Witam,
Mam problem z płytą indukcyjną Candy PVI 640C. Płyta nie wykrywa garnków na lewej stronie. Kondensatory 470µF/25V oraz 10µF/450V jak i wszystkie elektrolity wymienione. Nic to nie dało. Nie ma napięć 12V oraz 5V za przetwornicą. Napięcie jest przed układem TNY268PN z układu już nie wychodzi nic na transformator.
Płyta się uruchamia, ale tylko połowa grzeje (prawa strona). Po odwróceniu płytki sterującej (czyli tak jakby zamianie modułów płyta wydaje tylko cykliczne piknięcia co ok. 1s przy tym pojawiają się jakieś szczątkowe napięcia na ułamek sekundy. Cyklicznie wraz z tym pikaniem (z buzera płyty). Domniemam, że ten układzik jest pewnie przeładowany i się restartuje.
Wymieniłem ten układ TNY268PN wraz z PC817. Po włączeniu coś się zadziało negatywnego bo wiele się nie zmieniło, ale pojawiło się zwarcie na stabilizatorze 5 V. Poszukałem źródła zwarcia i okazało się, że uwaliło układ scalony ST72F324K. Zworkami odpiąłem mu zasilanie i skierowałem się w stronę jednak wcześniejszego układu TNY268PN. Mam dwa nowe ze sklepu + ten co wymontowałem. Na wszystkich bez zmian. Na wejściu jest 340V. W linii 5V jest tylko 0,3 V, a na linii 12V jest 0 V.
Nie rozumiem dlaczego? Może coś jest nie tak z tymi układami co kupiłem (podróbki jakieś?) i dlatego uwaliły mi ten układ. Nawet teraz, gdy zwarcie jest odcięte, układ przetwornicy nadal nie startuje i nie pojawiają się napięcia 12V i 5 V. Może ktoś coś pomoże? Przyznam, że nie odpuszczę tej płycie. Jak się uda przywrócić te napięcia to wtedy poszukam tego układu ST72F324K. Mam drugi moduł, może udałoby się odczytać z niego i wrzucić na nowy.
Wrzuciłem fotki tego fragmentu:
Sytuacja wydaje się być podobna jak z tematu: Link
Poprawiłem TONI_2003
Mam problem z płytą indukcyjną Candy PVI 640C. Płyta nie wykrywa garnków na lewej stronie. Kondensatory 470µF/25V oraz 10µF/450V jak i wszystkie elektrolity wymienione. Nic to nie dało. Nie ma napięć 12V oraz 5V za przetwornicą. Napięcie jest przed układem TNY268PN z układu już nie wychodzi nic na transformator.
Płyta się uruchamia, ale tylko połowa grzeje (prawa strona). Po odwróceniu płytki sterującej (czyli tak jakby zamianie modułów płyta wydaje tylko cykliczne piknięcia co ok. 1s przy tym pojawiają się jakieś szczątkowe napięcia na ułamek sekundy. Cyklicznie wraz z tym pikaniem (z buzera płyty). Domniemam, że ten układzik jest pewnie przeładowany i się restartuje.
Wymieniłem ten układ TNY268PN wraz z PC817. Po włączeniu coś się zadziało negatywnego bo wiele się nie zmieniło, ale pojawiło się zwarcie na stabilizatorze 5 V. Poszukałem źródła zwarcia i okazało się, że uwaliło układ scalony ST72F324K. Zworkami odpiąłem mu zasilanie i skierowałem się w stronę jednak wcześniejszego układu TNY268PN. Mam dwa nowe ze sklepu + ten co wymontowałem. Na wszystkich bez zmian. Na wejściu jest 340V. W linii 5V jest tylko 0,3 V, a na linii 12V jest 0 V.
Nie rozumiem dlaczego? Może coś jest nie tak z tymi układami co kupiłem (podróbki jakieś?) i dlatego uwaliły mi ten układ. Nawet teraz, gdy zwarcie jest odcięte, układ przetwornicy nadal nie startuje i nie pojawiają się napięcia 12V i 5 V. Może ktoś coś pomoże? Przyznam, że nie odpuszczę tej płycie. Jak się uda przywrócić te napięcia to wtedy poszukam tego układu ST72F324K. Mam drugi moduł, może udałoby się odczytać z niego i wrzucić na nowy.
Wrzuciłem fotki tego fragmentu:
Sytuacja wydaje się być podobna jak z tematu: Link