Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jakie wylutowywanie elementów polecacie?

cinko 22 Paź 2005 08:41 9156 20
  • #1 22 Paź 2005 08:41
    cinko
    Poziom 22  

    Jakie wylutowywanie elementów polecacie, proszę o ewntualne linki do stron.

    1 20
  • #2 22 Paź 2005 15:09
    Mefu
    Poziom 22  

    wylutowywanie ?? ja osobiście robie to małym palnikiem gazowym.... szczególnie przydatne przy układach scalonych czy wtykach gdzie bywa 40-60 nóżek :)

    0
  • #3 23 Paź 2005 08:37
    kt838a
    Poziom 23  

    Ja robie to zwykłą lutowniva transformatorową. Jak narazie to wystarczy mi. Pozdrawiam

    0
  • #4 23 Paź 2005 13:21
    Mefu
    Poziom 22  

    do wylutowywania lutownica oporowa czy transformatorowa sie nie nadaje. Głównie dlatego że jak masz element który ma więcej jak 6 nóźek to ciężko go szybko wylutować. Tu pomaga lutownica na gorące powietrze albo palnik

    0
  • #5 23 Paź 2005 18:56
    tomahawk_
    Poziom 18  

    ja robie lutowownicą transformatorową + odsysacz, a jak element ma iść na śmietnik to obcinam mu nogi wpierw

    0
  • #6 23 Paź 2005 19:12
    Piotr36
    Poziom 17  

    Ja korzystam z lutownicy transformatorowej i specjalnej taśmy miedzianej do wylutowywania elementów. Jak na razie nie narzekam :D.

    Pozdrawiam Piotr36

    0
  • #7 23 Paź 2005 19:21
    tomahawk_
    Poziom 18  

    no, taśma też jest dobra, szczególnie do smd, ale nie próbujcie do smd odsysacza

    0
  • #8 23 Paź 2005 21:44
    jp_poznan
    Poziom 12  

    do wylutowania "wielonożnych" elementów wygodna jest lutownica transformatorowa z odpowiednio ukształtowaną końcówką z 1 mm srebrzanki (czasem warto dołożyć cyny a czasem odessać "ssakiem" lub treską)

    0
  • #9 24 Paź 2005 09:32
    cinko
    Poziom 22  

    Dzięki za odpowiedź.
    Co myślicie o elektrycznych odsysaczach.

    0
  • #10 05 Gru 2005 13:49
    pavyan
    Poziom 13  

    Witam!
    W lecie, na stadionie 10-lecia w Wawie kupiłem po 8 albo10 zł lutownice z rurkowym grotem i pompką jednocześnie - idealny pomysł, ma tylko jedną wadę: wykonanie bo to chińszczyzna i szybko trzeba po pierwszej awarii przeprowadzić modernizacje, potem działa bez zarzutu.
    Ma nakręcane miedziane końcówki, dość szybko erodują, ale można dorobić zapasowe (typowy gwint M5) i trzeba czyścić bo zapychają się utlenionym lutem. Mój szwagier używa tego zawodowo.
    Pozdrawiam, Pawyan.

    0
  • #11 06 Gru 2005 08:46
    rubens
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Wszystkie metody sa dobre które nie prowadzą do uszkodzenia druku podczas wylutowywania.
    Ja przez kilkanaście lat używałem wszystkich wymienionych metod aż wreszcie zdobyłem się na kupno stacji XY 988-II http://www.biall.com.pl/index.php?glowna=nie&menu=2&kategoria=91&kategoria2=92&produkt=$230;
    udało się ją kupić za połowę ceny nowej na allegro.

    Od zakupu skończyły sie problemy z wylutowywaniem SMD , pęknietymi przepustami , drukiem dwustronnym i odchodzeniem ścieżek.
    Najważniejsza zaleta to oszczędność czasu -można używac jednocześnie lutownicy ESD i odsysacza co znacznie przyspiesza montaż / demontaż no i nie muszę tracic czasu na poszukiwaniu mikropeknięć i łatać potem ścieżki.
    Generalnie sprawdza się przy bardzo delikatnym druku.

    wygoda......... :)

    0
  • #12 06 Gru 2005 19:08
    Sady
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Ja używam HotAir, ale i tak bywają problemy np. procek ze sterownika ECU (cały laminat metalowy - odbiera ciepło) z 80 nóżek na SMD w tedy w ręke lutownica do rynien do podgrzania od spodu i idzie.

    0
  • #13 23 Lut 2006 20:15
    Gogi123
    Poziom 24  

    Ja uzywam hota. Jak cos zabieralo duzo ciepla to plyte kladnem na taka stara zgrzewrke do rur PCV - plaska o wymiarach 25cmx25cm :-)

    0
  • #14 05 Mar 2006 10:22
    mgim
    Poziom 29  

    HotAir nie ma zastosowania tam gdzie "gęsto elementów" i nie tylko.Nie ma "rewelacyjnej" metody na tego typu zagadnienia.....

    0
  • #15 05 Mar 2006 11:50
    TWK
    Specjalista elektryk

    cinko napisał:
    Dzięki za odpowiedź.
    Co myślicie o elektrycznych odsysaczach.
    Używam, ale do dwuwarstwowych płytek to się specjalnie nie nadaje. Ale ogólnie, to uważam, że jest to przydatne urządzenie.

    0
  • #16 09 Lis 2006 02:01
    columbo
    Poziom 14  

    ja uzywam tasmy miedzianej xytro wick+zazwyczaj transformatorowke czasem,ale zadko oporową

    0
  • #17 27 Lis 2006 16:09
    kleki
    Poziom 28  

    Ja drę nawet czterorzędowe palnikiem za 6zł z supermarketu, tylko najpierw spora flaszka gazu i trzeba rozmontować np. starą płytę główną, bo bardzo łatwo coś uszkodzić. Niewątpliwą zaletą jest to, że dasz rady nawet jak wylutowujesz przewlekany element z trójwarstwowej płyty i masz "ścieżkę" masy, która idzie przez pół płyty. W ten sposób robiłem np. zasilacz w S7-300. Oczywiście całą drobnicę SMD można łatwo zdmuchnąć, ale metoda ma tę zaletę, że jest bardzo tania. Nie zawsze się nadaje, ale moim zdaniem warto mieć palnik.

    0
  • #19 28 Lis 2006 17:49
    Macieks14
    Poziom 17  

    Ja używam lutownica transformatorowa lub pałkowa+odsysacz do cyny a cynę można też wykorzystać do prac nie precyzyjnych.

    0
  • #20 01 Gru 2006 20:01
    hEx
    Poziom 12  

    Bardzo dobrze sprawuje sie tez opalarka do farby. Np. wylutowanie 10 szt. 6-cio nozkowych przelacznikow, ciasno siedziacych w otworach, zajmuje jakies max. 2-3 min.

    0
  • #21 15 Gru 2006 18:02
    NightHawk121
    Poziom 16  

    Ja rozebrałem calutkie dwa stare radia unitry używając lutownicy oporowej i bardzo popularnego odsysacza do cyny OD-25 TURBO. Do tego jeszcze bardzo dobra pasta Cynel-1 (topnik), która niestety ma takę wadę, że strasznie śmierdzi i trzeba wietrzyć pokój cały dzień.
    Jedyny minus odsysacza to to, że trzeba często go przeczyszczać w środku, bo po wylutowaniu kilkudziesięciu elementów się nieco przytkał i teraz chyba będę musiał kupić nowy. :(

    0