodu tego ze po kilku latach strzelają im kondensatory. Warto sprawdzić jak się maja sprawy w twoim sprzęcie...

    Dodano po 19 [minuty]:

    djdavsbasse wrote:
    Witam,
    Ja również jestem w trakcie robienia domowego serwera NAS na malinie. Posiadam wersję 4 z 4GB RAM, dostępna jest też z 8GB ale 4 w zupełności wystarczy.


    Zgadza się.
    To moje któreś podejście do serwerów plików do domu. I to wreszcie spełnia wymagania - co więcej jest podatne (do pewnego stopnia) na rozwój.
    Opublikowałem ze względu na projekt klatki wykonany w druku 3D - trochę taki projekt ekstremalny jeśli chodzi o prostą domową drukarkę.
    Na szczęście znaleźli się już tacy który wyjaśnili że nic nie należy robić bo jak już to min na poziomie Oracle Exadata.
    Następnym razem wszyscy się 3 razy zastanowią zanim opublikują coś mniej ambitnego niż Gwiazda Smierci czy miotacz antymaterii.
    I słusznie - bo po co Polacy mają coś robić i wymyślać skoro można kupić prawie jak nowe poleasingowe rzeczy na przykład z Niemiec. Ratujmy środowisko!

    Dodano po 26 [minuty]:

    tkordus wrote:
    Jeszcze PiHole warto zainstalować :)


    To rozwiązuje po stronie klienta (uBlock) plus DNS...
  • #16
    icosie
    Level 34  
    Witam

    Widzę chiński odpowiednik HUB-a 7 portowego. Odradzam używanie tego czegoś jeżeli chce się trzymać jakieś ważne rzeczy do niego podłączone. Miałem 3 takie i wszystkie trzy po niedługim czasie zepsuły się w połowie (w środku są tak naprawdę 2 HUB-y 4 portowe spięte razem i tak też się zgłaszają w menadżerze urządzeń), pociągając za sobą 1 dysk SSD, 3 pendrivy, bluetooth na USB i sterownik drukarki :/ Zasilacz miałem swój, dobry, sprawdzony 5V/5A, no ale niestety. Uszkodzenie kontrolera powstawało podczas przełączania przełącznika zasilania portu...

    Jeżeli się nie boisz to nie ma problemu, ale jednak dla takiej ilości danych i sprzętu poszedłbym w coś bardziej markowego, ze względu na możliwe straty.

    Co do całej konstrukcji to widać, że jest to zrobione z głową, podoba mi się również "faktura" obudowy ;)

    Zamierzam również sobie poeksperymentować z Malinką, ale jeszcze nie mam pełnego planu.

    Pozdrawiam
  • #17
    VaM VampirE
    Level 19  
    Ja bym to próbował robić na raspberry compute module, wrzucił do tego kontroler SATA na PCI-E i użył jako NAS.
    Pomysł ciekawy, jako proste DIY całkiem spoko. Tanio, łatwo, a w takich projektach utrzymanie wszystkiego w kupię jest ważne.
    Sam się za malinę właśnie zabrałem ale jako baza pod Homebridge i takie tematy.
    Co lepiej to moja pierwsza malina i ogółem początki zabawy w smart home.
    Siedząc na ciężkim sprzęcie, jakoś tak zafiksowałem się na myśleniu że na ARM nic nie ugram, bo uważam za błąd.

    Osobiście walę po bandzie z swoim home labem, ale szanuję proste rozwiązania.
    Jak ktoś jest zadowolony to czemu nie? Tanio, łatwo, a w takich projektach utrzymanie wszystkiego w kupię jest ważne.

    Ja swojego setupu wręcz wstydzę się pokazać, bo lecę po bandzie jak nie wiem.
    Jak bym tu założył wątek, to bym dostał 15 stron rypania i obelg, z których nic by nie wynikło.
    W ogóle szacunek trzeba mieć dla kogokolwiek, że cokolwiek się odważył pokazać na elektrodzie.
  • #18
    w_d
    Level 12  
    icosie wrote:
    Witam

    Widzę chiński odpowiednik HUB-a 7 portowego. Odradzam używanie tego czegoś jeżeli chce się trzymać jakieś ważne rzeczy do niego podłączone. Miałem 3 takie i wszystkie trzy po niedługim czasie zepsuły się w połowie (w środku są tak naprawdę 2 HUB-y 4 portowe spięte razem i tak też się zgłaszają w menadżerze urządzeń), pociągając za sobą 1 dysk SSD, 3 pendrivy, bluetooth na USB i sterownik drukarki :/ Zasilacz miałem swój, dobry, sprawdzony 5V/5A, no ale niestety. Uszkodzenie kontrolera powstawało podczas przełączania przełącznika zasilania portu...


    Ten hub zgłasza się jako jedno urządzenie. Jaki był rodzaj uszkodzenia? I co spowodowało w dołączonych urządzeniach? Tam nie ma żadnych wysokich napięć (innych niż 5V) a więc teoria mówi że co najwyżej zwarło z 5V albo 'puściła masa'. Włącznik działa w obszarze 5V. Ciekawe...

    Mój hub ma inne 'uproszczenia schematowe' w układzie zasilania i prędzej tam widziałbym problem szczerze mówiac... Ale na razie jedziemy na tym co mamy. A Hub niedługo osiągnie wiek w którym będzie wymieniony. Ale nie dzisiaj :)

    Dodano po 4 [minuty]:

    VaM VampirE wrote:
    Ja bym to próbował robić na raspberry compute module, wrzucił do tego kontroler SATA na PCI-E i użył jako NAS.


    Compute Module ma za mało pamięci. Z resztą jest nowsze podejście - RP2040.
    RP3 mial problem z pojemnoscia pamieci i sposobem podpiecia komponentow w efekcie wydajnosc byla srednia.
  • #19
    VaM VampirE
    Level 19  
    W tamtym roku wyszedł nowy compute module 4. Na bazie RPi 4, z 1Gb LAN na PCI-E i bez kontrolera USB3.0 co daje możliwość wykorzystania linii PCI-E które w RPi 4 B używa kontroler USB 3, do podłączenia np. kontrolera SATA.

    Raspberry Pi CM4 Compute Module 4 - 8GB RAM + 16GB eMMC

    Jest opcja z 8GB RAM, więc całkiem sporo.

    Co do Pico to mam dwie sztuki, zamówiłem przy okazji.
    Ale to bardziej dla zabawy, bo poza pi 4, chcę używać Wemosów D1 Mini.
  • #20
    lechoo
    Level 39  
    @VaM VampirE
    Wszystko fajnie, ale cenowo CM4 + płytka rozszerzeń + kontroler SATA wyjdzie 2x tyle co pierwsza lepsza płyta mini-itx z 4xSATA na pokładzie...
  • #21
    VaM VampirE
    Level 19  
    Temu absolutnie nie przeczę, zresztą samo Pi jako serwer to rodzaj sztuki dla sztuki.
    Nie czarujmy się mając takie serwetki jak HP ML350e, które kupowałem po 170zł brutto bez RAM, wrzucając w to ram ECC z odpadu, ma się serwer co niesie 6 dysków SATA.
    W środku niby celeronik ale zbiera się to całkiem fajnie, WD Ultrastar 10TB na tym działają, TrueNAS chodzi bez problemów.

    Podobnych rozwiązań za psie pieniądze jest na pęczki. Więc ciężko ekonomicznie to uzależniać.
    Ale jak nie robimy tego żeby się opłacało, a dla siebie i serio rozwoju, to nie widzę niczego złego w przeinwestowaniu.

    Zresztą, sam jeden domowy nas zrobiłem przypadkiem, z tego co miałem pod ręką.
    Płyta Supermicro była kupiona do testów routerów w VM, HDD miałem po upgrade głównego NAS, a obudowę wylicytowałem (żonie do kompa) ale finalnie użyłem większej, wentylatory Noctuy ze starego kompa. Leżało to chyba pół roku, poskładałem do kupy, dokupiłem zasilacz, 3 dyski SSD 1T, sieciówkę z ebaya i poskładałem NAS. Potrzebny? Wtedy zupełnie nie, ale w końcu się przydał, a finalnie 2TB RAID5 SSD na 10Gb/s LAN stał się głównym dyskiem do przewalania dużych plików.
    Sprzedanie klamotów się nie opłacało, a dorzucenie kasy umożliwiło powstanie radosnego potworka.
    Z nudów wkleiłem jeszcze pasek LED aby świecił, jak prawdziwy moderski konstrukt.

    Domowy serwer plików - malinka, dużo dysków USB i drukowana obudowa

    Sporo szacunku zyskałem dla tego biednego Atoma co siedzi na tej płycie, naprawdę to maleństwo się uwija. Lepiej niż Celerony z ML350e.
  • #22
    w_d
    Level 12  
    lechoo wrote:
    @VaM VampirE
    Wszystko fajnie, ale cenowo CM4 + płytka rozszerzeń + kontroler SATA wyjdzie 2x tyle co pierwsza lepsza płyta mini-itx z 4xSATA na pokładzie...


    Wiesz tylko wszystko fajnie tylko moze od razu kupić skrzynkę Exadata?

    Przypomne - nie chodzilo o zrobienie serwera z dziesiatkiem wiatraczkow itd. Do tego mam odpowiednie pudelka i chodza w wydzielonych pomieszczeniach. Chodzilo o zrobienie z tego co jest juz na stanie czegos uzytecznego. Do ukonczenia brakowało obudowy - i ona jest demonstrowana. Reszta jest dodatkiem
  • #23
    zgierzman
    Level 28  
    VaM VampirE wrote:
    Ale jak nie robimy tego żeby się opłacało, a dla siebie i serio rozwoju, to nie widzę niczego złego w przeinwestowaniu.


    Lecz maniakalne przywiązanie do przejściówek SATA <-> USB, żeby potem znów zrobić USB <-> SATA, po drodze korzystając z chińskich hubów USB... Jak dla mnie jest to rzeźba w brązowej materii...
    Sama obudowa spoko, ale podłączenie x dysków SATA w obudowach USB, przez słabej jakości hub USB, to prosta droga do srogiego rozczarowania...
  • #24
    w_d
    Level 12  
    zgierzman wrote:
    VaM VampirE wrote:
    Ale jak nie robimy tego żeby się opłacało, a dla siebie i serio rozwoju, to nie widzę niczego złego w przeinwestowaniu.


    Lecz maniakalne przywiązanie do przejściówek SATA <-> USB, żeby potem znów zrobić USB <-> SATA, po drodze korzystając z chińskich hubów USB... Jak dla mnie jest to rzeźba w brązowej materii...
    Sama obudowa spoko, ale podłączenie x dysków SATA w obudowach USB, przez słabej jakości hub USB, to prosta droga do srogiego rozczarowania...


    Tak, masz racje - maniakalne przywiązanie. Co prawda nie korzystalem z przejsciowek SATA-USB a z dysków zewnętrznych USB w tej konstrukcji ale niewątpliwie maniakalne...Przecież tako rzecze Pan Zgierzman. I Panie Zgierzman smiem podejrzewać że niezależnie od nalepek na pudełkach to z liczby produkcji hubów ogółem to pewnie 99% jest produkowanych w Chinach i to raczej w tych mniej rozwinietych (to konstrukcje raczej mało zaawansowane)... I wolę nie zgadywać gdzie są produkowane pozostałe...

    Dziekuje za komentarz o "maniakalnym przywiązaniu do przejściówek SATA <-> USB" oraz "rzeźbie w brązowej materii".
    Dziekuje kolegom za podjecie decyzji. Całe pole dla Was i Waszych jedynie słusznych profesjonalnych urządzeń.

    Wypowiedz Zgierzman i VaM VampirE oznaczam jako pomocne. Wypowiedzi wszystkie zostawiam dla potomnych. No i w razie gdyby mnie naszła ochota cokolwiek pokazać w przyszłości.
  • #25
    noel200
    Level 25  
    Ja niedawno robiłem robiłem sobie nas na jakiejś starej płycie, i3 i kilku dyskach. Do dysków też wydrukowałem takie niewielkie mocowania z PLA. Po miesiącu wszystkie się powyginały. PLA się nie nadaje. Przy 50* już płynie. Dyski co prawda nie mają chłodzenia, ale nie są też zamknięte w szczelnej obudowie.
  • #26
    siewcu
    Level 34  
    Nie płynie, tylko zaczyna się odkształcać.
  • #27
    lechoo
    Level 39  
    noel200 wrote:
    Do dysków też wydrukowałem takie niewielkie mocowania z PLA (...)

    To jakieś wariactwo z tymi drukarkami 3D ;) Młodzież prawie zapomniała jak się używa piłki do metalu, pilnika i wiertarki...

    Domowy serwer plików - malinka, dużo dysków USB i drukowana obudowa
  • #28
    VaM VampirE
    Level 19  
    Dodatkowo lepsze chłodzenie.

    Co do drukarek, mają swoje zastosowanie.
    Jakieś drobne mocowania, pokrętła, wsporniki.
    Sam czasami się zastanawiałem, ale jakoś nie mogę się zmusić.
  • #29
    siewcu
    Level 34  
    lechoo wrote:
    Młodzież prawie zapomniała jak się używa piłki do metalu, pilnika i wiertarki...

    Czasem prościej jest po prostu wydrukować... I tu wychodzi jedna mega przewaga drukarek - możesz to zrobić w domu bez generowania syfu. Wiercenie, cięcie i piłowanie generują brud, przy druku tego nie ma. Ba, nawet na noc można odpalić...