logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Wycena pracy studenta informatyki stosowanej w serwisie i montażu urządzeń fabrycznych

BlackDeath3 17 Lut 2021 17:17 354 7
  • #1 19263475
    BlackDeath3
    Poziom 14  
    Witam

    Jestem biednym studentem bez żadnego doświadczenia komercyjnego. Robiłem różne hobbystyczne projekty, studiuję informatykę stosowaną na jednej z najlepszych uczelni w naszym kraju (2 rok studiów). Ostatnio odezwał się znajomy, którego rodzice mają firmę zajmującą się serwisem i montażem pewnych urządzeń w fabrykach i poszukują elektronika/informatyka. Z tego, co mi pokazali to montaż elektryczny takich urządzeń polega na włożeniu do szafy jednego modułu, podpięciu modułu taśmą do sterownika, podłączeniu urządzenia poprzez RS232 do tego modułu, podłączeniu sterownika przez ethernet do sieci, a następnie należy skonfigurować oprogramowanie tak, aby wszystko działało. Oprócz tego w pracy serwisowałbym płyty główne z tych urządzeń i inne ich elementy elektroniczne. Szef powiedział, że załatwi mi uprawnienia do 1kV i nauczy mnie wszystkiego.

    Na "start" dostałem zadanie aby zrobić podświetlenia do ekranów, bo oryginalne na świetlówkach po latach masowo padają, a nowe są bardzo drogie. Płyty podświetlające robię na laminacie bez miedzi (pomysł szefa). Wiercę w nim otwory, wkładam 24 diody, 3 rezystory, kondensator, mostek prostowniczy i łączę wszystko przy pomocy przewodów i lutownicy. Mam do zrobienia 5 takich płytek.

    Szef kazał zastanowić się ile chcę za takie płytki i nie wiem jak odpowiedzieć na to pytanie. Potrzebne elementy dostałem od szefa, a wykonanie jednej takiej płytki zajmuje mi 1,5h. Robię je u siebie w domu. Ile powinienem chcieć za jedną taką płytkę?

    Jeśli zdecyduje się mnie zatrudnić to pewnie też będzie się pytał ile chciałbym zarabiać i to kolejne trudne pytanie. Ile byście chcieli netto za taką pracę na początek zakładając, że będę się dopiero uczył i jeśli chodzi o czas to jestem trochę ograniczony przez studia?

    Nie mam doświadczenia, więc nie umiem jeszcze wyceniać pracy i stąd te pytania.
  • #2 19263604
    kiss39
    Poziom 39  
    Witam.

    1. Odnośnie wynagrodzenia - właściciel ma juz w głowie przygotowaną propozycję i bedzie czekał co powiesz i jak sie określisz, czy to co będziesz robił da ci satysfakcję. Automatyka/elektronika sprawna w firmach produkcyjnych to podstawa i trzeba byc w tym dobrym, aby to ogarnąć -czyli liczy sie pasja a nie tylko wynagrodzenia.

    2.
    Łącz diody świecące - równolegle -kilka linii

    Jednych pasjonuje elektronika i chwielibybyć na Twoim miejscu. Powiem Ci jedno, że jak sie nauczysz od podstaw automatyki/ elektroniki, a masz taką teraz szanse i okazje to informatyka okaże sie nudna np. instalacja systemu konfiguracja ,składanie komputerów z gotowych modułów, usuwanie usterek itp. Ktos kto zna podstawy elektroniki i potrafi zdiagnozować usterkę w sprzecie elektronicznym , który ma po rąz pierwszy w reku bez zaglądania do dokumentacji będzie liczył sie na rynku pracy.
  • #3 19263619
    maciej_333
    Poziom 38  
    BlackDeath3 napisał:
    Płyty podświetlające robię na laminacie bez miedzi (pomysł szefa).

    Możesz dokładniej opisać jak to jest łączone? Wydaje się to być dosyć dziwne i bardzo prymitywne rozwiązanie. Możesz wstawić zdjęcie?

    Generalnie odnośnie wyceny zbyt wiele nie można się spodziewać. Powiedzmy 30 zł/h. Przynajmniej ja najwyżej tyle bym za coś takiego zapłacił. Wychodziłoby zatem 45 zł za taki moduł. Odnośnie pracy na etacie raczej na więcej niż pensję minimalną nie ma co liczyć. Przynajmniej przez pierwsze miesiące zatrudnienia tak będzie. Później, kiedy już nabierzesz nieco doświadczenia (powiedzmy 2-3 miesiące) możesz liczyć na trochę większe wynagrodzenie.
  • #4 19263677
    BlackDeath3
    Poziom 14  
    maciej_333 napisał:
    BlackDeath3 napisał:
    Płyty podświetlające robię na laminacie bez miedzi (pomysł szefa).

    Możesz dokładniej opisać jak to jest łączone? Wydaje się to być dosyć dziwne i bardzo prymitywne rozwiązanie. Możesz wstawić zdjęcie?


    Tak, jest to prymitywne rozwiązanie, może nawet nieco druciarskie. Bardzo prosty układ: 3 łańcuchy po 8 diod podłączone do mostka prostowniczego z kondensatorem przez rezystor. Robię taką jakby płytkę drukowaną, ale zamiast ścieżek są przewody.
  • #5 19263755
    kortyleski
    Poziom 43  
    To teraz trochę ci rozjaśnię. Robisz coś co wygląda nieprofesjonalnie, wkładasz w to kupę czasu. Gdybyś wyperswadował szefowi głupie pomysły to:
    Projekt płyty drukowanej to około 20min.
    Przy kilku sztukach taka płyta zamówiona u chińczyka to małe kilka złotych, ładna, z soldermaską i opisami. Lutowanie jednej z pięć minut. Czyli po mojemu wyjdzie że 2h za zmontowanie całości. A nie 7,5. A kasa ta sama, za to estetyka większa. Ucz się tak myśleć bo na suchą bułkę nie zarobisz. Wynagrodzenie 45 za moduł może być. Ja bym zaokrąglił do 50 gdyby zleceniodawca chciał się potargować.

    A co do pracy i wynagrodzenia, sam pracuję na utrzymaniu ruchu w średniej fabryce, tu przydaje się bardziej elektryka/ elektronika niż informatyka. Sam plc zazwyczaj nie pada, nawet jakby to ani kodu ani nawet haseł nie masz. Padają peryferia, czujki przekaźniki, Styczniki, złącza i wiele innych. Często są to również usterki mechaniczne, to też trzeba ogarnąć.

    Często brak dokumentacji i trzeba kombinować. Ale myślę że ogarnięty da radę się nauczyć. Wynagrodzenie... Jak ci ktoś na start da 20 netto na godzinę to bierz i ucz się praktyki przy awariach. Jak poznasz fabrykę, maszyny i ich typowe bolączki to podstawowe naprawy zaczniesz ogarniać w locie. Wtedy możesz żądać 40 Zeta nawet. Plus odpowiednia umowa, z nadgodzinami i pracą na wezwanie.
  • #6 19264099
    maciej_333
    Poziom 38  
    BlackDeath3 napisał:
    maciej_333 napisał:
    BlackDeath3 napisał:
    Płyty podświetlające robię na laminacie bez miedzi (pomysł szefa).

    Możesz dokładniej opisać jak to jest łączone? Wydaje się to być dosyć dziwne i bardzo prymitywne rozwiązanie. Możesz wstawić zdjęcie?


    Tak, jest to prymitywne rozwiązanie, może nawet nieco druciarskie. Bardzo prosty układ: 3 łańcuchy po 8 diod podłączone do mostka prostowniczego z kondensatorem przez rezystor. Robię taką jakby płytkę drukowaną, ale zamiast ścieżek są przewody.

    Zatem tak jak myślałem i jak napisał kolega kortyleski jest to bardzo nieprofesjonalne. Tak prostą płytkę mógłbyś zrobić nawet termotransferem (wydruk na papierze kredowym i przeniesienie wzoru żelazkiem). Byłoby lepiej i szybciej.
  • #7 19264162
    karolark
    Poziom 42  
    Albo test przyszłego pracownika?
    Jak sie zachowa jak zrobi rzeżbę itd.
  • #8 19264499
    BlackDeath3
    Poziom 14  
    maciej_333 napisał:
    BlackDeath3 napisał:
    maciej_333 napisał:
    BlackDeath3 napisał:
    Płyty podświetlające robię na laminacie bez miedzi (pomysł szefa).

    Możesz dokładniej opisać jak to jest łączone? Wydaje się to być dosyć dziwne i bardzo prymitywne rozwiązanie. Możesz wstawić zdjęcie?


    Tak, jest to prymitywne rozwiązanie, może nawet nieco druciarskie. Bardzo prosty układ: 3 łańcuchy po 8 diod podłączone do mostka prostowniczego z kondensatorem przez rezystor. Robię taką jakby płytkę drukowaną, ale zamiast ścieżek są przewody.

    Zatem tak jak myślałem i jak napisał kolega kortyleski jest to bardzo nieprofesjonalne. Tak prostą płytkę mógłbyś zrobić nawet termotransferem (wydruk na papierze kredowym i przeniesienie wzoru żelazkiem). Byłoby lepiej i szybciej.


    Lepiej na pewno, ale nie byłoby szybciej termotransferem. Robiłem już dużo płytek tą metodą i wiem, że to jest raczej długotrwały proces.

    karolark napisał:
    Albo test przyszłego pracownika?
    Jak sie zachowa jak zrobi rzeżbę itd.


    Zwrócę uwagę, że jest lepszy sposób, ale raczej wątpię, że to jest test (chyba, że jakiś z dużo głębszym sensem niż mam na myśli), bo pokazał mi jedną sztukę zrobioną tą metodą i kazał się na niej wzorować. Moje konstrukcje wychodzą dużo bardziej estetyczne niż ta przykładowa i przede wszystkim działają (może poprzednik nie zdał testu?). Ktoś, kto to robił zapewne coś zepsuł (podobno robił to ich stały pracownik, nie żaden praktykant), albo ślepo wierzył szefowi, który zapewniał, że płytka będzie zasilana napięciem 24Vac, a gdy zajrzałem do urządzenia, w którym ma być ona montowana okazało się, że jest 24Vdc sądząc po oznaczeniach na płycie głównej ("Plus i minus to jedyne co widzę..."). Poprzednik dał dużo za duże rezystory i diody ledwie świecą. O tym już powiedziałem i kwestię napięcia mamy sprawdzać jutro przy pomocy miernika i działającego urządzenia w jednej z firm.
REKLAMA