Witam! Mam problem z gniazdem zapalniczki. Mianowicie cały czas do gniazda włożony był transmiter a wczoraj chciałem napompować koła w rowerze i podpiąłem pompkę pod to samo gniazdo (normalnie działała). Natomiast wieczorem gdy chciałem spowrotem używać transmitera już prądu nie było. Stwierdziłem że może gniazdo cofnęło się i nie łączy więc zacząłem je śrubokrętem wyciągać lecz to też nic nie dało, po czym wskazówka od obrotomierza stanęła na 2000 i nie chciała zejść niżej nawet przy zgaszonym silniku, to samo ze wskazówką paliwa. Po 20 minutach wskazówki wróciły do normy ale gniazdo nadal nie działa. Dzisiaj przypadkiem zobaczyłem, że prąd dochodzi do gniazdka zapalniczki w momencie przekręcenia pokrętła od tylnej wycieraczki (na sekundę za każdym razem gdy przekrece owe pokrętło). Ktoś wie w czym może być problem? Podejrzewam że nie jest to bezpiecznik bo gdyby był spalony to w ogóle by w gnieździe prądu nie było. Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam!