Witam
Seat Leon 1M 1.9TDI 110KM
A więc tak po 12h (po nocy) świece grzeją normalnie (przekaźnik działa) zagrzewam je na dwa razy i samochód odpala od kopa.
Problem pojawia się gdy samochód postoi kilka godzin (5,6h) czasami krócej, i jak "ostygnie" przekaźnik nie załącza świec, co za tym idzie ma duży problem z odpaleniem.
Wyeliminowałem cofające się paliwo, bo inaczej rano też by miał problem z odpaleniem, na filtrze nie ma żadnych pęcherzyków powietrza.
Po odpięciu czujnika temperatury i zagrzaniu świec auto pali na dotyk.
Dodam, że na ciepłym silniku nie ma żadnego problemu z odpalaniem...
Co może być przyczyną?
Seat Leon 1M 1.9TDI 110KM
A więc tak po 12h (po nocy) świece grzeją normalnie (przekaźnik działa) zagrzewam je na dwa razy i samochód odpala od kopa.
Problem pojawia się gdy samochód postoi kilka godzin (5,6h) czasami krócej, i jak "ostygnie" przekaźnik nie załącza świec, co za tym idzie ma duży problem z odpaleniem.
Wyeliminowałem cofające się paliwo, bo inaczej rano też by miał problem z odpaleniem, na filtrze nie ma żadnych pęcherzyków powietrza.
Po odpięciu czujnika temperatury i zagrzaniu świec auto pali na dotyk.
Dodam, że na ciepłym silniku nie ma żadnego problemu z odpalaniem...
Co może być przyczyną?