Witajcie moi drodzy
W tym temacie pokażę jak każdy początkujący może łatwo naprawić trzeszczące radio, którego źródłem problemów są zanieczyszczenia w potencjometrze od głośności. Czyli rozbierzemy trzeszczące radio, wylutujemy potencjometr, wyczyścimy go i wlutujemy z powrotem. Nie będziemy go wymieniać - nie jest to z reguły potrzebne, chyba że w przypadku wiekowych odbiorników.
Wstęp
Nie planowałem takiego tematu, ale ostatnio znajduję coraz to więcej wyrzucanych sprzętów które mają coraz to prostsze do naprawy usterki. Niedawno znów trafił się radioodtwarzacz, tym razem też czytający płyty CD, którego jedyną usterką było trzeszczenie w trakcie zmieniania głośności. Nawet nie miał zabrudzonego lasera. Wtedy uznałem, że już za dużo tego, i może warto pokazać szczegółowo jak się takie coś 'naprawia', bo za dużo sprzętu ludzie wyrzucają, a tak może komuś pomogę.
Krok 0: Co będzie nam potrzebne?
Potrzebne oczywiście będzie radio które naprawiamy oraz śrubokręty by się do niego dostać.
Dodatkowo, jakakolwiek lutownica by wylutować potencjometr:
Odsysacz cyny, by usunąć cynę ze styków (można próbować też plecionką, ale lepiej odsysacz):
Spoiwo lutownicze (by potencjometr z powrotem wlutować), używam Sn60Pb40 ze względu na niską temperaturę topnienia
Ew. jakiś topnik by pomóc sobie w odlutowywaniu:
I gwiazda programu - środek do czyszczenia potencjometrów. Najlepiej coś przeznaczonego do tego zastosowania, kontakt PR, usunie on zabrudzenia i zabezpieczy powierzchnię:
(nie ocet, nie olej, nie smar, nic z tych rzeczy)
Rzeczy z listy powyżej kosztują grosze, lutownica najtańsza kilkanaście zł, reszta podobnie.
Krok 1: Diagnoza usterki
Objawem tej konkretnej opisywanej tu usterki jest to, że radio trzeszczy i następują nagłe zmiany głośności, zazwyczaj w trakcie jej regulacji, jak na filmiku:
Krok 2: Zdejmujemy obudowę
Wystarczy zwykły śrubokręt krzyżakowy. Warto sprawdzić czy odkręciliśmy wszystkie śrubki, mogą być też zaklejone lub w koszyku na baterie:
Możliwe, że trzeba będzie też zdjąć np. gałkę od regulacji głośności lub stacji, warto zapamiętać gdzie była ona zamontowana.
Krok 3: Wylut potencjometru
Znajdujemy styki potencjometru od regulacji głosu. Może on też mieć dodatkowe piny, które służą tylko do umocowania go w PCB. Nagrzewamy lutownicę, nagrzewamy nią lut i w momencie gdy cyna stanie się płynna to używamy odsysacza by ją usunąć.
Jeśli będą problemy z topieniem się cyny, można nałożyć na luty trochę topnika, warto też pamiętać o higienie grotu lutownicy.
Do usuwania resztek spoiwa można też użyć plecionki (kupnej lub 'własnej' ze starych przewodów).
Przy odlutowaniu trzeba jedynie uważać, by nie przegrzać padów gdyż wtedy ścieżki mogą odpaść od PCB!
Krok 4: Czyszczenie potencjometru
Mamy już potencjometr:
Można by go wymienić na nowy, ale nie o to nam chodzi. Zresztą, nie każdy jest tak łatwo dostępny. Na szczęście ten potencjometr można otworzyć.
Należy odgiąć metalowe zaczepy małymi kombinerkami i zdjąć z niego nakładkę:
Należy zapamiętać jak był złożony, by nie było potem problemu z poskładaniem go.
Element rezystancyjny:
Elementy czyszczę i spryskuję go kontakt PRem, chociaż wiem, że pewnie będą różne opinie na temat tego który środek jest najlepszy, więc jak ktoś ma inne doświadczenia to zapraszam do dyskusji. Kontakt PR pełni tutaj dwojaką funkcję, bo zarówno usuwa zabrudzenia jak i zapewnia odpowiedni poślizg.
W sieci krążą też sposoby 'bez otwierania' potencjometru, ale ich nie polecam, bo nie dają takiej pewności że zanieczyszczenie zostanie usunięte.
Krok 5: Montaż po naprawie
Potem wystarczy jeszcze zmontować wszystko z powrotem, przylutować potencjometr, nałożyć ew. pokrętło od strojenia, sprawdzić czy nie odłączyliśmy anteny, itp.
Krok 6: Końcowy test
Teraz da się słuchać i da się regulować poziom głosu bez trzasków i skoków:
radio jak nowe, jeszcze długo posłuży.
Podsumowanie
W ten oto sposób całkiem za darmo mam kolejne radio, w sam raz do podarowania komuś z rodziny na nadchodzący sezon wiosenny i letni.
Naprawa była prosta, skuteczna a jak widać wykonywana zdecydowanie zbyt rzadko. Trzeszczące radio może naprawić każdy początkujący i nie trzeba go wyrzucać.
Jeśli chodzi o koszt, to jest on praktycznie zerowy, ponieważ odsysacz, lutownicę kupujemy tylko raz, a sam spray Kontakt jest tani i też starczy na bardzo długo (prędzej pewnie skończy mu się termin przydatności, ale zależy ile go używacie).
PS: Jeśli macie jakieś inne sposoby, sprawdzone środki lub dodatkowe rady co do czyszczenia potencjometrów to zapraszam do wypowiedzi.

