proszę o w miarę konkretną odpowiedź.
Mam problem z rozruchem swojego peugeota 508 2.0 hdi. zauważalny przy niskich temperaturach. auto po odpaleniu po prostu gaśnie a mechanicy rozkradają ręce bo u nich w warsztacie nigdy się to nie zdarzyło. przy ostatnich mrozach rano na wyłączonym silniku podpiąłem kompa i przy -10 na dworze pokazał temperaturę płynu chłodniczego +12 st. wymieniłem czujnik temperatury cieczy zielony na nowy i nadal to samo. ponadto wskazówka temperatury na zegarach praktycznie się nie podnosi w trakcie jazdy. jak się już auto rozgrzeje bo leci ciepłe powietrze (klimatronik) i je wyłączę i po jakim czasie znów odpalę to wskaźnik leci w górę ale jak zaczynam jechać to znów spada niemal do zera. auto grzeje bez problemu.
jakieś pomysły?
Mam problem z rozruchem swojego peugeota 508 2.0 hdi. zauważalny przy niskich temperaturach. auto po odpaleniu po prostu gaśnie a mechanicy rozkradają ręce bo u nich w warsztacie nigdy się to nie zdarzyło. przy ostatnich mrozach rano na wyłączonym silniku podpiąłem kompa i przy -10 na dworze pokazał temperaturę płynu chłodniczego +12 st. wymieniłem czujnik temperatury cieczy zielony na nowy i nadal to samo. ponadto wskazówka temperatury na zegarach praktycznie się nie podnosi w trakcie jazdy. jak się już auto rozgrzeje bo leci ciepłe powietrze (klimatronik) i je wyłączę i po jakim czasie znów odpalę to wskaźnik leci w górę ale jak zaczynam jechać to znów spada niemal do zera. auto grzeje bez problemu.
jakieś pomysły?