Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Tester tranzystorów. Parowanie dla wzmacniaczy akustycznych

GraY100 17 Feb 2021 22:22 528 8
Tespol
  • #1
    GraY100
    Level 2  
    Witam, nie mogę publikować nie mojego pomysłu, lecz temat jest stary i wydaje mi się, że może interesować wiele osób. Po długich poszukiwaniach zdobyłem obraz płytki. Jest to dwustronna pcb. Właśnie wytrawiłem i pokryłem chemicznie cyną, a potem pomalowałem kalafonią. Chodzi o projekt AVT2200. Nie jest już dostępny nigdzie. Przyrząd potrafi wg. autorów zmierzyć wzmocnienie/parametry tranzystorów - wzmocnienie prądowe dla różnych prądów. Ciekaw jestem, czy jest wiele osób borykających się z parowaniem. Nie wiem na ile jest to problemem, mój wzmacniacz bez parowania gra dobrze, ale ... może grałby lepiej na dobranych końcówkach.

    Na allegro kiedyś można było kupić sparowane tranzystory, teraz jest słabo z tym tematem. Poza tym jest bardzo dużo podróbek. Nie wiadomo już gdzie kupować.

    Chętnych do dyskusji w temacie zapraszam.
  • Tespol
  • Helpful post
    #2
    Rysiek2
    CCTV and Stationary Alarms specialist
    Jak widzę na załączonym zdjęciu masz niezłego paringpartnera.

    A w temacie - słyszałem taką opinię (nie wiem ile w niej jest prawdy), że aktualne technologie na etapie produkcji dają gwarancje powtarzalności na takim poziomie,że różnice są nieistotne.

    Sam kiedyś parałem się parowaniem tranzystorów mocy na bardzo prostym układzie zasilacza z ograniczeniem prądowym
    aby nie uszkodzić tranzystorów oraz rezystora i potencjometru w bazie.
    Ustalałem prąd kolektora dla każdego tranzystora na katalogowy dla pomiaru hFE potencjometrem
    i oznaczałem pozycję pokrętła potencjometru numerem tranzystora. Para idealna miała tą samą pozycję pokrętła potencjometru.
    Jedna rzecz była ważna. Żeby sparować parę (np. 2N3055) tak na cyk musiałem mieć ze 20-30 sztuk do porównania.
  • Tespol
  • Helpful post
    #3
    jarek_lnx
    Level 43  
    Tester opiera się o pomiar prądu bazy przy zadanym prądzie kolektora wyznaczonym źródłem prądowym, nieraz używałem tej metody z wykorzystaniem zasilacza laboratoryjnego, teraz myślę że zestaw źródeł prądowych 1mA-1A to całkiem przydatna rzecz warto mieć i do innych pomiarów.

    Kotu wzmacniacz się podoba to najważniejsze :)
  • Helpful post
    #4
    RitterX
    Level 39  
    Parowanie tranzystorów ma sens. Nie muszą być dokładnie sparowane, wystarczy dobrać pary o możliwie podobnych wzmocnieniach z posiadanej kupki i tyle.
    Weź pod uwagę, że wzmacniacz akustyczny ma wewnętrznie ograniczone wzmocnienie dla zachowania zapasu stabilności, by się nie wzbudzał. Dlatego jak dwie pary dla obu kanałów różnią się między sobą o np. 20% to nadal można to skompensować ograniczając wzmocnienie kanału, pary o wyższym wzmocnieniu prądowym.
    W miarę dokładne dobranie pary bardzo ułatwia ustawienie balansu między górnym a dolnym tranzystorem, prądu spoczynkowego.

    jarek_lnx wrote:
    Kotu wzmacniacz się podoba to najważniejsze :)

    Kotu będzie się podobał jeszcze bardziej gdy będzie działał bo będzie przytulnie ciepły. Kot najwyraźniej tęskni do tego i stąd to zachowanie "Sprężaj się Człowiek" ;) .
  • Helpful post
    #5
    jarek_lnx
    Level 43  
    Potrzeba parowania zależy od konstrukcji, w dawnych czasach kiedy tranzystory były drogie stosowało się ich możliwie jak najmniej, a parametry gotowego urządzenia mocno zależały od parametrów tranzystorów, dodatkowa praca człowieka przy parowaniu i strojeniu urządzenia nie wpływała istotnie, na dość wysoki koszt gotowego urządzenia. Współcześnie sytuacja się odwróciła tranzystory są tanie, stosuje się ich więcej, można stosować inne rozwiązania konstrukcyjne bardziej odporne na rozrzut parametrów tranzystorów, urządzenia elektroniczne są tanie, a praca ludzi jest droga, urządzenia projektuje się tak żeby wyeliminować dodatkowe prace jak parowanie czy ustawianie punktów pracy tranzystorów. Przynajmniej w fabrycznym wzmacniaczu nikt nie będzie parował tranzystorów, w amatorskim można sobie na to pozwolić licząc na niewielką poprawę parametrów.
  • #6
    GraY100
    Level 2  
    Nie chciała wyjść z kadru, a tam 55V. Nie mam pojęcia, czy to niebezpieczne dla mojej Kleo, ale 60V z telefonii tradycyjnej człowiek już czuje.
  • #7
    RitterX
    Level 39  
    Koty to stwory wielowymiarowe ;) . Egzystują trochę tu a trochę gdzieś indziej. Raczej nie lezą tam gdzie może ich porazić. Oglądają ale nie dotykają.

    Jak już będziesz parował tranzystory końcowe to nie zapomnij też o tranzystorach nimi sterujących jeżeli takie są we wzmacniaczu. Zwykle gdy końcówka jest na tranzystorach w obudowie TO247 czyli płaskiej, dużej to sterujące nimi mają o oczko mniejszą obudowę czeli TO220.
    Zintegrowanych tranzystorów w jednej obudowie w Układzie Darlingtona nie musisz parować bo to ma ograniczony sens.
  • #8
    pawelr98
    Level 39  
    Ja w ramach pracy inżynierskiej zrobiłem sobie cały miernik do tranzystorów, kreślący charakterystyki statyczne.

    Zainteresuje się kolega INA219/INA226 i jeśli planujemy testowanie dla wyższych napięć (powyżej odpowiednio 26V i 36V) to także izolowanym galwanicznie I2C. Rozdzielczość oraz zakres pomiaru prądu zależna od zastosowanego bocznika.

    Napisałem program sterujący, który odpowiednio zmieniał napięcie na kolektorze/drenie oraz prąd bazy/napięcie bramki automatycznie. PCF8591 + regulator 723, MX7628 sterujący źródełkiem prądowym/napięciem bramki bezpośrednio.

    Komputer sterujący to raspberry pi 3. Wyniki zapisywane do pliczku txt i potem ładowane do excela.
    Można sobie wykreślić tyle tranzystorów ile się chce ( i to dla kilku różnych prądów/napięć bazy/bramki) i porównać na wykresie, które są podobne.