logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Gdy chmura pójdzie z dymem...

And! 13 Mar 2021 20:23 4671 49
  • Gdy chmura pójdzie z dymem...
    Zapewne słyszeliście o pożarze w serwerowni OVH, wiele serwisów klientów tego dostawcy chmurowego miało problemy z działaniem części lub wszystkich hostowanych usług. Np. na stronie paczkomatów/inpostu widziałem informacje o utrudnieniach, czy gdzieś jeszcze zauważyliście komunikaty?

    Gdy pojawiło się zaufanie do chmury i powierzania przetwarzania swoich danych w zewnętrznej serwerowni, można było zauważyć pewne zachłyśnięcie się tą możliwością. Usługi chmurowe były reklamowane jako niezawodne, o nieskończonych zasobach a prezesi wielu firm byli przekonani, że należy zlikwidować swoje serwerownie, zwolnić ludzi i opłacać jedynie faktury z chmury. Jednym z argumentów był często poruszany slogan, że sam nigdy tak nie zabezpieczysz swojej serwerowni jak jak robią to specjaliści... Pytanie kto broni mieć swoich specjalistów?

    Problem dotyczy nieuzasadnionego zaufania do chmury i myśleniu o chmurze jako o magicznym tworze, skoro go nie widzimy to zakładamy, że nie będzie z chmurą problemu. Problemy będą zawsze i dotkną wielu firm zamiast pojedynczej, dlatego trzeba mieć plan awaryjny. Wiele osób zakłada, że chmura będzie działała zawsze tak jak np. internet, więc po co ponosić dodatkowe koszty. Pod "opakowaniem" marketingowym i maszynami wirtualnymi są te same fizyczne serwery co w serwerowni "na własność", różnica jest taka że jest ich wiele i są sprzedane "wielokrotnie" wielu klientom.

    Gdy już skalkulowaliśmy, że chmura to dla nas idealne rozwiązanie, to zastanówmy się:
    -czy możemy zachować ciągłość usług gdy awarii ulegnie jedno DC chmurowego dostawcy?
    -może warto mieć zasoby u dwóch niezależnych dostawców chmury?
    -czy mamy kopię zapasową, którą możemy odtworzyć do innego dostawcy nawet gdy obecna chmura pójdzie z dymem?
    -czy łatwo możemy przemigrować usługi od obecnego dostawcy do innego gdy warunki przestaną nam odpowiadać? (zwykle łatwiej się do chmury przenieść niż z niej uciec).

    Z abonamentu na usługi chmurowe możemy zrezygnować i nie ponosić dalszych kosztów, z naszym fizycznym obiektem DC już tak łatwo nie będzie... Może tylko część infrastruktury warto wyrzucić do chmury?

    Co było powodem pożaru obiektu OVH, tego się pewnie niebawem dowiemy, strażacy zapewne wskażą przyczynę jako zwarcie w instalacji elektrycznej, co w przypadku takiego obiektu nie będzie zaskoczeniem.

    Czy zadziałały systemy wykrywania i gaszenia pożaru?
    Czy zadziałały zabezpieczenia odcinające zasilanie?

    Być może był problem z opanowaniem energii zgromadzonej w akumulatorach UPSów?
    Pytanie jakiego rodzaju awaryjne źródła zasilania były wykorzystywane i czy mogłyby źródłem problemu?

    W 6 minucie materiału pojawia się informacja, że został zarejestrowany pożar jednostki UPS 7 i 8 a UPS 7 był wcześniej serwisowany:
    https://www.ovh.com/fr/images/sbg/index-en.html

    Ważne, że osoby znajdujące się w pobliżu nie ucierpiały podczas awarii.

    Czy natrafiliście na nowe informacje o tej awarii?

    OVH na bieżąco informuje o etapach usuwania skutków pożaru i przywracaniu usług:
    https://twitter.com/OVHcloud_PL
    https://www.ovh.pl/wiadomosci/prasa/cpl1785.pozar-w-obiekcie-datacenter-w-strasburgu

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    And!
    Admin grupy Projektowanie
    Offline 
    Specjalizuje się w: elektronika cyfrowa, mikrokontrolery, transmisja i przetwarzanie danych
    And! napisał 9013 postów o ocenie 773, pomógł 175 razy. Jest z nami od 2002 roku.
  • #2 19316271
    robokop
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Albo sabotaż, albo zbytnie cięcie kosztów utrzymania obiektu. Ponoć kopie zapasowe były w tym samym miejscu co serwery.
  • #3 19316291
    And!
    Admin grupy Projektowanie
    Cięcie kosztów to niestety popularna praktyka...
    W przypadku gdy masz tam usługi i dane innych firm to byłoby to mocno nieuczciwe.
    Natomiast w wielu firmach gdy szef odpowiada "za swoje" to cięcie kosztów zwiększające ryzyko niestety zdarza się.
    OVH dość przezroczyście komunikuje na swoich mediach społecznościowych stan usuwania strat i przywracania usług co jest zdecydowanie na +.
  • #4 19316308
    helmud7543
    Poziom 43  
    Zawsze powstaje coś, potem jest poprawiane, a potem się tnie koszty. Umieszczasz dane w chmurze? Nie masz ich u siebie. Coś się wydarzy - wojna, wypadek, restrykcje polityczne, coś nieprzewidzianego albo przewidzianego, ale zignorowanego jako odpowiednio mało prawdopodobne - nie masz na to wpływu. Możesz mieć różne zapewnienia ale jesteś w stanie je zweryfikować? Moje zdanie jest takie - swoje mam przy sobie. Zera i jedynki też. Serwisy internetowe - regularna kopia wszystkiego aby względnie łatwo przenieść je w razie W.
  • #5 19316776
    szymon122
    Poziom 38  
    And! napisał:
    został zarejestrowany pożar jednostki UPS 7 i 8 a UPS 7 był wcześniej serwisowany

    Z ciekawości to ma ktoś informacje jak wygląda taki UPS? To jest jakaś "zbiorcza" jednostka zasilająca część budynku czy zwykły UPS Rack na jedną szafę?
  • #6 19316956
    And!
    Admin grupy Projektowanie
    W wielu przypadkach w dużych DC zespół UPSów (lub modułów mocy) pracuje na wspólną szynę, która zasila rząd lub kilka rzędów szaf serwerowych. Moce takich jednostek to są często setki kVA. W dużym DC takich jednostek UPS może być kilkadziesiąt.
  • #7 19317177
    electro
    Poziom 18  
    Myślę że z tymi "chmurami" to jest lekkie nie zrozumienie tematu. Główną usługa świadczoną przez OVH to wynajmowanie serwerów dedykowanych, serwerów VPS lub zasobów współdzielonych. Te usługi z zwykle nie mają żadnego backupu (chyba że o to sobie sami zadbamy) i są zlokalizowane nie w "mitycznej" chmurze tylko są po prostu serwerem/serwerami stojącym gdzieś w jednej lokalizacji. Dopiero większe rozwiązania takie jak AWS/AZURE/GC/ALIBABA itp. mogą być rozwiązaniami rozproszonymi(i nie jest to regułą), przypominającymi trochę macierz RAID, gdzie uszkodzenie jednego dysku, w tym przypadku serwerowni, nie uszkadza logicznie macierzy. Raczej dotyczy to dedykowanych wysoko-dostępnych usług i kosztuje odpowiednio do poziomu niezawodności.
  • #8 19317303
    megrims
    Poziom 11  
    Zwrócę uwagę na jeszcze jeden aspekt tego zagadnienia: TSUE orzekł 16 lipca 2020, że Tarcza Prywatności UE-USA nie zapewnia odpowiedniej ochrony danych osobowych mieszkańców Unii Europejskiej. Czyli AWS/Google/Azure/Office365/Facebook/iCloud (jest na serwerach Google) itd. OVH to europejska firma. Wiele instytucji sektora finansów publicznych (naukowych i edukacyjnych) trzyma pocztę na serwerach Google, a IMO lepsze byłoby OVH i cokolwiek własnego.
  • #9 19317348
    And!
    Admin grupy Projektowanie
    @electro dokładanie tak, teraz wszystko musi być "cloud" i jest tak nazywane bez większej refleksji jaka technologia kryje się pod spodem... W nazwie domeny też trzeba mieć chmurę https://www.ovhcloud.com/ :) Cloud backup, vpn, hosting, nawet niektóre kamery CCTV nie chcą działać bez chmury. Kiedyś producenci chwalili się, że ich urządzenie zawiera tranzystory, później że jest połączone z internetem lub inteligentne, teraz, że jest cloud. Chmura tak jak tranzystory przestanie się pojawiać w nazwach produktów i pojawi się coś nowego modniejszego :) np. IoT.
  • #10 19317665
    megrims
    Poziom 11  
    My trzymamy wszystko u siebie. W OVH tylko DNS. I tak jest w miarę OK. UPS'ów Tona, ale UPS'y, to wierzchołek góry lodowej.
  • #11 19317799
    And!
    Admin grupy Projektowanie
    W Polsce adaptacja chmurowa sięgała ponoć 20% w 2019:
    https://oktawave.com/pl/blog/poziom-adaptacji-uslug-chmury-publicznej-w-polsce#
  • #12 19317812
    janek_wro
    Poziom 29  
    And! napisał:
    nawet niektóre kamery CCTV nie chcą działać bez chmury. Kiedyś producenci chwalili się, że ..... teraz, że jest cloud.
    Jeśli chodzi o fizyczne sprzęty, to właśnie takich "chmurkowych diwajsów" trzeba raczej unikać. Bo tylko część urządzenia jest nasza, pozostałą część logiki urządzenia ktoś inny dzierży w dłoni, i decyduje o jej losie.
    Idealnie jest, kiedy mamy umowę, regulującą zasady tej usługi związanej ze sprzętem. A jeśli jej brak, i są tylko "warunki ogólne", to któregoś dnia, gdy "producent" upadnie, albo ktoś go przejmie, albo zwyczajnie zdecyduje iż "product unsupported since 01.01.xxxx", to zostajemy z niedziałającą cegłą, którą można sobie w śmietniku umieścić.
  • #13 19317870
    electro
    Poziom 18  
    Ostatnio właśnie zastanawiałem jak długo będą działać, albo co się dzieje z danymi z chińskich rejestratorów typu Dahua, Hikvision itp. z którymi można się łączyć przez tzw. "P2P" czyli tak naprawdę przez serwer pośredniczący producenta.

    janek_wro napisał:
    A jeśli jej brak, i są tylko "warunki ogólne", to któregoś dnia, gdy "producent" updanie, albo ktoś go przejmie, albo zwyczajnie zdecyduje iż "product unsupported since 01.01.xxxx", to zostajemy z niedziałającą cegłą, którą można sobie w śmietniku umieścić
  • #14 19318608
    krzbor
    Poziom 27  
    electro napisał:
    Myślę że z tymi "chmurami" to jest lekkie nie zrozumienie tematu. Główną usługa świadczoną przez OVH to wynajmowanie serwerów dedykowanych, serwerów VPS lub zasobów współdzielonych. Te usługi z zwykle nie mają żadnego backupu (chyba że o to sobie sami zadbamy) i są zlokalizowane nie w "mitycznej" chmurze tylko są po prostu serwerem/serwerami stojącym gdzieś w jednej lokalizacji.

    To nie do końca tak - kupując VPS możesz wybrać backup ręczny lub automatyczny. Jago koszt jest zależny od wykupionej powierzchni dysku w usłudze. Zamawiając serwer nigdzie nie przeczytałem jednak jak fizycznie ten backup się odbywa, gdzie są dyski z backupem? Niektóre doniesienia po pożarze wskazywały, że te dyski są w tym samym budynku, a to już poważny błąd. OVH powinien jaśniej informować o sposobie i miejscu backupu. Inny problem - w panelu administracyjnym serwera nie ma opcji pobrania takiego backupu, albo nie wiem, gdzie ona jest.
  • #15 19318713
    GanzConrad
    Poziom 25  
    Na pierwszy rzut oka to mi trochę to wygląda na amatorszczyznę...
    Chmura to nic innego jak obiekt telekomunikacyjny jak każdy inny. Tutaj nie zadziałał właściwie ani system ostrzegania, ani system gaszenia. Ja wiem, że zrzut z butli gaśniczych potrafi kosztować nawet 200 tys, ale jeśli jedni robią to w ramach testu systemu, a inni tego w ogóle nie mają to trzeba się zastanowić...
    Poza tym: ogień i dym to "prawie" naturalne zjawiska w takich obiektach:
    - zasilacze pracują na maksimum mocy i awarie są często objawiane dymem, eksplozją i wywaleniem zabezpieczeń.
    - prądy na szynie to setki amper
    - klimatyzacja i wentylacja pracuje na pełnych obrotach i musi przetrzymać największe upały.
    - pod obiektem są generatory z paliwem.
    - systemy bateryjne montuje się w nieckach typu "wanna", aby zablokować ewentualny wyciek elektrolitu
    - itd. itd.
    Czas pokazuje, że niektórzy operatorzy świadczą swe usługi bez takich atrakcji przez 25lat, a inni obwieszczają swe niedociągnięcia z hukiem... i ci pierwsi nie robią tego bazując na szczęściu.
  • #16 19318939
    sylweksylwina
    Moderator - Komputery Serwis
    Nie wiadomo co było przyczyną uszkodzenia UPS, one raczej zazwyczaj nie zapalają się, a jak się takiego przeciąży (no wiadomo powinien być jakiś zapas mocy) to raczej mają jakieś zabezpieczenia :P

    Z drugiej strony jak już coś pójdzie nie tak, to przy takich mocach i takim upakowaniu zmagazynowanej energii może się to tak skończyć. Do tego zazwyczaj są to UPS on-line więc przy awarii od razu tracimy zasilanie części sprzętu.

    Wiadomo nawet taka awaria nie powinna skutkować brakiem dostępu do dużej ilości usług, architektura powinna być bardziej rozproszona, ale koszta wtedy znacznie rosną.
  • #17 19319155
    GanzConrad
    Poziom 25  
    sylweksylwina napisał:
    Nie wiadomo co było przyczyną uszkodzenia UPS,

    Przyczyna zawsze jest taka sama: działał, działał, aż się zepsuł ;-)
    Jest to zjawisko naturalne i po to tworzy się działy utrzymania aby naprawiały to co się zepsuje.
    Praktyka wygląda tak, że uszkodzony moduł najszybciej znajdziesz wąchając kolejne.
    Każdy z naszych operatorów telekomunikacyjnych ma "centra serwerowe" większe od tego spalonego i jakoś nie słyszymy często o pożarach (jakiś czas temu T-mobile "przenosił dane do chmury dymu", ale nie pamiętam, czy to było w Polsce). Dzieje się tak dlatego, że systemy gaszenia są na miejscu i są regularnie przeglądane i testowane.
  • #18 19320097
    Tommy82
    Poziom 41  
    No dobra UPS się wyjarał.
    Zdarza się. Jak nie ma redundancji to powinien położyć kawałek serwerowni.
    Ale on się zaczyna jarać żywym ogniem potem jeszcze coś się zaczyna jarać i tak dalej.
    Natomiast pytanie jakie mnie nurtuje to co się tam tak skutecznie zajarało skoro większość tego co tam było najczęściej wykazuje średnią chęć do samozapłonu.
    Innymi słowy skąd aż tyle paliwa dla tej imprezy.

    Dodano po 1 [minuty]:

    @GanzConrad
    No i trzeba dodać ze to systemy gaszenia gazami.
  • #19 19320113
    And!
    Admin grupy Projektowanie
    Gaszenie gazem jest dość drogie (w wykonaniu i eksploatacji) jednak skuteczne.
    W UPSach nadal popularne są kwasowe VRLA chociaż na rynku pojawia się coraz więcej czerpiących energię z Li-ion i eksperymentalne z superkondensatorami. W przypadku Li-ion reakcja mogłaby być gwałtowna, jednak bardziej podejrzewam wykorzystanie kwasowo-ołowiowych VRLA.

    Sekcje agregatów prądotwórczych, UPSów, serwerowni, kopii zapasowych można dość skutecznie rozlokować oddzielając przeszkodami utrudniającymi rozprzestrzenianie się pożaru. To wszystko jednak kosztuje...
  • #20 19320213
    mick1
    Poziom 22  
    GanzConrad napisał:

    - zasilacze pracują na maksimum mocy i awarie są często objawiane dymem, eksplozją i wywaleniem zabezpieczeń.
    - klimatyzacja i wentylacja pracuje na pełnych obrotach i musi przetrzymać największe upały.
    - pod obiektem są generatory z paliwem.
    - systemy bateryjne montuje się w nieckach typu "wanna", aby zablokować ewentualny wyciek elektrolitu

    Noo nie bardzo...
    Skąd informacje, że nie ma zapasu mocy na zasilaczach i chłodzeniu? Chyba znamy inne serwerownie ;)
    Zbiorniki paliwa też mają swoje zabezpieczenia i są dość mocno odsunięte od komór z serwerami. Wanny pod akumulatorami? Możesz mi podać przykład komercyjnej serwerowni stosującej coś takiego?

    @And!!
    Li-Ion na dużą skalę? To sam koszt UPS spowodowałby nieopłacalność tej serwerowni. Superkondensatory, jak i wirujące masy - to się już stosuje jakiś czas (o ile pamiętam, superkondensatory są mało opłacalne i wirujące masy sprawdzają się lepiej).
    A jak wygląda UPS w OVH?
    Tu forki z 2017 z Londynu:
    https://twitter.com/olesovhcom/status/871986953276805120
  • #21 19320364
    And!
    Admin grupy Projektowanie
    Masy wirujące mają 3 zalety:
    -szybkie cykle ładowania (i rozładowania...)
    -praktycznie brak degradacji "akumulatora" przez cykle ładowania i rozładowania
    -stosunek wymiarów do mocy
    więc w pewnych okolicznościach nadają się lepiej niż typowy UPS.

    W nowych UPSach akumulatory wyglądają na kwasowo-ołowiowe VRLA 12V 90Ah:
    https://twitter.com/olesovhcom/status/871986953276805120
    https://pbs.twimg.com/media/DBnreHIXoAA16Bv?format=jpg&name=large

    UPSy AAB:
    https://pbs.twimg.com/media/DBnreHHXkAAOfGk?format=jpg&name=large

    powerwave?
    https://new.abb.com/ups/systems/three-phase-ups/powerwave-33
  • #22 19320752
    Tommy82
    Poziom 41  
    Ja się dalej zastanawiam co się tam tak jarało.

    Dodano po 6 [minuty]:

    @And!
    Kiedyś dawno dawno temu za siedmioma górami widziałem w firmie utylizującej elektronikę trochę sprzętu po pożarze serwerowni.
    Tam wpadli strażacy z węzami ;). Ale to była lokalna serwerownia w pewnej firmie. Jak by nie woda to straty były by znacznie mniejsze natomiast już na ówczesne lata sprzęt to był około muzealny. Bo już wtedy bywałem w serwerowniach i na produkcji takich zabytków nie widziałem.
    Z podobnych akcji słyszałem że w pewnej firmie której danych nie ujawniono serwerownie położył pion żeliwny w ścianie który był nie używany i przegnił ale jak się podniosło to wylało. Ale to były akcje 20lat+
  • #23 19321018
    Mkrasuski
    Poziom 22  
    Tommy82 napisał:
    Ja się dalej zastanawiam co się tam tak jarało.


    Rzeczywiście jest to zastanawiające.
    Stawiałbym na przewody: standardowy polwinit potrafi rozprzestrzeniać ogień w tempie nawet 10-20mb/min
  • #24 19321101
    Tommy82
    Poziom 41  
    @Mkrasuski
    Nie wiem nie znam się, jak testowałem się ledwo paliło,i samo gasło.
  • #25 19321186
    Polon_us
    Poziom 42  
    Męczy mnie, jak pożar z UPS przeniósł się na pomieszczenia serwerów.
    Przecież najbardziej podstawowe zasady budowania serwerowni (przynajmniej w USA) mówią, że pomieszczenia UPS i akumulatorów muszą być oddzielone zaporą przeciw-ogniową.
  • #26 19321786
    Mkrasuski
    Poziom 22  
    Polon_us napisał:
    Męczy mnie, jak pożar z UPS przeniósł się na pomieszczenia serwerów.
    Przecież najbardziej podstawowe zasady budowania serwerowni (przynajmniej w USA) mówią, że pomieszczenia UPS i akumulatorów muszą być oddzielone zaporą przeciw-ogniową.


    Przepisy a rzeczywistość....
    To jest kadr z jednego z filmów promocyjnych OVH. Zwróć uwagę na przejście kabli przez ścianę.

    Gdy chmura pójdzie z dymem...


    A tak przykładowo to powinno być zrobione, chociaż osobiście smarowałbym trochę bardziej 'hojnie' tym bardziej że część okablowania wykonana jest przewodami podtrzymującymi funkcję podczas pożaru:

    Gdy chmura pójdzie z dymem...


    Ten 'blaszany dach' powyżej drabinek też nie stanowi bariery dla pożaru.

    Przypuszczam, że za kilka miesięcy upubliczni się raport specjalistów niezbyt pochlebny dla standardów OVH w zakresie bezpieczeństwa ppoż ich obiektów.
  • #27 19322345
    GanzConrad
    Poziom 25  
    mick1 napisał:
    Skąd informacje, że nie ma zapasu mocy na zasilaczach i chłodzeniu? Chyba znamy inne serwerownie ;)

    Oczywiście, że zapas jest, tak samo jak redundancja, ale zasilacze mają maksimum swojej wydajności/sprawności w okolicach 80-90% obciążenia w związku z tym stosuje się kompensację mocy polegającą na tym, że część zasilaczy pracuje na pełnym obciążeniu, a reszta się "nudzi".
    mick1 napisał:
    Wanny pod akumulatorami? Możesz mi podać przykład komercyjnej serwerowni stosującej coś takiego?

    Napisałem niecka (w kształcie wanny) może to być np. posadzka betonowa ukształtowana tak, aby zapobiec wyciekom w przypadku wylania się elektrolitu. Nie mogę, nie wiem czy właściciel sobie tego życzy, ale chyba mogę napisać, że u nas w kraju.
  • #28 19322436
    Polon_us
    Poziom 42  
    @Mkrasuski - to wyjaśnia co nieco. Choć mam wątpliwości, czy tak małe prześwity umożliwiły tak znaczne rozprzestrzenienie się pożaru.

    W miejscu gdzie pracuję, wszelkie prześwity w przejściach kabli poprzez otwór w ścianie wypełnia się pianką (gąbką?) ognio-odporną - z dwóch stron. Jest to dość elastyczny materiał i bez problemu daje się nim wypełnić wszelakie prześwity.
    Nie spotkałem się z smarowaniem kabli.
  • #29 19323518
    gulson
    Administrator Systemowy
    Niestety większość firm robiła kopie na drugi dysk lub drugą maszynę stojącą obok, która przecież też się spaliła. Bo za transfer do drugiego data center się płaci. Na przykład elektroda robi kopie co miesiąc do drugiego data center, ale to kosztuje niemało $ i dzieje się to tylko raz w miesiącu. Czyli na wypadek pożaru czy zamachu mam kopie z ostatniego miesiąca a nie bieżące - ale dobre i to. Mało kto kopiował dane do "siebie" a tym bardziej nie były kopiowane "na bieżąco". Straty będą szły w miliardy euro.
  • #30 19323560
    mick1
    Poziom 22  
    GanzConrad napisał:
    mick1 napisał:
    Skąd informacje, że nie ma zapasu mocy na zasilaczach i chłodzeniu? Chyba znamy inne serwerownie ;)

    Oczywiście, że zapas jest, tak samo jak redundancja, ale zasilacze mają maksimum swojej wydajności/sprawności w okolicach 80-90% obciążenia w związku z tym stosuje się kompensację mocy polegającą na tym, że część zasilaczy pracuje na pełnym obciążeniu, a reszta się "nudzi".
    mick1 napisał:
    Wanny pod akumulatorami? Możesz mi podać przykład komercyjnej serwerowni stosującej coś takiego?

    Napisałem niecka (w kształcie wanny) może to być np. posadzka betonowa ukształtowana tak, aby zapobiec wyciekom w przypadku wylania się elektrolitu. Nie mogę, nie wiem czy właściciel sobie tego życzy, ale chyba mogę napisać, że u nas w kraju.

    Mega offtop ale nie do końca tak jest. Największa sprawność zasilacza jest w okolicach 50% obciążenia (norma 80plus się kłania). Co jest tak naprawdę nie do wysterowania w tego typu serwerowniach - różnica poboru prądu przy idle a 100% obciążenia jest kolosalna (a w dedykach tak to jeździ). W kwestie chłodzenia nie wchodzę, bo to jeszcze bardziej skomplikowany temat ;) Redundancja (a właściwie współpraca zasilaczy) też nie jest tak prosta i ma minimum 3 scenariusze (może mieć więcej przy obudowach modularnych, ale to temat rzeka). Wanna - nie spotkałem się nigdzie z takim rozwiązaniem w komercyjnych serwerowniach Co prawda nie w każdej w przedziale UPS byłem. Stąd moje pytanie, obejrzałbym sobie przy jakiejś okazji. Z pochyleniem (spadkami zaprojektowanymi w podłodze) już częściej.

Podsumowanie tematu

Pożar w serwerowni OVH spowodował poważne zakłócenia w działaniu usług chmurowych, co ujawniło problem nadmiernego zaufania do rozwiązań chmurowych i niewłaściwego zarządzania bezpieczeństwem. Użytkownicy podnosili kwestie cięcia kosztów, braku odpowiednich zabezpieczeń przeciwpożarowych oraz niewłaściwego lokalizowania kopii zapasowych. Wiele firm nie miało odpowiednich procedur backupowych, co prowadziło do znacznych strat danych. Dyskusja dotyczyła również technologii UPS, systemów gaszenia oraz standardów bezpieczeństwa w serwerowniach. Uczestnicy podkreślali, że profesjonalne serwerownie powinny być odporne na awarie, a ich projektowanie wymaga przestrzegania rygorystycznych norm.
Podsumowanie wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA