FabLab to pracownia techniczna wyposażona w maszyny, sprzęt i narzędzia, np., do druku 2D (ploter), druku 3D, maszyny do szycia, do obróbki drewna, i inne, w tym sterowane cyfrowo. FabLab to miejsca tworzone w celu realizacji pomysłów, hobby, poznawania umiejętności przydatnych na rynku pracy. Przykład: https://www.fablabmalopolska.pl/pracownia-elektroniczna. W idei oraz w ramach możliwości finansowych FabLab dąży do tego, aby wystarczyło do niego przyjść z pomysłem w danym zakresie zastosowania udostępnionych środków technicznych.
Czy miałaby sens pracownia techniczna wykorzystania zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego?
Czy byłaby możliwość w takim kierunku ulokowania innowacyjności? Uczestniczę w przedsięwzięciu mającym na uwadze tworzenie FabLab-ów. UE w perspektywie czasu finansuje ten trend. Kluczem jest innowacyjność. Może połączenie pracowni elektroniki z wykorzystaniem zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego miałoby ciekawą wartość?
W praktyce osoby mogłyby zapoznać się na miejscu lub na stronie internetowej FabLab-u jaki sprzęt mogą dostarczyć i oddać go bezpłatnie. Zatem nie jest to otrzymywanie w dużej ilości. Można by nawet wskazać na stronie internetowej konkretny sprzęt w celu pozyskania dla użytkowników pracowni (mogą się związywać grupy użytkowników), lub pozyskać go samemu. Inne osoby mogłyby go demontować i z działających elementów lub po ich naprawie montować własne pomysły.
Jak się tworzy FabLab? Jest wiele uwarunkowań. Przede wszystkim dwa. 1. Potrzebne jest miejsce, lokalizacja, budynek, pomieszczenia... specjalistyczne wyposażenie w danym zakresie ... , tak, środki finansowe również. Tu wskazuje wsparcie UE. 2. Jednak pomysł się nie powiedzie, gdy nie będzie użytkowników z pomysłami mającymi potrzebę skorzystania z pracowni technicznej. Dostęp do środków technicznych, wyposażenia, jest co do ogólnej idei bezpłatny, mogą się pojawić opłaty uwarunkowane materiałem eksploatacyjnym, ale to są przyczyny przedmiotowe, powiązane z materią konkretnej pracowni technicznej. Zatem przydatna jest opinia czy lepiej majstrować w domu, w garażu, czy udać się do FabLab-u?
Pracownia techniczna z wykorzystaniem wybranego zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego to trudniejsze działanie niż pracownia elektroniki. Wymaga zaplecza na ewentualne nieprzydatne pozostałości. Ich gromadzenie, załatwienie odbioru odpadów. Czyli sporo dodatkowego miejsca. I dodatkowa praca kadry obsługującej pracownię techniczną w FabLab-e. Zatem nie w każdej miejscowości może to być możliwe. Preferowane są przez UE niezagospodarowane obiekty należące do samorządu oraz niezagospodarowane hale (np. magazynowe), wymagające remontu, wobec których samorządy będą mogły podjąć takie działanie. To zagadnienie kwalifikowalności. Jednocześnie też taka pracownia umożliwia promocję w domenie gospodarki odpadami. Stąd, być może dla wielu koncepcji, za horyzontem tej idei, może być wiele pomysłów lokalnych? Mogą się zdarzyć firmy, które przekażą nawet zaawansowany zużyty sprzęt dla zainteresowanej grupy użytkowników. FabLab mający stronę internetową mógłby zapewne taką bezpłatną pomoc promować.
Czy miałaby sens pracownia techniczna wykorzystania zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego?
Czy byłaby możliwość w takim kierunku ulokowania innowacyjności? Uczestniczę w przedsięwzięciu mającym na uwadze tworzenie FabLab-ów. UE w perspektywie czasu finansuje ten trend. Kluczem jest innowacyjność. Może połączenie pracowni elektroniki z wykorzystaniem zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego miałoby ciekawą wartość?
W praktyce osoby mogłyby zapoznać się na miejscu lub na stronie internetowej FabLab-u jaki sprzęt mogą dostarczyć i oddać go bezpłatnie. Zatem nie jest to otrzymywanie w dużej ilości. Można by nawet wskazać na stronie internetowej konkretny sprzęt w celu pozyskania dla użytkowników pracowni (mogą się związywać grupy użytkowników), lub pozyskać go samemu. Inne osoby mogłyby go demontować i z działających elementów lub po ich naprawie montować własne pomysły.
Jak się tworzy FabLab? Jest wiele uwarunkowań. Przede wszystkim dwa. 1. Potrzebne jest miejsce, lokalizacja, budynek, pomieszczenia... specjalistyczne wyposażenie w danym zakresie ... , tak, środki finansowe również. Tu wskazuje wsparcie UE. 2. Jednak pomysł się nie powiedzie, gdy nie będzie użytkowników z pomysłami mającymi potrzebę skorzystania z pracowni technicznej. Dostęp do środków technicznych, wyposażenia, jest co do ogólnej idei bezpłatny, mogą się pojawić opłaty uwarunkowane materiałem eksploatacyjnym, ale to są przyczyny przedmiotowe, powiązane z materią konkretnej pracowni technicznej. Zatem przydatna jest opinia czy lepiej majstrować w domu, w garażu, czy udać się do FabLab-u?
Pracownia techniczna z wykorzystaniem wybranego zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego to trudniejsze działanie niż pracownia elektroniki. Wymaga zaplecza na ewentualne nieprzydatne pozostałości. Ich gromadzenie, załatwienie odbioru odpadów. Czyli sporo dodatkowego miejsca. I dodatkowa praca kadry obsługującej pracownię techniczną w FabLab-e. Zatem nie w każdej miejscowości może to być możliwe. Preferowane są przez UE niezagospodarowane obiekty należące do samorządu oraz niezagospodarowane hale (np. magazynowe), wymagające remontu, wobec których samorządy będą mogły podjąć takie działanie. To zagadnienie kwalifikowalności. Jednocześnie też taka pracownia umożliwia promocję w domenie gospodarki odpadami. Stąd, być może dla wielu koncepcji, za horyzontem tej idei, może być wiele pomysłów lokalnych? Mogą się zdarzyć firmy, które przekażą nawet zaawansowany zużyty sprzęt dla zainteresowanej grupy użytkowników. FabLab mający stronę internetową mógłby zapewne taką bezpłatną pomoc promować.
