Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Alternator zalany błotem

22 Paź 2005 15:46 2763 12
  • Poziom 10  
    Koledzy, po wjechaniu w głębokie błoto i zalaniu altka błotem mam problem - brak ładowania.

    Objawy są takie - kontrolka świeci się po włączeniu zapłonu, gaśnie po zapaleniu wozu, zaś voltomierz pokazuje 12 V i bez zmian. Dawniej pokazywał około 14,5 V, co było prawidłowe dla tego modelu.
    Po myciu silnika i suszeniu sprężonym powietrzem ładowanie wróciło na jakiś czas (około 30 minut - widać było wyższe napięcie na voltomierzu), do zgaszenia motoru, przy następnym odpaleniu już nie ma i nie chce wrócić. Lampka kontrolna nie świeci się podczas pracy silnika, i był taki moment, kiedy nie świeciła wcale, teraz świeci na zapłonie i gaśnie prawidłowo.

    Co mogło nawalić? Motor diesel, bez kompa.
  • spec od auto-elektro
    wyciagnij i rozbierz w drobny mak alternator po czym wymyj jego wszystkie czesci oraz sprawdz czy jakies nie sa zuzyte (lozyska, szczotki)
    nastepnie skladaj go i wszystko powinno byc ok
  • Poziom 25  
    Próbujesz naświetlić, ale ściemniasz z kontrolką. Piszesz za nerwowo.
    Rozumiem, że na włączonym zapłonie kontrolka świeci, natomiast po uruchomieniu silnika gaśnie. Dobrze zrozumiałem?
    A jeżeli tak, to oczywiście powinieneś napisać o napięciu, jakie zmierzyłeś w po umyciu silnika (kontrolka prawidłowo gaśnie).
    Jakie auto, jak z naciągnięciem paska?

    Ciekawe, co z tych zanieczyszczeń zostało w alternatorze (np. wilgoć)?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 10  
    Jacek79 napisał:
    wyciagnij i rozbierz w drobny mak alternator po czym wymyj jego wszystkie czesci oraz sprawdz czy jakies nie sa zuzyte (lozyska, szczotki)
    nastepnie skladaj go i wszystko powinno byc ok


    Już jest zdjęty, ale nie wiem jak bezkolizyjnie rozebrac go. To jest alternator od japończyka (stary Patrol), ma regulator i wszystko zabudowane w środku. Jak wykręciłem śruby scalające 2 części obudowy, to niestety nie idzie go rozebrać po dobroci, a boję się na siłę, żeby nie pourywać jakiś drutów w środku...

    Dodano po 5 [minuty]:

    JAFO napisał:
    Rozumiem, że na włączonym zapłonie kontrolka świeci, natomiast po uruchomieniu silnika gaśnie. Dobrze zrozumiałem?


    Tak, dokładnie.

    JAFO napisał:
    A jeżeli tak, to oczywiście powinieneś napisać o napięciu, jakie zmierzyłeś w po umyciu silnika (kontrolka prawidłowo gaśnie).


    Auto ma wbudowany woltomierz, pokazuje on obecnie niecałe 12V. Na początku problemów pokazywał nieco ponad 12V, ale kilka rozruchów i postój rozładowały akku troszeczkę. Dawniej po zapaleniu motoru natychmiast napięcie skakało do 14 z kawałkiem, takie jest prawidłowe dla tego modelu.

    JAFO napisał:

    Jakie auto, jak z naciągnięciem paska?


    Stary Nissan PAtrol, alternator produkcji Mitsubishi. Naciąg paska ok, przewody wszystkie na miejscu, złączki czyste i suche.

    JAFO napisał:
    Ciekawe, co z tych zanieczyszczeń zostało w alternatorze (np. wilgoć)?


    Obawiam się, że dużo... Ale nie wiem jak go bezpiecznie rozebrać... I czy jest jakiś sprytny sposób na ściągnięcie koła pasowego, które zapomniałem zluzować jak jeszcze pasek je trzymał?...

    Dodano po 1 [minuty]:

    elektrit napisał:
    szczotki do wymany.Jezeli dostanie sie tam błoto-robi się taka doskonała pasta ścierna która je po prostu zeszlifuje.


    Mam nadzieję, że masz rację, tylko nie wiem jak się tam dostać ;-)
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 10  
    Rozebrałem, szczotka jedna była zawieszona, to załatwione. Ale! rzućcie okiem na fotki Alternator zalany błotem oraz Alternator zalany błotem
    Odlutowany był na styku pierwszym od prawej drucie od stojana, a pierwszy od lewej styk wygląda na naderwany. Nie wiem czy po prostu przylutować to nazad i nie martwić się tym naderwaniem styku po lewej, czy tez jest to jakis powazny problem...
    Odnośnie czyszczenia - mycie w letniej wodzie z płynem już mu bardziej nie zaszkodzi, niż to błoto, prawda? Moge tak go wymyć i wysuszyć spręzonym powietrzem?
  • spec od auto-elektro
    ziomal niema czym sie martwic zmien diody na nowe lub jak wolisz zmiec caly prostownik.
    powodzenia
  • Spec od samochodów
    Umyj wszystko pastą do zebów, potem wypłukaj w płynie do naczyń i składaj alternator.

    Pozdrawiam.
  • Poziom 10  
    Jednak jest lipa. W świetle dziennym widać, że ten styk po prawej jest wydarty z diód, czyli tak naprawdę to sa dwie diody niesprawne. Czy da się wymienić same diody, czy trzeba cały ten element z radiatorem itd. wymienić? A czy może da sie to wyprowadzić całe ustrojstwo na zewnątrz, w jakieś wyżej położone i lepiej zabezpieczone przed błotem miejsce, zamienić na element od jakiegoś innego altka (tańszy), czy nie bardzo, tudzież będzie to bardzo trudne, nieopłacalne lub znacząco pogorszy parametry pracy alternatora?
  • spec od auto-elektro
    niekombinuj z wyprowadzeniem tego na zewnatrz bo inżynierowie projektując alternator z jakiegos powodu umiejscowili to w srodku.
    mozesz zmienic same diody , niema z tym wiekszego problemu jesli masz o tym jakies pojecie
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 10  
    elektrit napisał:
    sam to wydarłeś nieumiejętnie odlutowując końcówki stojana.


    Nie, wydarłem to wcześniej, jak mi tylna część obudowy pociągnęła to do tyłu a to ustrojstwo było wklejone na błocie i nie puściło... Ale człowiek uczy się na błędach, niestety. Tylko zastanawiam się czy da się to naprawić wstawiając nowe diody, czy trzeba kupić nowy element cały.