Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Magneśnica do regeneracji układów magnetycznych głośników - koncepcja

nyquist 14 Feb 2021 19:35 1854 23
  • #1
    nyquist
    Level 25  
    Dzień dobry wszystkim.
    Chodzi mi po głowie zbudowanie urządzenia służącego do regeneracji układów magnetycznych głośników, czyli tzw. "magneśnicy". Przyznam, że nigdy nie miałem do czynienia z takim urządzeniem, nie miałem nawet okazji go zobaczyć. W efekcie zastanawiania się nad tym, jak może być ono zbudowane, w mojej głowie powstał wstępny projekt, który przedstawiam poniżej. Na obecną chwilę skupiam się na ogólnej koncepcji (zasadzie działania), bez zagłębiania się w układ zasilający oraz szczegółowe parametry.



    Magneśnica do regeneracji układów magnetycznych głośników - koncepcja

    Co o nim myślicie? Czy ogólne założenia są poprawne? Czy przedstawione na rysunku wzajemne ułożenie biegunów będzie zgodnie z założeniem skutkowało "domagnesowaniem" magnesu, czy źle myślę i w takim układzie magnes się "rozmagnesuje"?

    Z góry dziękuję za zainteresowanie i chęć pomocy.
  • #2
    398216 Usunięty
    Level 43  
    Nie da się "domagnesować" już namagnesowanego magnesu. A jeśli chodzi Ci o "samorozmagnesowywanie" się magnesu głośnika w czasie - nie sądzę byś dożył czasu gdy będzie to zauważalne.

    Co do samego urządzenia - nie wnikając w samą konstrukcję cewki - liczyłeś moc potrzebną do tego, by taka magneśnica miała szansę skutecznie namagnesować magnes?
  • #3
    nyquist
    Level 25  
    398216 Usunięty wrote:
    Nie da się "domagnesować" już namagnesowanego magnesu.

    Pisząc o "domagnesowaniu" miałem (i cały czas mam) na myśli przywrócenie pierwotnego natężenia pola w układzie, który z jakichś powodów "osłabł".
    398216 Usunięty wrote:
    jeśli chodzi Ci o "samorozmagnesowywanie" się magnesu głośnika w czasie - nie sądzę byś dożył czasu gdy będzie to zauważalne

    Zgadza się, z tym, że oprócz wspomnianego przez Ciebie "samorozmagnesowania", osłabienie pola może zostać wywołane także przez czynniki zewnętrzne, takie, jak np. wpływ pola elektromagnetycznego lub wysokiej temperatury, które z kolei potrzebują stosunkowo krótkiego czasu, aby zaszły zauważalne zmiany.
    398216 Usunięty wrote:
    liczyłeś moc potrzebną do tego, by taka magneśnica miała szansę skutecznie namagnesować magnes?

    Jeszcze nie. Myślisz, że będzie potrzebna moc niedostępna w warunkach domowych?
  • Helpful post
    #4
    mateuszk1995
    Level 1  
    Kiedyś widziałem o tym materiał. Nie mogę wstawić linku ale w serwisie YouTube jest pod nazwą "Increased SUBWOOFER Power 15% By CHARGING Motor Magnets | How To MAKE Old Subs LOUDER!" (https youtu.be/Kb02BBXlJf8)
  • #5
    398216 Usunięty
    Level 43  
    Cytuję : ". Dla żelaza temperatura ta wynosi 1042 K, czyli 769°C, dla kobaltu 1400 K (1127°C), dla niklu 631 K (358°C). Spiekane materiały magnetyczne, wytworzone ze sprasowanych i ogrzanych do wysokiej temperatury proszków metali, mają temperaturę Curie 300-400°C. "
    Myślisz, że magnes głośnika jest w stanie tak się nagrzać w czasie normalnej eksploatacji?
  • #6
    turboglowy
    Level 2  
    Hejka. Mocno zaintrygował mnie temat z pewnego dość istotnego względu...
    Jestem muzykiem grającym od najmłodszych lat (gitara elektryczna) a i z dziedzinami technicznymi także mam wiele wspólnego (inżynieria, elektronika, fizyka).
    Ciekawi mnie tutaj (bardziej niż kwestia namagnesowania już uszkodzonego magnesu-z wiadomych względów) wpływ potraktowania magneśnicą sprawnego magnesu i odniesienia tego procesu do zmiany brzmienia głośnika. (chip-tuning...?? xD)
    Przy sprzętach estradowych wiadomo precyzja oraz najdrobniejsze niuanse dotyczące przeniesienia jak najczystszego sygnału są sprawą "życia lub śmierci" (spece audio potwierdzą... audiofile niestety także ale... xD) tak tutaj spodziewałbym się znaczącego z punktu widzenia muzyka efektu i szczerze z chęcią wziąłbym udział w badaniu zjawiska.
    Kilkukrotnie spotkałem się z czynnikami, które teoretycznie nie mając znaczącego wpływu na brzmienie w praktyce nie będąc szerzej zbadane (oraz odpowiednio "zadbane") utrudniały życie.
    Pomysł jak na mnie ciekawy do zbadania.
    Niedługo przed śmiercią rozmawiałem z Adamem Labogą (lubie jego konstrukcje) na tematy właśnie niuansów dotyczących "sumy wektorów sił wypadkowych" mających wpływ na brzmienie, w pewnym momencie zeszło na wspomnienia i napomniałem, że moim pierwszym wzmacniaczem gitarowym była właśnie Laboga LR-1 gdzie on sam stwierdził, że w ten wzmacniacz (oraz jego sukces) powstał właśnie dzięki modyfikacji konstrukcji samego głośnika... O tajnikach nie opowiadał bo to było przed pewnym koncertem na który udostępniał sprzęt i nie było za bardzo czasu ale... stwierdził też, że kiedyś wybierając się do kogoś po zakup gramofonu zobaczył w piwnicy sprzedającego właśnie LR1 i zamiast gramofonu z sentymentu wrócił do domu ze "swoim" (dwuznacznie xD) wzmakiem...
    Laboga LR1 to konstrukcja, dzięki której udało się Adamowi rozbujać firmę... 😉
    Pozdrawiam i życzę sukcesów badawczych oraz twórczych.
  • #7
    nyquist
    Level 25  
    398216 Usunięty wrote:
    Cytuję : ". Dla żelaza temperatura ta wynosi 1042 K, czyli 769°C, dla kobaltu 1400 K (1127°C), dla niklu 631 K (358°C). Spiekane materiały magnetyczne, wytworzone ze sprasowanych i ogrzanych do wysokiej temperatury proszków metali, mają temperaturę Curie 300-400°C. " Myślisz, że magnes głośnika jest w stanie tak się nagrzać w czasie normalnej eksploatacji?


    Nie, nie myślę tak i tym bardziej nigdzie tak nie napisałem
    . Niemniej, jak już wspomniałem i jeszcze raz powtórzę (może tym razem uda mi się rozwiać Twoje wątpliwości, bo z Twoich postów wnioskuję, że takowe posiadasz), że: posiadam przetwornik, w którym siła układu magnetycznego wyraźnie osłabła.
  • #8
    pikarel
    Level 34  
    nyquist wrote:
    (...) posiadam przetwornik, w którym siła układu magnetycznego wyraźnie osłabła (...).

    Siła osłabła "wyraźnie" w stosunku do jakiej pierwotnej siły i czym mierzonej, w jakich jednostkach?

    Może to usterka wzmacniacza?
    Może głośnik sterowałeś różnymi wzmacniaczami o różnej mocy?
    Może Twój słuch mocno się pogorszył?
    Na koniec; nie bierzesz pod uwagę, że to tylko Twoje subiektywne odczucie?
  • #9
    398216 Usunięty
    Level 43  
    Przyczyn "osłabniecia" głośnika może być więcej niż samo rozmagnesowanie się magnesu - zresztą ten ostatni jest raczej pod tym względem ostatni na liście podejrzanych.
    A poza w/wym. ale dotyczącymi samego głośnika jest np., przywarcie cewki głośnikowej - wystarczy, ze jeden czy dwa zwoje cewki dostaną zwarcia i głośnik traci połowę mocy emisyjnej.
    Żeby więc określić co jest naprawdę potrzebne trzeba sprawdzić co jest faktyczną przyczyną - a w głośniku jako takim najczęściej w takim wypadku (ciszej gra przy taki samo "odkręconym" wzmacniaczu) jest właśnie częściowe przywarcie cewki...
    Kiedyś miałem podobny przypadek - robiłem dla Kolegi wzmacniacz. Po kilku latach przed jakąś ważną imprezą przychodzi z nim do mnie bo jeden kanał mu "nie gra jak przedtem" - sprawdziłem wzmacniacz - w porządku. Okazało się, że miał cewkę w głośniku przywartą.
    Wybacz Kolego Autorze, ale znając się trochę na głośnikach wydaje mi się, że to z magneśnicą to jak szukanie pod latarnią - szukasz usterki nie tam gdzie trzeba - chyba, że to tylko Twoje pomysły z powodu braku czasu...
  • #10
    klm787
    Level 26  
    398216 Usunięty wrote:
    Nie da się "domagnesować" już namagnesowanego magnesu.

    Popieram w stu procentach.
    nyquist wrote:
    który z jakichś powodów "osłabł".

    Z jakich powodów?
    Bo powody mogą być dwa, no dobra trzy : bardzo, ale to bardzo, bardzo duże uderzenie mechaniczne, lub działanie bardzo wysokiej temperatury.
    nyquist wrote:
    wpływ pola elektromagnetycznego

    Pole to musiało by być naprawdę bardzo duże. Porównywalne z polem które to służyło, aby namagnesować taki magnes.
    nyquist wrote:
    Myślisz, że będzie potrzebna moc niedostępna w warunkach domowych?

    Może nie, bo mam do czynienia z takimi magneśnicami, może nie do magnesów od głośnika, ale też magnesów potrzebujących nie mało energii aby zostały namagnesowane.
    O wiele większy problem widział bym we właściwym ukierunkowaniu samego strumienia, tak aby odpowiednio namagnesować magnes stały. Chodzi mi dokładnie o kierunek pola N,S
    Jest to dosyć trudna sprawa do ogarnięcia. Poprzez nie właściwe ukierunkowanie takiego pola możesz bardziej zaszkodzić, takiemu magnesowi stałemu niż mu pomudz.
  • #11
    398216 Usunięty
    Level 43  
    turboglowy wrote:
    stwierdził, że w ten wzmacniacz (oraz jego sukces) powstał właśnie dzięki modyfikacji konstrukcji samego głośnika...
    Akurat w całym zestawie wzmacniającym sygnał audio głośnik jest najsłabszym ogniwem. Zrobić dobry wzmacniacz - to w porównaniu "pryszcz". Ale dobry głośnik (a na dodatek w dobrze do niego dopasowanej obudowie) to już sztuka.
  • #12
    nyquist
    Level 25  
    pikarel wrote:
    Siła osłabła "wyraźnie" w stosunku do jakiej pierwotnej siły i czym mierzonej, w jakich jednostkach?
    Może to usterka wzmacniacza?
    Może głośnik sterowałeś różnymi wzmacniaczami o różnej mocy?
    Może Twój słuch mocno się pogorszył?
    Na koniec; nie bierzesz pod uwagę, że to tylko Twoje subiektywne odczucie?


    No nie wierzę, kolejny mądry, który wie lepiej, niż ja sam, z czym mam do czynienia! Ludzie błagam Was... Jeżeli pytam konkretnie, na jak dużym ogniu gotować ryż, to znaczy, że wiem co to garnek, i że mam garnek, to znaczy też, że wiem, że do ugotowania ryżu potrzebna jest woda oraz wiem, skąd tę wodę wziąć... Proszę, nie róbcie na siłę z kogoś idioty!

    Jeżeli napisałem, że posiadam przetwornik, w którym układ magnetyczny osłabł, to naprawdę tak trudno się domyślić, że posiadam drugi identyczny, który służy jako porównanie? Odpowiadając na ww. oraz wyprzedzając kolejne mądre pytania, opowiadam, że:
    - siłę mierzę w "kilogramach ciężaru, który potrafi utrzymać układ magnetyczny" i w przypadku głośnika "słabszego" ten ciężar jest o ok. 40% procent niższy.
    - nie, to nie usterka wzmacniacza,
    - tak, mój słuch pogorszył się i nie jest tak sprawny, jak za dawnych lat, ale potrafię jeszcze usłyszeć różnicę pomiędzy dwoma głośnikami.
    - tak, biorę pod uwagę, że to subiektywne odczucia, dlatego też upewniłem się, że tak nie jest.
    - zapewniam też, że układ drgający, cewka, membrana i inne elementy głośnika są sprawne, w stanie bardzo dobrym i nie one są winne niższej skuteczności. Tylko błagam, nie pytajcie skąd to wiem...

    Mój prywatny Apel do użytkowników: Jeżeli zamierzasz zadać kolejne idiotyczne pytania, proszę - nie wypowiadaj się. Dziękuję.


    Moderated By gulson:

    Raport. 3.1.9. Nie ironizuj i nie bądź złośliwy w stosunku do drugiej strony dyskusji. Uszanuj odmienne zdanie oraz inne opinie na forum.

  • #13
    398216 Usunięty
    Level 43  
    klm787 wrote:
    Bo powody mogą być dwa, no dobra trzy : bardzo, ale to bardzo, bardzo duże uderzenie mechaniczne, lub działanie bardzo wysokiej temperatury.
    Po pierwsze = magnesy w obecnie produkowanych głośnikach są trojakiego typu: ferrytowe - przy takim uderzeniu by się skruszył/popękał i nic już z nim nie zrobisz poza wymianą.
    Kobaltowe - znacznie bardziej odporny mechanicznie, ale też musiałby to być chyba młot kowalski, żeby z tego powodu (uderzenie) osłabła siła magnesu)
    i neodymowe - te są najbardziej wrażliwe na wysokie (wysokie...) temperatury ale sama konstrukcja głośnika zapewnia odpowiednie warunki pracy.
    Cewka TYLKO w dużych estradowych głośnikach może osiągnąć te 300*C - ale cewka, nie magnes. Te są znacznie chłodniejsze.

    Dodano po 19 [minuty]:

    nyquist wrote:
    tak trudno się domyślić, że posiadam drugi identyczny, który służy jako porównanie? Odpowiadając na ww. oraz wyprzedzając kolejne mądre pytania, opowiadam, że:
    - siłę mierzę w "kilogramach ciężaru, który potrafi utrzymać układ magnetyczny" i w przypadku głośnika "słabszego" ten ciężar jest o ok. 40% procent niższy.
    To nie forum jasnowidzów. Gdybyś od razu napisał to co powyżej być moze dyskusja potoczyła się inaczej.
  • #14
    nyquist
    Level 25  
    klm787 wrote:
    (...) problem widział bym we właściwym ukierunkowaniu samego strumienia, tak aby odpowiednio namagnesować magnes stały. Chodzi mi dokładnie o kierunek pola N,S
    Jest to dosyć trudna sprawa do ogarnięcia. Poprzez nie właściwe ukierunkowanie takiego pola możesz bardziej zaszkodzić, takiemu magnesowi stałemu niż mu pomudz.


    Zgadza się. Uważasz, że rozkład pola zaproponowany przeze mnie w projekcie będzie właściwy, chociaż w przybliżeniu, czy powinien być inny?

    Dodano po 23 [minuty]:

    398216 Usunięty wrote:
    To nie forum jasnowidzów. Gdybyś od razu napisał to co powyżej być moze dyskusja potoczyła się inaczej.


    Z jednej strony może masz trochę racji, z drugiej strony jednak, idąc tym torem, zadając pytanie: "na jakim ogniu gotować ryż?" powinienem napisać, że "chcę ugotować ryż w garnku 2 litrowym, emaliowanym, w kolorze czerwonym w żółte kropki, kupionym w Lidlu z zeszły czwartek, z wykorzystaniem wody z kranu, który był naprawiany rok temu"... Przeczytaj jeszcze raz pierwszy post i zauważ, że pytanie było o poprawność koncepcji układu magneśnicy... i na tym stop. Cała pozostała otoczka, w tym informacja o posiadanym przeze mnie głośniku, która jest tak naprawdę zupełnie zbędna, pojawiła się w wyniku brnięcia użytkowników za wszelką cenę w innych kierunkach, zamiast trzymania się sedna tematu. To już jest plaga na Elektrodzie. Nie uważasz?
  • #15
    398216 Usunięty
    Level 43  
    nyquist wrote:
    brnięcia użytkowników za wszelką cenę w innych kierunkach, zamiast trzymania się sedna tematu.
    Wiesz... Trochę już na forum jestem i trochę różnych dziwnych pomysłów użytkowników widziałem. Twój pomysł mniej więcej tak wyglądał (i nadal tak jest). Napisałeś że
    nyquist wrote:
    Chodzi mi po głowie zbudowanie urządzenia służącego do regeneracji układów magnetycznych głośników, czyli tzw. "magneśnicy". Przyznam, że nigdy nie miałem do czynienia z takim urządzeniem, nie miałem nawet okazji go zobaczyć.
    - co po takim wstępie można sobie myśleć o autorze tematu? Że porywa się z motyką na słońce? Czy, że ma jeden głośnik o obniżonej sile magnesu (co wyszło dopiero w trakcie) i do niego chce dorobić całe urządzenie nie mając żadnego pojęcia o trudnościach jakie przy tym wystąpią? Moim zdaniem nie ważne - w obu wypadkach jest to bowiem strzelanie z armaty do komara - lub jak kto woli kupowanie browaru w celu wypicia kufla piwa.
    Na wszelkie pytania należy odpowiadać w sposób rzeczowy i zgodnie z rzeczywistością. Ja osobiście uważam, że lepiej jest wskazać inne drogi wystąpienia uszkodzenia ( obniżającego głośność głośnika), tym bardziej że (co napisałem jako wyjaśnienie) obniżenie siły magnesu w głośniku występuje w przyrodzie niezwykle rzadko. W zamian za to w poście 7 wręcz napadłeś na mnie utrzymując że wiesz na pewno o zaniku siły magnesu, ale nadal nie przedstawiłeś żadnego wyniku pomiaru. Dopiero w poście 12 raczyłeś napisać że sprawdzałeś porównując siły magnesów dwóch głośników i szacując (nadal nie wiem w jaki sposób oceniłeś te 40%, bo co do sposobu jaki podałeś mam uzasadnione wątpliwości co do wiarygodności wyniku - siła przyciągania może być bowiem różna w zależności od np, złożenia układu magnetycznego, czy miejsca podczepienia ciężarka ).
    Zarzucasz przy tym, że Koledzy usiłujący Ci pomóc oceniają Twoje zdrowie psychiczne. Zresztą i porównanie do gotowania ryżu również świadczy o Twoim stosunku do nas - tu piszących i próbujących Ci pomóc.
    W wyniku powyższych postów - ich wybrzmienia zaczepno-ironicznego - nie pozostaje mi nic innego jak podziękować za współpracę. Najwidoczniej żadne porady (niezgodne z tym co sobie wymyśliłeś) są Ci zbędne; omijasz/olewasz przecież szerokim łukiem dość istotne informacje jakie już zostały Ci przekazane - jak chociażby ta:
    klm787 wrote:
    Pole to (powodujące osłabienie pola magnesu - przypis mój) musiało by być naprawdę bardzo duże. Porównywalne z polem które to służyło, aby namagnesować taki magnes.

    Powodzenia i żegnam.
  • #16
    turboglowy
    Level 2  
    398216 Usunięty wrote:
    turboglowy wrote:
    stwierdził, że w ten wzmacniacz (oraz jego sukces) powstał właśnie dzięki modyfikacji konstrukcji samego głośnika...
    Akurat w całym zestawie wzmacniającym sygnał audio głośnik jest najsłabszym ogniwem. Zrobić dobry wzmacniacz - to w porównaniu "pryszcz". Ale dobry głośnik (a na dodatek w dobrze do niego dopasowanej obudowie) to już sztuka.

    Wiem o tym ale wiem także jak duże znaczenie mają minimalne różnice w "warunkach pracy/parametrach" napływających z zewnątrz z perspektywy wykonawcy, gdzie sygnał generowany jest wprost z instrumentu i ma do pokonania długą drogę gdzie jak wiadomo "błędy pomiaru" (co za tym idzie precyzja wykonania poszczególnych elementów konstrukcji jest niezmiernie istotna) sumują się przez co dobranie idealnego wzmaka do wiosła z najwyższej póły jest horrendalnie ciężkie i nawet dwa "identyczne" wzmacniacze z dwoma "identycznymi" modelami wiesła (nawet po solidnym wyselekcjonowaniu) będą rozpoznawalne... już nawet nie mówię o różnicach odbioru na przodach przy konkretnych wzmocnieniach.
    Widzę potencjał tego projektu (od strony projektowo-konstrukcyjnej a nie diagnostyczno-naprawczej) biorąc pod wzgląd zwłaszcza kwestie związane z "trudnościami" w budowie solidnego głośnika.
    Sam wzmak to elektronika... a głośnik stricte fizyka gdzie zmiennych mających wpływ na 'wynik' znacznie więcej.
    Poprawiając parametry najsłabszego ogniwa poprawia się jakość całej konstrukcji... I tutaj pole do popisu.
  • #17
    BANANvanDYK
    Level 39  
    Magnesy głośnikowe w procesie produkcji głośników nie są namagnesowane, stają się nimi na samym końcu procesu produkcji kiedy głośnik jest kompletny sklejony, w urządzeniu do magnesowania.
    W procesie regeneracji głośników zachodzi potrzeba rozmagnesowania magnesu, firmy produkujące głośniki tak robią, podobno są osoby zajmujące się regenerowaniem głośników które takowe urządzenia posiadają.
    Sama idea namagnesowania głośnika polega na przepływie dużego prądu przez elektromagnes który spowoduje wytworzenie strumienia magnetycznego przekraczającego wartość histerezy magnesu. Przykładowy układ może wyglądać tak. Ładujemy zestaw wysokonapięciowych kondensatorów o dużej pojemności, a następnie rozładowujemy go w cewce elektromagnesu. Sprawność i wydajność takiej metody jest dość niska. Lepsze efekty uzyskuje się stosując metodę magnesowania prądem impulsowym wysokiej częstotliwości. Dawno temu wpadłem na informacje na ten temat z przedstawionymi metodami i schematami tych urządzeń.
  • #18
    nyquist
    Level 25  
    Do kolegi @398216 Usunięty:
    Wybacz, jeżeli poczułeś się urażony, nie miałem takiego zamiaru.
    398216 Usunięty wrote:
    7 wręcz napadłeś na mnie utrzymując że wiesz na pewno o zaniku siły magnesu, ale nadal nie przedstawiłeś żadnego wyniku pomiaru.

    Na nikogo nie napadłem. Zgadza się natomiast, że utrzymuję, iż tak - jestem pewien zaniku siły układu magnetycznego, jednakże nie widzę zasadności opisywania szczegółowo sposobu zweryfikowania przeze mnie tego faktu. Tym bardziej, że, jak podkreślę po raz kolejny, temat nie dotyczy naprawy konkretnego głośnika, w tym również przyczyny, ani mechanizmu, który spowodował osłabienie jego układu magnetycznego. Temat dotyczy konkretnie projektu magneśnicy, natomiast Ty skupiasz się ciągle na ww. głośniku, tak, jakby ten aspekt był kluczowy. Wybacz też, że Twoje pozostałe wypowiedzi, odnoszące się m.in. do mojego "zdrowia psychicznego" oraz "mojego stosunku do Was", pozostawię bez komentarza.

    Pomijając wszystko powyższe, wśród Twoich wypowiedzi pojawiły się także 2, jak najbardziej sensowne oraz związane z tematem:
    398216 Usunięty wrote:
    liczyłeś moc potrzebną do tego, by taka magneśnica miała szansę skutecznie namagnesować magnes?

    Niestety na moje pytanie o to, czy uważasz, że będzie potrzebna moc niedostępna w warunkach domowych, już nie raczyłeś odpowiedzieć.
    398216 Usunięty wrote:
    (...) chce dorobić całe urządzenie nie mając żadnego pojęcia o trudnościach jakie przy tym wystąpią?

    Stąd moje kolejne pytanie: o jakich trudnościach mówisz?

    Dodano po 6 [minuty]:

    BANANvanDYK wrote:
    W procesie regeneracji głośników zachodzi potrzeba rozmagnesowania magnesu

    Czy wstępne rozmagnesowanie układu jest konieczne, aby można było ponownie go namagnesować? Wydaje mi się, że jeżeli układ stracił np. część swojej "mocy", to "domagnesowanie" powinno "dociągnąć" tylko dipole, które straciły swój pierwotny kierunek, bez wpływu na dipole ułożone właściwie. Czy źle myślę?
  • Helpful post
    #19
    BANANvanDYK
    Level 39  
    Według opisu z firmy Tonsil, demagnetyzacja jest konieczna w celu dokładnego oczyszczenia szczeliny magnetycznej z opiłków i zanieczyszczeń. Przypuszczam że po prostu taki zabieg ułatwia proces regeneracji czy produkcji, ponieważ istnieje mniejsza szansa na zanieczyszczenie opiłkami w procesie produkcji, czy też ogólnie ułatwia proces z tego względu iż do głośnika nie przyklejają się elementy metalowe.
  • #21
    pan_kotek
    Level 20  
    Ale się czaisz z tą "magneśnicą", nawiń cewkę grubym drutem, takim żeby wytrzymał z 10A i sprawdź co się stanie. Sam jestem ciekaw wyników.

    Siłę wypychającą membranę możesz zmierzyć bezpośrednio - prąd stały na cewkę i waga np kuchenna cyfrowa ustawiona "do góry nogami" i zamocowana w stabilnym statywie nad głośnikiem. Albo głośnik zamocowany "magnesem do góry" i membrana naciska na wagę leżącą na stole.
  • Helpful post
    #22
    vodiczka
    Level 43  
    BANANvanDYK wrote:
    Przykładowy układ może wyglądać tak. Ładujemy zestaw wysokonapięciowych kondensatorów o dużej pojemności, a następnie rozładowujemy go w cewce elektromagnesu. Sprawność i wydajność takiej metody jest dość niska. Lepsze efekty uzyskuje się stosując metodę magnesowania prądem impulsowym wysokiej częstotliwości. Dawno temu wpadłem na informacje na ten temat z przedstawionymi metodami i schematami tych urządzeń.
    Kolega ma na myśli magnesowanie magnesów głośnikowych czy ogólnie magnesów :?:
    Magnesowanie w magneśnicach impulsowych z kondensatorem jest (było?) powszechnie stosowaną technologią.
    W Fonice magnesowaliśmy tak magnesy z Alnico stosowane we wkładkach z serii Mf-100 i następnych oraz paski magnetyczne
    w silnikach liniowych gramofonów GS-420 Adam. Jeden pasek posiadał 128 par biegunów.

    Artykuł o magneśnicy impulsowej http://www.komel.katowice.pl/ZRODLA/FULL/98/ref_37.pdf
  • #23
    nyquist
    Level 25  
    pan_kotek wrote:
    Ale się czaisz z tą "magneśnicą", nawiń cewkę grubym drutem, takim żeby wytrzymał z 10A i sprawdź co się stanie (...)

    To raczej nie ten rząd wielkości.
    vodiczka wrote:

    Dziękuję; bardzo pomocny materiał. 15 mF przy 1400 V i natężenie pola na poziomie 2000 A/m rusza wyobraźnię. Przyznaję, że nie brałem pod uwagę takich parametrów.
  • #24
    398216 Usunięty
    Level 43  
    nyquist wrote:
    nie brałem pod uwagę takich parametrów.
    Dlatego już w drugim poście tego tematu starałem się zwrócić Ci na to uwagę.