Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Im więcej instalacji PV tym więcej spala się wegla.

witekem 12 Apr 2021 08:13 3261 85
Texa Poland
  • Kamery 3D Time of Flight - zastosowania w przemyśle. Darmowe szkolenie 16.12.2021r. g. 10.00 Zarejestruj się
  • Texa Poland
  • #2
    mipix
    Level 34  
    Wszystko jest kwestią skali. Nierealne jest aby każdy odbiorca miał własną instalację i był samowystarczalny w dzień a w nocy czerpał energię z elektrowni. Z bardzo prostej przyczyny. Generatory muszą być obciążone i zsynchronizowane z systemem elektroenergetycznym. Brak odbioru energii lub przeciążenie powoduje wypadnięcie z częstotliwości w skrajnym przypadku awaryjne wyłączenie. Powrót do stanu normalnej pracy raczej prosty nie jest i wymaga czasu.
    Przez jakiś skończony czas można buforować nadwyżki produkcji w elektrowniach szczytowo-pompowych, ale i te nie sią z gumy i mają skończoną pojemość. Można by na tym jakiś doktorat zrobić i przy okazji wyliczyć jaką moc można bezpiecznie podłączyć do systemu. Z pewnością nie będzie to 100% wydajności wszystkich elektrowni.

    Teoretycznie gdyby wszyscy odbiorcy byli chwilowo samowystarczalni, system mógłby się rozpaść.
  • Texa Poland
  • #3
    Cytro12
    Level 26  
    A co to za nowina? Po prostu lewaki zrobili bałagan a teraz odkryli konsekwencje norma dla tej opcji.
  • #4
    Jarzabek666
    Level 35  
    Problem jest jeden pompy ciepła, ogrzewanie domu. To co że ktoś ma PV jak nie jest wstanie zgromadzić energię na zimę? A w zimę korzysta z elektrowni węglowej dużo więcej jak kiedyś.
  • #5
    andrzej123456
    Level 13  
    Bez skutecznego systemu gromadzenia energii wszystkie instalacje eko to chybiony projekt w rozważaniach globalnych.
    Elektrownie węglowe to twory o bardzo małej elastyczności działania pod w/g czasu.
    Dziwię się jednak że nawet na portalach związanych z branżą elektro nikt nie drąży tematu gromadzenia energii w gospodarstwach domowych.
    To właśnie mikrosystemy akumulatorów mogą pozwolić, że cały system energetyczny będzie bardziej elastyczny. W naszym kraju istnieją dofinansowania do nowych instalacji foto, ale ze względu na czas trwania zwrotu inwestycji (10 lat) to ekonomicznie jest nieopłacalne. I najważniejsza porażka tej ustawy: jako mikro producent nie mogę zarabiać na energii a wyłącznie rozliczać się ze sferą państwową na podstawie kilowatogodzin!

    To pierwszy artykuł który pokazuje, że zalecenia unijne w sprawie procentów docelowej ilości energii zielonej są błędne.
    Unia mówi o produkcji energii zielonej a nic nie wspomina o gromadzeniu tej energii - przecież jest ona z założenia bardzo niestabilna. Możliwe że propozycje unijne dotyczą systemów opartych na atomie który może być bardziej elastyczny. Obecnie w polskim systemie energetycznym posiadamy często nadmiar energii.
    To jest nisza w którą powinien zainwestować rząd. Producentów samochodów elektrycznych polska nie pokona, ale kilka dobrych ustaw i własny duży producent urządzeń do gromadzenia energii to zupełnie inna sytuacja na rynku europejskim. Pozwólmy wykazać się polskiej nauce. Niech wreszcie przyniesie sukcesy.
    Zakładam, że polscy inżynierowie nie odpłynęli zbyt daleko w świat wirtualnej rzeczywistości.
  • #6
    Cytro12
    Level 26  
    Problem będzie narastał; ludzie wstawiają ogrzewanie na prąd, a energii elektrycznej coraz mniej, ceny poszybują, alternatywy nie będzie, bo antysmogowcy dzielnie walczą z węglem i drewnem, co doprowadzi do załamania systemu i kosmicznych cen energii oraz ubóstwa energetycznego.

    Postęp powinien wynikać z technologii i bogactwa społeczeństwa, a nie z ustawy i ideologii.

    Sensowne magazyny energii pojawią się za około 20-30 lat, a do tej pory trzeba będzie ze dwie atomówki wybudować - kosztów nie będzie końca, a nowych pomysłów na opodatkowanie w opór :)
    andrzej123456 wrote:
    cały system energetyczny będzie bardziej elastyczny

    Tutaj nie chodzi o elastyczność, tylko o stabilność, a tą mogą zapewnić tylko lokalne magazyny, coś jak dzisiejsze transformatory, bo nawet nie chodzi tutaj o domowe magazyny, ale znając nasze państwo - i tak wszystko zrzuci na nas.
  • #7
    lukaszd82
    Level 30  
    To przy tym gromadzeniu weź pod uwagę sprawność rozwiązania z aku + w bilansie ekologicznym koszt wyprodukowania i utylizacji akumulatorów. Bo o tym nikt nie rozmawia a cała masa akumulatorów ląduje na wysypiskach choć niby nie wolno.

    2 atomówki.... rozumiem że o dużej mocy...
    A w swoich rozważaniach ktoś pomyślał jak wygląda struktura sieci w PL?
    Bo niestety jest ona przystosowana do obecnej sytuacji, czyli wielu mniejszych, rozproszonych źródeł.

    Jedyny sensowny scenariusz jak dla mnie to wiele małych "kompaktowych" bloków atomowych zabudowanych w miejscach obecnych elektrowni węglowych (poczytajcie o tym, co chce zrobić znany rajdowiec w swoich zakładach Synthos - to jest alternatywa).
    Inaczej koszty budowy dużego atomu to nic w porównaniu z ceną budowy nowych linii przesyłowych...
  • #8
    andrzej123456
    Level 13  
    Elastyczność systemu to nie jest równoznaczne z stabilnością.
    Obecnie system zachowuje stabilność=stały poziom napięcia i częstotliwości.
    Natomiast elastyczność bloków energetycznych opalanych węglem jest nie do uzyskania w okresie 24h .
    Czyli jeśli mamy dużą produkcję kwh z energii zielonej w dzień a małą w nocy /np solar/to blok energetyczny ze wzgledu na swoja dużą bezwładność nie jest w stanie dokonać tak dużych skoków produkcji energii.
    Myślę że ktoś z kolegów powinien podać rzeczywiste możliwości regulacyjne bloku energetycznego w elektrowni czyli ile % w jakim czasie można regulować moc wyjściową .
    To będą dane wyjściowe do dalszej dyskusji.
  • #9
    lukaszd82
    Level 30  
    Największą elastyczność (szybka zmiana mocy) mają turbiny gazowe, ale koszty 1,5-2x wyższe niż bloków węglowych (koszt wytworzenia energii).
    Najmniej elastyczne są atomówki właśnie. Czas "rozpalania/wygaszania" dużego bloku atomowego liczy się w dniach. Blok węglowy będący w gotowości wchodzi do sieci w jakieś 2h (mowa o małych blokach 200-300MWe).
    Podjazd na pełną moc takiego bloku/jego szybkość jest zależna od wielu czynników a ograniczona głównie możliwościami technologicznymi (naprężenia w częściach metalowych spowodowane szybką zmianą temperatury). W dużej części te same ograniczenia mechaniczne dotyczą bloków gazowych, ale tam nie mamy do czynienia z długotrwałym rozpalaniem i wygrzewaniem olbrzymiego kotła ...
  • #10
    andrzej123456
    Level 13  
    Pytanie do kolegów:
    czy w/g prawa w Polsce gromadzenie energii i jej odsprzedaż dla systemu jest dozwolona .
    Nigdzie nie znalazłem tego tematu.
    Jeśli chodzi o sam sposób gromadzenia to najprościej skorzystać z systemu już istniejącego.
    W Polsce jest ok 5mln pieców do co .
    W każdej instalacji istnieje akumulator w postaci zbiornika wodnego .
    Jeśli to zsumować to wyjdzie niezła elektrownia !
  • #11
    lukaszd82
    Level 30  
    andrzej123456 wrote:

    W Polsce jest ok 5mln pieców do co .
    W każdej instalacji istnieje akumulator w postaci zbiornika wodnego .
    Jeśli to zsumować to wyjdzie niezła elektrownia !

    Jak chcesz odzyskać energię z tego zbiornika CO? Będziesz dom dogrzewał w lecie? Bo w lecie jest nadmiar energii z PV a do innych celów tak zgrowadzonej energii już nie wykorzystasz - za niskie parametry...
  • #12
    andrzej123456
    Level 13  
    K.lukaszd82
    Więc może dokonasz podsumowania/widzę w twojej wypowiedzi konkrety/.
    Czy bloki energetyczne ze względów mechaniczno regulacyjnych są wstanie nadążać za produkcja energii zielonej.

    Dodano po 6 [minuty]:

    K.lukaszd82-
    Rozpatrujmy okres 24h a nie rok .
    Tyle jest potrzebne do uzyskania elastyczności systemu .
    Większość kotłów i zbiorników co w okresie letnim stoi nieczynna /wszyscy w lecie grzeją prądem ciepłą wodę/
    Opłacalność gromadzenia energii w wodzie jest znaczna .
    Pompy ciepła maja współczynnik =k=4 .
    Opłacalność ekonomiczna jest uzależniona wyłącznie od prawodawstwa w kraju nad Wisłą .
  • #14
    lukaszd82
    Level 30  
    andrzej123456 wrote:

    Czy bloki energetyczne ze względów mechaniczno regulacyjnych są wstanie nadążać za produkcja energii zielonej.

    Obecnie jakoś sobie radzą, ale przy obecnym tępie przyrostu instalacji PV za jakieś 2 lata będziemy mieli z tym bardzo poważne problemy.
    Aby stabilizować skutecznie sieć, będą potrzebne duże nakłady i tutaj może za wzór posłużyć to, co zrobiono w Australii:
    Link
    Są to jednak rozwiązania drogie i kto poniesie ich koszt?
    Jak zwykle, u nas koszt chcą przenieść na odbiorców/ przyszłych posiadaczy PV - stąd zmiany w programie Mój Prąd.
    andrzej123456 wrote:

    Rozpatrujmy okres 24h a nie rok .
    Tyle jest potrzebne do uzyskania elastyczności systemu .
    Większość kotłów i zbiorników co w okresie letnim stoi nieczynna /wszyscy w lecie grzeją prądem ciepłą wodę/
    Opłacalność gromadzenia energii w wodzie jest znaczna .
    Pompy ciepła maja współczynnik =k=4 .
    Opłacalność ekonomiczna jest uzależniona wyłącznie od prawodawstwa w kraju nad wisłą .

    Podgrzewanie ciepłej wody użytkowej i jej gromadzenie w dobrze wyizolowanym zbiorniku buforowym na za pomocą energii z PV tak, gromadzenie w ten sposób energii? Zdecydowanie nie, bo to się po prostu nie opłaca. Odzysk takiej energii przy takich parametrach nie ma sensu.

    Oczywiście, ilość spalanego węgla maleje z roku na rok, co nie zmienia faktu że bez elektrowni węglowych w naszym klimacie (bez atomu) nie można myśleć o stabilności systemu.
    Stabilne źródła energii muszą być zawsze, w zimie nie ma słońca, a wiatraki nie zapewnią stabilnych dostaw energii. Udowodniły to dotkliwie sytuacje w Niemczech, Australii i Kalifornii
    Szkoda, że o tym nie chcą dyskutować ekolodzy...i o kosztach utylizacji zużytych akumulatorów.
  • #15
    jurek.parus
    Level 16  
    lukaszd82 wrote:
    Największą elastyczność (szybka zmiana mocy) mają turbiny gazowe, ale koszty 1,5-2x wyższe niż bloków węglowych (koszt wytworzenia energii).

    Dlatego tak ważna jest sensowna polityka energetyczna - drobne wahania wygładzać akumulatorami, większe elektrowniami szczytowo-pompowymi (tylko trzeba je rozbudować i poprawić - np Solina by mogła zwiększyć moc, ale w Myczkowcach jest za mało wody). Interwencyjnie turbinami gazowymi (bo drogo) i w międzyczasie rozpalać węglowe czy atomowe elektrownie.
    A nie narzekać, że wredni ekolodzy kręcą nosem i instalują jakiś fotowoltaiki i wraże wiatraki!!
    Prognozy pogody są teraz już tak trafne, że spokojnie można przewidywać czy za tydzień będzie świecić słońce czy będzie wiał wiatr i ile z tego będzie prądu.
  • #16
    lukaszd82
    Level 30  
    jurek.parus wrote:

    Prognozy pogody są teraz już tak trafne, że spokojnie można przewidywać czy za tydzień będzie świecić słońce czy będzie wiał wiatr i ile z tego będzie prądu.

    Niemożliwe w naszej strefie klimatycznej. Poczytaj zanim coś napiszesz. Najlepsze modele w naszym klimacie to 3 dni. Poza tym wystarczy jedna chmura by uzysk z paneli spadł...
  • #17
    Jarek Kordalewski
    Level 17  
    lukaszd82 wrote:

    Niemożliwe w naszej strefie klimatycznej. Poczytaj zanim coś napiszesz. Najlepsze modele w naszym klimacie to 3 dni. Poza tym wystarczy jedna chmura by uzysk z paneli spadł...

    Ale 3 dni w zupełności wystarczą. Przecież elektrownie cieplne i tak muszą modulować moc w cyklu dobowym.
  • #18
    lukaszd82
    Level 30  
    Regulacja mocy jest w cyklu 15min, zakłada sie plan na 24h ale regulacja jest co 15min i czesto z powodu chmur/awarii/wypadniecia innych blokow w sieci zadana moc sie zmienia co 15minut. Kazda elektrownia dla kazdego bloku ma plan ktory musi realizowac i udostępniać odpowiednie "pasmo regulacji". W zwiazku z dużą ilością między innymi PV trwa zmiana regulacyjnosci bloków energetycznych na cykl co 5min. Więc to co sie zakłada nigdy nie jest stałą. Troche chmur i wydajność PV spada o 80% a ta brakujaca moc trzeba szybko skompensowac by nie spadło napięcie i częstotliwość w sieci.
    Zawsze musi być w sustemie działająca rezerwa (blok np na połowie swoich możliwości).
    Spadek napięcia pociąga za sobą spadek częstotliwości i następują samoczynne odłączenia części użytkowników (stref) by utrzymać sieć w warunkach umożliwiających jej działanie

    Plan produkcji energii wynika z podpisanych kontraktów na sprzedaż energii w odpowiedniej ilości w danych godzinach + dyspozycyjność regulacyjna. Te "kontrakty" są zawierane na nastepne 24h poczawszy od pewnej godziny w dniu poprzedzajacym.

    Dzieki kochanej unii przy koszcie produkcji 1MWh (paliwo) ok 140zł trzeba kupić prawo emisji CO2 do niej za bagatela 160zł + koszty stałe działania elektrowni. Dziwne że mamy drogi prąd? Skąd elektrownie mają brac kasę na rozwój, remonty??

    Niech ekolodzy zakażą wybuchów wulkanów bo jeden wprowadza do atmosfery wiecej CO2 niż wszystkie elektrownie w PL razem wzięte przez rok....
  • #19
    tw84
    Level 16  
    jurek.parus wrote:

    Dlatego tak ważna jest sensowna polityka energetyczna - drobne wahania wygładzać akumulatorami, większe elektrowniami szczytowo-pompowymi (tylko trzeba je rozbudować i poprawić


    Elektrownie szczytowo-pompowe to już historia. Przyszłością są akumulatorowe magazyny energii.

    Na przykład mamy w Polsce niedokończoną elektrownię szczytowo-pompową Młoty. Wiesz ile kosztowałoby jej dokończenie? Co byśmy dostali? Głupie 750MW. Za te same pieniądze można wybudować dzisiaj farmę akumulatorową kilka tysięcy MW nie niszcząc przy tym krajobrazu i środowiska w takim stopniu, jak robi to elektrownia szczytowo-pompowa.
  • #20
    Slak68
    Level 22  
    andrzej123456 wrote:

    Zakładam że polscy inżynierowie nie odpłynęli zbyt daleko w świat wirtualnej rzeczywistości.

    Polscy inżynierowie odpłynęli poza granice tej zielonej krainy szczęśliwości nadwiślańskiego terytorium etnograficznego.
    Tyle w temacie.
  • #21
    lukaszd82
    Level 30  
    tw84 wrote:

    Przyszłością są akumulatorowe magazyny energii.
    Na przykład mamy w Polsce niedokończoną elektrownię szczytowo-pompową Młoty. Wiesz ile kosztowałoby jej dokończenie? Co byśmy dostali? Głupie 750MW. Za te same pieniądze można wybudować dzisiaj farmę akumulatorową kilka tysięcy MW nie niszcząc przy tym krajobrazu i środowiska w takim stopniu, jak robi to elektrownia szczytowo-pompowa.


    Człowieku, zdajesz sobie sprawę ile cykli ładowanie/rozładowanie wytrzymają akumulatory? Poza tym najpierw zapytam co ty podałeś dla aku bo to jest jednostka mocy a nas interesuje pojemność w tej chwili.
    Nawet nie wiesz o czym piszesz.
    Podpowiem, farma akumulatorów w Australii o mocy 100MW kosztowała wiele mld dolarów.
    A tu masz o tym informacje:Link
    Dokładnego kosztu podać nie mogę, ale jest ogromny. A wszystkie te akumulatory po 5latach (wg optymistycznych szacunków) trzeba wymienić.
    Chcesz powiedzieć że "miasteczko kontenerowe" nie szpeci krajobrazu? Powiem, że na żywo wygląda to o wiele gorzej niż na wizualizacji ze zdjęcia.

    Tak to jest naoglądać się reklam...
    Na takie opłacalne magazyny energii trzeba jeszcze poczekać z 10-20lat. Póki co jest to koniecznością w małym zakresie dla stabilizacji sieci. Bardzo kosztowną koniecznością.

    Domowy magazyn energii o pojemności 13,5kWh i mocy 5kW TESLA wycenia obecnie na 7,5k dolarów +4,5k dolarów za inwerter.
    Link
    Dolicz do tego cło, vat i koszt montażu. Coroczny serwis wymagany w celu utrzymania gwarancji.
    Przy przemysłowych, dużych układach koszty rosną znacznie. Dla przeciętnego gospodarstwa domowego TESLA daje gwarancję 10lat, ale już na duże przemysłowe magazyny energii tylko 2lata.... Wszystko pięknie wygląda na papierze.
  • #22
    tw84
    Level 16  
    Skoro akumulatory są nieopłacalne, to dlaczego od tylu lat nie jesteśmy w stanie ukończyć budowy "Młotów"?

    Rząd PRL przerwał budowę bo nie miał pieniędzy. Po 1989 wielu prywatnych inwestorów się tym interesowało i nikt nie podjął się kontynuacji inwestycji.

    Przy sprawności cyklu elektrowni szczytowo-pompowej wynoszącym w najlepszym razie 75% inwestowanie w to po prostu nie opłaca się.

    W takim razie pozostaje nam czekanie, aż akumulatorowe systemy staną się opłacalne.
  • #23
    lukaszd82
    Level 30  
    tw84 wrote:
    Skoro akumulatory są nieopłacalne, to dlaczego od tylu lat nie jesteśmy w stanie ukończyć budowy "Młotów"?


    Masz powyżej koszty aku do domu - post #21, kupuj i życzę dużych zysków. Ja podałem konkretną odpowiedź. Sam sobie policz i podejmij ewentualną decyzję o zakupie.
    Zaraz zacznie się kombinacja z aku do samochodów... niestety ale takie to roku nie wytrzymają (nie ta charakterystyka pracy) :)
  • #24
    Cytro12
    Level 26  
    Technologia wodorowa, która jest w powijakach, dlatego napisałem, że to kwestia 20-30 lat. Akumulatory to jakiś żart.

    Natomiast Japończycy już teraz magazynują energię z PV wytwarzając wodór z wody. Do 2030 roku chcą osiągnąć 1 GW mocy opartej na wodorze. Wodór mimo niektórych wad jest dobrym paliwem można nim obracać wkoło, rozbijając wodę energią z PV (tak wiem sprawności ale PV tanieje) otrzymujemy paliwo a spalając wodór otrzymujemy wodę. Wodorem można napędzać turbiny w elektrowniach więc nie koniecznie trzeba wyburzać istniejące można je modernizować.

    Kierunek w OZE jest słuszny ale nie na zasadach Unijnych gdzie rządzą ideolodzy socjalistyczni i wyznaczają nam terminy i plany 5cio letnie jak Stalin.
  • #25
    lukaszd82
    Level 30  
    Mądrze napisane Cytro12.
    Tylko w naszych warunkach skąd brać wodę? Zasoby wody pitnej w PL mamy jedne z najmniejszych na świecie.
    Jedynie nad morzem montaż takich instalacji miałby sens. Japonia ma do tego idealne warunki.
    Zobaczymy jak ta technologia będzie rozwijana przez kilka lat.

    Z PV to też się przekonamy jak będzie wyglądała ich utylizacja bo tutaj niedługo też pojawi się problem.
  • #26
    andrzej123456
    Level 13  
    Panowie:
    Wszystko jest nieopłacalne w/g waszych informacji .
    I macie rację.
    Więc odpowiedzcie sobie sami co jest lepsze :
    1-zatrzymać turbinę watrową bo jest nadmiar energii w systemie
    2-czy zmagazynować te energie z pewnymi nieuniknionymi stratami/przecież mamy ją za ,,darmo,,/

    Dodano po 6 [minuty]:

    I najważniejsza sprawa:
    Będzie zauważalny ruch inwestycyjny w takiej branży energetycznej gdzie można w okresie 5 lat coś zarobić .
    I tu jest dylemat - zarabianie przez przeciętnego kowalskiego jest nie na rękę dla państwa .
    Potrzebne są poważne zmiany ustawowe które będą motorem dla gromadzenia energii -postać jej jest nieistotna -woda wodór gaz .
    Dla potwierdzenia swojej teorii warto wspomnieć o cenach energii zielonej w projekcie ustawy i co się z ta cena póżniej stało=1/2 propozycji .
  • #27
    stomat
    Level 36  
    andrzej123456 wrote:
    Więc odpowiedzcie sobie sami co jest lepsze :
    1-zatrzymać turbinę watrową bo jest nadmiar energii w systemie
    2-czy zmagazynować te energie z pewnymi nieuniknionymi stratami/przecież mamy ją za ,,darmo,,/

    W czym zmagazynować? Nie mamy jej za darmo. To nie jest tak że wiatraki stawia się za darmo, nie wymagają obsługi i się nie psują. To wszystko kosztuje. Przecież tak naprawdę węgiel i ropę też mamy za darmo, jest w ziemi, wystarczy ją wydobyć i spalić :) Jeżeli koszt "magazynowania" energii jest wyższy niż koszt energii z elektrowni konwencjonalnej to lepsze jest zatrzymać wiatrak, wyłączyć panel bo jest nadmiar energii w systemie. Zatrzymanie wiatraka jest za darmo. Zatrzymanie turbiny parowej kosztuje.
  • #28
    Cytro12
    Level 26  
    Pozyskiwanie z wody morskiej wodoru to już nie problem. Utylizacja PV to też dochodowy biznes jest tam sporo drogich pierwiastków i już teraz polscy potentaci PV wspominają, że utylizacja paneli to będzie ich następny biznes.

    Aby ustabilizować sieć energetyczną będą potrzebne lokalne magazyny energii a elektrownie turbinowe na wodór sporo by w tym pomogły. Jednak tam gdzie polityka tam chodzi o to żeby gonić zajączka a nie żeby rozwiązywać problemy więc możemy się spodziewać tylko

    bardzo drogich i słomianych inwestycji cytując z Misia.
  • #29
    andrzej123456
    Level 13  
    K.Stomat:
    -za darmo jest w cudzysłowie =myślałem że to zrozumiale.
    Jeszcze raz powtarzam że wystarczy jedna ustawa dająca sensowne zyski i znajdą się akumulatory i prądnice .
    Jeśli nie nasz to obcy kapitał na tym zyska .
    Utrzymywanie takiej sytuacji jest równoważne = nie zarobię sam ale nie dam tez zarobić innym bo stracę .!!!!!
  • #30
    Janusz_kk
    Level 32  
    Cytro12 wrote:
    elektrownie turbinowe na wodór sporo by w tym pomogły.

    Długo jeszcze nie, wodór jest paskudny w magazynowaniu bo "ucieka" no i wybucha, przekonali się o tym niedawno Norwegowie gdzie wybuchła im stacja do produkcji wodoru i tankowania. Prędzej energetyka pójdzie w płynne sole albo płynne elektrolity.