Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Wybór 2-funkcyjnego kotła kondensacyjnego do domku

marwop 17 Feb 2021 22:24 2991 65
  • #31
    BUCKS
    Level 39  
    Prof. SpecMiernik wrote:
    Jak kocioł przechodził coroczny przegląd to co mnie to interesuje?

    tylko co to oznacza, że przechodził przegląd.
    W moim kotle 1,5 roku po zakupie serwisant dał diagnozę elektrody do wymiany. Finalnie kocioł sam sobie czyszczę i po 15 latach nadal mam te same elektrody,które serwisant chciał wymieniać po 1,5 roku.
    Problem jest w tym, że na rynku jest pierdyliard serwisantów ale nie wszyscy są prawdziwymi z powołania i potem są tego efekty.
    Tak samo znaleźć dobrego mechanika samochodowego to też sztuka. O ile może na początku się ktoś stara to potem jak zyskuje klientów to zaczyna robić masówkę, bo czas to pieniądz i traci na tym jakość samej usługi,bo zaczyna być robiona po łebkach i pojawia się cwaniakowanie itd.



    Dodano po 5 [godziny] 4 [minuty]:

    dodam tylko, że próbę "czyszczenia" elektrod podjęło 2 różnych serwisantów, jeden autoryzowany Vaillanta, a drugi "uniwersalny" od innej marki.
    Czyli były to osoby zawodowo zajmujące się naprawą kotłów i one nie potrafiły należycie wyczyścić elektrody jonizacyjnej, bo efekty jednego Pana pomogły na ok. 4 tygodnie, a drugiego na ok. 2 tygodnie. Od tamtej pory moje amatorskie czyszczenie elektrod daje efekty na ok. rok, a czasem na 1,5 roku.
    A mówimy tutaj o stosunkowo prostej czynności, którą moim zdaniem serwisant powinien mieć w małym paluszku, czyli opanowaną do perfekcji, bo robił ją setki razy.
    Z takimi serwisantami, nie zdziwiłbym się gdyby w ciągu 15 lat corocznego serwisowania musiałbym wymienić pół kotła.
    Jak tu ufać ludziom w takich okolicznościach.
    Niestety takich specjalistów mamy we wszystkich branżach i cierpią na tym Ci prawdziwi fachowcy, którzy nie cwaniakują.

    Inny przykład z Boschem 2200, nowa instalacja, z nowym kotłem i serwisant będący przy pierwszym uruchomieniu zapowiedział, że na przegląd przyjdzie za 2 lata.
    I mi zapala się żaróweczka, czy to przypadkiem nie będzie serwisant, który np. za 4 lata powie, że wymiennik nadaje się do wymiany, bo ... i tu padnie kilka powodów, które uzasadnią możliwość pojawienia się samoistnie takiej usterki i konieczność wymiany, a że będzie po 2 letniej gwarancji to naprawa niestety płatna.
    Może się mylę i nowy kocioł kondensacyjny może mieć przegląd po 2 latach ale wtedy musi to być dobry przegląd i dobre czyszczenie, a nie po łebkach, bo inaczej potencjalne fuszerki serwisanta wyjdą po kolejnych paru latach za co finalnie i tak zapłaci klient.
  • #32
    ROWE
    Level 34  
    BUCKS wrote:
    Prof. SpecMiernik napisał:
    Jak kocioł przechodził coroczny przegląd to co mnie to interesuje?

    tylko co to oznacza, że przechodził przegląd.
    W moim kotle 1,5 roku po zakupie serwisant dał diagnozę elektrody do wymiany. Finalnie kocioł sam sobie czyszczę i po 15 latach nadal mam te same elektrody,które serwisant chciał wymieniać po 1,5 roku.
    Problem jest w tym, że na rynku jest pierdyliard serwisantów ale nie wszyscy są prawdziwymi z powołania i potem są tego efekty.


    - Większość użytkowników kotłów uważa, że jak serwisant przy naprawie kotła, nie wymienił niczego to uznaje że nie mogła to być solidna naprawa.
    - Właściciele sądzą też, żę serwisanci kotłów to są elektronicy, automatycy, czy mechatronicy, (oczywiście poza wyjątkami).
    Nic mylnego przeważająca większość serwisantów to są instalatorzy z praktyką po wielu szkoleniach, egzaminach, nauczeni postępowań naprawczych wybranych f-m.
    Stąd mnogość wymian aż do pozytywnego skutku, zamiast trafnych napraw (oczywiście poza wyjątkami). Nie jest w niczyim interesie poza użytkownikiem, nawet regeneracja przysłowiowej prostej elektrody.

    "Tak że, obecnie to i prawdziwych cyganów już nie mamy"!
  • #33
    BUCKS
    Level 39  
    ROWE wrote:
    Stąd mnogość wymian aż do pozytywnego skutku, zamiast trafnych napraw (oczywiście poza wyjątkami).

    Masz rację, że teraz to mamy zawodowych wymieniaczy.
    Ja cenie osoby, które potrafią trafnie coś naprawić, bo sam lubię takie łamigłówki i lubię wymieniać coś co faktycznie nadaje się do wymiany, a nie, że to jest w interesie serwisanta, czy producenta.
    Analogicznie powinienem kupować co chwilę nowe ciuchy zamiast je prać ;-)
    A teraz pytanie retoryczne, gdzie w tym wszystkim jest modna na pozór ekologia, bo takowe działania mają z tym niewiele wspólnego. Marnujemy zasoby, ale oficjalnie pod publikę wszyscy są eko i jest cudownie.
  • #35
    marwop
    Level 11  
    OK. Panowie odbiegliśmy od tematu wyboru kotła. Jeśli nie termet to co byście polecali.
    Thermagen/ACV - odpada. Za dużo przeróbek i mało miejsca. Ponadto część armatury nie jest w wyposażeniu kotła co podraża inwestycję.
    Może:
    Bosch condens GC 2300iW?
    Beretta Mynute Green 25?
  • #36
    BUCKS
    Level 39  
    Adamcyn wrote:
    Odnośnie jednofunkcyjnego Termetu:
    Silver, Gold czy Cristal?

    Crystal ponoć jest dedykowany do kaskad, a brak możliwości wymuszenia np. wydajności pompy obiegowej to dla mnie porażka, tzn. jest taka opcja ale wymaga podłaczenia komputera ze specjalnym kabelkiem, czyli wizyty serwisanta ze specjalnym sprzętem, za którą trzeba zapłacić.
    Osobiście brałbym pod uwagę Silvera albo Golda.
    Prywatnie skłaniam się ku Goldowi, bo w mojej ocenie ma więcej opcji regulacyjnych, które mogą mi się przydać w czasie eksploatacji.
    Ale i tak wszystko wyjdzie w praktyce.

    Dodano po 12 [minuty]:

    marwop wrote:
    Thermagen/ACV - odpada. Za dużo przeróbek i mało miejsca.

    tzn. jakich przeróbek. Każdy nowy kocioł 2-funkcyjny wymaga dostosowania przyłączy i wkładu kominowego, więc ilość przeróbek jest porównywalna.
    Z mojego punktu widzenia wadą jest tylko duża moc minimalna na poziomie 5,9kW, więc by zniwelować efekt tej mocy musiałbym mieć u siebie dodatkowy bufor ciepła i to on zabiera sporo miejsca.

    marwop wrote:
    Bosch condens GC 2300iW?

    Ma minimalnie 3,4kW, także pod kątem mocy minimalnej jest OK.
    Sam brałem takiego pod uwagę do siebie przyszłościowo ale teraz już mi przeszło.
    Polecenia są zwykle subiektywne, a dopiero jak sam kupisz i będziesz używał to stwierdzisz, czy to spełni Twoje indywidualne oczekiwania.

    marwop wrote:
    Beretta Mynute Green 25?

    W instrukcji znalazłem zredukowaną moc 6,44kW dla 50/30.
    Jeśli to ma być moc minimalna to chyba wolałbym Termagena/ACV zamiast tej Beretty.
  • #37
    marwop
    Level 11  
    Jak dla mnie to piec może sobie taktować jeśli to przełoży się na rachunek za gaz. To, że grzejnik robi się ciepły co 15 min na 20 minut w niczym mi nie przeszkadza. Na sterowniku ustawię histerezę na 0,2 i temp waha się w zakresie pół stopnia. Na komfort taktowanie w tym przypadku prawie nie ma wpływu a na zużycie gazu już tak. Brat ma zainstalowaną Berettę MySMART, która ma minimalną moc od 2,8 K. Zapotrzebowanie energetyczne na poziomie 7 KW przy powierzchni 140 m2. przy zachowaniu parametrów pracy ciągłej kotła (najwyższy komfort) zużycie gazu przy temp zew. -8 do -10 C o 25% wyższe. Przy mocy ustawionej na 14 KW i taktowaniu 290 m3 gazu/ mc, przy mocy 5 KW i pracy ciągłej 360 m3 /mc. Ale kto bogatemu zabroni? :)
  • #38
    Adamcyn
    Level 38  
    A co sądzicie o kotle Keller Cirkon?
    Ma ponoć bardzo dobry i zarazem tani wymiennik ciepła.
  • #39
    marwop
    Level 11  
    Przecież to termet crystal II. Nawet termet go produkuje, tylko palnik chyba zmienili.

    https://youtu.be/qGtlw7GNw5s

    Widocznie zbyt im spadł tak mocno, że szukają furtek.

    Dodano po 15 [minuty]:

    Serwis tylko Świebodzice z tego co znalazłem. Jak coś nawali to klękajcie narody!

    Dodano po 9 [minuty]:

    Jeżeli kocioł ma mieć wymiennik z inox to trzeba szukać producenta, który ma wymienniki z rury bez szwu. Problem z pękaniem wymiennika pojawia się gdy przypadkiem się go zapowietrzy albo dopuści do odłożenia się kamienia. W miejscu zapowietrzenia lub zakamienienia nie chłodzony wodą wymiennik osiąga bardzo wysoką temperaturę i materiał wymiennika ciągle pracuje nierównomiernie. Naprężenia po jakimś czasie prowadzą do pęknięcia a najsłabszym miejscu czyli na szwie.
    Niestety kotły z wymiennikami z profilu ciągnionego zaczynają się od 7K w górę
  • #40
    bro2004
    Level 29  
    Silver jest z jednej rury. Nie wymieniłem nigdy wymiennika w silverze.
    W Gold często - źle odpowietrzenie przez pseudoinstalatora. Wbrew serwisantowi. Jest tam ręczny odpowietrznik. Taki sam jak w ariston, Vaillant, De ditietrich itd.
  • #41
    BUCKS
    Level 39  
    bro2004 wrote:
    W Gold często - źle odpowietrzenie przez pseudoinstalatora. Wbrew serwisantowi. Jest tam ręczny odpowietrznik. Taki sam jak w ariston, Vaillant, De ditietrich itd.

    Tylko to wg mnie nie jest wyznacznikiem jakości kotła.
    Z Twojego opisu wynika tylko, że wymiennik może ulec uszkodzeniu jeśli wcześniej nie zostanie odpowietrzony, a odpowietrzenie jest opisane w instrukcji instalacji Golda.
    W takim wypadku można powiedzieć, że wymienione przez Ciebie pozostałe marki są do bani, bo też mają odpowietrznik.
    Dla mnie wadliwe jest coś co ulega uszkodzeniu pomimo postępowania zgodnie z instrukcją i należytej staranności.
    Natomiast nie stosowanie się do instrukcji to wina użytkownika/serwisanta, a nie sprzętu jako takiego.
    Analogicznie jakby twierdzić, że hamulce z płynem hamulcowym są tandetne, bo jak układ przy wymianie płynu nie zostanie odpowietrzony to może dojść do wypadku.
  • #42
    marwop
    Level 11  
    Myślę, że nie o to chodziło. Po prostu czasami czyści się filtr w instalacji, wymienia zawór itd. co wiąże się z ubytkiem wody i koniecznością odpowietrzenia nie samego kotła a całej instalacji. OK jak nigdzie nie zostanie powietrze, ale jeśli któryś grzejnik zostanie pomimo odpowietrzania na zimnym układzie lekko zapowietrzony, to po rozpoczęciu eksploatacji kotła może pojawić się problem. Po jakimś czasie dochodzi do miejscowych przegrzań i osłabienia wymiennika.

    Kocioł termet GOLD pewnie jest dobrym kotłem ale z delikatnym wymiennikiem (silver ponoć ma trwalsze). Ja do starej instalacji z grzejnikami płytowymi, w których pełno jest złogów bałbym się go montować. W grę wchodzi jedynie przepłukanie całej instalacji bez demontażu grzejników.
    Czyli szukam kotła, który sobie poradzi z takimi warunkami pracy. Nie mam zamiaru demontować i płukać każdego grzejnika osobno. U mnie lepszym rozwiązaniem może okazać się wymiennik alu-sil pomimo konieczności częstego czyszczenia po stronie spalin. Ewentualnie jakiś bezszwowy wymiennik inox.
  • #43
    Adamcyn
    Level 38  
    marwop wrote:
    Kocioł termet GOLD pewnie jest dobrym kotłem ale z delikatnym wymiennikiem (silver ponoć ma trwalsze).
    Ja do starej instalacji z grzejnikami płytowymi, w których pełno jest złogów bałbym się go montować.

    Zaawansowany filtr nie załatwi sprawy?
    BUCKS wrote:
    Do kondensata załóż sobie filtr magnetyczny, by nie zasyfić sobie wymiennika od strony wodnej oraz pompy elektronicznej w nowym kotle.
  • #44
    BUCKS
    Level 39  
    Adamcyn wrote:
    Zaawansowany filtr nie załatwi sprawy?

    filtr ma chronić kocioł i instalację na bieżąco przed nowymi syfami, które pojawiają się stopniowo w czasie eksploatacji. Jeśli ktoś ma instalację już zasyfioną to moim zdaniem wskazane jest przepłukanie instalacji przed podłączeniem nowego kotła nawet jeśli docelowo będzie filtr. Przynajmniej ja nie traktuję filtra jako remedium na już zasyfioną i zaniedbaną instalację. Zresztą u siebie nie biorę pod uwagi innej opcji jak przed podłączeniem nowego kotła zrobienie płukania całej instalacji przez dodanie odpowiedniego środka. Nie będzie to profesjonalne płukanie ale jak na warunki domowe swoje zrobi i największe syfy wypłucze.
  • #45
    marwop
    Level 11  
    Wczoraj był instalator i dla mojej jednoobwodowej instalacji grzejnikowej zaproponował dwufunkcyjne:
    DeDietrich MCR3
    Immergas Vitrix Omnia lub Tera,
    Beretta Qadra Green albo Mynute Green
    Junkers GC 2200.
    Mimo trudniejszego czyszczenia bardziej optował za wymiennikami Alu ze względu na twardą wodę w naszym rejonie (22 st niemieckie)
    Serwisuje również kotły i twierdzi, że ma sporo wymian wymienników inox w kotłach nawet poniżej 10 lat. Więc lepiej wziąć kocioł nieco tańszy bo i tak po 10 latach albo inwestycja w naprawę albo nowszy kocioł.
    Pytałem o termeta. W jego opinii kotły fajne na papierze ale w praktyce problemem nie są komponenty kotła ale jego oprogramowanie, które jest niedopracowane i potrafi uprzykrzyć życie. Termet mówi, że poprawi błędy aktualizacją, która znowu jest z błędami. Nie chcą dać zarobić firmom takim jak Honeywell, bo to podniosło by cenę kotła z najrostszym software -m o ok 1k. Sami tworzą oprogramowanie i takie kwiatki wychodzą.
  • #46
    bro2004
    Level 29  
    Kłamie. Crystal II plus ma oprogramowanie Honeywell. Bzdury gada.
  • #47
    marwop
    Level 11  
    Nie mówił o Crystalu tylko o Goldzie (odnosił się do kotłów o która ja spytałem a nie do wszystkich kotłów Termeta)
    Crystala II Plus akurat chwalił i za funkcjonalność i za możliwość pracy w układzie kaskadowym, ale jak na moje potrzeby to kocioł za nadto rozbudowany i nie wykorzystałbym jego potencjału.
  • #48
    bro2004
    Level 29  
    Termet nie tworzy oprogramowania. Współpracuje z polską firmą Tester od 20 lat. Najnowsze oprogramowanie jest potrzebne jak korzystasz z bajerów - opentherm mocno rozbudowany + grzebiesz w ustawieniach serwisowych. Cały czas jest to poprawiane. Problemy były np. z lekkim falowaniem obrotów na mocy minimalnej - poprawiono to.
    Ostatnia wersja softu to chyba 16. Należy kupować kotły z ostatnich tygodni produkcji. Nie bronię producenta tylko trzeba brać pod uwagę, że to polska myśl technologiczna, nie Japonia :)
    Silver elektronika Nordgas - Włochy.
    Slim i Crystal Honeywell
  • #49
    ROWE
    Level 34  
    marwop wrote:
    Wczoraj był instalator i dla mojej jednoobwodowej instalacji grzejnikowej zaproponował dwufunkcyjne:

    Instalator to nie wyrocznia!
  • #50
    marwop
    Level 11  
    ROWE nie szkoda Ci czasu na takie frazesy? Twój post otworzył nam wszystkim oczy prawie tak samo jak "dobra zmiana"!
    Prosiłbym o merytoryczne odpowiedzi.
  • #51
    ROWE
    Level 34  
    No to ciąg ten temat dalej merytorycznie.
  • #52
    marwop
    Level 11  
    Instalator widzi w jakim systemie będzie pracował kocioł, jak rozbudowana jest instalacja i jakie parametry kotła najlepiej będą w niej wykorzystane. Wiadomo, że to nie wyrocznia i w grę wchodzą jeszcze zagadnienia z późniejszą eksploatacją zainstalowanego kotła. Trudnością jego serwisowania, dostępnością części, awaryjnością itd. Dlatego pytam na tym forum o opinie i wasze doświadczenia w serwisowaniu i eksploatacji kotłów, które zostały mi polecone.

    ROWE- przepraszam za obcesowy komentarz do Twojej wypowiedzi, (miałem zły dzień).[/b]
  • #53
    BUCKS
    Level 39  
    marwop wrote:
    Instalator widzi w jakim systemie będzie pracował kocioł, jak rozbudowana jest instalacja i jakie parametry kotła najlepiej będą w niej wykorzystane.

    w teorii masz rację ale w praktyce to nie wiesz, czy instalator będzie się do tego przykładał, czy potraktuje Ciebie szablonowo i nic z tego nie wyjdzie.
    Niestety jest jak jest i jeden kolega ma całą nową instalację, a potem mnie prosił o pomoc, bo 2 pokoje miał niedogrzane.
    W zasadzie to wina braku możliwości regulacji na grzejnikach, bo nie ma tam co rozkręcać, a ewidentnie przepływ wody jest zbyt mały względem realnych potrzeb, za to jest OK dla kondensacji kotła, bo powrót jest zimny.
    A przecież instalację robił mu fachowiec na fakturę, z wieloletnim stażem itd.
    I co z tego, skoro instalacja nie działa tak jak powinna ale z drugiej strony ma lepszy komfort niż był, bo skończyło się bieganie z wiaderkami z węglem i cała chata jest ogrzewana, a nie tylko część.
  • #54
    Waldi 7611
    Level 9  
    BUCKS wrote:
    marwop wrote:
    1. moc kotła - jeśli serwisant na module gazowym ograniczył moc c.o. do 13 kw. minimalna moc kotła to 8,9 kw to parametrem d.0 w 15 krokach mogę zmieniać moc kotła w zakresie 4,1 kw czyli 0,27 kw w każdym kroku. Dla d.0= 13 moc max wynosi ok 12,41 kw - (13x0,27)+8,9.

    Jeśli ale nikt tego nie zrobi, bo jest to bez sensu.
    Masz kocioł 2-funkcyjny, więc ustawienie na zaworze gazowym 13kW oznaczałoby 13kW maksymalnie dla c.w.u. co jest głupie.
    Moc maksymalną dla c.o. ustawiasz kodem d.0, więc nie ma potrzeby zmiana tego na module gazowym.

    Poza tym przyjmujesz błędne założenia, że kod d.0 i ustawienia 0-15 daje idealnie równe kroki. Nie jest to prawda o czym pisałem wcześniej, więc Twoje założenia są błędne.
    Nie wiem o ile u Ciebie zmieni moc każdy krok ale jak pisałem u mnie jeden krok to ok. 2kW.
    d.0=0 to moc minimalna ok. 9,5kW ustawioną na zaworze gazowym.
    d.0=1 daje prawie to samo ciśnienie gazu ale jest ciut większa moc, co widać po zużyciu gazu na liczniku.
    d.0=2 daje ok. 10kW
    d.0=3 daje ok. 12kW
    d.0=4 daje ok. 14kW
    d.0=5 daje ok. 16kW
    d.0=6-9 daje podobne ciśnienie na dyszach, więc zmiany są symboliczne.
    dopiero d.0=10 daje ciśnienie maksymalne jakie było ustawiane dla mocy maksymalnej na zaworze, czyli ok. 17kW.

    W praktyce u Ciebie ustawienie d.0=13 może oznaczać moc niemal maksymalną jaką masz ustawioną na zaworze gazowym.
    Ja u siebie sprawdzałem to mierząc ciśnienie gazu na dyszach za pomocą mikromanometru. Można ewentualnie na oko próbować mierzyć zużycie gazu na liczniku ale to jest metoda na oko.

    Ja mam d.0 = 3, czyli ok. 12kW, więc mój kocioł obecnie pracuje w zakresie 9,5-12kW dla c.o., a dla c.w.u. pracuje w zakresie ok. 9,5-17kW zgodnie z ustawieniami na zaworze gazowym.
    Skoro masz kocioł 24kW to można założyć, że na zaworze gazowym masz ustawionego maksa na 24kW, chyba, że ktoś celowo i świadomie ustawiał na zaworze gazowym mniej. Moc minimalna może być ustawiona na katalogowe 8,9kW, u mnie katalogowe jest 9,1kW ale wtedy zdarzały się wybuchowe starty, więc musiałem nieco podnieść ciśnienie na mocy minimalnej, szacuję, że jest to ok. 9,5kW i dzięki temu kocioł startuje normalnie. Jak Ci ustawił serwisant to nie wiem, więc pozostają Tobie domniemania.

    marwop wrote:
    2. Przestawiłem pompę na 3 bieg (moje rury są stopniowane - podejścia z 15 a doprowadzenia chyba najpierw 22 i 18 mm.

    wszystko zależy od budowy Twoje instalacji.
    Ja też pierwotnie miałem stopniowanie 22-18-15 ale potem teoria i praktyka pokazała, że muszę mieć do samego końca 22 i dopiero od tego momentu moja instalacja zaczęła grzać normalnie i pokój gdzie było niedogrzane zaczął dogrzewać. Być może u Ciebie takie stopniowanie nie jest złe ale nie znam Twojej instalacji.
    Choć jak pisałeś, że masz problem z dogrzanie, to moim zdaniem masz coś skopane albo to kwestia rur i/lub kryzowania grzejników.

    marwop wrote:
    3. sumaryczna moc grzejników 13,84 kw dla temp. 75/65.

    Wychodzi, że masz grzejniki typ 22 o wysokości 60cm o łącznej długości ok. 8,1m względem moich o długości 7,2m. Biorąc pod uwagę metraż 70m2 vs 100m2.
    8,1m dla wody 70/50 daje maksymalnie 10,2kW / 70m2 = 145W/m2.
    Przy takim przeliczniku moim zdaniem nie powinno być problemów z dogrzewaniem.
    To mi sugeruje, że masz coś skopane w instalacji.

    marwop wrote:
    4. d.01 ustawione na 2 a d.02 ustawione na 20 (wg instrukcji to odpowiednio 2 min pracy pompy i 20 min blokady palnika)

    d.1=2 oznacza wybieg pompy trwający 1-2 minut. Od czego zależy, że raz będzie to 1 minuta a raz 2 to nie wiem.
    d.2=20 oznacza 20 minut ale dla zadanej temperatury 20 stopni. Ty masz ustawione 65 stopni, więc oznacza to rzeczywisty czas blokady trwający 4 minuty.
    Jeśli pod d.2 ustawisz sobie maksymalną wartość 60 to będzie to oznaczało rzeczywisty czas blokady palnika na poziomie 11 minut.
    Im niższa temperatura zadana tym czas blokady będzie dłuższy.
    Dla zadanej temperatury 55 i ustawieniu d.2=60, rzeczywisty czas blokady palnika wynosi 22 minuty.

    marwop wrote:
    Pytanie jak ustawić parametry aby taktowanie było jak najmniejsze a co za tym idzie jak rozumiem zmniejszy się zużycie gazu ( czy też jedynie wzrośnie komfort cieplny)?

    Moim zdaniem na zużycie gazu taktowanie nie ma wpływu przy naszych kotłach, ale ja mam otwartą komorę spalania, a Ty zamkniętą, więc nie jest jak w Twoim przypadku to wpłynie na spalanie. Ale raczej zmiany będą symboliczne.
    Ja uważam, że oszczędności na gazie polegają na minimalizacji strat energii czyli im bardziej precyzyjne dozowanie energii tym mniejsze straty.
    Ale przy taktującym kotle precyzyjne dozowanie energii wydaje się być zaprzeczeniem.
    Ja u sienie muszę mieć odpwiednio długi cykl przerwy i odpowiednio długi cykl pracy palnika by zminimalizować taktowanie ale przez to zmienia się komfort cieplny, bo rośnie różnica temperatur powietrza. Jak regulator dogrzeje do zadanego poziomu to potem musi poczekać aż mieszkanie wychłodzi się by móc znowu grzać. Są to wahania rzędu 0,5 stopnia, bo taką histerezę ma mój regulator ale ja to odczuwam. Chcąc podnieść temperaturę to podnoszę temperaturę przy której regulator wyłącza grzanie. Ideałem byłoby utrzymywanie w miarę stałej temperatury ale to oznaczałoby mocniejsze taktowanie. Chcąc zachować zdrową proporcję wybieram jakiś tam kompromis moim zdaniem.

    Moim zdaniem ustaw tak byś miał zadowalający komfort, bo zużycia specjalnie nie zmienisz.
    Jeśli nigdy nie czyściłem kotła to zrób odkamienianie wymienników w kotle oraz czyszczenie samej instalacji przez dodanie środka do czyszczenia. Jest to amatorski sposób ale u mnie dawał zauważalną poprawę. Lepsza sprawność w oddawaniu ciepła to ciut mniejsze rachunki i lepszy komfort cieplny.
    Generalnie zrobiłbym płukanie instalacji przed montażem nowego kotła, potem filtr magnetyczny i inhibitor korozji i na kilka lat powinien być spokój.

    marwop wrote:
    A tak na marginesie przy dużych mrozach kiedy podniosłem temp co. to temp wody w c.w.u zaczęła pulsować od chłodnej do gorącej i tak w kółko.

    Też tak miałem na starym wymienniku 12 płytowym, dlatego potem wymieniłem na 20 płytowy i dodatkowo dołożyłem dodatkowy czujnik NTC, którego nie było fabrycznie ale moja płyta go obsługuje pokazując temperaturę pod kodem d.3. Po tych zmianach c.w.u. ma bardziej stabilną temperaturę.

    marwop wrote:
    Zmniejszenie temp c.o. poprawiało sytuację. Myślałem, że zakamienił się wymiennik płytowy. Teraz gdy przestawiłem prędkość pompy na 3, sytuacja nie występuje. Czyli rozumiem, że przy zbyt małej wydajności pompy występował przegrzew c.w.u. u odcinanie grzania wymiennika płytowego?

    Jeśli nigdy nie czyściłeś wymiennika to tam będzie jakaś warstwa osadu. Ponoć nawet minimalna warstwa osadu potrafi znacznie ograniczyć zdolność przekazywania ciepła.
    Jesli palnik taktuje czy poborze c.w.u. to może być efekt o jakim piszesz. Bez czujnika pod d.3 kocioł za późno reaguje na zmianę tempratury i zanim włączy palnik to woda się wychłodzi, do tego mniejszy wymiennik to mniejsza zdolność nagrzewania c.w.u.
    Niższy tryb pompy to mniejsza zdolność podgrzewania wody.
    Wszystko to zespół naczyń połączonych i w takim kontekście trzeba to rozpatrywać. Jeden element wpływa na inne pozostałe itd.

    cezet wrote:
    A co sądzicie o piecu Saunier Duval Isotwin Condens 30-B ( H-PL ) .Taki mam zainstalowany od czerwca. Co z awaryjnością tych pieców ?

    kocioł ma wbudowane zasobniki warstwowe i moc minimalną 5,2kW. Na pewno oferuje lepszy komfort c.w.u. niż typowy kocioł 2-funkcyjny. Za kilka lat sam ocenisz ten kocioł.
    Nie znam tych kotłów, więc o awaryjności nie wypowiem się ale przy kondensacie jako obowiązkowe wyposażenie traktowałbym filtr magnetyczny, co pozwoli ograniczyć ryzyko niespodzianek na przyszłość przez odkładanie się osadów w układzie wodnym.
    Ja do siebie będę kupował 2-funkcyjny o mocy minimalnej 3,4kW, choć najlepszą dla mnie opcją pod kątem c.o. byłby kocioł 1-funkcyjny o mocy minimalnej 2,3kW ale wtedy zasobnik c.w.u byłby obowiązkowy, a to oznacza poświęcenie dodatkowego miejsca co jest kłopotliwe w mieszkaniu. Kotły kondensacyjne z założenia są kupowane na ok. 10 lat, więc mam nadzieję, że nawet jak wybiorę Termet Gold to z trwałością nie będzie problemu, przy odpowiednim dbaniu o czystość kotła i wymienników.


    @BUCKS czym sugerujesz najlepiej wyczyścić starą instalację? Kiedyś jak śmiech trochę lepiej działał to gotował się kilka razy w roku i płynął syf z instalacji, także zalewając go czystą wodą coś tam się podejrzewam czyściło, ale teraz chciałbym przed montażem nowego kotła na gaz wyczyścić konkretnie instalację i zastanawiam się czy będę to mógł sam zrobić? Pytać się instalatora? Obawiam się że może mieć średnie pojęcie o tym, czy wezwać kogoś kto zrobi to profesjonalnie?
  • #55
    BUCKS
    Level 39  
    Waldi 7611 wrote:
    @BUCKS czym sugerujesz najlepiej wyczyścić starą instalację?

    Samo płukanie wodą też daje jakiś efekt, więc lepiej przepłukać w jakikolwiek sposób niż wcale.
    Ja się bawiłem środkiem Sentinel X400 ale różni producenci mają odpowiedniki takich środków.
    Traktuję to jako amatorskie czyszczenie, bo przy samodzielnym czyszczeniu profesjonalnych warunków i narzędzi nie ma.

    Waldi 7611 wrote:
    czy wezwać kogoś kto zrobi to profesjonalnie?

    najlepiej jak ktoś ma specjalne urządzenie do czyszczenia, wtedy wbudowana w to urządzenie pompa pozwala na ustawianie przepływów w różnym kierunku, można wtedy bawić się np. każdym grzejnikiem z osobna. W teorii profesjonalista powinien to zrobić profesjonalnie ale też usługa będzie swoje kosztowała.
    Wszystko zależy od potencjalnego stopnia zasyfienia i zaniedbania instalacji.

    Po czyszczeniu instalacji obowiązkowo do kondensata montuj odmulacz magnetyczny tzn. najpierw filtr siatkowy, a za siatkowym odmulacz magnetyczny i za filtrem magnetycznym dopiero woda wchodzi do kotła.
    Z filtrów siatkowych fajne ma np. firma Womix, jest to seria Bioflux:
    https://womix.pl/pl/oferta/armatura_wodna/zawory-kulowe-bioflux
    bajer polega na tym, że po zamknięciu tego Womixa masz od razu odcięty filtr siatkowy z obu stron i możesz go zdemontować do czyszczenia lub do wymiany wkładu filtra na nowy bez posiadania drugiego zaworu odcinającego.

    Przy tradycyjnym filtrze siatkowym zamiast 1 Womixa musisz mieć 2 zwykłe zawory kulowe odcinające i pomiędzy nimi tradycyjny filtr siatkowy. Jak chcesz wyczyścić filtr siatkowy to musisz zamknąć obydwa zawory zamiast jednego Womixa.
  • #56
    Waldi 7611
    Level 9  
    Bardzo dziękuję @BUCKS za wyczerpującą odpowiedź. Mam zaprzyjaźnionego instalatora, do którego mam zaufanie, który montuje hydraulikę w przemysłowych obiektach i mam nadzieję że się nie załamie co do moich wymagań, ale w razie czego kupię ten filtr na własną rękę i karzę zamontować na powrocie. Nie chcę już popełnić tylu błędów jak przy kopciuchu, bo jakby nie to że Defro na początku 2000 lat się starało co do jakości, to już piec byłby dawno na złomie. Swego czasu szukałem, czyśczenie instalacji to około 500zł. Za każdym razem jak woda się swego czasu zagotowała, leciał szaro-czarny żur. Dlatego takie informacje są dla mnie bardzo ważne. Raz jeszcze dziękuję.

    Nie wiem co ludzie mają do Elektrody, ale uważam je za najbardziej rzetelne forum. Szkoda tylko że nie jest na Tapatalku, bo mnie ułatwiło by to sporo.
  • #57
    BUCKS
    Level 39  
    Waldi 7611 wrote:
    Swego czasu szukałem, czyśczenie instalacji to około 500zł.

    to chyba sama robocizna + materiały to finalnie może wyjdzie ok. 1000zł.
    Sam środek X400 1 l to wydatek 150-200zł, nie pamiętam cen, więc piszę tak na oko.
    Z tym, że X400 to raczej powinien być w instalacji parę tygodni i woda powinna być ciągle mieszana. W sytuacji płukania profesjonalnego to raczej powinny być to szybkie środki na szybkie płukanie.

    Waldi 7611 wrote:
    Nie wiem co ludzie mają do Elektrody, ale uważam je za najbardziej rzetelne forum

    pamiętaj, że tu zwykle piszą amatorzy i takim właśnie amatorem ja też jestem. Czasem piszą też zawodowi instalatorzy ale jak ze wszystkim każdy ma swoją rację.
    Są osoby, które uważają, że czyszczenie instalacji jest zbędne.

    Ja z kolei mam podejście, że płukanie daje jakąś poprawę, pomijam tutaj kwestię, czy poniesione nakłady finansowe i pracy są adekwatne to uzyskanych efektów.
    Ale skoro widzę jakąś poprawę gołym okiem i nie kosztowało mnie to majątku to jest to dla mnie OK.
    Na tej podstawie wychodzę z założenia, że lepsza jest profilaktyka niż samo leczenie.
    W związku z tym jestem zwolennikiem wypłukania starej instalacji przed montażem nowego kotła.
    A przy montażu kotła jestem za montażem filtra siatkowego + drugiego filtra magnetycznego o ile jest na to fizyczne miejsce, bo instalacje bywają różne i nie zawsze da się zamontować to co by się chciało bez robienia mega remontu. Całość zładu jeszcze bym zalał inhibitorem korozji i mogę uznać, że instalacja c.o. jest możliwie najlepiej zabezpieczona.

    Z obserwacji po znajomych to przeciętny Kowalski patrzy przez pryzmat ceny. Nie zna się, nie wie o co chodzi, więc patrzy by było jak najtaniej.
    Ja z kolei uważam, że inwestycja w filtr magnetyczny jest wieloletnia, więc wydatek dodatkowych kilkuset złotych jest dla mnie akceptowalny.
    Śmieszne jest to, że często takie osoby mówią, że nie mają kasy ale jak jest okazja kupienia nowego smartfona to go kupują bez zastanawiania się o całkowite koszty takiej wymiany.
    Sądzę, że taki smartfon łechta własne ego, a taki filtr nie ma takiego efektu i nie dodaje kilku punktów zajefajności przed znajomymi ;-)
  • #58
    Waldi 7611
    Level 9  
    Ok, @BUCKS dzięki za kolejną cenną radę, wybiore jakiś filtr magnetyczny firmy Ferdom, rozbieżność cenowa jest spora, także pewnie coś doradzą już tam po kontakcie telefonicznym, chyba że masz jakieś wskazówki to chętnie rozważe. Natomiast co do płukania, jak u siebie to zrobiłeś? Bo ~1000zł to raczej napewno nie wydam na płukanie, chyba że kolega przed instalacją to zrobi jakoś w miarę możliwie. Rozumiem że najlepiej byłoby to zrobić po rozmontowaniu starego kotła, albo już po przeróbkach pod nowy kocioł, bo przecież ze spawów też tam coś zawsze nagaru w środku zostanie. Nie mam pojęcia jak zrobić to we własnym zakresie, coś musi być do wymuszenia obiegu, chyba że pompa tą którą już mam na zasilaniu?
  • #59
    BUCKS
    Level 39  
    Waldi 7611 wrote:
    także pewnie coś doradzą już tam po kontakcie telefonicznym, chyba że masz jakieś wskazówki to chętnie rozważe.

    wcześniej uważałem, że warto brać filtr z przyłączem 1 cal, bo w teorii będzie miał mniejsze opory i będzie oferował wieksze przepływy ale w jednym z wątków ktoś pisał, że wg jego obserwacji nie ma znaczącej przewagi między filtrem 3/4 cala, a 1 cal, więc nie wiem czy jest sens kupować 1 cal. Mimo wszytko chyba bym celował w 1 cala na wszelki wypadek. Jak masz rurę 22mm to weymaga to dodatkowej redukcji i wydłuża odcinek na montaż, więc trzeba uwzględnić odpowiednią ilość miejsc.

    Waldi 7611 wrote:
    Natomiast co do płukania, jak u siebie to zrobiłeś?

    zalewałem instalację X400, na kotle wybieg pompy ustawiłem na maksymalne 60 minut, bo nie ma u mnie trybu stałego, więc po wyłączeniu palnika pompa pompowała wodę przez 60 minut, jeśli cykl pracy kotła wymuszał załączenie palnika w okresie krótszym niż 60 minut od ostatniego wyłączenia to pompa pracowała 24h.
    Producent informuje, że X400 może być w instalacji do 4 tygodni i najlepsze daje efekty jak woda jest ciepła i przy maksymalnych przepływach wody, więc grzejniki powinny być rozkręcone na maksa, pompa również. Temperatura wody kotłowej zależy od aktualnych mrozów. Ja trzymałem środek przez 2 tygodnie, potem całość wylałem i przepłukałem wodą wodociągową.
    Zrobiłem sobie w łazience zawory spustowe po jednym na zasilaniu i powrocie, które pełnią rolę zaworów do spuszczania wody z c.o. do kanalizy (klozetu) i/lub do napełniania świeżą wodą z kranu. Do napełniania mam dodatkowo trzeci zawór spustowy z zaworem zwrotnym, który na chwilę podłączam do wyjścia 1/2 cala na prysznic.
    Odpowiednie ustawienia zaworów odcinających grzejniki powodują, że płuczę kranówą w danej chwili tylko jeden wybrany przez siebie grzejnik. Zaczynam od najdalszego i idę do tych najbliżej kotła, na końcu płukanie samego kotła i po całości wiem, że wszędzie mam "czystą" kranówę.
    Czysta kranówa to świeża porcja kamienia, tlenu itp., więc warto dać inhibitor korozji jeśli nie planujemy przez najbliższe kilka lat nic modernizować w instalacji. Sama instalacja powinna być sprawna by nie trzeba było dolewać do niej co chwilę świeżej wody.
    Jak na amatorskie czyszczenie to moim zdaniem jest OK.
    Choć miałem wizję by zrobić sobie własnej roboty pojemnik do czyszczenia instalacji/wymienników ale w mieszkaniu ciężko się eksperymentuje i brakuje własnego domu wolnostojącego z działką i przydomowym warsztatem do zabawy w pomysłowego Dobromira, czy Adama Słodowego ;)
  • #60
    Waldi 7611
    Level 9  
    Ok, Dziękuję! Nie pomyślałem żeby wlać to po prostu do obiegu żeby się czyściło. Zadzwonię tej firmy i pewnie doradzą jaki filtr kupić i ten płyn chyba też tam mają. O tyle siwych włosów mniej, bo znając życie będę musiał truć koledze jak to wszystko zamontować tak jak ja chcę a nie on. A tak im więcej czytam, tym głowę mam już czasem jak hipermarket. Ale dzięki Twoim informacjom @BUCKS o tyle będę zdrowszy, żeby się nie martwić co jeszcze trzeba zrobić, zwłaszcza że mam śrubę na tym punkcie. Czy te ustawienia pompy na 60 minut po zalaniu tym płynem to jest ważne? Bo jak płyn przez 2 tygodnie był w obiegu to i tak krążył caly czas.

    A propos warsztatu, to mam całą piwnicę 90m2, ale korzystam tylko z 40m2 bo i tak gratów już mam naskładane z 15 lat swoich, po teściu pewnie z 40 lat a po dziadku pewnie z 60 lat znajduje jeszcze różne wynalazki, które się często przydają, 20 pilników, 10 siekier, stare porządne kute imadło i wiele innych wynalazków, nad którymi często się zastanawiam do czego były. 5cio kliowym młotkiem burzyłem dom po dziadku piętrowy, teraz chlewnie, a wcześniej stodołe, a ostatnio dwa gołebniki na strychu, także zawsze jest co robić i nigdy się nie nudzę, zwłaszcza że jeszcze jest cała kupa roboty.