Witam
Jestem posiadaczem C5 ii z przebiegiem 240tys.
Auto ciągle wywala błędy wymienione w tytule w różnej kolejności, przechodzi w tryb awaryjny, czasem błąd kasował sie sam po kilku godzinach, i mogłem przejechać od 300-3000tys km bez wchodzenia w tryb awaryjny. Problem sie jednak nasila na tyle ze nie da sie tym autem jeździć. W momencie kiedy wywala błąd auto odcina zapłon i dopiero po zatrzymaniu się do zera i przekręceniu zapłonu wył i wł odpala. Kiedy już odpali nie mogę zwiększać obrotów bo zwyczajnie odcina zapłon, po kilku minutach pracy zaczyna wchodzić na obroty pomimo trybu awaryjnego. Następnie pracuje normalnie aczkolwiek ostatnio nawet po tym jak silnik sie rozgrzeje potrafi odciąć zapłon wywalić błąd ,,risk of particle filter blocking"
Mechanik który robił mi samochód zrobił wymuszone wypalanie filtra cząstek stałych 370km temu pp tym jak wykrył brak ciśnienia pomiędzy DPF a EGR sam EGR sprawdził i powiedział że działa prawidłowo. Wstawiłem samochód do innego mechanika który miał już w swoim repertuarze naprawy c5. Sprawdził mi wartości wtryskiwaczy
1. 2.4
2. -0.6
3. -1.2
4. 2.6
Mówi że ten 1 i 4 są do wymiany ale jeszcze musi przeprowadzić próby przelewowe.
Wymusił wypalanie filtra cząstek stałych gdyż
Zapchanie go po przejechaniu 370km wynosi 70% i po dwukrotnym wymuszeniu wypalania spadło tylko do 40%.
Spod 4 wtrysku leje się olej i ścieka na silnik i na ziemie, pojedyncze kropki (nie zauważyłem żeby ubywało oleju, tzn nie widać tego na bagnecie po 10tys km przejechanych od ostatniego serwisu wydaje się że oleju nie ubyło) Pokrywa była wymieniona wczesniej wiec to nie leci spod pokrywy.
Nie mam już siły ani pieniędzy żeby robić ten samochód, żona już nie daje mi spokoju że ciągle pcham w to auto a nawet strach nim gdzieś pojechać z dzieckiem. Nie stać mnie na kolejny zakup auta a to juz za dużo mnie kosztowało. Nie znam sie kompletnie na mechanice samochodowej ani elektryce. Wiem tyle ile przeczytam. Wymienilem rozrząd, spalony wentylator, wiązki wtrysków, pokrywę, chłodnicę klimatyzacji, oring na odmie bo wywalało mi nia olej, wymieniona uszczelka do turbo, dopiero co zrobiony serwis filtrowo olejowy. Teraz to.
Mechanik zasugerował wymienić te dwa wtryski i wypłukać DPF, powiedział tez że rozkręci turbo i przewody żeby zobaczyć gdzie olej jeszcze sie mógł dostać bo to jest mega dziwne ze po 370km DPF jest cały zapchany.
Co może powodować ze DPF sie tak szybko zapchał? Dodam że raz przejechałem 3tys km bez żadnego komunikatu. Czasem przy mocniejszym dodaniu gazu zapalał się ,, depollution system fault" czasem zaraz po odpaleniu silnika i przejechaniu 50m. Nigdy nie było za to problemu z odpaleniem silnika, pali na strzała.
Czy ktoś miał podobny problem? Jakie były przyczyny bądź jakieś sugestie gdzie szukać?
Pozdrawiam i czekam z niecierpliwością na komentarze.
Jestem posiadaczem C5 ii z przebiegiem 240tys.
Auto ciągle wywala błędy wymienione w tytule w różnej kolejności, przechodzi w tryb awaryjny, czasem błąd kasował sie sam po kilku godzinach, i mogłem przejechać od 300-3000tys km bez wchodzenia w tryb awaryjny. Problem sie jednak nasila na tyle ze nie da sie tym autem jeździć. W momencie kiedy wywala błąd auto odcina zapłon i dopiero po zatrzymaniu się do zera i przekręceniu zapłonu wył i wł odpala. Kiedy już odpali nie mogę zwiększać obrotów bo zwyczajnie odcina zapłon, po kilku minutach pracy zaczyna wchodzić na obroty pomimo trybu awaryjnego. Następnie pracuje normalnie aczkolwiek ostatnio nawet po tym jak silnik sie rozgrzeje potrafi odciąć zapłon wywalić błąd ,,risk of particle filter blocking"
Mechanik który robił mi samochód zrobił wymuszone wypalanie filtra cząstek stałych 370km temu pp tym jak wykrył brak ciśnienia pomiędzy DPF a EGR sam EGR sprawdził i powiedział że działa prawidłowo. Wstawiłem samochód do innego mechanika który miał już w swoim repertuarze naprawy c5. Sprawdził mi wartości wtryskiwaczy
1. 2.4
2. -0.6
3. -1.2
4. 2.6
Mówi że ten 1 i 4 są do wymiany ale jeszcze musi przeprowadzić próby przelewowe.
Wymusił wypalanie filtra cząstek stałych gdyż
Zapchanie go po przejechaniu 370km wynosi 70% i po dwukrotnym wymuszeniu wypalania spadło tylko do 40%.
Spod 4 wtrysku leje się olej i ścieka na silnik i na ziemie, pojedyncze kropki (nie zauważyłem żeby ubywało oleju, tzn nie widać tego na bagnecie po 10tys km przejechanych od ostatniego serwisu wydaje się że oleju nie ubyło) Pokrywa była wymieniona wczesniej wiec to nie leci spod pokrywy.
Nie mam już siły ani pieniędzy żeby robić ten samochód, żona już nie daje mi spokoju że ciągle pcham w to auto a nawet strach nim gdzieś pojechać z dzieckiem. Nie stać mnie na kolejny zakup auta a to juz za dużo mnie kosztowało. Nie znam sie kompletnie na mechanice samochodowej ani elektryce. Wiem tyle ile przeczytam. Wymienilem rozrząd, spalony wentylator, wiązki wtrysków, pokrywę, chłodnicę klimatyzacji, oring na odmie bo wywalało mi nia olej, wymieniona uszczelka do turbo, dopiero co zrobiony serwis filtrowo olejowy. Teraz to.
Mechanik zasugerował wymienić te dwa wtryski i wypłukać DPF, powiedział tez że rozkręci turbo i przewody żeby zobaczyć gdzie olej jeszcze sie mógł dostać bo to jest mega dziwne ze po 370km DPF jest cały zapchany.
Co może powodować ze DPF sie tak szybko zapchał? Dodam że raz przejechałem 3tys km bez żadnego komunikatu. Czasem przy mocniejszym dodaniu gazu zapalał się ,, depollution system fault" czasem zaraz po odpaleniu silnika i przejechaniu 50m. Nigdy nie było za to problemu z odpaleniem silnika, pali na strzała.
Czy ktoś miał podobny problem? Jakie były przyczyny bądź jakieś sugestie gdzie szukać?
Pozdrawiam i czekam z niecierpliwością na komentarze.