Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
TespolTespol
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Odpowiedź serwisu na temat naprawy i reklamacji tv

Fennecc 16 Feb 2021 18:08 2949 12
  • #1
    Fennecc
    Level 4  
    Witam.
    Chciałem się Was zapytać czy naprawa jaką wykonałem jest bezpieczna i legalna.
    Czy wykonujecie takie zabiegi u siebie w serwisie?

    Tv oddane do naprawy do Samsunga.
    Z usterką podświetlenia.
    Serwis po pomiarze poboru prądu stwierdził że jest uszkodzone podświetlenie (jak to zmierzyli, jak była przerwa na złączeniu listew).

    Koszt naprawy wycenił na 1800 zł.

    Odpowiedź serwisu na temat naprawy i reklamacji tv

    Osoba od której kupiłem tv napisała reklamację.
    Dostała odpowiedź taką.

    "Diagnoza serwisu była prawidłowa, czyli uszkodzone podświetlenie matrycy lcd.

    Autoryzowany serwis wykonuje naprawy zgodnie z wytycznymi i według technologii producenta.

    W celu prawidłowego wykonania tej naprawy należy wymienić wszystkie listwy podświetlające ekran.

    Jakieś tam naprawienie niekontaktującego i przegrzanego złącza nie jest naprawą technologiczną a z naszego doświadczenia wynika, że taka naprawa nie jest skuteczna w dłuższym okresie czasu.

    Poza tym taki sposób naprawy jaki został wykonany przez technika z elektrośmieci grozi nawet samozapłonem urządzenia.

    Poza tym zużyte diody podświetlenia nie gwarantują długotrwałego bezawaryjnego działania tego odbiornika na co wskazywał zmierzony pobór prądu przez zespół podświetlenia.

    Cena naprawy zaproponowana przez serwis wynika z kosztu części zamiennych potrzebnych do wykonania prawidłowej naprawy."

    Moja naprawa polegała na dociśnięciu złączeń listew led.

    Odpowiedź serwisu na temat naprawy i reklamacji tv Odpowiedź serwisu na temat naprawy i reklamacji tv

    I podświetlenie działało, ale dla pewności zmostkowałem połączenia.

    Odpowiedź serwisu na temat naprawy i reklamacji tv

    Powinienem je jeszcze dodatkowo zakleić taśmą izolacyjną czy nie potrzebnie?
    Dodam że matryca nie była ściągana przez serwis do diagnozy.

    Proszę o opinię.
  • TespolTespol
  • #2
    kokapetyl
    Level 43  
    No cóż, serwis to serwis i nie będzie się bawił w łatanie dziur.
    Zdjęcie jakie przedstawiłeś z podświetlenia matrycy, chyba potwierdza diagnozę serwisu (chyba, że to jakieś błędy w zdjęciu). Widać różnorodność świecenia diod. Pierwszy i drugi rząd z prawej strony, cały dolny rząd.
  • #3
    Fennecc
    Level 4  
    Według mnie ładnie świeci.
    Tv był bardzo mało używany przez te 6 lat, dopiero jak pandemia się zaczęła był używany coś.

    Odpowiedź serwisu na temat naprawy i reklamacji tv
  • #4
    kokapetyl
    Level 43  
    Fennecc wrote:
    Według mnie ładnie świeci.

    Teraz wygląda bardziej pozytywnie, zastrzegałem że może to być błąd zdjęcia.
  • TespolTespol
  • #5
    Fennecc
    Level 4  
    Aha zapomniałem dodać że serwisant wprowadził mnie w błąd bo pewnie sam nie wiedział że tu jest podświetlenie punktowe A nie krawędziowe.
  • #6
    bartekke
    Level 22  
    Tak działa typowy serwis. Nikt nie bawi się w naprawy na poziomie elementów. Wymiana całych modułów to standard. O ile jest to zrozumiałe dla napraw gwarancyjnych, bo płaci Samsung, o tyle przy naprawach odpłatnych nie ma to sensu. Pamiętaj, że łatwiej powiedzieć, że uszkodzone podświetlenie na podstawie objawów niż rozbierać matrycę, szukać uszkodzenia, pytać klienta czy się zgadza na naprawę i czekać z rozebranym telewizorem (50"). Na marginesie, diagnoza wyjątkowo kosztowna.
  • #7
    Telo
    Service technician RTV
    Witam

    Cena za naprawę powala na nogi ,można jeszcze zredukować prąd zespołu podświetelnia w zasilaczu ,jak chcesz się dłużej cieszyć obrazem.
  • #8
    sigwa18
    Level 36  
    To typowe podejście serwisu fabrycznego czy ASO. Takie serwisy działają w większości tylko i wyłącznie po to by przyjmować urządzenia z okresu gwarancji i generować jak najmniejszy koszt dla firmy, a nie zarabiać na naprawach. Stąd zaporowe ceny dla urządzeń po gwarancji i najchętniej/najczęsciej kup pan nowe salon jest obok. A jak już wymiana to całych modułów za ponad połowę wartości nowego sprzętu. Są jeszcze procedury wewnętrzne napraw i choćby nawet serwisant nawet wiedział że wystarczy wymienić np bezpiecznik na płytce plus np tranzystor to wg procedury nie wolno mu tego zrobić (zresztą nie ma ich na stanie serwisu choć czasem są ogólnodostępne w sprzedaży) tylko cały moduł do wymiany. Tu dochodzimy do polityki firm ,które reklamują się jako EKO ale robią wszystko (nietypowe cześci i brak ich dostępności) by urządzanie po gwarancji padło i nie dało się go naprawić i skończyło jako elektrośmieć.
  • #9
    szeryf3
    Level 22  
    Fajnie, że naprawiłeś komuś telewizor w tak błahy sposób.
    W serwisach godzina pracy pracownika jest na dość wysokiej stawce, do tego cena podzespołów też nie jest niska, a na domiar mają wymieniać całe podzespoły, a nie poszczególne elementy.
    Pojedź kiedyś do autoryzowanego serwisu samochodowego z samochodem po gwarancyjnym. Miła obsługa, kawa gratis, a cena....
  • #10
    ADB-6
    Level 24  
    Z praktyki wiem że serwisy płacą technikom stałe stawki za naprawę sztuki sprzętu danego rodzaju, więc naprawy wymagające dużego nakładu pracy traktowane są "po macoszemu". Jeśli obliczyli Tobie koszt wg. KNR-u, to tego nie obejdziesz. Serwis producenta w przeciwieństwie do jednoosobowego punktu usługowego to cały sztab ludzi czekających na pensję, więc płacąc za naprawę dorzucasz się do pensji magazynierów, kierowców, infolinii, kierownictwa itp. słupów. ;)
  • #11
    andrzejlisek
    Level 28  
    sigwa18 wrote:
    A jak już wymiana to całych modułów za ponad połowę wartości nowego sprzętu.

    Raz towarzyszyłem osobie chcącej naprawić wyświetlacz w tablecie (nie reagował na dotyk). Serwisant (taki zwykły, nie od producenta) obejrzał i stwierdził, że nie można tego naprawić. Twierdził otwarcie, że jak koszt naprawa przekracza połowę wartości urządzenia, to nie opłaca się naprawiać. Myślę, że to uczciwe podejście. Jak bywa w innych serwisach (zarówno zwykłych, jak i autoryzowanych)?

    sigwa18 wrote:
    Są jeszcze procedury wewnętrzne napraw i choćby nawet serwisant nawet wiedział że wystarczy wymienić np bezpiecznik na płytce plus np tranzystor to wg procedury nie wolno mu tego zrobić (zresztą nie ma ich na stanie serwisu choć czasem są ogólnodostępne w sprzedaży) tylko cały moduł do wymiany. Tu dochodzimy do polityki firm ,które reklamują się jako EKO ale robią wszystko (nietypowe cześci i brak ich dostępności) by urządzanie po gwarancji padło i nie dało się go naprawić i skończyło jako elektrośmieć.

    Jak ma być EKO, to wystarczy nie wyrzucać wyjętych części i z dwóch modułów, każdy z inną usterką, można zrobić jeden sprawny moduł, a naprawialne moduły mogłyby być naprawione i użyte do kolejnych "napraw" polegających na wymianie modułów. Jedyny problem, to mieć magazyn do przechowywania uszkodzonych modułów. Można?

    Dodano po 3 [minuty]:

    bartekke wrote:
    Tak działa typowy serwis. Nikt nie bawi się w naprawy na poziomie elementów. Wymiana całych modułów to standard. O ile jest to zrozumiałe dla napraw gwarancyjnych, bo płaci Samsung, o tyle przy naprawach odpłatnych nie ma to sensu. Pamiętaj, że łatwiej powiedzieć, że uszkodzone podświetlenie na podstawie objawów niż rozbierać matrycę, szukać uszkodzenia, pytać klienta czy się zgadza na naprawę i czekać z rozebranym telewizorem (50"). Na marginesie, diagnoza wyjątkowo kosztowna.

    Gorzej, jak serwis wymieni jeden element lub poprawi złącze, a skasuje, jak za wymianę całego modułu. Skoro wycenił naprawę na ponad 1000zł, to woli zarobić niż opuścić do 50zł za drobną naprawę. Słyszałem, o przypadkach, że serwis samochodowy (zwykły tak, nie wiem, czy ASO też) wyjmie i włoży tą samą część, a skasuje za wymianę tej części.

    Dodano po 7 [minuty]:

    kokapetyl wrote:
    No cóż, serwis to serwis i nie będzie się bawił w łatanie dziur.
    Zdjęcie jakie przedstawiłeś z podświetlenia matrycy, chyba potwierdza diagnozę serwisu (chyba, że to jakieś błędy w zdjęciu).

    Może nie przy telewizorach, ale przy radiotelefonach (krótkofalówki) spotkałem się z opinią, że producent przy obliczaniu kosztów produkcji i zużycia materiałów, wlicza w to, że jeden egzemplarz na na przykład 10000 będzie niesprawny i jak klienci zgłaszają niesprawność w ramach gwarancji rzadziej niż co 10000 sztuka, to w ogóle nie naprawiają, tylko dają nowy egzemplarz, a stary utylizują. Ile w tym prawdy? W sumie wyjdzie na to samo, jak całe urządzenie potraktuje się jak jeden moduł.
  • #12
    bartekke
    Level 22  
    ADB-6 wrote:
    Z praktyki wiem że serwisy płacą technikom stałe stawki za naprawę sztuki sprzętu danego rodzaju, więc naprawy wymagające dużego nakładu pracy traktowane są "po macoszemu". Jeśli obliczyli Tobie koszt wg. KNR-u, to tego nie obejdziesz. Serwis producenta w przeciwieństwie do jednoosobowego punktu usługowego to cały sztab ludzi czekających na pensję, więc płacąc za naprawę dorzucasz się do pensji magazynierów, kierowców, infolinii, kierownictwa itp. słupów. ;)


    Rzeczywistość jest trochę bardziej skomplikowana. Serwisant jest zatrudniony na kawałek lub cały etat wg najniższej krajowej. Realnie otrzymuje 20% (max 25%) kosztów robocizny. Przy naprawach gwarancyjnych koszt robocizny ustala gwarant i zwykle nie jest on wysoki. Dla napraw pogwarancyjnych koszt robocizny ustala serwis, jeśli serwis nadto odleci z ceną gwarant może zainterweniować po skargach klientów. Koszt części to inna bajka. Przy naprawach pogwarancyjnych jest wolna amerykanka. Jak nie ma innego wyjścia to zamawia się cały moduł (panel LCD, płytę) i cena jest wtedy kosmiczna. Zwykle jednak serwis ma części z tzw. "odzysku" lub wolnego rynku (np. zaprogramowane lub puste pamięci) i chętnie z tego zaplecza korzysta. Jednak zwykle serwis liczy sobie wtedy cenę jak za część od gwaranta. Przykład: uszkodzona jedna listwa podświetlenia, wstawiamy listwę z "odzysku" i liczymy wg cen producenta. Jak serwis w miarę uczciwy to policzy za jedną listwę, jak pazerny to za wszystkie. Możliwości jest tutaj naprawdę dużo. Trzeba tylko tak kombinować aby gwarant się nie wkurzył i nie odebrał autoryzacji, bo wtedy to już mogiła.
  • #13
    andrzejlisek
    Level 28  
    bartekke wrote:
    Przy naprawach gwarancyjnych koszt robocizny ustala gwarant i zwykle nie jest on wysoki. Dla napraw pogwarancyjnych koszt robocizny ustala serwis, jeśli serwis nadto odleci z ceną gwarant może zainterweniować po skargach klientów.

    To by tłumaczyło, dlaczego serwis w miarę możliwości stwierdzi, że usterka jest z winy użytkownika lub wymaga wymiany części nieobjętych gwarancją.