Przyznam szczerze, że nigdy nie korzystałem z takiego urządzenia. Koszt niewielki bo ok 15-20zł więc postanowiłem że przetestuje. Sondy dostępne zarówno w Chinach jak i polskich sklepach. Podobna cena. Jeżeli ktoś będzie szukał to pod hasłem "sonda SMD" na pewno coś znajdzie. Z wyglądu po dokładnym przypatrzeniu widać niewielkie różnice między modelami, które są lepszej jakości - trudno powiedzieć.
Po rozpakowaniu.
Długość przewodów to ok 50cm, myślę że wystarczająco. Sama sonda ok 16cm.
Jak widać na zdjęciach dwa przewody łączą się w jeden. Na plastikowej obudowie "szczypiec" oznaczenia "+" i "-". Jednak słabo widoczne, może to trochę irytować przy pomiarach gdzie musimy zachować polaryzację. Trzeba się będzie trochę przypatrywać.
Same końcówki jakby złocone co może dobrze wróżyć. Na ostatnim zdjęciu trochę zdrapałem tą warstwę - mosiądz.
Wtyki bananowe, tutaj rewelacji raczej nie ma. No ale nie spodziewajmy się cudów w tej cenie.
Widać od razu że są one krótsze od oryginalnych z multimetru Brymen gdzie chciałem ich użyć. W tym multimetrze gniazda umieszczone są głęboko i zacząłem się zastanawiać czy będą pasować...
Dokładne przyjrzenie się ujawnia pierwszy poważny problem. Obudowa jest źle spasowana, z jednej strony wystaje. Końcówki nie "schodzą" się dobrze przy normalnym dociśnięciu. Trzeba umiejętnie dociskać, no ale nie tego przecież oczekiwałem. Nie da się tego naprawić "na szybko", jest to po prostu tak wklejone. Musiałbym rozbierać i składać wszystko na nowo a nie wiem czy taką operację ten produkt by wytrzymał.
Przez to na multimetrze mamy herezję.
Dla porównania oryginalne sondy.
Aby można było jakkolwiek z tego korzystać musiałem podgiąć końcówki.
Jest dużo lepiej ale nie idealnie.
Uznałem, że w tym przypadku może być faktycznie jakiś problem ze zbyt głęboko osadzonymi gniazdami bananowymi lub są one zbyt luźnymi dla tych wtyków. Postanowiłem sprawdzić na innym. W przypadku M890C gniazda umieszczone wysoko, wchodzą ciasno więc powinno być ok. No i faktycznie.
Na trzecim zdjęciu wynik przy markowych sondach.
Przy teście, na buzerze także wygląda to bardzo dobrze.
Ostatecznie z Brymenem także udało się to w miarę połączyć. Końcówki lekko podczyściłem, wtyki bananowe próbowałem trochę rozszerzyć (ale nie za bardzo się udało), docisnąłem głęboko no i tak.
Trwało to wszystko trochę za nim udało mi się ten wynalazek zmusić do w miarę sensownej pracy. Tego akurat się nie spodziewałem.
A jak sprzęt sprawdza się w pracy?
Działać, działa.
Cały czas widać że nie jest to jednak sprzęt najwyższej jakości. Przy dociśnięciu końcówki wyginają się. Czasem może być problem z dokładnym zmierzeniem jakiegoś elementu. Znam sytuację, gdzie aby dokonać prawidłowego pomiaru trzeba wręcz wbić sondę w cynę, tutaj takiej możliwości nie ma.
Pozostaje jeszcze kwestia wielkości samych końcówek, niekiedy będą one po prostu zbyt duże, i jeśli elementy są blisko siebie nie zmierzymy prawidłowo.
Moja opinia jest taka: prezentowana sonda może być pomocna w wielu przypadkach, jednak przy niektórych sytuacjach ciągle używać będziemy musieli tradycyjnych rozwiązań. Czasem na pewno ułatwi nam pracę, ale i nie rzadko się po prostu nie sprawdzi. Uważam że pierwsze należało by doprowadzić ją "do ładu". Osobiście wymienił bym wtyki bananowe na jakieś lepszej jakości, końcówki zastąpił bym jakimiś pozłacanymi sztywnymi igłami. Wtedy myślę sprawdziłaby się dużo lepiej. A może macie już jakiś gotowy, przetestowany produkt?
Na koniec pamiętajmy że jest to sprzęt przystosowany głównie do pomiarów elementów bezpośrednio na płytkach drukowanych, należy pamiętać co się z tym wiąże i jak powinniśmy interpretować wyniki w takim przypadku. To tylko przypomnienie dla początkujących.
Fajne? Ranking DIY
