Witam. Mój problem polega na tym, że jadąc 30km/h zrzuciło mi bieg na 1 i od tamtej pory nie zmienia biegów na wyższe. Po zmianie na manual pokazuje wyższe biegi, ale mimo to ich nie zmienia. Po jakimś czasie takiej jazdy (musiałam dotrzeć do domu około 4km) włączyła się kontrolka silnika i komunikat: "Skontroluj układ wydechowy". Na drugi dzień byłam na diagnostyce w warsztacie, który się specjalizuje automatami i po podpięciu do kompa dostałam info, że może to być wina katalizatora bo taki błąd wyświetla komputer i skrzynia przeszła w tryb awaryjny. Ok - odstawiłam samochód do mechanika i mechanik podpiął też pod kompa, za to nie ma żadnego błędu ani katalizatora ani sondy lambda, a jest awaria któregoś czujnika w skrzyni biegów!
Mówiąc szczerze - trochę zwariowałam bo specjalista od skrzyń stwierdził, że albo to katalizator albo muszą rozebrać skrzynię, a mechanikowi pokazało błąd czujnika. Czy ktoś z Państwa spotkał się z podobną sytuacją? Czy faktycznie szukać tutaj winy w elektronice, czy jednak będzie to problem mechaniczny? Nie chciałabym się dać naciąć na 1200 zł za rozebranie skrzyni, jeśli to nie będzie konieczne.
Gdzie kierować dalej swoje kroki? Czy wezwać np. Trzeciego diagnostę z kolejnym komputerem, żeby jeszcze na innym sprzęcie sprawdzić błędy?
Pozdrawiam.
Mówiąc szczerze - trochę zwariowałam bo specjalista od skrzyń stwierdził, że albo to katalizator albo muszą rozebrać skrzynię, a mechanikowi pokazało błąd czujnika. Czy ktoś z Państwa spotkał się z podobną sytuacją? Czy faktycznie szukać tutaj winy w elektronice, czy jednak będzie to problem mechaniczny? Nie chciałabym się dać naciąć na 1200 zł za rozebranie skrzyni, jeśli to nie będzie konieczne.
Gdzie kierować dalej swoje kroki? Czy wezwać np. Trzeciego diagnostę z kolejnym komputerem, żeby jeszcze na innym sprzęcie sprawdzić błędy?
Pozdrawiam.