Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Wzmacniacz słuchawkowy klasy A

liseczq 15 Apr 2021 18:12 13515 129
Ochrona Domu
  • Witam

    Przedstawiam mój wzmacniacz słuchawkowy, który według autora projektu ma działać w klasie A.
    Wzmacniacz składa się z trzech bloków:

    1. Zasilacz symetryczny.
    2. Zabezpieczenie słuchawek / Opóźnienie załączania sluchawek.
    3. Stopień mocy stereo.

    Zasilacz zbudowany jest na układzie LM723 (Motorola) oraz szybkim wzmacniaczu operacyjnym LF357. Oba układy sterują parą tranzystorów mocy na których odkłada się ciepło. Kondensatory filtrujące: 4 X 4700uF. Zasilanie całego wzmacniacza ustawione PR'ką na 2 X 21V - zasilanie bardzo stabilne. Brak różnicy pomiędzy wielkością napięcia dodatniego jak i ujemnego - może 10mV różnicy. Trafo 2 X 0,44A zalewane, wlutowane w PCB. Całość zabezpieczona bezpiecznikami, zasilacz z ograniczeniem prądowym ustawionym na 0,3A. Do filtracji zasilania za stabilizatorem użyłem kondensatory tantalowe oraz z serii MUSE. Nie chciałem wykonać zasilacza na LM317 i jego odpowiedniku ujemnym. Zasilacz na LM723 i wzmacniaczu operacyjnym który dba o to żeby napęcie ujemne podążało za dodatnim jest moim zdaniem lepszy.

    Układ zabezpieczający to aplikacja układu NEC uPC1237HA. Schemat układu zaczęrpnąłem z kitu firmy Advanced Electronic. Układ opóźnia załączenie słuchawek, rozłącza je natychmiastowo po wyłączeniu zasilania, zabezpiecza przed składową stałą na wyjściu, zabezpiecza przed przeciążeniem (przesterowaniem). Słuchawki załączane są przekaźnikami. Tranzystory współpracujące z układem są niskoszumne. Awaria / rozłączenie słuchawek sygnalizowane jest diodą LED. Parametry/czas zabezpieczenia można modyfikując za pomocą elementów dyskretnych przy układzie uPC1237. Bardzo dobry układ moim zdaniem.

    Stopień mocy oparty jest o podwójny wzmacniacz operacyjny oraz tranzystory średniej mocy. Sam wzmacniacz to układ zaprezentowany w Elektorze 10/93 (podobno został pierwotnie opisany w ELektuur holenderski, albo Elektor niemiecki). W moim wzmacniaczu zastosowałem podwójne wzmacniacze operacyjne (dwa stopnie - stopień wstępny i wzbudzający w jednym układzie) LME49860 (domyślnie były NE5532), natomiast w źródłach prądowych tranzystory BF256 zastąpiłem nowszymi 2Sk170 z grupy BL (o podwyższonym prądzie Idss względem serii GR). Autor schematu stopnia mocy wspomiona o prądzie spoczynkowym 50mA. Nie udało mi się osiągnąć takiego prądu - prąd w moim wzmacniaczu to około 38mA na tranzystor przy zasilaniu 21V (swoją drogą wielkość napięcia zasilającego nie ma wielkiego wpłytu na zmianę prądu Idss). Trnazystory 2SK z grupy BL mają wyższy prąd aniżeli oryginalne BF256A. Rezystory przy bramkach zmniejszyłem do 47ohm. Stare diody BAY zastąpiłem szybkimi 1N-4151. Wzmacniacz w stanie jałowym mocno się nagrzewa, łączny prąd spoczynkowy obu kanałów to nie całe 80mA. Układ pracuje z ujemnym sprzężeniem zwrotnym. Na wyjściu wstawiony jest rezystor mocy który ogranicza wzmocnienie oraz dodatkowo zabezpiecza (drugie zabezpieczenie) przed zwarciem na wyjściu. W torze wzmacniacza nie ma ani jednego kondensatora który by ograniczał pasmo przenoszenia. Nad pojawieniem sie składowej stałej czuwa uPC1237. Tranzystory JFET sparowane - różnica 0,5mA Idss, tranzystory mocy również sparowane - max 5% różnicy wzmocnienia hFE. Brak offsetu na wyjściu.

    Przedni panel posiada potencjometr ALPS (miał być potencjometr cyfrowy DALLAS DS1802, ale okazało się iż ma problem z przenoszeniem większej amplitudy), dwa gniazda JACK Neutrik 6,3mm, dwie kontrolki - jedna sygnalizująca działanie zabezpieczenia, natomiast druga sygnalizująca zasilanie oraz włącznik.

    Całość dopełniają wszędzie rezystory metalizowane - gdzie się dało upchnąłem kondensatory tantalowe, oraz firmowe ELNA, MUSE etc. ,filtr na wejściu zasilającym 230V (znaleziony w szafie, nowy), gniazda bezpiecznikowe na PCB (w sumie trzy) obudowa uniwersalna metalowa.

    Płytkę wykonałem w programie ExpressPCB - niestety pomimo licznych organoleptycznych sprawdzeń popełniłem kilka błędów - musiałem wykonać kilka zmian, mostków na płytce w trakcie lutowania. Do żadnego ze schematu nie miałem wzoru płytki PCB - wszystko zaprojektowane samemu. Płytka wykonana termotransferem na grubej - 1mm PCB. Płytka od spodu zabezpieczona roztworem kalafonii i denaturatu (stąd troszkę brudu na górnej stronie płytki). Wzmacniacz zawiera dość sporo elementów oraz cienkie ścieżki - wszystkie połączenia należało starannie wykonać.

    Jestem pozytywanie zaskoczony brzmieniem i jakością dźwięku wzmacniacza. Wzmacniacz gra naprawdę pięknie. Wzmocnienie jest bardzo duże - można ograniczyć je obniżając trochę czułość (wymiana jednego rezystora). Całość kosztowała mnie trochę pracy, ale jestem bardzo zadowolony ze wzmacniacza. Generalnie starałem się użyć dobre podzespoły. Stabilizator produkcji MOTOROLA, wzmacniacz operacyjny w zasilaczu lepszej klasy, ogólnie firmowe elementy.

    Zalety wzmacniacza:
    - Ogromna moc - wzmacniacz wysteruje praktycznie każde słuchawki
    - Bardzo małe zniekształcenia
    - Bardzo ładne brzmienie
    - Stosunkowo proste możliwości dokonania zmian: wzmocnienie, czułość, moc, pasmo, brzmienie.
    - Bardzo dobre zabezpieczenie słuchawek - nawet w przypadku spalenia końcówek, awarii zasilacza, przesterowaniu etc. słuchawki nie uszkodzą się
    - Bardzo małe szumy wzmacniacza
    - Całość praktycznie na jednej PCB

    Wady:
    - Nagrzewanie się całości
    - Dość skomplikowany układ
    - Sporo elementów

    Planowane zmiany:
    - Wymiana gałki potencjometru na jakąś ze skalą
    - Powiększenie radiatora - zastosowany radiator na stopniu mocy jest zbyt słaby
    - Dorobienie zabezpieczenia termicznego stopnia mocy

    Wzmacniacz:

    Wzmacniacz słuchawkowy klasy A

    Wzmacniacz słuchawkowy klasy A

    Wzmacniacz słuchawkowy klasy A

    Wzmacniacz słuchawkowy klasy A

    Wzmacniacz słuchawkowy klasy A

    Wzmacniacz słuchawkowy klasy A

    Schemat stopnia mocy i zdjęcia z prac:

    Wzmacniacz słuchawkowy klasy A

    Wzmacniacz słuchawkowy klasy A

    Wzmacniacz słuchawkowy klasy A

    Wzmacniacz słuchawkowy klasy A

    Cool? Ranking DIY
    Can you write similar article? Send message to me and you will get SD card 64GB.
    About Author
    liseczq
    Level 21  
    Offline 
    liseczq wrote 816 posts with rating 123, helped 13 times. Live in city Kraków. Been with us since 2005 year.
  • Ochrona Domu
  • #2
    conisl
    Level 10  
    Witam,

    Konstrukcja ładna, porządnie wykonana. Mam jednak dwie uwagi:
    - na schemacie w stopniu wyjściowym widać parę komplementarną BD139-140, to jest wzmacniacz przeciwsobny w klasie AB,
    - istnieje zasada, że w pozycji dolnej włącznika zasilania urządzenie jest wyłączone, u Ciebie jest to pozycja włączone.

    Pozdrawiam
  • #3
    Fimek
    Level 14  
    Czołem,

    Nie powiedziałbym, że jest to wzmacniacz pracujący w klasie A, jeżeli nie wiadomo co się dzieje wewnątrz wzmacniaczy operacyjnych - one co do zasady pracują w klasie AB. Sprawa druga - co z damping factor? Na wyjściu jest rezystor szeregowy, który pogarsza tłumienie oscylacji od membran słuchawek - zdaje się, że to jest obejście problemu braku zabezpieczenia przeciwzwarciowego, ale rozwiązanie to jest bardzo kompromisowe. Moim zdaniem tego typu wzmacniacz jest zupełnie niepotrzebnie małym grzejniczkiem, podczas gdy mógłby być energooszczędny i mimo to mieć kosmiczne wręcz parametry, gdyby tylko był oparty o na przykład OPA-134 albo inny wzmacniacz dedykowany do słuchawek (czytaj projektowany do współpracy z małą impedancją obciążenia) np. MAX97220A.

    Nie czepiam się estetyki, bo jest OK i widać, że włożyłeś dużo pracy - należy to pochwalić :)

    Pozdrawiam,
    Fimek
  • Ochrona Domu
  • #4
    popiol667
    Level 18  
    Fimek wrote:
    Sprawa druga - co z damping factor?


    A nie można tego rozwiązać biorąc sygnał do sprzężenia zwrotnego za rezystorem R4 a nie przed? (tzn. z wyjścia).

    liseczq wrote:
    Płytka wykonana termotransferem na grubej - 1mm PCB. Płytka od spodu zabezpieczona roztworem kalafonii i denaturatu (stąd troszkę brudu na górnej stronie płytki).


    Polecam lakiery do PCB - Plastik 70, Urethan w spray'u.
    Konstrukcja bardzo fajnie wykonana, jakie są wymiary obudowy?

    Fimek wrote:
    Nie powiedziałbym, że jest to wzmacniacz pracujący w klasie A, jeżeli nie wiadomo co się dzieje wewnątrz wzmacniaczy operacyjnych - one co do zasady pracują w klasie AB.

    Klasa A jest przereklamowana, wszystkie zalety wypisane przez Autora można by "podpiąć" pod scalony, dedykowany układ pracujący w klasie D.

    Ciekawym doświadczeniem może być próba podłączenia kolumny głośnikowej pod ten wzmacniacz. Poziom głośności może zaskoczyć :)
  • #5
    mycodename47
    Level 14  
    Jakiej mocy trafo? Wygląda na bardzo małe...
  • #6
    liseczq
    Level 21  
    Witam

    Transformator ma 20W... 10W na jedno uzwojenie wtórne (444 mA przy ponad 20V na uzwojenie). Oczywiście jeżeli podłączymy głośnik 4ohm to zasilacz okaże się za słaby, ale to wzmacniacz o parametrach do słuchawek, nie głośników (oczywiście obsłuży słuchawki niskoohmowe, ale ostrożnie z potencjometrem wówczas).

    Rezystor 47 Ohm dany w szereg wyjścia można usunąć, nawet PCB przygotowałem sobie pod wpięcie zwory obok rezystora. Jest faktycznie ten rezystor zbyteczny, gdyż nad bezpieczeństwem czuwa uPC1237
  • #7
    popiol667
    Level 18  
    liseczq wrote:
    Rezystor 47 Ohm dany w szereg wyjścia można usunąć, nawet PCB przygotowałem sobie pod wpięcie zwory obok rezystora. Jest faktycznie ten rezystor zbyteczny, gdyż nad bezpieczeństwem czuwa uPC1237


    Można spróbować objąć sprzężeniem zwrotnym rezystor 47 om.
  • #8
    tytka
    Level 20  
    liseczq wrote:
    Przedstawiam mój wzmacniacz słuchawkowy, który według autora projektu ma działać w klasie A.

    conisl wrote:
    to jest wzmacniacz przeciwsobny w klasie AB

    Fimek wrote:
    Nie powiedziałbym, że jest to wzmacniacz pracujący w klasie A, jeżeli nie wiadomo co się dzieje wewnątrz wzmacniaczy operacyjnych - one co do zasady pracują w klasie AB.

    Proponowałbym szanownym Kolegom zastanowić się co wpływa na to w jakiej klasie ten wzmacniacz pracuje, oraz jak w prosty sposób można ją zmienić (bo można tu w prosty sposób manewrować między klasą A, a AB). :)

    Ten projekt zdaje się przed laty, był zamieszczony w "Radioelektroniku".

    popiol667 wrote:
    Klasa A jest przereklamowana, wszystkie zalety wypisane przez Autora można by "podpiąć" pod scalony, dedykowany układ pracujący w klasie D.

    W moim odczuciu klasa D do słuchawek, to raczej żart (chyba że w telefonie).

    liseczq wrote:
    Autor schematu stopnia mocy wspomiona o prądzie spoczynkowym 50mA. Nie udało mi się osiągnąć takiego prądu - prąd w moim wzmacniaczu to około 38mA na tranzystor przy zasilaniu 21V (swoją drogą wielkość napięcia zasilającego nie ma wielkiego wpłytu na zmianę prądu Idss).

    liseczq wrote:
    Wzmacniacz w stanie jałowym mocno się nagrzewa, łączny prąd spoczynkowy to trochę ponad 150mA.

    To jak z tym prądem spoczynkowym?
    38mA na kanał, a łącznie nieco powyżej 150mA? To ile kanałów ma ten wzmacniacz?
    Za prąd spoczynkowy odpowiadają źródła prądowe na Jfet-ach, które zmieniłeś i to pewnie jest przyczyna, że nie osiągnąłeś większej wartości.
    Napięcie zasilania nie wpływa na prąd spoczynkowy, bo masz źródła prądowe.
  • #9
    Fimek
    Level 14  
    E tam, wydaje mi się, że klasa D też może dobrze zagrać ze słuchawkami. Natomiast jest pytanie po co to robić - wzmacniacze klasy D mają zalety w postaci dużej sprawności powiedzmy niezależnej od wysterowania oraz niskiej impedancji wyjściowej nawet w otwartej pętli, ale mają też wady. We wzmacniaczu z zasilaniem sieciowym zalety nie grają roli, ale wady zostają.

    Natomiast, po zastanowieniu, oddaję Koledze tytka rację - prąd wyjściowy żadnego z dwóch wzmacniaczy operacyjnych się nie zmienia (pierwszy praktycznie nie ma obciążenia, a drugi pracuje na źródło prądowe, czyli na wysoką impedancje) zatem istotnie, nawet formalnie jest to klasa A.

    Do sensowności klasy A jednak przekonania totalnie nie mam. Może ktoś mnie oświeci po co w dzisiejszych czasach ją stosować?

    Pozdrawiam,
    Fimek
  • #10
    popiol667
    Level 18  
    popiol667 wrote:
    W moim odczuciu klasa D do słuchawek, to raczej żart (chyba że w telefonie).


    Aby porównać układy bazujemy na parametrach a nie na odczuciach.
  • #11
    liseczq
    Level 21  
    liseczq wrote:
    Autor schematu stopnia mocy wspomiona o prądzie spoczynkowym 50mA. Nie udało mi się osiągnąć takiego prądu - prąd w moim wzmacniaczu to około 38mA na tranzystor przy zasilaniu 21V (swoją drogą wielkość napięcia zasilającego nie ma wielkiego wpłytu na zmianę prądu Idss).



    Jest napisane w temacie ,że 38mA na jeden tranzystor, czyli na całą końcówkę mocy (oba kanały) nie całe 80mA prądu spoczynkowego.
    2SK170BL mają większy prąd od BF256A o których jest wspomniane w radiolektroniku...
  • #12
    M. S.
    Level 34  
    Quote:
    38mA na tranzystor


    Tyle że ten sam prąd płynie również przez drugi tranzystor więc nie można mówić że razem płynie prąd 2x większy. Co do klasy wzmacniacza to jest to raczej klasa AB, z tym że prąd spoczynkowy jest dość duży w stosunku do prądu wyjściowego zatem końcówka może działać dość liniowo.
  • #14
    kris8888
    Level 35  
    A co ze stabilizacją temperaturową? Czy przypadkiem te JFET-y albo szeregowe diody nie powinny być jakoś zamontowane na radiatorze razem z tranzystorami mocy? W tej chwli jedyną stabilizację zapewniają te dziesięcioomowe rezystory emiterowe, pytanie czy wystarczającą.

    Czy prąd spoczynkowy jest stabilny i nie zmienia się po nagrzaniu się tranzystorów?

    Co do estetyki wykonania to jest na wysokim poziomie, jedynie nie podobają mi się te owijki z żółto-zielonej taśmy. Już bardziej pasowałyby trytytki. Gniazdo wejściowe jack też zamieniłbym na dwa, standardowe cinch, jakoś bardziej to mi pasuje w roli wejścia.
  • #15
    Janusz_kk
    Level 34  
    liseczq wrote:
    całość się bardzo mocno zagrzewa

    Dlatego ja bym zmienił oporniki w żródłach tych fetów z 100 na 200 a nawet na 300om.
  • #16
    User removed account
    Level 1  
  • #17
    kris8888
    Level 35  
    acctr wrote:

    kris8888 wrote:
    Czy prąd spoczynkowy jest stabilny i nie zmienia się po nagrzaniu się tranzystorów?

    Pewnie że się zmienia, ale czy to ważne gdy układ pracuje w pętli ujemnego sprzężenia zwrotnego?

    No właśnie ja tu nie widzę żadnego temperaturowego sprzężenia zwrotnego. Ale skoro tranzystory końcowe po jakimś czasie nie idą z dymem to znaczy że prąd w końcu się zatrzymuje na jakiejś wartości i dalej samoistnie nie rośnie.
    Być może charakterystyka temperaturowa złącz p-n tych zastosowanych szeregowo diod pomiędzy bazami tranzystorów zapewnia już wystarczającą stabilizację temperaturową.
    Zresztą tranzystory nie pójdą z dymem skoro zasilacz ma ograniczenie prądowe 0,3A
  • #18
    User removed account
    Level 1  
  • #19
    romarcin
    Level 16  
    Fimek wrote:
    Na wyjściu jest rezystor szeregowy, który pogarsza tłumienie oscylacji od membran słuchawek

    istnieje Niemiecka norma DIN50332 (teraz Europejska więc EN) dla warunków pomiarów słuchawek, która przyjmuje, że słuchawki są zasilane ze źródła sygnału o rezystancji 120 Om!, a to dlatego, że głównym źródłem sygnału dla słuchawek (dla "zwykłych" użytkowników) jest "dziurka" :wink: we wzmacniaczu, a tam sygnał jest tworzony z rezystorowego dzielnika napięcia!, po za tym, co tu "tłumić", membrana słuchawek to jakieś miligramy, to nie głośniki niskotonowe!
  • #20
    Janusz_kk
    Level 34  
    acctr wrote:
    Albo klasa A albo chłodne tranzystory, nie można mieć tego i tego.

    no ale autor narzeka że:
    liseczq wrote:
    całość się bardzo mocno zagrzewa

    Więc trzeba się zdecydować czy to nagrzewanie Mu przeszkadza czy nie.

    acctr wrote:
    Zmniejszanie tego prądu spowoduje zmniejszenie prądu spoczynkowego w obwodzie emiterów i przesunięcie pracy w kierunku klasy B.

    Ale one i tak pracują w AB, w zależności od prądu spoczynkowego zmienia się tylko 'głębokość' tej klasy.

    acctr wrote:
    I co by to dało? W układzie z oryginalnego schematu przez rezystory źródłowe płynie prąd około 2,25mA.

    Im niewiele, ale wtedy zmniejszy się spadek na diodach i końcówka mocy będzie miała mniejszy prąd spoczynkowy, można też dać potencjometr pomiędzy bazy BD-eków i zmniejszyć prąd spoczynkowy, który dla wzm słuchawkowego jest po prostu za duży.
  • #21
    liseczq
    Level 21  
    Janusz_kk wrote:
    liseczq wrote:
    całość się bardzo mocno zagrzewa

    Dlatego ja bym zmienił oporniki w żródłach tych fetów z 100 na 200 a nawet na 300om.


    Witam

    Zwiększenie rezystora zmniejszy prąd spoczynkowy koncówki. Grzanie nie przeszkadza mi - dołożę trochę więcej chłodzenia. Póki co taki kawał blachy połączony z obudową po 15 min jest gorący (ściągnięta górna obudowa, przy założonej pewnie by się usmażył) - parzy opuszek (zaznaczam, że pracuję trochę fizycznie) po kilkunastu sekundach - w cale nie trzeba ostro grać - jałowo już jest gorący.

    Radiator:

    Wzmacniacz słuchawkowy klasy A

    Domyślnie w układzie miały być tranzystory: BF256A. Tranzystory BF256 są grupowane w zależności od prądu Idss. Domyślnie autor w układzie zastosował BF256A - one mają rozrzut 3 - 7 mA. Jest to grupa z najmniejszym Idss

    Ja zastosowałem 2SK170 z grupy BL (są grupowane: GR, BL, V). BL to grupa średnia - rozrzut 6 - 12mA. Moje sparowane są i mają ~10mA (+/- 0,5mA). Do tego zmniejszyłem rezystor do 47ohm (domyślnie 100ohm) co powinno zwiększyć prąd. Udało mi się osiągnąć ~40mA na kanał. Prąd nie rozjeżdża się - teraz wznacniacz mam rozgrzany i na rezystorach emiterowych mam 780mV. 780mV/20ohm = 39mA.

    Wzmacniacz grał dłuższą chwilę (do dwóch godzin) i nic się nie spaliło. Zaznaczam, że całośc zasilana jest napięciem 42V (symetryczne 2 X 21V).
  • #22
    tytka
    Level 20  
    liseczq wrote:
    czyli na całą końcówkę mocy (oba kanały) nie całe 80mA prądu spoczynkowego.

    A jednak. To skąd te wcześniejsze ponad 150 mA?

    liseczq wrote:
    całość się bardzo mocno zagrzewa

    Przyczynę wskazałeś tutaj:
    liseczq wrote:
    Zaznaczam, że całośc zasilana jest napięciem 42V (symetryczne 2 X 21V).


    W projekcie z czasopisma, wzmacniacz zasilany jest napięciem +/- 15V, czyli przy prądzie spoczynkowym 40 mA na grzanie radiatora idzie 1,2 W na kanał, Ty zasiliłeś ten układ napięciem +/- 21V, więc grzejesz radiatory z mocą 1.68 W na kanał.
    Amplituda sygnału wyjściowego przy zasilaniu słuchawek nie osiąga tak dużej wartości, aby było potrzebne większe napięcie zasilania. Zwiększając to napięcie, zrobiłeś tylko większy grzejnik z tego urządzenia.

    popiol667 wrote:
    Aby porównać układy bazujemy na parametrach a nie na odczuciach.


    Przy wstępnym porównaniu, to jak najbardziej tak. Jednak aby wybrać wzmacniacz, który pasuje mi brzmieniowo; to jednak wolę dodatkowo
    swoje odczucia odsłuchowe. Niestety same parametry nie mówią wszystkiego o brzmieniu.

    Zaintrygowały mnie słowa autora:
    liseczq wrote:
    miał być potencjometr cyfrowy DALLAS DS1802, ale okazało się iż ma problem z przenoszeniem większej amplitudy

    Czy mógłbyś coś więcej napisać na ten temat.
    Ten wzmacniacz słuchawkowy ma wystarczające wzmocnienie, aby w pełni wysterować go sygnałem nie większym niż +/- 2 Vpp (tak na wyrost), a wspomniany DS powinien chyba z takimi poziomami dawać sobie doskonale radę. Może coś innego było nie tak, albo miałeś uszkodzony układ?
  • #23
    dktr
    Level 22  
    Ja używam wzmacniacza słuchawkowego z kolumnami 4Ω i jestem bardzo zadowolony z rezultatów, potrafi zagrać całkiem głośno a jak wduszę pauzę to kompletnie nie ma szumu - nawet przytykając ucho do głośnika wysoko tonowego.

    Wzmacniacz słuchawkowy klasy A
  • #24
    popiol667
    Level 18  
    tytka wrote:
    popiol667 napisał:
    Aby porównać układy bazujemy na parametrach a nie na odczuciach.



    Przy wstępnym porównaniu, to jak najbardziej tak. Jednak aby wybrać wzmacniacz, który pasuje mi brzmieniowo; to jednak wolę dodatkowo
    swoje odczucia odsłuchowe. Niestety same parametry nie mówią wszystkiego o brzmieniu.


    Oczywiście na odczucia słuchowe ma wpływ np. świadomość, że słuchamy wzmacniacza, który pracuje w naszym zdaniem najlepszej klasie np. A a nie D.

    Natomiast fakt, że słyszysz różnicę w brzmieniu dwóch wzmacniaczy świadczy o tym, że któryś z nich (albo oba) są skopane. Parametry wzmacniaczy już dawno wykraczają daleko poza zdolności percepcji człowieka. Wszystkie te niuanse, drobne różnice między urządzeniami zanikają w ślepym teście A/B/X.
  • #25
    Fimek
    Level 14  
    popiol667 wrote:

    Oczywiście na odczucia słuchowe ma wpływ np. świadomość, że słuchamy wzmacniacza, który pracuje w naszym zdaniem najlepszej klasie np. A a nie D.

    Natomiast fakt, że słyszysz różnicę w brzmieniu dwóch wzmacniaczy świadczy o tym, że któryś z nich (albo oba) są skopane. Parametry wzmacniaczy już dawno wykraczają daleko poza zdolności percepcji człowieka. Wszystkie te niuanse, drobne różnice między urządzeniami zanikają w ślepym teście A/B/X.


    Chętnie przeczytałbym przekonujące argumenty, że Kolega popiol667 nie ma racji :) jednakże oczywista sprawa, że podzielam to zdanie.

    Pozdrawiam,
    Fimek
  • #26
    kris8888
    Level 35  
    M. S. wrote:
    Co do klasy wzmacniacza to jest to raczej klasa AB, z tym że prąd spoczynkowy jest dość duży w stosunku do prądu wyjściowego zatem końcówka może działać dość liniowo.

    Należałoby sprawdzić jaki jest punkt pracy i kąt przepływu tranzystorów końcowych. Ale przy tak niewielkiej amplitudzie napięcia wyjściowego, niewielkiej mocy i dużym prądzie spoczynkowym to ten wzmacniacz może faktycznie pracować w czystej klasie A tyle tylko że w konfiguracji push-pull.
  • #27
    liseczq
    Level 21  
    tytka wrote:
    liseczq wrote:
    czyli na całą końcówkę mocy (oba kanały) nie całe 80mA prądu spoczynkowego.

    A jednak. To skąd te wcześniejsze ponad 150 mA?

    liseczq wrote:
    całość się bardzo mocno zagrzewa

    Przyczynę wskazałeś tutaj:
    liseczq wrote:
    Zaznaczam, że całośc zasilana jest napięciem 42V (symetryczne 2 X 21V).


    W projekcie z czasopisma, wzmacniacz zasilany jest napięciem +/- 15V, czyli przy prądzie spoczynkowym 40 mA na grzanie radiatora idzie 1,2 W na kanał, Ty zasiliłeś ten układ napięciem +/- 21V, więc grzejesz radiatory z mocą 1.68 W na kanał.
    Amplituda sygnału wyjściowego przy zasilaniu słuchawek nie osiąga tak dużej wartości, aby było potrzebne większe napięcie zasilania. Zwiększając to napięcie, zrobiłeś tylko większy grzejnik z tego urządzenia.

    popiol667 wrote:
    Aby porównać układy bazujemy na parametrach a nie na odczuciach.


    Przy wstępnym porównaniu, to jak najbardziej tak. Jednak aby wybrać wzmacniacz, który pasuje mi brzmieniowo; to jednak wolę dodatkowo
    swoje odczucia odsłuchowe. Niestety same parametry nie mówią wszystkiego o brzmieniu.

    Zaintrygowały mnie słowa autora:
    liseczq wrote:
    miał być potencjometr cyfrowy DALLAS DS1802, ale okazało się iż ma problem z przenoszeniem większej amplitudy

    Czy mógłbyś coś więcej napisać na ten temat.
    Ten wzmacniacz słuchawkowy ma wystarczające wzmocnienie, aby w pełni wysterować go sygnałem nie większym niż +/- 2 Vpp (tak na wyrost), a wspomniany DS powinien chyba z takimi poziomami dawać sobie doskonale radę. Może coś innego było nie tak, albo miałeś uszkodzony układ?



    Witam - ja wprowadziłem w błąd. Całkowity prąd spoczynkowy to ~80mA (nie 150mA - mój błąd).

    Dallas DS1802 zasilany jest napięciem 5V (symetryczne +/- 2,5V). Podanie sygnału (np. z karty dźwiękowej o amplitudzie większej niż napięcie zasilania powodowało obcinanie sygnału - zniekształcenia. Ponadto MUTE nie było w stanie wyciszyć dużej amplitudy.

    Wzmacniacz wg. mnie gra bardzo ładnie - napędza wysokoomowe słuchawki bez problemu. Autor końcówki mocy zarzeka się ,że to klasa A. Ja poprawiłem trochę jego parametry wstawiając 2Sk170 (wszystko sparowane co do wzmocnień). Nie mam jak udowodnić Wam jakości brzmienia. Mam oscyloskop w wolnej chwili mogę wykonać jakieś pomiary. Powiększyłem już mu radiator, w planach mam jeszcze kilka zmian estetycznych.
  • #28
    popiol667
    Level 18  
    liseczq wrote:
    Wzmacniacz wg. mnie gra bardzo ładnie - napędza wysokoomowe słuchawki bez problemu. Autor końcówki mocy zarzeka się ,że to klasa A. Ja poprawiłem trochę jego parametry wstawiając 2Sk170 (wszystko sparowane co do wzmocnień). Nie mam jak udowodnić Wam jakości brzmienia. Mam oscyloskop w wolnej chwili mogę wykonać jakieś pomiary. Powiększyłem już mu radiator, w planach mam jeszcze kilka zmian estetycznych.


    Wzmacniacz w klasie AB do pewnej amplitudy sygnału jest wzmacniaczem w klasie A.

    Nikt przecież nie każe ci udowadniać jakości brzmienia. Patrząc na jakość wykonania wierzę na słowo :)

    Oglądam schemat podobnej konstrukcji (uproszczonej, zamiast tranzystorów polowych rezystory). Moc 1W na obciążeniu 8om, pasmo przenoszenia 10-30kHz (-3dB). Do słuchawek ogromny zapas mocy, amplitudy na wyjściu. To nie ma prawa zagrać źle, obojętnie czy w klasie A czy AB. Możesz pokusić się o przełącznik zmniejszający prąd spoczynkowy i sprawdzić, czy słyszysz różnicę w brzmieniu (jeszcze lepiej poprosić kogoś o przełączanie go, tak abyś nie wiedział, w jakim ustawieniu jest wzmacniacz).

    Gratuluję dopracowanej konstrukcji.
  • #29
    tytka
    Level 20  
    liseczq wrote:
    Wzmacniacz wg. mnie gra bardzo ładnie - napędza wysokoomowe słuchawki bez problemu. Autor końcówki mocy zarzeka się ,że to klasa A


    Mnie tego nie musisz udowadniać jak to gra. Popełniłem kilka podobnych konstrukcji, więc wiem.
    Przy takim prądzie spoczynkowym jaki podajesz, to myślę, że do przynajmniej 200mW na wyjściu, masz klasę A.
    Proponował bym tylko, pomyśleć o zmniejszeniu napięcia zasilania, bo tak wysokie nie jest tu potrzebne, a tylko jak wspominałem, prowadzi do zwiększenia mocy traconej na grzanie radiatorów.

    liseczq wrote:
    Dallas DS1802 zasilany jest napięciem 5V (symetryczne +/- 2,5V). Podanie sygnału (np. z karty dźwiękowej o amplitudzie większej niż napięcie zasilania powodowało obcinanie sygnału - zniekształcenia. Ponadto MUTE nie było w stanie wyciszyć dużej amplitudy.

    Jaką masz kartę dźwiękową, że uzyskujesz taki poziom sygnału? Czy ma ona dodatkowy wzmacniacz?
    Można było zrobić ewentualnie dzielnik wejściowy przed DS.

    Fimek wrote:
    Do sensowności klasy A jednak przekonania totalnie nie mam.

    Podobnie niektórzy nie mają przekonania do silników wysokoprężnych, a inni je chwalą.
    Jest na szczęście kilka klas wzmacniaczy i każdy może wybrać coś dla siebie. A ja nikogo, nie zamierzam przekonywać do żadnej z nich.

    popiol667 wrote:
    Natomiast fakt, że słyszysz różnicę w brzmieniu dwóch wzmacniaczy świadczy o tym, że któryś z nich (albo oba) są skopane. Parametry wzmacniaczy już dawno wykraczają daleko poza zdolności percepcji człowieka.

    Więc np. pomieszczenia odsłuchowe w dobrych salonach oferujących sprzęt audio, są tylko po to, by sprawdzić, który wzmacniacz o parametrach wykraczających poza zdolności ludzkiej percepcji jest fabrycznie skopany. Czy tak?
  • #30
    popiol667
    Level 18  
    tytka wrote:
    Podobnie niektórzy nie mają przekonania do silników wysokoprężnych, a inni je chwalą.


    Podałeś bardzo dobry przykład - to że ktoś nie jest przekonany do diesla w żaden sposób nie wpłynie na realne parametry tego silnika.

    tytka wrote:
    Więc np. pomieszczenia odsłuchowe w dobrych salonach oferujących sprzęt audio, są tylko po to, by sprawdzić, który wzmacniacz o parametrach wykraczających poza zdolności ludzkiej percepcji jest fabrycznie skopany. Czy tak?


    Służy przede wszystkim do sprzedaży produktu. Chodzi o to, abyś zostawił w tym salonie jak najwięcej swoich pieniędzy. Raczej wątpię, aby przeprowadzano w nim ślepe testy A/B/X w warunkach, w których użytkownik nie wie, który sprzęt działa. Ślepe testy A/B/X nie idą w parze z dużą sprzedażą np. drogich kabli audio.

    Fimek wrote:
    Chętnie przeczytałbym przekonujące argumenty, że Kolega popiol667 nie ma racji :) jednakże oczywista sprawa, że podzielam to zdanie.


    Kolego tytka, podaj lepiej przekonujące argumenty, najlepiej wyniki dobrze opracowanego testu A/B/X.

    Kto wie, może zgarniesz milion $ nagrody Jamesa Randiego?