Cześć,
zakupiłem w listopadzie ubiegłego roku monitor iiyama G-MASTER GB3466WQSU (u producenta, nie w sklepie). Tydzień temu oglądałem coś w necie i moją uwagę przykuła kreska szerokości 3 pikseli w lewym, dolnym rogu ekranu.
Przebarwienie na zdjęciu po prawej jest przez aparat, żadnej łuny na monitorze nie ma, chodzi tylko o minimalnej wielkości kreseczkę.
Wklejam dwa zdjęcia, jedno zrobione z dużym przybliżeniem przedstawiające uszkodzone piksele/ ciało obce. Drugie zdjęcie pokazuje mniej więcej jak to widać z normalnej perspektywy.
I mam do Was pytanie, co to jest? Martwy piksel to nie jest bo wszystkie się świecą, zablokowany też nie, bo by utknął na jakimś kolorze. Najśmieszniejsze jest to, że to nie jest na pikselach a między nimi, na tej siatce (nie wiem jak się to fachowo nazywa, przepraszam). Jak patrzę na to idealnie na wprost to blednie, jak z góry, z boku, z dołu to widać to lepiej.
Monitor jest ciągle na gwarancji, pisałem o tym z serwisem ale serwis z góry założył, że jest to robak albo kurz. Tylko jak w życiu tak ku*wa równego robaka czy kurzu nie widziałem, ma równe 3 piksele szerokości, nie wystaje, nie jest zakręcony jak drobinka kurzu, no dziwne.
I też mam kolejne pytanie jeśli się okaże, że jest to zabrudzenie/robak. Co w takiej sytuacji zrobić, jeżeli serwis gwarancyjny nie chce tego przyjąć? Bawić się w jakieś UOKIK czy nie ma to sensu i sprawa jest przegrana z góry? Jest jakiś serwis LCD, który w hermetycznych warunkach zdejmie rozkręci mi ekran i to wyczyści?
zakupiłem w listopadzie ubiegłego roku monitor iiyama G-MASTER GB3466WQSU (u producenta, nie w sklepie). Tydzień temu oglądałem coś w necie i moją uwagę przykuła kreska szerokości 3 pikseli w lewym, dolnym rogu ekranu.
Przebarwienie na zdjęciu po prawej jest przez aparat, żadnej łuny na monitorze nie ma, chodzi tylko o minimalnej wielkości kreseczkę.
Wklejam dwa zdjęcia, jedno zrobione z dużym przybliżeniem przedstawiające uszkodzone piksele/ ciało obce. Drugie zdjęcie pokazuje mniej więcej jak to widać z normalnej perspektywy.
I mam do Was pytanie, co to jest? Martwy piksel to nie jest bo wszystkie się świecą, zablokowany też nie, bo by utknął na jakimś kolorze. Najśmieszniejsze jest to, że to nie jest na pikselach a między nimi, na tej siatce (nie wiem jak się to fachowo nazywa, przepraszam). Jak patrzę na to idealnie na wprost to blednie, jak z góry, z boku, z dołu to widać to lepiej.
Monitor jest ciągle na gwarancji, pisałem o tym z serwisem ale serwis z góry założył, że jest to robak albo kurz. Tylko jak w życiu tak ku*wa równego robaka czy kurzu nie widziałem, ma równe 3 piksele szerokości, nie wystaje, nie jest zakręcony jak drobinka kurzu, no dziwne.
I też mam kolejne pytanie jeśli się okaże, że jest to zabrudzenie/robak. Co w takiej sytuacji zrobić, jeżeli serwis gwarancyjny nie chce tego przyjąć? Bawić się w jakieś UOKIK czy nie ma to sensu i sprawa jest przegrana z góry? Jest jakiś serwis LCD, który w hermetycznych warunkach zdejmie rozkręci mi ekran i to wyczyści?