logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Płyta grzewcza ze starego żelazka

AdamG123 08 Lut 2021 19:54 8703 17
REKLAMA
  • Płyta grzewcza ze starego żelazka
    Zainspirowałem się tym że potrzeba była odlutowania diod z "żarówek" LED.
    Są one nalutowane na płytkę sklejoną z blaszką aluminiową jako radiator i w/g mnie najlepszą metodą jest podgrzanie.
    Po podgrzaniu diody odchodzą łatwo i można przylutować nowe.
    Sprawdziłem i działa.
    Są podgrzewacze które można kupić, ale po co jeśli jest stare żelazko, które grzeje.
    Można było by rozbudować o termostat elektroniczny i termometr, ale chcąc uniknąć kosztów zrezygnowałem z tego.
    Koszt całości to koszt włącznika, led-a jako wskaźnika że płyta grzeje i dławika na przewód. Kawałek sklejki i kawałek blachy ocynkowanej (u mnie 1 mm- taką miałem).
    W moim wypadku to 0 zł. Wszystko było w "rupieciarni".
    Załączniki:
    • Płyta grzewcza ze starego żelazka Foto 6.jpg (249.17 KB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
    • Płyta grzewcza ze starego żelazka Foto 5.jpg (198.83 KB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
    • Płyta grzewcza ze starego żelazka Foto 4.jpg (98.64 KB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
    • Płyta grzewcza ze starego żelazka Foto 1.jpg (150.63 KB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
    • Płyta grzewcza ze starego żelazka Foto 2.jpg (113.5 KB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
    • Płyta grzewcza ze starego żelazka Foto 3.jpg (93.26 KB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    AdamG123
    Poziom 16  
    Offline 
    AdamG123 napisał 122 postów o ocenie 60, pomógł 14 razy. Mieszka w mieście Starachowice. Jest z nami od 2007 roku.
  • REKLAMA
  • #2 19243206
    dudik56
    Poziom 17  
    Posty: 351
    Pomógł: 5
    Ocena: 610
    Bardzo eleganckie rozwiązanie, ja wkręcam żelazko w imadło i jest bardzo stabilne. ;)
  • #3 19244069
    szeryf3
    Poziom 30  
    Posty: 2046
    Pomógł: 12
    Ocena: 674
    Musisz mieć dużo żarówek do rozlutowania skoro zbudowałeś taki przyrząd.
    Pomysł dość fajny i fajnie wykonany.
  • REKLAMA
  • #4 19244161
    bumek
    Poziom 15  
    Posty: 137
    Pomógł: 3
    Ocena: 20
    szeryf3 napisał:
    Musisz mieć dużo żarówek do rozlutowania skoro zbudowałeś taki przyrząd.

    Niekoniecznie żarówek. Diody podświetlające telewizory są zamontowane podobnie i przy ich wymianie sprawdzi się równie dobrze.
  • #5 19244245
    bonanza
    Spec od Falowników
    Posty: 3099
    Pomógł: 283
    Ocena: 423
    Na pewno praktyczne. Ale gdzie schemat? Jak ja wstawiłem zasilacz uniwersalny ze starego tunera, to od razu było pytanie o schemat. ;)
  • REKLAMA
  • #6 19244248
    yego666
    Poziom 33  
    Posty: 2175
    Pomógł: 239
    Ocena: 564
    Bardzo fajne i oszczędne rozwiązanie.
    Do jakiej temperatury rozgrzewa się Twoja płyta?


    Stosowałem również żelazko mocowane w imadle, ale termostat nie zapewniał wystarczającej stabilizacji temperatury, więc zrobiłem specjalizowany podgrzewacz: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3436054.html

    Tylko że używam go raczej do przylutowywania a nie rozlutowywania, stąd potrzeba precyzyjnej regulacji temperatury, choć zdarza się, że używam go również do "rośnięcia" ciasta na pizzę. W tej roli również się świetnie sprawdza. Po kwadransie mam piękny, wyrośnięty spód pizzy :)
  • #7 19244559
    Tomek515
    Poziom 23  
    Posty: 918
    Pomógł: 24
    Ocena: 211
    Można użyć jako kuchenki turystycznej jak już wymienisz ledy. :D
  • #8 19245451
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Posty: 34308
    Pomógł: 3925
    Ocena: 9442
    A jak z histerezą temperatury? Mierzyłeś?
    Termostat na bimetalu dokładnością ustawień nie grzeszy, a histereza takiego rozwiązania dobra jest do prasowania koszul, ale do podgrzewania elektroniki już nie koniecznie.
  • REKLAMA
  • #9 19246003
    CMS
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 8468
    Pomógł: 258
    Ocena: 2601
    Nie przesadzaj, od lat używam starego żelazka wkręconego w imadło i działa doskonale.
  • #10 19246277
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #11 19247038
    1 Marcin
    Poziom 17  
    Posty: 270
    Pomógł: 17
    Ocena: 73
    Witam, też kiedyś używałem żelazka do takich celów, ale kiedyś u ''majfrenda'' znalazłem podgrzewacz o mocy 300 W i wymiarach 12x7 cm za jedyne 17 zł. Jednak 2000 W to trochę sporo jak na takie zastosowanie.
  • #12 19247292
    damian1115
    Poziom 37  
    Posty: 3238
    Pomógł: 393
    Ocena: 903
    Fajnie to zrobiłeś.
    Zawsze możesz w przyszłości rozwinąć swój projekt dodając termoparę, i na podstawie schematu stacji lutowniczej zrobić dokładną regulację temperatury.
  • #13 19247391
    AdamG123
    Poziom 16  
    Posty: 122
    Pomógł: 14
    Ocena: 60
    Tak jak wcześniej pisałem, celem ograniczenia kosztów, zostałem przy termostacie bimetalowym oryginalnym dla tego żelazka.
    Z ciekawości zrobiłem pomiar temperatury minimalnej - i była w granicach 40 °C. a maksymalna to w granicach 218 °C i spadała minimalnie (około 15-20°C), ponieważ płyta ma sporą bezwładność cieplną - spora masa i szybko tak nie stygnie.
    Spoiwo rozpuszcza się i można z łatwością zdjąć diodę pincetą. Nie wiem jak się będą zachowywać po ponownym wlutowaniu i czy nie będą przegrzane. Gdzieś nocie katalogowej widziałem że czas na wysoką temperaturę to około 3 sek, ale ja jak wlutowałem to świeciła. Pytanie jak długo?

    Co do napraw Led-ów, jest to może mało opłacalne. W sumie nie są aż tak drogie. Nie każdą się da naprawić, zwłaszcza gdy uszkodzony jest układ zasilający (nie w każdej wyjmiemy go nie uszkadzając obudowy "żarówki" LED-a).
    Ja osobiście miałem parę sztuk takich samych więc były uszkodzone zasilacze albo Ledy i z dwóch można zrobić jedną.
    Tak uratowałem parę sztuk i jeszcze żyją.
    Pomocą w pomiarach i lutowani służy mi takie "cuś" jak na fotografi.Też 0 zL.
    Załączniki:
    • Płyta grzewcza ze starego żelazka Takie_cuś.jpg (415.81 KB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
    • Płyta grzewcza ze starego żelazka Temperatura max.jpg (101.87 KB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
  • #14 19247599
    keseszel
    Poziom 26  
    Posty: 4102
    Pomógł: 54
    Ocena: 558
    Naprawdę naprawiacie żarówki? A w domu mówią, że to ja się dziadole z nimi :-D
  • #15 19248094
    LEDówki
    Poziom 43  
    Posty: 9619
    Pomógł: 1319
    Ocena: 2592
    Akurat autor wylutowuje LED z ledówek, ale taka grzałka nada się do termotransferu i rozlutowania innych układów w sposób masowy zamiast dłubać lutownicą czy razić gorącym powietrzem, albo świecić żarówką z odbłyśnikiem tzw. kwoką, lub w nowomowie promiennikiem podczerwieni, lub naświetlaczem (cokolwiek miałby naświetlać poza materiałami światłoczułymi).
  • #16 19248213
    rb401
    Poziom 39  
    Posty: 3002
    Pomógł: 750
    Ocena: 984
    AdamG123 napisał:
    Spoiwo rozpuszcza się i można z łatwością zdjąć diodę pincetą. Nie wiem jak się będą zachowywać po ponownym wlutowaniu i czy nie będą przegrzane. Gdzieś nocie katalogowej widziałem że czas na wysoką temperaturę to około 3 sek, ale ja jak wlutowałem to świeciła. Pytanie jak długo?


    Tymi trzema sekundami z dokumentacji zupełnie się nie przejmuj, bo to parametr dotyczący w praktyce raczej tylko lutowania ręcznego lutownicą gdzie lutownica ze względu na specyfikę metody, musi mieć dużo wyższą temperaturę niż temperatura topnienia lutu i tu ryzyko przegrzania jest duże.

    Ale jak zaglądniesz gdzieś do DS ledów, to jeśli używasz żelazka i jako tako panujesz nad jego temperaturą, bardziej istotny jest dla Ciebie tzw. reflow profile i jego parametry graniczne, czyli warunki przy lutowaniu w piecu.
    Tu przykładowo od LED Cree:
    Płyta grzewcza ze starego żelazka
    I jak tam popatrzysz to zobaczysz że producent pozwala, by w temperaturze przy której lut jest stopiony (dla Pb free to 217°), można trzymać taki led bez konsekwencji, przez maksymalny czas nawet do 2,5 minuty.
    Dlatego jeśli nie przegniesz z temperaturą to wcale nie musisz się jakoś specjalnie spieszyć pracując Twoją metodą a ledy będą bezpieczne.



    Co do samej konstrukcji, którą pokazałeś, to podoba mi w niej się to że zrobiłeś ładny, solidny specjalizowany przyrząd, choć niby da się improwizować z wkręcaniem w imadło.
    Ja też chciałem coś takiego zrobić, choć utknąłem (permanentnie, jak się to często zdarza) w fazie koncepcyjnej. Bo na razie w temacie ledowym używam metody kombinowanej, hot air plus lutownica, ale to w zasadzie dziadowanie.
    Ale niedawno ściągnąłem od Chińczyka coś o czym wspomniał tu już kolega 1 Marcin, czyli skrajnie tani podgrzewacz z grzałką PTC, choć jeszcze tego cuda nie testowałem. Tak że u mnie temat żelazkowego podgrzewacza możliwe że upadł, o ile to chińskie cudo nadaje się do czegokolwiek.


    Jeszcze taka bardzo ogólna refleksja co do naprawy żarowek LED.
    Kiedyś dawno słyszałem taki pochodzący z czasów zamierzchłych (chyba przed WWII) dowcip, czy może nawet anegdotę z życia wziętą, że przychodzi do sąsiada, "złotej rączki" skąpa sąsiadka z przepaloną żarówką i prosi "napraw pan to, bo pan wszystko potrafi".
    Kiedyś to śmieszyło a dziś kompletnie nie.
  • #17 19262949
    LightOfWinter
    Poziom 38  
    Posty: 4430
    Pomógł: 368
    Ocena: 932
    rb401 napisał:
    Kiedyś dawno słyszałem taki pochodzący z czasów zamierzchłych (chyba przed WWII) dowcip, czy może nawet anegdotę z życia wziętą, że przychodzi do sąsiada, "złotej rączki" skąpa sąsiadka z przepaloną żarówką i prosi "napraw pan to, bo pan wszystko potrafi".
    Kiedyś to śmieszyło a dziś kompletnie nie.


    Witam
    Kiedyś słyszałem że w ZSRR funkcjonował zakład naprawy żarówek, takich z włóknem. Naprawiano żarówki używane do oświetlenia fabryk i placów.
    Niestety nie mogę znaleźć materiału opisującego ten zakład.

    Co do podgrzewacza z żelazka, bardzo mi się podoba jest proste, estetyczne i tanie w wykonaniu. Jedyny minus to regulacja zadanej temperatury może nie być bezpieczna.
  • #18 19271474
    zygmunt adamus
    Poziom 8  
    Posty: 7
    Pomógł: 1
    Ocena: 3
    U mnie taki wynalazek pracuje przy produkcji płytek drukowanych, wykorzystywany do termotransferu z papieru na laminat.

Podsumowanie tematu

LABEL_AI_GENERATED
Płyta grzewcza z wykorzystaniem starego żelazka została zaproponowana jako efektywne rozwiązanie do odlutowywania diod LED. Użytkownik podkreśla, że podgrzewanie diod ułatwia ich demontaż, a całość można zbudować z dostępnych materiałów, co czyni projekt ekonomicznym. W dyskusji pojawiają się różne metody użycia żelazka, w tym stabilizacja w imadle oraz zastosowanie do termotransferu. Uczestnicy wymieniają się doświadczeniami, wskazując na zalety i wady termostatów bimetalowych oraz proponując alternatywne metody lutowania, takie jak użycie palnika spirytusowego. Pojawiają się również pytania o dokładność regulacji temperatury oraz możliwości rozbudowy projektu o dodatkowe elementy, takie jak termopara.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA