Witajcie
Jako ze jestem prawie szczęśliwym posiadaczem Ferozy F300 1.6 na simexach, to krzykne sobie spokojnie bez nerwów RATUNKu!
Zakupiłem feroze "do pracy" na chatkę studencką, nowe oleje filtry etc.
Wracam na wieś a tu proszę aku zdechł ,podłaczyłem do ładowania, zoełnym aku wracam, 12.6, a tu nic nie dziala!
((
kluczyk przekręcam nic,zegarek, tablica, ciemność, działa tylko klakson i swiatła awaryjne, zasilanie jest na rozruszniku, "na śrubokręt kreci" stacyjka "na krótko" nic zero reakcji, masa jest, a pozatym ciemność i stoje na polu z całą graciarnią płynow do wymiany...
(poprawiłem pisownie
)
I znow na góre 2km szlakiem..z buta...
Jako ze jestem prawie szczęśliwym posiadaczem Ferozy F300 1.6 na simexach, to krzykne sobie spokojnie bez nerwów RATUNKu!
Zakupiłem feroze "do pracy" na chatkę studencką, nowe oleje filtry etc.
Wracam na wieś a tu proszę aku zdechł ,podłaczyłem do ładowania, zoełnym aku wracam, 12.6, a tu nic nie dziala!
kluczyk przekręcam nic,zegarek, tablica, ciemność, działa tylko klakson i swiatła awaryjne, zasilanie jest na rozruszniku, "na śrubokręt kreci" stacyjka "na krótko" nic zero reakcji, masa jest, a pozatym ciemność i stoje na polu z całą graciarnią płynow do wymiany...
(poprawiłem pisownie
I znow na góre 2km szlakiem..z buta...