Posiadam Matiza 2001 r. LPG sekwencja.
Zaczęło się od tego, że po rozgrzaniu się nie wchodził na obroty.
Wymieniłem aparat zapłonowy DACO na net drugi z niska kopułką kupiony na szrocie.
Auto nie odpaliło.
Kupiłem szybko wysoką kopułkę i palec (były zasyfiałe) i zmieniłem w moim aparacie DACO.
Założyłem mój aparat - NIE ODPALA.
Świeca śmierdzi benzyną. Iskra jest na każdym cylindrze.
Czy przy awarii modułu zapłonowego może podawać w nieodpowiednim momencie paliwo?
Mam wrażenie że nawet nie próbuje załapać. Psiknalem gazem do zapalniczek w dolot (nie miałem plaka) i nic.
Zaczęło się od tego, że po rozgrzaniu się nie wchodził na obroty.
Wymieniłem aparat zapłonowy DACO na net drugi z niska kopułką kupiony na szrocie.
Auto nie odpaliło.
Kupiłem szybko wysoką kopułkę i palec (były zasyfiałe) i zmieniłem w moim aparacie DACO.
Założyłem mój aparat - NIE ODPALA.
Świeca śmierdzi benzyną. Iskra jest na każdym cylindrze.
Czy przy awarii modułu zapłonowego może podawać w nieodpowiednim momencie paliwo?
Mam wrażenie że nawet nie próbuje załapać. Psiknalem gazem do zapalniczek w dolot (nie miałem plaka) i nic.