Pad zalany winem. Dość szybko został rozebrany, wymyty w myjce, wszelka korozja wyczyszczona.
Po złożeniu pad działał z 0.5h prawidłowo.
Nagle się wyłączył, wymiana baterii nic nie dała, za to z bateriami i pod kablem działał kolejne kilkanaście minut.
Zaczął się grzać, baterie też.
Pod zasilaczem regulowanym pobór prądu przy próbie włączenia to ok 3.2A!
Po rozbiórce i macaniu co i gdzie wyszło że z okolic przetwornic.
Widocznie upalony element D22.
Wszystkie dławiki ok 0.3Ohm.
Niestety oznaczenia na elementach SMD nic mi nie mówią.
D22 ma prawdopodobne oznaczenie 02, bo podobna jest w okolicy.
Oznaczenia tranzystorów (?) KFH 033 też nic sensownego w googlach nie pokazują.

Po złożeniu pad działał z 0.5h prawidłowo.
Nagle się wyłączył, wymiana baterii nic nie dała, za to z bateriami i pod kablem działał kolejne kilkanaście minut.
Zaczął się grzać, baterie też.
Pod zasilaczem regulowanym pobór prądu przy próbie włączenia to ok 3.2A!
Po rozbiórce i macaniu co i gdzie wyszło że z okolic przetwornic.
Widocznie upalony element D22.
Wszystkie dławiki ok 0.3Ohm.
Niestety oznaczenia na elementach SMD nic mi nie mówią.
D22 ma prawdopodobne oznaczenie 02, bo podobna jest w okolicy.
Oznaczenia tranzystorów (?) KFH 033 też nic sensownego w googlach nie pokazują.
