Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

żelazko Rowenta

jonbob 22 Paź 2005 11:16 5352 12
  • #1 22 Paź 2005 11:16
    jonbob
    Poziom 19  

    czy ktoś pomoże.
    rozebrałem żelazko bo żona mówiła że się nie wyłącza. między górną pokrywą żelazka a spodem jest jakiś czarny sylikon. czy gdy będe składał z powrotem żelako to czy muszę od nowa je uszczelnić czy starczy to co tam jest?. w dodatku wypadł mi ze środka jakiś wężyk i niewien gdzie go z powrotem zamontować
    co może być przyczyną że sie nie wyłącza. czy termostat? jak go rozpoznać i jak stwierdzić czy jest uszkodzony.

    załączyłem zdięcia rozłożonego żelazka. za pomoc z góry dziękuje

    Moderowany przez skryn:

    Proszę nie zmieniać treści tematu!

    0 12
  • Pomocny post
    #2 22 Paź 2005 15:12
    KrzychoMiki
    Poziom 21  

    Część ze zdjęcia 4 i 2 to nierozłączne połówki zbiornika wody uszczelnione silikonem. Musisz usunąć ten stary czarny i skleić je razem za pomocą silikonu wysokotemperaturowego (taki czerwony). Przed tym zabiegiem załóż wężyk silikonowy na aluminiową rurke widoczną za zdjęciu 4 (zasysa ona wodę do pompki). Po takim zabiegu sprawdź termostat (na zdjęciu 1) czy rozłącza styki przy pokręcaniu. Przeczyść je drobnym papierem ściernym tylko nie uszkodź nic dookoła. W tym żelazku termostat jest niewymienny i jak go uszkodzisz to do wymiany stopa (ok 70-100zł). Powodzenia.

    0
  • #3 27 Paź 2005 00:24
    XAX
    Poziom 21  

    Witam

    Przede wszystkim na pierwszym zdjęciu widać że masz uszkodzoną stopę.
    Nastąpiło rozwarstwienie komory parowania w stopie i para idzie na elektrykę.
    Niestety stopę masz do wymiany.
    Podklejenie czegoś takiego silikonem nic nie da i po chwili nastąpi ponowny wyciek.
    Szkoda czasu i zabawy lepiej kup nowe żelazko.

    0
  • Pomocny post
    #4 27 Paź 2005 09:25
    KrzychoMiki
    Poziom 21  

    XAX napisał:
    Witam

    Przede wszystkim na pierwszym zdjęciu widać że masz uszkodzoną stopę.
    Nastąpiło rozwarstwienie komory parowania w stopie i para idzie na elektrykę.
    Niestety stopę masz do wymiany.
    Podklejenie czegoś takiego silikonem nic nie da i po chwili nastąpi ponowny wyciek.
    Szkoda czasu i zabawy lepiej kup nowe żelazko.


    No niezła rada!!! Najprostsze wyjście nie zawsze jest najtańsze (nowe żelazko). Nie ma żadnego rozwarstwienia albo jestem ślepy. W tych żelazkach tak ma być!!! Jedyne co jest rozklejone to zbiornik na wodę i to on wymaga sklejenia. Nic wtedy nie będzie ciekło. Robię te żelazka na codzień i nie takie rzeczy widziałem i jakoś nie ma reklamacji. Pozdrawiam.

    0
  • #5 27 Paź 2005 15:58
    jonbob
    Poziom 19  

    dziękuje za rady. jeszcze nie złożyłem żelazka bo nie mogę nigdzie dostać sylikonu na wysoką temperature.

    0
  • #6 27 Paź 2005 16:39
    KrzychoMiki
    Poziom 21  

    W sklepach z chemią lub motoryzacyjnych, taki sam jak do uszczelniania silników. Pozdrawiam.

    0
  • #7 27 Paź 2005 17:00
    XAX
    Poziom 21  

    :arrow: KrzychoMiki

    Niestety nie masz racji tak ma nie być.

    Na rysunku „żelazko5.jpg” widać na pierwszy rzut oka że jest uszkodzony silikon uszczelniający stopę i widać ślady korozji na stopie i przyłączach co definitywnie dyskwalifikuje taką stopę do dalszego użycia. Jeżeli ktoś wypuszcza takie żelazko z serwisu to mu współczuje.
    Takie wycieki grożą w najlepszym wypadku wybijaniem różnico prądówki a w najgorszym przypadku porażeniem lub zapaleniem się żelazka (mam całą kolekcje takich żelazek).

    W tym wypadku masz racje że najtańszym rozwiązaniem jest zakup nowego żelazka.
    Po co reanimować trupa?

    1
  • #8 28 Paź 2005 14:50
    KrzychoMiki
    Poziom 21  

    Taki wygląd silikonu jest spowodowany zarówno działaniem gorącej pary jak i przede wszystkim zbyt wysokiej temperatury stopy (wymagana regulacja termostatu na ok 240*C) Nie wyobrażam sobie żeby żelazko w takim stanie jak na zdjęciu opuściło serwis. Jednak po usunięciu rdzy, kurzu i kamienia spod uszczelek (naprawa nie jest skomplikowana ani kosztowna) żelazko podziała jeszcze długi czas bez niespodzianek w postaci wyrzucania różnicówki.

    0
  • #9 28 Paź 2005 19:25
    XAX
    Poziom 21  

    Witaj

    Problem z ty uszczelnieniem jest taki że nawet jak nałożysz nowy silikon to i tak nie jesteś wstanie wepchnąć go pod pokrywę komory parowania. Na początku mojej kariery też próbowałem takich napraw i to specjalnym klejem dostarczanym przez jednego z producentów AGD (był on bardzo płynny). Niestety po około roku wracał się sprzęt s takim samym wyciekiem lub gdzieś obok wyskakiwał nowy.

    Dodatkowo dużo żelazek które grzeje dobrze ma takie uszkodzenia przeważnie 3-4 roku użytkowania nawet w okresie gwarancji trafia się trochę takich usterek i w takich sytuacjach bezwzględnie się wymienia stopę. Uszkodzenie z powodu przegrzania wygląda zupełnie inaczej. Takie jakie wystąpiło u „jonbob” występuje przez wydmuchanie uszczelki przez parę a przede wszystkim gdy kamień zbierający się w żelazku zacznie deformować pokrywę stopy.

    Moim zdaniem szkoda zabawy. Tym bardziej że ceny obecnego sprzętu nie są już takie wielkie.

    0
  • #10 29 Paź 2005 00:54
    servisant
    Specjalista AGD

    jonbob raczej to jest wyciek ze stopy, ktora rozsadzil kamien- wiec niepozostaje Ci nic innego jak niestety zakup nowego zelazka :(

    0
  • #11 29 Paź 2005 08:53
    jonbob
    Poziom 19  

    kurde.
    jeden mówi tak ,drugi tak . sam niewiem

    0
  • #12 29 Paź 2005 18:20
    elektro-dom
    Poziom 22  

    Panowie!!!
    Przecież zabawa z klejeniem zbiornika na dłuższą metę nie ma najmniejszego sensu!!!
    Chyba, że z nudów...
    ( Polecam kupno nowego żelazka tak jak wielu moich przedmówców)
    Pozdrawiam.

    0
  • #13 30 Paź 2005 21:08
    jonbob
    Poziom 19  

    i chyba tak zrobie.
    bo do kauflanda rzucili żelazka tefala za 50 zł

    0