Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Kuchenka mikrofalowa EDEKA AG 820 AKI nie działa - niskie napięcie przed transf

gajm 03 Feb 2021 05:47 708 15
  • #1
    gajm
    Level 10  
    Kuchenka mikrofalowa (EDEKA zu hause Mikrowelle EDS mit Grill AG 820 AKI - wyrób chiński na rynek niemiecki, zdjęcie nr 1) nie działa (nie włącza się nawet żarówka). Jestem tu amatorem i raczej laikiem, ale naczytałem się o niebezpieczeństwach grzebania w kuchenkach mikrofalowych (działania wysokiego napięcia, mikrofal i berylu) i podjęcie się diagnozy oraz ew. naprawy jest to mój wybór (bo nie chciałbym wyrzucać sprzętu możliwego do ew. naprawy, a zakład serwisowy raczej się nie opłaca). Metodą podmiany zupełnie identycznych elementów z innej podobnej kuchenki mikrofalowej (taka przypadkowa zbieżność) sprawdziłem, że bezpiecznik WN, transformator WN i magnetron działają prawidłowo. Mierząc napięcie wychodzące z płytki sterującej (zdjęcie nr 3) na transformator wysokiego napięcia (tj. przed tym transformatorem WN) uzyskałem tylko 12 V (zamiast jak się spodziewałem napięcia sieciowego), przy zachowanym napięciu sieciowym na przewodzie zasilającym i na pierwszej płytce za przewodem sieciowym z cewką indukcyjną* (zdjęcie nr 2). Mogę się tu mylić, ale wygląda mi na to, że popsuło się coś w płytce sterującej (zdjęcie nr 3, chociaż nie widzę tam jakichś nadpaleń czy uszkodzeń. Do tej płytki sterującej prostopadle wlutowana jest inna mniejsza płytka z małym trasformatorem (zdjęcie nr 4) – jak sądzę jakiś regulator napięcia. Czy ktoś z większym doświadczeniem mógłby sprawdzić mój tok myślenia i doradzić, czy można jeszcze w prosty sposób coś dodiagnozować i ew. naprawić, czy może się to nie opłaca lub jest zbyt trudne i z czystym sumieniem można sprzęt wyrzucić? Czy ktoś może mnie też poinformować lub polecić jakiś artykuł lub informacje opisujące działanie i cel tych płytek ze zdjęć 2 i 4 (szukałem w internecie, ale jakoś nie znalazłem). Z góry dziękuję. Pozdrawiam.
  • #2
    tomtim123
    Level 31  
    Ta mała płytka na zdjęciu nr4, to jest przetwornica (zasilacz) który zasila ten mikrokontroler (ten długi układ ). Czyli miernikiem umiesz się posługiwać skoro coś tam mierzyłeś. Na początek zmierz jakie są napięcia na tych dużych kondensatorach elektrolitycznych zdjęcie nr4 i daj znać.
  • #3
    gajm
    Level 10  
    Czy do pomiaru pojemności kondensatorów trzeba je wylutować (jak zalecają) czy wystarczy tu pomiar orientacyjny bez ich wylutowywania?
    PS. Multimetr kupiłem dopiero niedawno więc wcześniej nie miałem czym mierzyć parametrów elementów elektronicznych.
  • #4
    78db78
    Level 39  
    Lepiej się za to nie bierz sam, tam jeśli zadziała mikrofala jest b. wysokie napięcie kilka KV nawet po wyłączeniu kuchenki.
  • #5
    stiff12
    Level 22  
    Nie masz mierzyć pojembości tylko napięcia na tych kondensatorach. Tam gdzie są kondensatory na 350 lub 400 V uważaj bo występuje napięcie sieci, Ty pomierz te na niskie napięcia i miernik na zakres i pomiar napięcia stałego.
  • #6
    gajm
    Level 10  
    Wiem o ryzyku zagrożenia porażeniem wysokim napięciem, ale dziękuję za ostrzeżenie. Odłączyłem już transformator WN od zasilania sieciowego z płytki sterującej (a wcześniej wtyczkę z sieci), a kondensator WN sam się wcześniej rozładował (kuchenka długo stała nieczynna) - dla pewności zwarłem też styki kondensatora WN izolowanymi śrubokrętami (niestety nie mam odpowiedniego do tego celu opornika). Chciałbym jeszcze tylko wyjaśnić przyczynę usterki (chyba gdzieś na płytce sterującej) i podjąć decyzję czy próbować naprawiać czy utylizować sprzęt. W razie próby naprawy ew. połączenie na powrót w logicznej kolejności przewodów nie powinno już stanowić zagrożenia. Niestety nie znam nikogo, kto by się na tym znał dlatego proszę o wsparcie.
  • #7
    wiesiekmisiek
    Level 33  
    Najpierw to sprawdź dokładnie stycznik z którego powinno być podawane napięcie 230V AC na uzwojenie pierwotne transformatora. Z wyglądu myślę, że to będzie JD2 . Tam styki robocze często wypalały się . Wylutuj go podaj napięcie na cewkę i sprawdź działanie styków pod obciążeniem. Trochę niemieckich kuchenek już reanimowałem i dlatego też zaopatrzyłem się w te nieosiągalne u nas styczniki. Masz tam dwa , jeden na grill drugi na trafo. Po przewodach powinieneś dojść a mogą też być opisane na płycie. Zaznaczyłem Ci ten przekaźnik żółtym kółkiem. Ten obok jest do grilla ( po prawej stronie). Zresztą tak jak pisałem są opisane na PCB.
  • #8
    wiesiekmisiek
    Level 33  
    PRZEPRASZAM Zagalopowałem się. Dopiero wczytałem się, że jest całkowicie martwa. To trzeba rozpocząć od płytki zasilania. Sprawdź czy napięcie z niej wychodzi właściwe t.j. 230V. Po drodze do panelu sterowania może być włącznik termiczny umieszczony na obudowie magnetronu. Sprawdź czy przewodzi. Może jest rozwarty.
    Jeżeli napięcie dochodzi do panelu sterowania to trzeba będzie kolejno multimetrem sprawdzać , gdzie ono ginie. Na załączonym zdjęciu przekaźnik po lewej stronie ten mniejszy przy slocie przewodów będzie chyba do silniczka obrotu talerza, światełka i wentylatora. Zaznaczony do zasilania trafo a obok do grila.
  • #9
    gajm
    Level 10  
    Zmierzyłem napięcia na kondensatorach płytki ze zdjęcia nr. 4 (wlutowanej prostopadle do zasadniczej płytki sterującej, tj. jak sugeruje Pan tomtim123 zasilacza mikrokontrolera. Pomiarów dokonałem przy wcześniej odłączonym transformatorze WN, kondensatorze WN i magnetronie.
    Jest tam na tej płytce ze zdjęcia nr. 4 jeden mniejszy kondensator elektrolityczny 470µF/25V na nóżkach którego zmierzyłem napięcie prądu stałego wynoszące kilka Volt (kolejne pomiary nieco się różniły, ale były niskie od początkowego pomiaru 5,28 V po ok. 3 V na koniec ).

    Ponadto są tam dwa większe kondensatory elektrolityczne 4,7µF/450 V, gdzie napięcie prądu stałego wynosiło początkowo po 329V na obu, jednak w trakcie powtarzanego pomiaru ze względu na trudny dostęp nie ustrzegłem się błędu, bo w pewnym momencie wystąpił lekki trzask w okolicy końcówek próbników (musiałem zewrzeć nóżki kondensatora i nastąpiło wyładowanie kondensatora lub jakiś rodzaj zwarcia). Trochę przez niezręczność być może skomplikowałem sprawę, bo kto wie czy do pierwotnego uszkodzenia nie dołożyłem jeszcze kolejnego.

    Kolejne pomiary napięcia na nóżkach tych dwóch ostatnich kondensatorów wykazały już tylko 1,8 V napięcia stałego. Zmierzyłem jeszcze po tym incydencie ponownie napięcia na płytce z cewką indukcyjną ze zdjęcia nr. 2, gdzie zarówno na wejściu do płytki i na jej wyjściu było nadal 240V napięcia prądu zmiennego, a bezpiecznik sieciowy był raczej dobry bo piszczał w multimetrze przy badaniu ciągłości obwodu. Zmierzyłem też ponownie napięcie wyjścia z płytki sterującej na odłączony transformator WN i zanotowałem w kolejnych pomiarach tylko od 0,3 do 0,5 V napięcia stałego, a po przestawieniu multimetru na prąd przemienny, bo transformator podobno pracuje w tym prądzie zanotowałem 7,44 V.

    Miesiąc wcześniej badając w tym samym miejscu napięcia kilkakrotnie zanotowałem ok 12 V, a więc nieco więcej. Nie bardzo to rozumiem. Generalnie obecnie we wszystkich badanych punktach na kondensatorach i na wyjściu z płytki sterującej jest tylko jakieś śladowe napięcie stałe i w tym ostatnim niskie napięcie przemienne. Nie wiem czy z tych moich chaotycznych pomiarów jeszcze jakieś dodatkowe wnioski da się wyciągnąć. Zastanawiam się co może być przyczyną tak niskich napięć: uszkodzenie tego zasilacza mikrokontrolera, samego mikrokontrolera, jakaś inna przyczyna? Najprościej by było wymienić całą płytkę sterującą, ale gdzie taką znaleźć (produkt prawdopodobnie chiński, ma oznaczenie MD2002L Midea, YK 2009-11-20 ver. 1.0)?

    Powoli skłaniam się ku poddaniu się i zutylizowaniu sprzętu chyba, że ktoś ma jeszcze jakiś pomysł co ew. sprawdzić lub jak rozwiązać problem naprawy?
  • #10
    stiff12
    Level 22  
    Prawdopodobne uszkodziłeś układ 7 nóżek przetwornicy. Na płytce pionowej odszukaj rezystor o niskiej oporności do 25 Ohm i sprawdź co.
  • #11
    TONI_2003
    Moderator
    Cewka L101 i L100 do pomiaru na ciągłość (jak bezpiecznik) oraz bodaj (bo nic nieomal na foto nie widać) LNK364PN albo do podmiany lub sensowny pomiar czy ekstra foto od strony jego lutowania na PCB. Przy cewce L100 na PCB masz oznaczenia na PCB: GND, +5V i chyba coś jeszcze (pomiary po jego wymianie), ale nie widać...
  • #12
    gajm
    Level 10  
    Wykonałem orientacyjne pomiary oporności cewek/oporników L101 i L100 (miernikiem Uni-T M890G, przy odciętym prądzie sieciowym i bez wylutowywania elementów z płytki). Jeżeli niezbędne jest wylutowanie tych elementów z płytki (jak zalecają przy pomiarach oporności np. na filmiku „Sprawny czy uszkodzony” na youtubie) proszę o info, że będzie to potrzebne i o wyrozumiałość – jestem początkujący i nie wszystko wiem i rozumiem.

    Element oznaczony jako L101 (na płytce pionowej - zasilacza, przypominający opornik, ale jak pisze TONI_2003 będący (chyba) cewką. Z wyglądu zielony ma 3 czerwone (względnie brązowe) paski i jeden srebrny (szary). Gdyby ocenić oporność po paskach wychodzi: 2 (czerwony) x 2 (czerwony) x 100 (czerwony) = 400Ω. Przy ustawieniu pokrętła multimetru na diody i badanie ciągłości oraz dotknięciu nóżek tego elementu próbnikami miernika słychać dźwięk buzera, więc jak sądzę zachowana jest ciągłość obwodu. Miernik w tym momencie pokazuje 38Ω. Po przestawieniu pokrętła multimetra na opór do 200Ω pokazuje 29Ω.

    Element oznaczony jako L100 (na płytce poziomej) przypominający opornik, ale jak pisze TONI_2003 będący też (chyba) cewką. Z wyglądu również zielony, ale ma inne paski: żółty, fioletowy, złoty i srebrny. Gdyby ocenić oporność po paskach wychodzi: 4 (żółty) x 7 (fioletowy) x 0,01 (złoty)= 0,28Ω. Przy ustawieniu pokrętła multimetru na diody i badanie ciągłości oraz dotknięciu nóżek tego elementu próbnikami miernika słychać również dźwięk buzera, więc jak sądzę też jest zachowana ciągłość obwodu. Miernik w tym momencie pokazuje 1Ω. Po przestawieniu pokrętła multimetra na opór do 200Ω pokazuje 0,5Ω.

    Wśród wcześniej wylutowanych elementów z innych urządzeń przypadkowo znalazłem inne makroskopowo podobne elementy do L101 i L100 (po jednej sztuce) i przy pomiarze mają one wartości zbliżone do tych na płytkach (buzer piszczy, odpowiednio 36-37Ω i 27,9Ω oraz buzer piszczy, 1Ω i 0,6Ω), co przez zbieżność wyników sugerowało by chyba dobrą sprawność tych na płytkach i tych wylutowanych (chyba, ze te wylutowane też były uszkodzone).

    Moje pytanie: Jak zinterpretować wyniki powyższych pomiarów. Powyższe oporniki (cewki) niby przewodzą (mają jakąś tam niewielką oporność), ale niższą niżby to wynikało z wartości nominalnej. Czy te oporniki/ cewki są więc uszkodzone? Może jest jakieś inne wytłumaczenie (pomiar na płytce) niespójności pomiarów do wartości nominalnych?

    2. W poprzednich postach od fachowców sugerowana jest (jak rozumiem) po moim zwarciu możliwość wtórnego uszkodzenia poza opornikiem/cewką L101 (lub nawet dwoma z L100) również układu siedmionóżkowego (przetwornicy) - pełne oznaczenie tego elementu to: nieznany mi prawdopodobnie symbol elementu (kreska pozioma wnikająca w niedomknięty z lewej strony okrąg, przechodzący w dolnej części w kreskę pionową), a ponadto oznaczenia 1633, LNK364PN, SE 695A. Gdyby te wspomniane powyżej cewki/oporniki byłyby sprawne, to czy jest sens sprawdzania tego układu 7-nóżkowego (przetwornicy?), tzn. czy może on być uszkodzony niezależnie? Jak ew. sprawdzić ten układ krok po kroku (chodzi mi dokładnie w jakich punktach mierzyć napięcia, czy mierzyć na włączonym prądzie sieciowym lub czy układ trzeba wylutować itp.)?

    Za sugestią TONI_2003 znalazłem na łączeniu się płytek pionowej i poziomej punkty oznakowane GND, +5 V i +12 V (Zdjęcie nr 15), ale które punkty przy pomiarze połączyć, aby znowu czegoś nie zepsuć. Jak rozumieć sugestię TONI_2003, cytuję „pomiary po wymianie” - tj. jak rozumiem nie badamy czy uszkodzone, tylko wymieniamy i dopiero sprawdzamy po wymianie? I co wymieniamy (L101, L100 i/lub układ 7-nóżkowy?), w jakiej kolejności (czy jednocześnie, aby ew. nie uszkodzić nowych cewek, przy ew. uszkodzonym układzie 7-nóżkowym, bo jak widzę w elektronice wszystko jest możliwe).

    3. W czasie wspomnianego przeze mnie w poprzednim poście incydentu zwarcia/przeciążenia podczas pomiaru napięć na kondensatorze wydaje mi się, że mogłem przez niezręczność i gorszy wzrok dotknąć jednym próbnikiem obu nóżek kondensatora jednocześnie. Z powyższych odpowiedzi fachowców wynika, że mógł ulec uszkodzeniu opornik/cewka i ten układ przetwornicy, ale dlaczego? Potrafi mi ktoś wyjaśnić co się wtedy mogło stać od strony elektrycznej. Sam tym zwarciem stworzyłem sobie dodatkowy problem – mówi się trudno, może przy okazji czegoś się nauczę.

    4. Na koniec abstrahując od tego mojego potencjalnego wtórnego uszkodzenia przy zwarciu na kondensatorze, czy na podstawie dokonanych wcześniej pomiarów (jeszcze przed zwarciem) można wyciągnąć jakieś sensowne wnioski co do przyczyny pierwotnego uszkodzenia? Usterka jakiego elementu/układu może spowodować tak znaczący spadek napięcia na wyjściu z płytki sterującej (przed trafo WN), które już przed zwarciem było niskie (12V), a po zwarciu jeszcze się obniżyło (do 7V, prąd przemienny)? Sam skłaniałbym się do uszkodzenia zasilania mikrokontrolera lub samego mikrokontrolera (chociaż nie znam zasady ich działania, ale Pan Wiesiekmisiek zasugerował jeszcze uszkodzenie przekaźnika RL Y2 MICRO. (Zdjęcie nr. 16). Nie wiem jak działa taki przekaźnik, ale czy jego usterka może zmniejszać napięcie przez jego obniżenie, a nie odcięcie. I jak go ew. sprawdzić krok po kroku (po wylutowaniu?). Może ktoś potrafi polecić jakiś artykuł, film lub podręcznik o co w tym bliżej chodzi? Dziękuję za dotychczasowe zaangażowanie osób odpowiadających.
    Kuchenka mikrofalowa EDEKA AG 820 AKI nie działa - niskie napięcie przed transf Kuchenka mikrofalowa EDEKA AG 820 AKI nie działa - niskie napięcie przed transf Kuchenka mikrofalowa EDEKA AG 820 AKI nie działa - niskie napięcie przed transf Kuchenka mikrofalowa EDEKA AG 820 AKI nie działa - niskie napięcie przed transf Kuchenka mikrofalowa EDEKA AG 820 AKI nie działa - niskie napięcie przed transf Kuchenka mikrofalowa EDEKA AG 820 AKI nie działa - niskie napięcie przed transf Kuchenka mikrofalowa EDEKA AG 820 AKI nie działa - niskie napięcie przed transf Kuchenka mikrofalowa EDEKA AG 820 AKI nie działa - niskie napięcie przed transf Kuchenka mikrofalowa EDEKA AG 820 AKI nie działa - niskie napięcie przed transf Kuchenka mikrofalowa EDEKA AG 820 AKI nie działa - niskie napięcie przed transf
  • #13
    stiff12
    Level 22  
    Cewki mają niską oporność wcale lub kilkanaście Ω. Nie obraź się , ale z Twojego opisu wnioskuję iż będziesz mieć sporo trudności z naprawą tej płytki, ale szacunek za odwagę.
    :arrow: Poprawiłem TONI_2003
  • #14
    gajm
    Level 10  
    Zreflektowałem się, że w poprzednim poście przy obliczeniach nominalnej oporności cewek/oporników L100 i L101popełniłem szewski błąd, mnożąc wartość odpowiadającą 1 i 2 paskowi na tych elementach przez siebie, zamiast przyjąć do obliczeń dwucyfrową liczbę. Proszę o korektę. Po poprawce tekst powinien wyglądać jak poniżej.

    Wykonałem orientacyjne pomiary oporności cewek/oporników L101 i L100 (miernikiem Uni-T M890G, przy odciętym prądzie sieciowym i bez wylutowywania elementów z płytki). Jeżeli niezbędne jest wylutowanie tych elementów z płytki (jak zalecają przy pomiarach oporności np. na filmiku „Sprawny czy uszkodzony” na YouTube) proszę o info, że będzie to potrzebne i o wyrozumiałość – jestem początkujący i nie wszystko wiem czy rozumiem.

    Element oznaczony jako L101 (na płytce pionowej - zasilacza, przypominający opornik, ale jak pisze TONI_2003 będący (chyba) cewką. Z wyglądu zielony ma 3 czerwone (względnie brązowe) paski i jeden srebrny (szary). Gdyby ocenić oporność po paskach wychodzi: 2 (czerwony), 2 (czerwony) x 100 (czerwony) = 2200Ω. Przy ustawieniu pokrętła multimetru na diody i badanie ciągłości oraz dotknięciu nóżek tego elementu próbnikami miernika słychać dźwięk buzera, więc jak sądzę zachowana jest ciągłość obwodu. Miernik w tym momencie pokazuje 38Ω. Po przestawieniu pokrętła multimetra na opór do 200Ω pokazuje 29Ω.

    Element oznaczony jako L100 (na płytce poziomej) przypominający opornik, ale jak pisze TONI_2003 będący też (chyba) cewką. Z wyglądu również zielony, ale ma inne paski: żółty, fioletowy, złoty i srebrny. Gdyby ocenić oporność po paskach wychodzi: 4 (żółty), 7 (fioletowy) x 0,01 (złoty)= 0,47Ω. Przy ustawieniu pokrętła multimetru na diody i badanie ciągłości oraz dotknięciu nóżek tego elementu próbnikami miernika słychać również dźwięk buzera, więc jak sądzę też jest zachowana ciągłość obwodu. Miernik w tym momencie pokazuje 1Ω. Po przestawieniu pokrętła multimetra na opór do 200Ω pokazuje 0,5Ω.

    Wśród wcześniej wylutowanych elementów z innych urządzeń przypadkowo znalazłem inne makroskopowo podobne elementy do L101 i L100 (po jednej sztuce) i przy pomiarze mają one wartości zbliżone do tych na płytkach (buzer piszczy, odpowiednio 36-37Ω i 27,9Ω oraz buzer piszczy, 1Ω i 0,6Ω), co przez zbieżność wyników sugerowałoby chyba dobrą sprawność tych na płytkach i tych wylutowanych (chyba, że ten wylutowany L101 też był uszkodzony).

    Moje pytanie:
    1. Jak zinterpretować wyniki powyższych pomiarów. Powyższe oporniki (cewki) niby przewodzą (mają jakąś tam niewielką oporność), L101 ma niższą oporność niżby to wynikało z wartości nominalnej, a L100 nawet nieco wyższą. Czy opornik/ cewka L101 jest więc uszkodzony? Może jest jakieś inne wytłumaczenie (pomiar na płytce?) niespójności pomiarów do wartości nominalnych?
    2. W poprzednich postach od fachowców (jak rozumiem) sugerowana jest po moim zwarciu możliwość wtórnego uszkodzenia poza opornikiem/cewką (lub nawet dwoma) również układu siedmionóżkowego (przetwornicy) - pełne oznaczenie tego elementu to: nieznany mi prawdopodobnie symbol elementu (kreska pozioma wnikająca w niedomknięty z lewej strony okrąg, przechodzący w dolnej części w kreskę pionową), a ponadto oznaczenia 1633, LNK364PN, SE 695A. Gdyby te wspomniane powyżej cewki/oporniki byłyby sprawne, to czy jest sens sprawdzania tego układu 7-nóżkowego (przetwornicy?), tzn. czy może on być uszkodzony niezależnie? Jak ew. sprawdzić ten układ krok po kroku (chodzi mi dokładnie w jakich punktach mierzyć napięcia, czy mierzyć na włączonym prądzie sieciowym lub układ trzeba wylutować itp.)?

    Za sugestią TONI_2003 znalazłem na łączeniu się płytek pionowej i poziomej punkty oznakowane GND, +5 V i +12 V (Zdjęcie nr. 15), ale które przy pomiarze połączyć, aby znowu czegoś nie zepsuć. Jak rozumieć sugestię TONI_2003, cytuję „pomiary po wymianie” - tj. jak rozumiem nie badamy czy uszkodzone, tylko wymieniamy i dopiero sprawdzamy po wymianie? I co wymieniamy (L101, L100 i/lub układ 7-nóżkowy?), w jakiej kolejności (czy jednocześnie, aby ew. nie uszkodzić nowych cewek, przy ew. uszkodzonym układzie 7-nóżkowym, bo jak widzę w elektronice wszystko jest możliwe).

    3. W czasie wspomnianego przeze mnie w poprzednim poście incydentu zwarcia/przeciążenia podczas pomiaru napięć na kondensatorze wydaje mi się, że mogłem przez niezręczność i gorszy wzrok dotknąć jednym próbnikiem obu nóżek kondensatora jednocześnie. Z powyższych odpowiedzi fachowców wynika, że mógł ulec uszkodzeniu opornik/cewka i ten układ przetwornicy, ale dlaczego? Potrafi mi ktoś wyjaśnić co się wtedy mogło stać od strony elektrycznej.
    Sam tym zwarciem stworzyłem sobie dodatkowy problem – mówi się trudno, może przy okazji czegoś się nauczę.
    4. Na koniec abstrahując od tego mojego potencjalnego wtórnego uszkodzenia przy zwarciu na kondensatorze, czy na podstawie dokonanych wcześniej pomiarów (jeszcze przed zwarciem) można wyciągnąć jakieś sensowne wnioski co do przyczyny pierwotnego uszkodzenia? Usterka jakiego elementu/układu może spowodować tak znaczący spadek napięcia na wyjściu z płytki sterującej (przed trafo WN), które już przed zwarciem było niskie (12 V), a po zwarciu jeszcze się obniżyło (do 7V, prąd przemienny)? Sam skłaniałbym się do uszkodzenia zasilania mikrokontrolera lub samego mikrokontrolera (chociaż nie znam zasady ich działania), ale Pan Wiesiekmisiek zasugerował jeszcze uszkodzenie przekaźnika RL Y2 MICRO. (Zdjęcie nr 16). Nie wiem jak działa taki przekaźnik, ale czy jego usterka może zmniejszać napięcie przez jego obniżenie, a nie odcięcie. Może ktoś potrafi polecić jakiś artykuł, film lub podręcznik, o co w tym bliżej chodzi? Dziękuję za dotychczasowe zaangażowanie osób odpowiadających.

    PS.
    Do Stiff12. Zdaję sobie sprawę z trudności w ew. naprawie urządzenia (najprawdopodobniej zakończy się to utylizacją sprzętu, chyba, że gdzieś jeszcze zdobędę do wymiany całą płytkę sterującą lub wystarczy wymiana jakiegoś elementu), ale traktuję to trochę jako zabawę i motywację do nauki (łatwiej i przyjemniej się czegoś nauczyć na konkretnym urządzeniu, niż tylko czytając suche posty i artykuły). Nie chodzi tu też tylko o samą naprawę urządzenia znacznym kosztem (chociaż urządzenia oczywiście szkoda), bo mam dwie inne działające kuchenki mikrofalowe, które właściwie mi wystarczą. Jak większość facetów lubię grzebać w rzeczach mechanicznych, trochę to też kwestia sentymentu (niezrealizowane marzenie o rozwijaniu zainteresowania elektroniką we wcześniejszym życiu), mentalności (tj. zbyt łatwego nie poddawania się w razie trudności) i obecnie nadmiaru czasu związanego z epidemią.
  • #15
    stiff12
    Level 22  
    Długie wywody piszesz, ale rozumiem. Nie odpisałeś czy znalazłeś rezystor około 16-30Ω po stronie pierwotnej sprawdź po kodzie kreskowym (przedostatnia kreska czarna, a ostatnia zapewne złota lub srebrna). Do wymiany również układ scalony 7 nóżek.
  • #16
    gajm
    Level 10  
    Stiff12 miałeś rację. Znalazłem opornik o którym piszesz 22Ω i jest on uszkodzony zarówno mechanicznie (widoczne z boku opornika pęknięcie i drobny odprysk ścianki, którego wcześniej nie zauważyłem) jak i przy pomiarze oporności multimetrem (opór poza skalą, zarówno przy pomiarze bez wylutowania jak i po wylutowaniu).

    Wcześniej źle zrozumiałem zalecenie - zmyliła mnie „płytka pionowa” i myślałem, że chodzi o opornik- cewkę L101 na płytce z niewielkim transformatorem (zasilacza mikrokontrolera), bo innych oporników tu nie ma.

    Natomiast na tej większej płytce sterującej, są dwa oporniki połączone ze sobą na odwrocie płytki mostkiem lutowniczym, w tym jeden ze wspomnianymi paskami: 1-czerwony, 2-czerwony, 3-czarny, 4-srebrny (nominalnie 22Ω, uszkodzony) i drugi nominalnie 220kΩ (oznaczony paskami: 1-czerwony, 2-czerwony, 3-żółty, 4 -brązowy, przy pomiarze multimetrem bez wylutowania - 217 kΩ, a więc sprawny).

    Stiff12 piszesz również o uszkodzeniu układu siedmionóżkowego oznaczonego : 1633, LNK364PNSE 695A . Rozumiem, że sam nie mam możliwości go sprawdzenia i w rachubę wchodzi tylko podmiana. Poza problemem, ze znalezieniem takiego układu obawiam się trudności w jego wlutowaniu – moje dotychczasowe skromne doświadczenia z wylutowywaniem czy wlutowywaniem wielonóżkowych układów scalonych nie napawają mnie optymizmem. Czy w układzie do ew. wymiany wystarczy zgodność LNK364PN, czy muszą się zgadzać też pozostałe oznaczenia 1633 i SE 695A (bo znalazłem podobny, ale zgadzają się tylko LNK364PN)? Domyślam się, że ten układ sam pewnie wtórnie uszkodziłem, ale po jego ew. wymianie co dalej z usterką pierwotną, bo chyba to jej nie naprawi, a sama podmiana tego układu i opornika w efekcie końcowym nic nie da.
    :arrow: Poprawiłem TONI_2003