Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Opel Astra G X16SZR - Wyciek płynu chłodniczego. Co to za czujnik?

Charlie_six 21 Apr 2021 21:37 2340 71
  • #1
    Charlie_six
    Level 9  
    Witam,



    Mam Astre G Kombi rocznik 2000, silnik X16SZR. Ostatnio doświadczyłem problemów z ubywającym płynem chłodnicznym. Nie znam się bardzo na autach jeszcze, to moje pierwsze, ale ja zawsze się szybko uczę. Więc wykluczyłem uszczelkę pod głowicą, że to tam się pali ten płyn. Zauważyłem, że cieknie gdzieś z okolicy koła pasowego. Na gorącym silniku, to aż tak mocno się lało. Pomyślałem, że pompa wody, bo ona tam wyżej jest więc może z niej cieknie i spływa w dół. Dzisiaj to rozebrałem i po zdjęciu wszystkich osłon, uruchomiłem silnik i okazało się że pompa nie cieknie. Za to cieknie spod jakby... wygląda to jak jakiś czujnik wkręcony w silnik (kable od niego odchodzą) jest właśnie niedaleko koła pasowego. Zastanawia mnie co to za czujnik i jak go uszczelnić. Na silikon jakoś? Nagrałem film. Jakby ktoś mógł spojrzeć proszę.
    Również zauważyłem, że pasek rozrządu tak jakby... no nie wygląda na mocno napięty. Na moje oko nieładnie pracuje. Jednak ja się nie znam więc proszę o radę. Wszystko widać tam na filmie. Proszę o radę. Dziękuję wam bardzo.

    Tutaj link do filmiku

    https://drive.google.com/file/d/1Qs2XoEnRfQnWoDYk9176daByBU6q0D-T/view?usp=sharing
  • Helpful post
    #2
    tzok
    Moderator of Cars
    Skoro czujnik jest w bloku silnika i cieknie spod niego płyn chłodniczy, to zapewne jest to czujnik temperatury silnika (płynu chłodniczego)...
  • Helpful post
    #3
    bubu1769
    Level 42  
    Czujnik trzeba wykręcić i zobaczyć jak wygląda jego uszczelniacz, możliwe że wystarczy go wyczyścić i dobrze dokręcić ewentualnie wymienić cały czujnik, nie jest on drogi.
    Nie muszę chyba wspominać że po wykręceniu czujnika zacznie lecieć płyn chłodniczy i trzeba coś podstawić.
    Rozrząd do sprawdzenia naciągu, jeśli zbliża się jego wymiana bądź nie wiadomo kiedy był wymieniany to należy go wymienić.
    W tych silnikach producent zaleca wymiane co 120 tyś km, ja bym się nawet pokusił co 100 tyś km.
    Co prawda te jednostki są bezkolizyjne ale nie wiem czy za parędziesiąt złotych warto ryzykować zdziwienie się w trasie.
  • Helpful post
    #4
    pusty20
    Level 25  
    Akurat ten czujnik to czujnik ciśnienia oleju.
    Nad nim jest jak dobrze pamietam gruba magistrala wodna i tam szukaj wycieku.
  • #5
    tzok
    Moderator of Cars
    Nie patrzyłem na film... tak, to co tam widać to czujnik ciśnienia oleju, więc musi się lać skądś wyżej.

    :arrow: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1649400.html
  • #7
    Charlie_six
    Level 9  
    tzok wrote:
    Skoro czujnik jest w bloku silnika i cieknie spod niego płyn chłodniczy, to zapewne jest to czujnik temperatury silnika (płynu chłodniczego)...


    No też tak myślałem jednak myślałem, że taki czujnik temperatury płynu chłodniczego jest w innym miejscu. Dlatego właśnie zdecydowałem się poradzić, bo nie byłem pewien. No i widzę, że dobrze zrobiłem, bo bardzo mi pomogliście.

    andrzej20001 wrote:
    Cieknie ci z węża od pompy wody , za pompa gruby wąz.


    No właśnie czytałem dzisiaj na jakims forum anglojęzycznym, że właśnie z tyłu pompy jest jakiś wąż nabity. Że też nie widziałem tego wcześniej ani od góry ani tam od boku z wnęki koła... Trudny tam jest dostęp do tego węża? Dzisiaj będę patrzył.

    andrzej20001 wrote:
    Pasek rozrządu do naciągniecia pompą wody w/g wskaznika na napinaczu.


    No tak właśnie myślałem, że nie pracuje ten pasek ładnie. Wiem, że był wymieniany w roku 2017. Od tego czasu nie miał dużego przebiegu - około 20 000. Myślę, że jeszcze zostawie ten pasek. Na razie muszę auto zrobić na tyle by po prostu mnie woziło po mieście.

    andrzej20001 wrote:
    Pasek rozrządu do naciągniecia pompą wody w/g wskaznika na napinaczu.


    Do naciągnięcia pompą wody? Myślałem, że tam jest jakiś mechanizm na tym napinaczu do naciągania. A to on tylko robi za wskaźnik? Wiem, że są tam dwa ustawienia naciągu dla używanego paska i nowego. Jeszcze będę dzisiaj z tym walczył, to postaram się dowiedzieć.

    Dziękuję bardzo za pomoc doświadczonym kolegom.

    Dodano po 5 [godziny] 53 [minuty]:

    Panowie, to nie jest wąż za tą pompą. On jest suchy. Nagrałem tutaj jeszcze jeden film jakby ktoś mógł spojrzeć i napisać może jeszcze jakieś wskazówki, to byłbym bardzo wdzięczny. Ja idę patrzeć tam dalej. Dziękuję bardzo za pomoc.

    https://drive.google.com/file/d/1cJh300fDOTiWE8HDIc4fxmhiQEQvzh9o/view?usp=sharing

    Dodano po 1 [godziny] 6 [minuty]:

    Dobra... rozebrałem tam wszystko. Te węże są suche. Źródło wycieku zaczyna się od tyłu plastikowej obudowy rozrządu w miejscu gdzie znajduje się pompa wody. Potem leci sobie w dół w strone czujnika ciśnienia oleju i tam kapie. Na 98% ta pompa wody musi być do wymiany. Cholera... tak przypuszczałem od początku... tylko jakoś tak nie widać było od przodu tej pompy od strony paska żadnego wycieku. Dopiero jak zdjąłem alternator i taką jakby podstawę na której stał, to się odsłonił tył rozrządu gdzie jest ta pompa i tam wyciek zdaje się mieć swoje źródło... no nic. Pompe musze kupić i wymienić. Mam rachunek jak w 2017 wymieniali pasek i nie wymienili pompy też od razu tylko sam pasek i napinacz. Więc ta pompa miała prawo powiedzieć pas. No nic robię dalej w razie czego będę prosił o radę. Dziękuję Panom.
  • #10
    Charlie_six
    Level 9  
    andrzej20001 wrote:
    Spod oringu pompy nierealne aby tam cieklo. Chyba ze rozmrożony był i zaślepką bloku leci. Zdejmij jarzmo alternatora i bedzie jak na dłoni widac.


    Dziękuję za pomoc. właśnie zdjąłem wszystko na czym ten alternator siedział odkryłem sobie te węże i tył pompy. Proszę spojrzeć na filmik.

    https://drive.google.com/file/d/1nIu__Nk7bI6Zk2zcXV4oiCM4kGCsMTuO/view?usp=sharing

    Jak tylko dolałem wody do zbiornika to zaczęło znów ciec. I wygląda na to że wyciek rozpoczyna się od tyłu pompy wody tam gdzie łączy się ona z plastikową obudową rozrządu. No nie widzę skąd inąd by to ciekło. Wąż wydaje się solidnie przymocowny do pompy, nic z niego nie leci. Wyraźnie ścieka od tyłu tam z tej pompy. No na moje oko przynajmniej, a ja doświadczenia nie mam inaczej bym nie prosił o pomoc. Jednak proszę spojrzeć na filmik. Wyraźnie tam się wyciek rozpoczyna spod tej pompy. Już kupiłem nową i będę jutro rano zakładał. Zobaczymy jak wyjdzie.

    Kolejne moje pytanie. Pompa którą kupiłem ma oring właśnie taki gumowy jako uszczelniacz. Czy wystarczy taki oring czy trzeba by jeszcze jakimś silikonem posmarować, uszczelnić dodatkowo? Na żadnym filmiku na yt ani artykule nie widziałem żeby tak dodatkowo uszczelniali jednak wolę się dopytać. Dziękuję.
  • #12
    Charlie_six
    Level 9  
    Dziękuję. Jutro będę robił. Jeszcze wymienię pokrywę zaworów, bo też cieknie. Poprzedni właściciel po prostu kazał mechanikowi "mocniej dokręcić" i ta popękała bo jest z plastiku. Dam ją na silikon chyba.
  • #13
    pusty20
    Level 25  
    A w tym miejscu z 25 sekundy Twojego filmu przy opasce masz napewno sucho?
    Ten wąż jest tam nakładany na króciec wychodzący z bloku silnika.
    Jeśli ktoś jeździł wcześniej na wodzie to widziałem go już tak zgniłego ,że po zdjęciu tego węża kruszył się w ręce.
  • #14
    Charlie_six
    Level 9  
    pusty20 wrote:
    A w tym miejscu z 25 sekundy Twojego filmu przy opasce masz napewno sucho?


    Suchutko.

    andrzej20001 wrote:
    Kup pompe pasek napinacz i będzie ok


    Pompa weszła nowa i po wycieku. Świetnie, bo lało się z tej pompy niemiłosiernie. Jednak podejrzewam, że to nie koniec napraw. :D Mam jeszcze kilka pytań do was na koniec.


    1. Oglądałem wałek rozrządu. Tam są takie krzywki co do których wiem, że sterują pracą zaworów. Jedna z tych krzywek jest brzydka tzn. ma takie zadziory na krawędziach. Czasem - nie zawsze, ale czasem silnik wydaje taki dźwięk, trochę jak stary diesel - typowe klek, klek, klek. Pojawia się taki dźwięk szczególnie często zaraz po zapaleniu silnika lub po całym dniu jeżdżenia kiedy auto ciężko pracowało (rozwożę nim jedzenie). Dźwięk ten zanika po dodaniu gazu -jest słyszalny tylko na niskich obrotach. Myślicie Panowie, że to ten wałek i zawory może tak dzwonić?

    2. Zastanawiam się nad stanem uszczelki pod głowicą. Czasem mam "mleko" pod korkiem wlewu oleju, ale tylko jak zapale silnik np rano, to wtedy się delikatnie taki nalot pojawi, ale później szybko zanika i w czasie dnia kiedy auto pracuje już nic tam nie widzę takiego więcej. Nie wydaje mi się żeby do układu chłodzenia przedostawały się spaliny ponieważ po otwarciu korka rezerwuaru na płyn chłodniczy nie widzę tam żadnych bąbelków. Martwi mnie natomiast to, że ten rezerwuar nie jest czysty. Osadziła się tam taka maź na ściankach, czasem trochę na korku... Powiedzicie mi to olej czy może to normalne w autach w takim wieku?

    Myślę teraz zrobić tak, że wleje sobie jakąś płukankę do chłodnic, wyczyszczę z syfu ten cały układ chłodzenia, przepłuczę ze dwa razy po czym zaleje świeżym płynem chłodniczym i będę obserwował czy się tam coś zbiera czy nie. Czy ubywa tego płynu czy nie. Powiedzicie bezpiecznie taką płukankę robić w aucie 21 letnim o przebiegu 250 tys km? Olej też mi ucieka widać, że lał się z pokrywy zaworów (wymieniona na nową dwa dni temu), ale szło go dużo bo czasem nawet tak 0.5l na około 800km więc to pewnie coś jeszcze będzie do robienia oprócz tej pokrywy. Auto zdaje się nie dymić jakoś mocno... więc raczej oleju nie pali.

    Tak czy siak ja lubię to auto bardzo i będę chciał i uszczelkę pod głowicą i ten wałek rozrządu sobie zrobić. Powiedzicie mi chłopaki trudny tam jest dostęp? Trzeba będzie zdjąć rozrząd ten wtrysk paliwa co jest, kolektor wydechowy... tam wydaje mi się być sporo miejsca i proste to wszystko w miarę. Dziękuję wam za pomoc!
  • #15
    tzok
    Moderator of Cars
    Charlie_six wrote:
    0.5l na około 800km więc to pewnie coś jeszcze będzie do robienia oprócz tej pokrywy. Auto zdaje się nie dymić jakoś mocno... więc raczej oleju nie pali.
    Zależy gdzie "bierze", ale tak do 1l/1000km to jakiegoś spektakularnego dymienia nie widać.
  • Helpful post
    #17
    poriot
    Level 14  
    Charlie_six wrote:
    1. Oglądałem wałek rozrządu. Tam są takie krzywki co do których wiem, że sterują pracą zaworów. Jedna z tych krzywek jest brzydka tzn. ma takie zadziory na krawędziach. Czasem - nie zawsze, ale czasem silnik wydaje taki dźwięk, trochę jak stary diesel - typowe klek, klek, klek. Pojawia się taki dźwięk szczególnie często zaraz po zapaleniu silnika lub po całym dniu jeżdżenia kiedy auto ciężko pracowało (rozwożę nim jedzenie). Dźwięk ten zanika po dodaniu gazu -jest słyszalny tylko na niskich obrotach. Myślicie Panowie, że to ten wałek i zawory może tak dzwonić?


    Jaki masz olej? W Astrach G niestety hydrauliczne kompensatory luzu są zdecydowanie mniejsze niż w F, przez co są wrażliwe na lepkość i jakość oleju. Jeśli wcześniej ktoś zaniedbywał wymiany (albo co gorsza wlał 15W40) to niestety popychacz będzie zasyfiony i będzie gorzej pracował. Na samą górę silnika olej zawsze tłoczy się z opóźnieniem więc nic dziwnego, że zaraz po odpaleniu możesz mieć wtedy to "klepanie".

    Charlie_six wrote:
    2. Zastanawiam się nad stanem uszczelki pod głowicą. Czasem mam "mleko" pod korkiem wlewu oleju, ale tylko jak zapale silnik np rano, to wtedy się delikatnie taki nalot pojawi, ale później szybko zanika i w czasie dnia kiedy auto pracuje już nic tam nie widzę takiego więcej. Nie wydaje mi się żeby do układu chłodzenia przedostawały się spaliny ponieważ po otwarciu korka rezerwuaru na płyn chłodniczy nie widzę tam żadnych bąbelków. Martwi mnie natomiast to, że ten rezerwuar nie jest czysty. Osadziła się tam taka maź na ściankach, czasem trochę na korku... Powiedzicie mi to olej czy może to normalne w autach w takim wieku?


    Jeśli po rozgrzaniu silnika "maź" znika to się niczym nie przejmuj. To po prostu wilgoć wnętrza silnika miesza się z olejem tworząc emulsję. Jeśli po rozgrzaniu oleju znika maź bo wilgoć odparowuje to absolutnie nie ma żadnych powodów do obaw

    Co do płukania układu chłodzenia - masz rocznik 2000, więc jeśli masz klimę to masz też niesławny elektrozawór nagrzewnicy. Jeśli do tej pory nie cieknie, to po czyszczeniu układu najprawdopodobniej zacznie - uwierz mi, nie chcesz babrać się z usunięciem go i zastąpieniem "lornetką", którą po 2001 Opel stosował już od razu zamiast elektrozaworu. Jeśli klimy nie masz - to nie ma problemu, możesz śmiało płukać.
  • #18
    Charlie_six
    Level 9  
    poriot wrote:
    Jaki masz olej? W Astrach G niestety hydrauliczne kompensatory luzu są zdecydowanie mniejsze niż w F, przez co są wrażliwe na lepkość i jakość oleju. Jeśli wcześniej ktoś zaniedbywał wymiany (albo co gorsza wlał 15W40) to niestety popychacz będzie zasyfiony i będzie gorzej pracował. Na samą górę silnika olej zawsze tłoczy się z opóźnieniem więc nic dziwnego, że zaraz po odpaleniu możesz mieć wtedy to "klepanie".


    Dzięki za odpowiedź! Słuchaj olej to póki co porażka. :D Nie wiem kiedy poprzedni właściciel wymieniał, ale dawno. Ja też jeszcze tego nie robiłem. Aczkolwiek już z póltora litra dolałem nowego. :D Wiem, że trzeba jednak najpierw chciałem wymienić właśnie te pokrywę zaworów bo się z niej lało i w ogóle widać, że spierdziela ten olej po silniku. Teraz myślę niebawem to zrobić. Wymienie sobie na 10W40. Takiego dolewam sobie teraz jak widzę, że jest mało. Generalnie widzę, że się leje z olej z silnika, bo nieraz widze kropelki na misce olejowej (kolejna robota haha - to sobie na silikon założę te miskę).

    poriot wrote:
    Jeśli po rozgrzaniu silnika "maź" znika to się niczym nie przejmuj. To po prostu wilgoć wnętrza silnika miesza się z olejem tworząc emulsję. Jeśli po rozgrzaniu oleju znika maź bo wilgoć odparowuje to absolutnie nie ma żadnych powodów do obaw


    Też tak zakładałem jednak dopytuje się bo jak wspominałem, to moje pierwsze auto. Wcześniej nie miałem, to zielony jestem.

    poriot wrote:
    Co do płukania układu chłodzenia - masz rocznik 2000, więc jeśli masz klimę to masz też niesławny elektrozawór nagrzewnicy. Jeśli do tej pory nie cieknie, to po czyszczeniu układu najprawdopodobniej zacznie - uwierz mi, nie chcesz babrać się z usunięciem go i zastąpieniem "lornetką", którą po 2001 Opel stosował już od razu zamiast elektrozaworu. Jeśli klimy nie masz - to nie ma problemu, możesz śmiało płukać.


    No mam klimę, która praktycznie nie działa i też tak myślę, że bym to sobie zrobił na lato :D Co tam trzeba gazu jakiegoś nabić? Ale mnie wystraszyłeś z tym elektrozaworem. Ciężka robota z nim jak się podda?
  • #19
    poriot
    Level 14  
    Charlie_six wrote:
    Wiem, że trzeba jednak najpierw chciałem wymienić właśnie te pokrywę zaworów bo się z niej lało i w ogóle widać, że spierdziela ten olej po silniku. Teraz myślę niebawem to zrobić. Wymienie sobie na 10W40. Takiego dolewam sobie teraz jak widzę, że jest mało. Generalnie widzę, że się leje z olej z silnika, bo nieraz widze kropelki na misce olejowej (kolejna robota haha - to sobie na silikon założę te miskę).

    Uszczelkę od pokrywy zaworów na szczęście łatwo się wymienia, kosztuje ok 25 zł.
    Sprawdź jeszcze uszczelkę zaślepki bloku pod modułem zapłonowym. Jest tam oring, który kosztuje grosze (ja płaciłem złotówkę), a gdy jest stary i popękany potrafi nieźle przepuszczać olej i syf robi się nieziemski.

    Charlie_six wrote:
    No mam klimę, która praktycznie nie działa i też tak myślę, że bym to sobie zrobił na lato Co tam trzeba gazu jakiegoś nabić? Ale mnie wystraszyłeś z tym elektrozaworem. Ciężka robota z nim jak się podda?

    Wymiana elektrozaworu wymaga wyjęcia nagrzewnicy więc odsyłam tu -> https://www.youtube.com/watch?v=09QhBmlUD7s

    Co do klimy: w najlepszym wypadku tylko nabicie czynnika czyli ok 150 zł. W gorszym (i niestety prawdopodobnym bo kompresory z Astr G miały wadę) do wymiany jest kompresor (sprężarka) i właściwie od razu również skraplacz (bo jak nawet jest szczelny jeszcze to bez jego wymiany nie dostaniesz gwarancji na nowy kompresor). Ja w marcu zapłaciłem za wymianę kompresora, skraplacza i ponowne nabicie 1680 zł.
  • #20
    Charlie_six
    Level 9  
    Ok dzięki. Po wymianie pokrywy zaworów wraz z uszczelką (stara pokrywa była pęknięta) zrobiłem już sporo km i jakby olej przestał wyciekać. Jednak też chyba wymienie sobie ten oring. Niedługo robię płukanie silnika (myślę, że płukanką plus potem ropą) wraz z wymianą oleju na 5W40.

    Po wymianie pompy wody nie było widać wycieku chłodziwa przez kila dni. Jednak ostatnio od czasu do czasu znów widać drobną plamkę. Nie jest to coś co mógłbym porównać z poprzednim wyciekiem (normalnie się lało), ale coś czasem cieknie. Cholera... będę musiał chyba jeszcze raz tam spojrzeć.

    Miałem też przygodę ostatnio. Jeżdżąc po mieście silnik zgasł dwukrotnie. Po prostu zgasł, zapaliła się kontrolka silnika, zjechałem na bok, wrzuciłem P (automat), odpaliłem i pojechałem dalej normalnie. Ciekawe... Od tamtego czasu nic takiego się nie zdarzyło. Myślicie, że to może być coś z czujnikiem położenia wału? W sumie niedaleko niego kombinowałem ostatnio. Może jakieś stare kable od tego czujnika naruszyłem. Spojrzę sobie niedługo.
  • #21
    poriot
    Level 14  
    Charlie_six wrote:
    Niedługo robię płukanie silnika (myślę, że płukanką plus potem ropą) wraz z wymianą oleju na 5W40.


    Wystarczy płukanka ;) Ja sam jeżdżę na GM 5W30 i ten sam silnik (X16SZR) nie pali mi prawie w ogóle oleju. Nic nie dolewam od wymiany do wymiany.

    Charlie_six wrote:
    Jednak ostatnio od czasu do czasu znów widać drobną plamkę. Nie jest to coś co mógłbym porównać z poprzednim wyciekiem (normalnie się lało), ale coś czasem cieknie. Cholera... będę musiał chyba jeszcze raz tam spojrzeć.

    Czasem pojawia się problem od podwiniętej uszczelki podstawy pompy, albo jest za słabo przykręcona (ale oczywiście nie ma co przesadzać w drugą stronę jak u mnie gdzie był zerwany gwint).

    Charlie_six wrote:
    Miałem też przygodę ostatnio. Jeżdżąc po mieście silnik zgasł dwukrotnie. Po prostu zgasł, zapaliła się kontrolka silnika, zjechałem na bok, wrzuciłem P (automat), odpaliłem i pojechałem dalej normalnie. Ciekawe... Od tamtego czasu nic takiego się nie zdarzyło. Myślicie, że to może być coś z czujnikiem położenia wału? W sumie niedaleko niego kombinowałem ostatnio. Może jakieś stare kable od tego czujnika naruszyłem. Spojrzę sobie niedługo.

    Płyn chłodniczy lał Ci się wcześniej centralnie na ten czujnik i na pewno podczas robot był ruszany więc wszystko możliwe ;) Sprawdź i daj znać.
    Silnik Ci zgasł podczas jazdy czy na postoju (lub podczas jazdy bez wciśniętego gazu bo wtedy obroty standardowo spadają do ok 1200-1400)? Nie masz pewnie żadnego interfejsu jak OP-Com czy choćby prosty ELM by odczytać błąd?
  • #22
    Charlie_six
    Level 9  
    Panowie nowy problem się pojawił :D Czasem samochód zaczyna bardzo nierówno pracować. Na wolnych obrotach ma ochotę zgasnąć, a jeśli nie gaśnie, to pracuje bardzo nierówno i trzęsie się. Nie wiem czy tylko mi się wydaje, ale w tym czasie jakby spaliny śmierdzą bardziej. Przegazowanie go do odciny kilka razy pomaga, ale coraz częściej problem powraca i coraz dłużej trzeba go pałować żeby znowu obroty się stabilizowały. Obojętnie czy silnik zimny czy ciepły ma tendencję się to pojawiać, ale najczęśniej na zimnym zaraz po odpaleniu. Wystarczy postój z godzinkę - dwie i wtedy problem najczęściej się pojawia. Chociaż nawet w czasie jazdy potrafi zacząć tak nierówno pracować, ale wtedy wystarczy zatrzymać się i na prawdę dodać na chwilę gazu na biegu "P" (automat) i znowu wszystko się stabilizuje.
  • #23
    tzok
    Moderator of Cars
    Pewnie zarzuca świecę olejem i przestaje palić na jednym cylindrze. Patrzyłeś jak wyglądają świece?
  • #24
    Charlie_six
    Level 9  
    Mam sporo do zrobienia znowu w tym aucie. Na dniach będę się przyglądał więc wszystko sprawdzę i jak coś to będę się tutaj was pytał. Jednak muszę przyznać, że mocne jest to bydle. Nie oszczędzam go w ogóle, a daje radę. Ostatnio z dziewczyną pojechaliśmy na camping (śpimy w bagażniku ze złożonymi siedzeniami) i ostro się zakopał w błocie, ale dałem radę go jakoś ocalić. Zabawa przy grzebaniu też jest. Teraz latem planuje pomalować sobie auto i przyciemnić szyby. Moderatorów proszę o nie zamykanie tematu, bo na pewno jeszcze będę się radził tutaj w niedalekiej przyszłości, a po co otwierać następne wątki.
  • #26
    Charlie_six
    Level 9  
    Panowie kolejne problemy. Jak jeżdżę, to nieraz czuje na kierwonicy takie jakby bardzo delikatne "pyknięcia". Nic nie słychać tylko czuć na rękach delikatnie. Szczególnie jak kierownica jest mocno skręcona w którąś ze stron (nawracanie etc). Gdzie kierować uwagę? Kolumna kierownicza?

    Następny problem: Auto się robiło coraz głośniejsze. W końcu jakby z pod auta zaczął dochodzić taki dźwięk jak gdyby garnki postawić na wirującej pralce. Taki dźwięki wibrującego metalu, który bije o metal. Co ciekawe dźwięk ten czasem się pojawia, a czasem znika. Za to auto brzmi "po sportowemu" cały czas - tylko ten dźwięk metaliczny raz jest, a raz nie. Oczywiście wygląda na to że mi się wydech gdzieś rozszczelnił w gruziku. Ktoś wie na jakie to miejsce mogą wskazywać tego rodzaju objawy? Katalizator? Kolektor? Jak najlepiej szukać takich dziur?

    Kolejne pytanie do kolegów ze stażem, co się znaja. Mam szanse kupić następnego gruza: Honde Civic w kombi z 1999r. Automat, 1.6 benzyna, 300 000 km nabite. Ktoś coś się wypowie o tych samochodach? Na co zwrócić uwagę?
  • #27
    bubu1769
    Level 42  
    Co do układu kierowniczego to sprawdź czy masz dobry poziom płynu.
    Co do odgłosów to podejrzewam że tłumik środkowy ci się posypał albo osłona termiczna oberwała, wszystko do weryfikacji od spodu samochodu.
    Nieszczelności układu wydechowego też będą widoczne od spodu samochodu.
  • #28
    Charlie_six
    Level 9  
    bubu1769 wrote:
    tłumik środkowy
    No tak on tam wymieniany był i spawane było. Zajrzę. Dzięki.
  • #29
    poriot
    Level 14  
    Charlie_six wrote:
    Następny problem: Auto się robiło coraz głośniejsze. W końcu jakby z pod auta zaczął dochodzić taki dźwięk jak gdyby garnki postawić na wirującej pralce. Taki dźwięki wibrującego metalu, który bije o metal. Co ciekawe dźwięk ten czasem się pojawia, a czasem znika. Za to auto brzmi "po sportowemu" cały czas - tylko ten dźwięk metaliczny raz jest, a raz nie. Oczywiście wygląda na to że mi się wydech gdzieś rozszczelnił w gruziku. Ktoś wie na jakie to miejsce mogą wskazywać tego rodzaju objawy? Katalizator? Kolektor? Jak najlepiej szukać takich dziur?


    Metaliczny dźwięk zanika jak się rozgrzeje układ wydechowy?

    Co do sprawdzenia - najlepiej wzrokowo od spodu. Czasami dużą dziurę da się wychwycić stawiając auto z odpalonym silnikiem na trawie (nie takiej na wysokość progów, ale też nie ładnie przytrzyżonej, tak z 10 cm by miała) i zatkać rurę z tyłu. po falującej pod dziurą trawie od razu widać którędy się wydostają spaliny ;)

    Charlie_six wrote:
    Kolejne pytanie do kolegów ze stażem, co się znaja. Mam szanse kupić następnego gruza: Honde Civic w kombi z 1999r. Automat, 1.6 benzyna, 300 000 km nabite. Ktoś coś się wypowie o tych samochodach? Na co zwrócić uwagę?


    Na korozję ;P Silniki tam są ciężkie do zdarcia, chyba że ktoś katował silnik na zimnym (gaz w podłogę w chwilę po odpaleniu). Jak nie będzie dymił na szaro to powinno być ok. Automat przy takim przebiegu to inna kwestia - jestem się w stanie założyć, że olej nie był wymieniany i teraz to już jedna wielka loteria.
    Szczerze to pamiętaj o przysłowiu: zamienił stryjek siekierkę na kijek ;)
  • #30
    Charlie_six
    Level 9  
    poriot wrote:
    zamienił stryjek siekierkę na kijek
    Znaczy, że kolega myśli, że civica bym kupił, a asterki się pozbył? Po moim trupie. :D Już się tak nagrzebałem przy tym aucie, że zostało ono pokochane. Dwa bym trzymał. W końcu civica nie wziąłem, bo był ostro zgruzowany. Na bank coś w przednim zawieszeniu było nie tak. Przy skręceniu kół mocnym i dodaniu gazu słychać było z przodu takie konkretne gruchotanie (półosie może? - ja dopiero się uczę więc wybaczcie domysły) i co ciekawe po rozgrzaniu i przegazowaniu ładnym silnik wył sobie przez jakąś minute. Ogólnie fajne auto, ale stwierdziłem, że mam roboty z astrą teraz sporo, a z dwoma gruzami nie nadążę z grzebaniem. Tym bardziej, że w astrze już w miarę wiem gdzie co jest / jak rozebrać.

    Będę na dniach patrzył do tego wydechu. Mam jeszcze osłone przegubu do zrobienia (kupiłem sobie rozciągliwą z takim stożkiem), coś mi się pali czerwona kontrolka od poduszek (spod siedzenia pasażera wystają jakieś kable, wiem że tam są jakieś czujniki i było robione), muszę sobie wypolerować przednią szybę (bo był offroad robiony na campingu i kamienie zrobiły swoje) - do tego polerowania kupiłem tlenek ceru. Chce też całe auto sobie posprayować na biało (takie lakiery hycote mogę tutaj tanio kupić) + głośniki jakieś bym sobie założył. W sumie jak siedziałem w tej hondzie, to tam fajne były fotele z przodu skórkowe i tak myślałem żeby może jakiś swap foteli zrobić w oplu :D Więc niedługo mogę wam znowu zadawać dużo amatorskich pytań. :D