Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Prądnica P20C jako turbina wiatrowa.

Rudzixonx 19 Apr 2021 12:30 486 6
lampy.pl
  • #1
    Rudzixonx
    Level 3  
    Witam. Jak sprawowałaby się prądnica P20C od Ursusa C 330? Została po remoncie i mam pomysł żeby ją wykorzystać :D. Pozdrawiam forumowiczów
  • lampy.pl
  • #2
    MichałS
    Level 29  
    Wykopałem na szybko charakterystykę podobnej prądnicy tj. z 126p:
    Prądnica P20C jako turbina wiatrowa.
    Produkcja prądu rozpoczyna się dopiero po rozpędzeniu wirnika do 2000 obr/min. Dla wielu turbin są to obroty niszczące a co za tym idzie trzeba by pracować przy niższych. Wtedy wchodzą straty od przekładni. Jedna z pozytywnych spraw to obcowzbudnośc prądnicy. Daje to szanse na zbudowanie kontrolera z szerokim zakresem pracy.
  • lampy.pl
  • #3
    Rudzixonx
    Level 3  
    Ta prądnica zaczęła ładować przy 800 obr/min silnika
  • #4
    Rzuuf
    Level 43  
    Prądnica NIE JEST turbiną! Turbina - to KOŃ, a prądnica - to WÓZ!
    Widziałeś już kiedyś konia i wóz z bliska?
    Można myśleć o wykorzystaniu turbiny do napędu prądnicy, ale to są 2 całkiem niezamienne urządzenia!
    Pomysł wydaje się prosty, ale to tylko wydaje się. Prądnica w pojazdach z napędem spalinowym jest zbudowana w taki sposób, aby dawała prąd przy obrotach silnika powyżej 1000/minutę, a napędzana jest poprzez przekładnię podwyższającą ok. 2 razy obroty prądnicy do powyżej 2000 ... 3000 obr/min. Prądnica w pojeździe pracuje przy względnie stałych obrotach, zmieniających się w niewielkim zakresie, ale i tak musi współpracować z tzw. "reglerem", aby utrzymać produkowane napięcie w wąskich granicach, zalecanych dla ładowania akumulatora, który jest głównym źródłem energii elektrycznej w pojeździe.
    Wiatr jest bardzo "kapryśnym" nośnikiem energii, a jego moc zależy od jego prędkości w 3 potędze, co powoduje olbrzymi rozrzut wartości chwilowych napięcia i prądu, więc wykorzystanie tego źródła energii wymaga stosowania regulatorów, które bardzo obniżają sprawność energetyczną prądnicy (wykresy sprawności alternatorów samochodowych wykazują sprawność ok. 25% w obszarze roboczym).
    Profesjonalne elektrownie wiatrowe mają w skali roku "uzysk" wyprodukowanej energii na poziomie ok. 5% mocy nominalnej (dane amerykańskie), a nawet poniżej 4% (dane niemieckie).
    Prąd elektryczny o niestabilnych i zmiennych parametrach można bez buforowania wykorzystać tylko do grzania lub elektrolizy.
    Z kolei przechowanie "darmowej" energii w najtańszym akumulatorze jest kilka razy droższe, niż zakup takiej samej energii od Zakładu Energetycznego.

    Wielkiego biznesu z tego nie będzie, ale masz szanse przeżyć piękną "przygodę techniczną".
  • #5
    MichałS
    Level 29  
    Polecam Autorowi tematu przeglądniecie YT pod względem wykorzystania alternatora w turbinach wiatrowych. Jest kilka przykładów. Jeśli nie przeraża stopień skomplikowania mechaniki to czemu nie :)

    Prądnica ze wzbudzeniem ma tę zaletę że prawie nie stawia oporów przy rozruchu co stanowi bolączka turbin z magnesami stałymi.
  • #6
    Rudzixonx
    Level 3  
    A jak przerobić taki alternator na turbinę?
  • #7
    MichałS
    Level 29  
    Zaczynamy od charakterystyki P20. Najlepiej zmierzonej a nie skopiowanej z internetu. Podstawa to zależność P(n) i U(n). Mając te dwie krzywe trzeba szukać łopatek i przekładni. Przyjmując za znamionowy wiatr 10m/s wyjdzie nam turbina 3 łopatki o średnicy ~1,8m. Następnie trzeba pomyśleć o dorobieniu przekładni 1:7,5. Kolejny etap to kontroler prądnicy. Marnotrawstwem energii byłoby stałe wzbudzanie prądnicy należny więc zbudować układ z transoptorem szczelinowym wykrywającym obroty. Dobry kontroler powinien mieć też hamulec bezpieczeństwa. Na koniec potrzebujemy solidnego masztu. Siła naporu na turbinę o średnicy 1,8m podczas wichury przekracza 100kg.