Dzień dobry, zawitałem pierwszy raz na elektrodę z powodu problemu, który napotkałem. Na początek przedstawię swój PC :
Intel Core i3-4170 3,7GHz BOX
Gigabyte GeForce GTX 950 2GB WINDFORCE OC
MSI H81M-P33
SilentiumPC Vero L1
WD Blue 1TB
2x4GB Crucial Ballistix DDR3 1600MHz
SilentiumPC Gladius M20
Otóż, problemy się zaczęły od tego, że mniej więcej półtora roku temu jeden z wentylatorów karty graficznej zaczął latać na boki jak pijany, okazało się, że plastik, który utrzymuje wentylator w stabilnej pozycji pękł. Dla pewności, że wentylator kiedyś mi stamtąd nie postanowi wypaść, wyjąłem go i od tamtego czasu na karcie miałem jeden z dwóch działający wentylator.
Około tydzień temu zauważyłem straszne spadki FPS w grach, gdy użycie karty utrzymywało się na 100%. Poszperałem w różnych programach do sprawdzania temperatur itd. i okazało się, że podczas takiego "stresu" przy 100% karta ma temperaturę 94-97 stopni Celsjusza, i najzwyczajniej zmniejsza swoje osiągi w MHz, żeby się schłodzić. Nie pomaga to oczywiście w niczym, bo po jakiejś chwili karta zaczyna działać na Max spowrotem i znowu musi sie na chwile spowolnić, żeby się schłodzić. Okazało się, że ten jedyny wentylator, który działał przestał działać. Kupiłem więc nowe obydwa wentylatory, zamontowałem je, ale też nie działały. Pewna osoba posprawdzała mi miernikiem napięcia na kablu zasilającym te wiatraki i okazało się że napięcie na nich wynosi 3V a powinno 12V a do samych wiatraków nie dochodzi żadne napięcie. Ostatecznie dziś ta osoba polutowała mi jakoś tam kable, żeby wentylatory od karty zasilały się nie od karty, ale od płyty głównej i chodzą mi teraz cały czas na 100%. Otóż przed tymi dwoma tygodniami karta ta podczas stresu przy 100% użycia utrzymywała się spokojnie na około 80 stopniach celsjusza i nie musiała się spowalniać, żeby temperatura spadła - po prostu trzymała się cały czas na około 75-80 stopniach.
Co z tego, jak w stresie karta nadal grzeje się do 95 stopni zamiast do 80, i nadal się chwilowo spowalnia - na krócej ale nadal.
Zamówiłem jeszcze przed chwilą pastę termoprzewodząca, którą w poniedziałek potraktuję GPU, ale to nie wyjaśnia faktu, dlaczego do wentylatorów, gdy są podłączone do karty graficznej, nie dochodzi żadne napięcie?
Dochodzi do tego fakt, że programy takie jak MSI Afterburner pokazuje w procentach prędkość wentylatorów, program GPU-Z też to pokazuje, ale pokazuje też ze wentylatory kręcą się z predkością 0RPM
Ma ktoś jakiś pomysł? Z góry dziękuję za poświęcony czas na przeczytanie i jakiekolwiek pomysły.
Dodam, że komputer był składany z nowych części w styczniu 2016 roku.
Intel Core i3-4170 3,7GHz BOX
Gigabyte GeForce GTX 950 2GB WINDFORCE OC
MSI H81M-P33
SilentiumPC Vero L1
WD Blue 1TB
2x4GB Crucial Ballistix DDR3 1600MHz
SilentiumPC Gladius M20
Otóż, problemy się zaczęły od tego, że mniej więcej półtora roku temu jeden z wentylatorów karty graficznej zaczął latać na boki jak pijany, okazało się, że plastik, który utrzymuje wentylator w stabilnej pozycji pękł. Dla pewności, że wentylator kiedyś mi stamtąd nie postanowi wypaść, wyjąłem go i od tamtego czasu na karcie miałem jeden z dwóch działający wentylator.
Około tydzień temu zauważyłem straszne spadki FPS w grach, gdy użycie karty utrzymywało się na 100%. Poszperałem w różnych programach do sprawdzania temperatur itd. i okazało się, że podczas takiego "stresu" przy 100% karta ma temperaturę 94-97 stopni Celsjusza, i najzwyczajniej zmniejsza swoje osiągi w MHz, żeby się schłodzić. Nie pomaga to oczywiście w niczym, bo po jakiejś chwili karta zaczyna działać na Max spowrotem i znowu musi sie na chwile spowolnić, żeby się schłodzić. Okazało się, że ten jedyny wentylator, który działał przestał działać. Kupiłem więc nowe obydwa wentylatory, zamontowałem je, ale też nie działały. Pewna osoba posprawdzała mi miernikiem napięcia na kablu zasilającym te wiatraki i okazało się że napięcie na nich wynosi 3V a powinno 12V a do samych wiatraków nie dochodzi żadne napięcie. Ostatecznie dziś ta osoba polutowała mi jakoś tam kable, żeby wentylatory od karty zasilały się nie od karty, ale od płyty głównej i chodzą mi teraz cały czas na 100%. Otóż przed tymi dwoma tygodniami karta ta podczas stresu przy 100% użycia utrzymywała się spokojnie na około 80 stopniach celsjusza i nie musiała się spowalniać, żeby temperatura spadła - po prostu trzymała się cały czas na około 75-80 stopniach.
Co z tego, jak w stresie karta nadal grzeje się do 95 stopni zamiast do 80, i nadal się chwilowo spowalnia - na krócej ale nadal.
Zamówiłem jeszcze przed chwilą pastę termoprzewodząca, którą w poniedziałek potraktuję GPU, ale to nie wyjaśnia faktu, dlaczego do wentylatorów, gdy są podłączone do karty graficznej, nie dochodzi żadne napięcie?
Dochodzi do tego fakt, że programy takie jak MSI Afterburner pokazuje w procentach prędkość wentylatorów, program GPU-Z też to pokazuje, ale pokazuje też ze wentylatory kręcą się z predkością 0RPM
Ma ktoś jakiś pomysł? Z góry dziękuję za poświęcony czas na przeczytanie i jakiekolwiek pomysły.
Dodam, że komputer był składany z nowych części w styczniu 2016 roku.
