Zapewne słyszeliście o pożarze w serwerowni OVH, wiele serwisów klientów tego dostawcy chmurowego miało problemy z działaniem części lub wszystkich hostowanych usług. Np. na stronie paczkomatów/inpostu widziałem informacje o utrudnieniach, czy gdzieś jeszcze zauważyliście komunikaty?
Gdy pojawiło się zaufanie do chmury i powierzania przetwarzania swoich danych w zewnętrznej serwerowni, można było zauważyć pewne zachłyśnięcie się tą możliwością. Usługi chmurowe były reklamowane jako niezawodne, o nieskończonych zasobach a prezesi wielu firm byli przekonani, że należy zlikwidować swoje serwerownie, zwolnić ludzi i opłacać jedynie faktury z chmury. Jednym z argumentów był często poruszany slogan, że sam nigdy tak nie zabezpieczysz swojej serwerowni jak jak robią to specjaliści... Pytanie kto broni mieć swoich specjalistów?
Problem dotyczy nieuzasadnionego zaufania do chmury i myśleniu o chmurze jako o magicznym tworze, skoro go nie widzimy to zakładamy, że nie będzie z chmurą problemu. Problemy będą zawsze i dotkną wielu firm zamiast pojedynczej, dlatego trzeba mieć plan awaryjny. Wiele osób zakłada, że chmura będzie działała zawsze tak jak np. internet, więc po co ponosić dodatkowe koszty. Pod "opakowaniem" marketingowym i maszynami wirtualnymi są te same fizyczne serwery co w serwerowni "na własność", różnica jest taka że jest ich wiele i są sprzedane "wielokrotnie" wielu klientom.
Gdy już skalkulowaliśmy, że chmura to dla nas idealne rozwiązanie, to zastanówmy się:
-czy możemy zachować ciągłość usług gdy awarii ulegnie jedno DC chmurowego dostawcy?
-może warto mieć zasoby u dwóch niezależnych dostawców chmury?
-czy mamy kopię zapasową, którą możemy odtworzyć do innego dostawcy nawet gdy obecna chmura pójdzie z dymem?
-czy łatwo możemy przemigrować usługi od obecnego dostawcy do innego gdy warunki przestaną nam odpowiadać? (zwykle łatwiej się do chmury przenieść niż z niej uciec).
Z abonamentu na usługi chmurowe możemy zrezygnować i nie ponosić dalszych kosztów, z naszym fizycznym obiektem DC już tak łatwo nie będzie... Może tylko część infrastruktury warto wyrzucić do chmury?
Co było powodem pożaru obiektu OVH, tego się pewnie niebawem dowiemy, strażacy zapewne wskażą przyczynę jako zwarcie w instalacji elektrycznej, co w przypadku takiego obiektu nie będzie zaskoczeniem.
Czy zadziałały systemy wykrywania i gaszenia pożaru?
Czy zadziałały zabezpieczenia odcinające zasilanie?
Być może był problem z opanowaniem energii zgromadzonej w akumulatorach UPSów?
Pytanie jakiego rodzaju awaryjne źródła zasilania były wykorzystywane i czy mogłyby źródłem problemu?
W 6 minucie materiału pojawia się informacja, że został zarejestrowany pożar jednostki UPS 7 i 8 a UPS 7 był wcześniej serwisowany:
https://www.ovh.com/fr/images/sbg/index-en.html
Ważne, że osoby znajdujące się w pobliżu nie ucierpiały podczas awarii.
Czy natrafiliście na nowe informacje o tej awarii?
OVH na bieżąco informuje o etapach usuwania skutków pożaru i przywracaniu usług:
https://twitter.com/OVHcloud_PL
https://www.ovh.pl/wiadomosci/prasa/cpl1785.pozar-w-obiekcie-datacenter-w-strasburgu
Gdy pojawiło się zaufanie do chmury i powierzania przetwarzania swoich danych w zewnętrznej serwerowni, można było zauważyć pewne zachłyśnięcie się tą możliwością. Usługi chmurowe były reklamowane jako niezawodne, o nieskończonych zasobach a prezesi wielu firm byli przekonani, że należy zlikwidować swoje serwerownie, zwolnić ludzi i opłacać jedynie faktury z chmury. Jednym z argumentów był często poruszany slogan, że sam nigdy tak nie zabezpieczysz swojej serwerowni jak jak robią to specjaliści... Pytanie kto broni mieć swoich specjalistów?
Problem dotyczy nieuzasadnionego zaufania do chmury i myśleniu o chmurze jako o magicznym tworze, skoro go nie widzimy to zakładamy, że nie będzie z chmurą problemu. Problemy będą zawsze i dotkną wielu firm zamiast pojedynczej, dlatego trzeba mieć plan awaryjny. Wiele osób zakłada, że chmura będzie działała zawsze tak jak np. internet, więc po co ponosić dodatkowe koszty. Pod "opakowaniem" marketingowym i maszynami wirtualnymi są te same fizyczne serwery co w serwerowni "na własność", różnica jest taka że jest ich wiele i są sprzedane "wielokrotnie" wielu klientom.
Gdy już skalkulowaliśmy, że chmura to dla nas idealne rozwiązanie, to zastanówmy się:
-czy możemy zachować ciągłość usług gdy awarii ulegnie jedno DC chmurowego dostawcy?
-może warto mieć zasoby u dwóch niezależnych dostawców chmury?
-czy mamy kopię zapasową, którą możemy odtworzyć do innego dostawcy nawet gdy obecna chmura pójdzie z dymem?
-czy łatwo możemy przemigrować usługi od obecnego dostawcy do innego gdy warunki przestaną nam odpowiadać? (zwykle łatwiej się do chmury przenieść niż z niej uciec).
Z abonamentu na usługi chmurowe możemy zrezygnować i nie ponosić dalszych kosztów, z naszym fizycznym obiektem DC już tak łatwo nie będzie... Może tylko część infrastruktury warto wyrzucić do chmury?
Co było powodem pożaru obiektu OVH, tego się pewnie niebawem dowiemy, strażacy zapewne wskażą przyczynę jako zwarcie w instalacji elektrycznej, co w przypadku takiego obiektu nie będzie zaskoczeniem.
Czy zadziałały systemy wykrywania i gaszenia pożaru?
Czy zadziałały zabezpieczenia odcinające zasilanie?
Być może był problem z opanowaniem energii zgromadzonej w akumulatorach UPSów?
Pytanie jakiego rodzaju awaryjne źródła zasilania były wykorzystywane i czy mogłyby źródłem problemu?
W 6 minucie materiału pojawia się informacja, że został zarejestrowany pożar jednostki UPS 7 i 8 a UPS 7 był wcześniej serwisowany:
https://www.ovh.com/fr/images/sbg/index-en.html
Ważne, że osoby znajdujące się w pobliżu nie ucierpiały podczas awarii.
Czy natrafiliście na nowe informacje o tej awarii?
OVH na bieżąco informuje o etapach usuwania skutków pożaru i przywracaniu usług:
https://twitter.com/OVHcloud_PL
https://www.ovh.pl/wiadomosci/prasa/cpl1785.pozar-w-obiekcie-datacenter-w-strasburgu
Fajne? Ranking DIY
