Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Naprawa zdjęć JPEG co zrobić jak już nic nie działa?

Jeamen 22 Apr 2021 01:51 1260 26
  • #1
    Jeamen
    Level 3  
    Witam mam kilka bardzo cennych dla mnie zdjęć do naprawy, próbowałem już wieloma programami żaden nie pomógł.
    Te zdjęcia kiedyś działały i można było je oglądać na PC normalnie, zostały zrobione telefonem iPhone 5, pochodzą z 2015r i są pamiątką dla mnie, bardzo bym chciał je naprawić bardzo mi na tym zależy.
    Za każdą odpowiedź będę bardzo wdzięczny.
    Poniżej przesyłam jedno z tych zdjęć.
  • Helpful post
    #2
    damago1
    Level 14  
    Chyba tego nie odzyskasz bez poważniejszej walki. W tym pliku nie ma żadnego nagłówka. Plik JPEG musi się zaczynać bajtami FF D8 i potem kolejne bloki zaczynane znakami FF, np. FF E1 itp, nawet jak nagłówek jest uszkodzony to początek samego obrazu jest poprzedzony znakami FF DA. U Ciebie w pliku nic tam nie znalazłem takiego. Znalazłem jedynie FF D

    Przykład poprawnego początku pliku JPEG:
    Code:

    0000000000|[b]FF D8 FF E1[/b] 15 68 45 78 69 66 00 00 4D 4D 00 2A 00 00 |.Ř.á.hExif..MM.*..
    0000000012|00 08 00 0C 01 00 00 03 00 00 00 01 12 20 00 00 01 10 |..................
    i tak dalej


    ten plik zawiera coś co jest albo zaszyfrowane, albo dobrze skompresowane - dystrybucja poszczególnych wartości bajtów jest praktycznie płaska.
    Naprawa zdjęć JPEG co zrobić jak już nic nie działa?
    więc to może być nawet fragment jakiegoś pliku JPG ale według mnie w rzeczywistych plikach JPG zwykle dystrybucja ma dużo mniej znaków FF, jest odrobinę mniej równa:
    Naprawa zdjęć JPEG co zrobić jak już nic nie działa?

    nie mam czasu się tym bawić ale można by spróbować to potraktować jako fragment skompresowanego pliku i rozkompresować. ale to sztuka dla sztuki.
  • #3
    Jeamen
    Level 3  
    Dosyłam jeszcze 3 zdjęcia z tej samej serii, dalej szukam sposobu jak to naprawić, cokolwiek, żeby się udało, ciężka walka, ale do wygrania mam nadzieję.
  • #4
    Jeamen
    Level 3  
    Moderated By dt1:

    Dwa tematy o tym samym problemie zostały scalone i przeniesione do prawidłowego działu.



    Witam wie ktoś jak naprawić zepsute zdjęcia JPG jakiego programu użyć do tego

    Taką dostałem odpowiedź ale niestety jak powalczyć odpowiedzi już nie dostałem.
    "hyba tego nie odzyskasz bez poważniejszej walki. W tym pliku nie ma żadnego nagłówka. Plik JPEG musi się zaczynać bajtami FF D8 i potem kolejne bloki zaczynane znakami FF, np. FF E1 itp, nawet jak nagłówek jest uszkodzony to początek samego obrazu jest poprzedzony znakami FF DA. U Ciebie w pliku nic tam nie znalazłem takiego. Znalazłem jedynie FF D
    ten plik zawiera coś co jest albo zaszyfrowane, albo dobrze skompresowane - dystrybucja poszczególnych wartości bajtów jest praktycznie płaska.
    więc to może być nawet fragment jakiegoś pliku JPG ale według mnie w rzeczywistych plikach JPG zwykle dystrybucja ma dużo mniej znaków FF, jest odrobinę mniej równa:
    nie mam czasu się tym bawić ale można by spróbować to potraktować jako fragment skompresowanego pliku i rozkompresować"

    Te zdjęcia kiedyś działały i można było je normalnie oglądać na PC, zostały zrobione telefonem iPhone 5, pochodzą z 2015r
    Nagle po jakimś czasie przestały działać nie wiadomo dlaczego, próbowałem już wszystkich programów tych co znalazłem w google do naprawiania JPG żeby je odzyskać niestety każdy program mnie zawiódł bo nie dał rady.

    Ten iPhone 5 miał kiedyś wymieniany aparat na nowy ale reszta zdjęć z niego się normalnie trzyma i działa, natomiast te 16 wszystkie mają te same błędy i muszę powalczyć z tym ale nie mam pojęcia jak a bardzo mi zależy żeby je naprawić.
  • #5
    elktrod
    Level 32  
    Gdy to jest poważna walka, to warto te pliki czasem załączyć gdy je posiadasz...
    Gdy to jest poważna walka, to warto czasami napisać np. krótką historię tych plików i czy te pliki były kiedykolwiek widoczne jako dobre i gdzie były widoczne. Np. gdy wcześniej były na innym nośniku lub przerabiane lub kopiowane lub przenoszone, kasowane po przeniesieniu, zabezpieczane itp, to czasem szybszy odzysk jest możliwy właśnie z takich nośników na których kiedykolwiek te pliki były, oczywiście czas operacji od ich utraty i narzędzia zawsze są ważne... Nie wystarczą tu dema programów... A tak to wygląda, że temat ten był już wałkowany gdzieś i kiedyś i wygląda niejako jak wyrwany z kontekstu i nic nie wiemy oprócz: mam 16 plików do odzysku ale skąd i co dokładnie jest grane to już nic nie wiemy... Nie jesteśmy czarnoksiężnikami i nie posiadamy czarodziejskiej kuli czy różdżki...
  • #7
    elktrod
    Level 32  
    Do szczęścia brakuje mi jeszcze informacji gdzie ona się znajdowały, wiem teraz, że na iPhone 5 a potem na PC ale to są za ogólne pojęcia. Otóż czasem ważne jest czy były w pamięci wewnętrznej iPhone 5 czy na karcie pamięci zewnętrznej - czasem przejrzenie takiej pamięci zewnętrznej nawet po latach pod pełną wersją programów do odzysku danych np. Get Data Back daje niespodziewane rezultaty - oczywiście czas reakcji i sposób wykorzystywania kart pamięci jest zawsze ważny... Tak samo przejrzenie dysku twardego, partycji itd. tymi programami może dać pozytywne rezultaty. Nie napisałeś kiedy Ci się przestały wyświetlać te zdjęcia i gdzie je przechowujesz na stałe, ani co w okolicach tego czasu gdy się przestały wyświetlać działo się z komputerem i/ lub nośnikiem pamięci na którym były? Mnie Twoje pliki wydają się zniszczone jakimś wirusem o ile w ogóle są to pliki JPG, być może traktowałeś je jakimś szyfratorem i coś się nie udało, o tym też nie napisałeś... Może na iPhone 5 były zabezpieczone przed czymś, więc wgraj je ponownie na iPhone 5 i zobacz czy on je wyświetla? W ogóle to pisz jak najwięcej o tej sytuacji to być może ktoś Ci pomoże... Ja na przykład od początku przygody z fotografią cyfrową nagrywam zdjęcia w dwóch egzemplarzach na dwóch kompaktach DVD osobno i jak zauważam, że na którymś z racji słabej jakości DVD pliki się niszczą, to z drugiego robię kolejną kopię a tę wadliwą wyrzucam... Najlepsze jest w tym wszystkim to, że kompakty NO NAME przetrzymują VERBATIMY... :) Wadą takiego przechowywania jest długi czas odtwarzania zdjęć z napędów DVD, więc teraz trzymam także wszystkie zdjęcia na dwóch osobnych dyskach twardych SSD po 1 GB... A Ty gdzie je przechowujesz i w ilu egzemplarzach? Najlepszym sposobem jak się okazuje na przechowywanie ważnych zdjęć jest jednak wersja papierowa... :)
  • #9
    ar_bi
    Level 11  
    Tak jak napisał elektrod: podaj podaj proszę, na jakim nośniku się te wszystkie fotografie znajdowały, kiedy jeszcze były czytelne.
    Czy na dysku /karcie SD ? Te pliki wyglądają tak jakby zawierały śmieci i tak np. może być, gdy system plikowy się rozjechał i
    odnośniki do plików wskazują na inne miejsce albo zostały nadpisane przez zawartość innych. W przypadku programu
    Get Data Back rzeczywiście rezultaty odzyskiwania danych potrafią być znakomite. W tych plikach które, przesłałeś nie ma żadnego
    punktu zaczepienia, który identyfikowałby je choćby jako fragmenty JPG.
  • #10
    Jeamen
    Level 3  
    Opiszę dokładką historię jak to dokładnie było.

    W 2014 Kupiłem używanego iPhone 5 po przejściach
    i tego samego roku zauważyłem że aparat ma bat pixele więc w serwisie mi go wymienili na nowy aparat.
    Przez długi czas aż do lata 2015 nie było żadnych problemów pozostała liczba zdjęć działa bez problemów nadal.
    Latem padł wyświetlacz więc go wymieniłem na nowy a jesienią już były problemy kolejne z płytą główną więc go sprzedałem na części tak mi doradzili w serwisie. (i od tamtej pory mam nauczkę zawsze nowy kupować)
    Zdjęcia które nim robiłem trzymałem na nim max 2 dni z zgrywałem na dysk HDD i Pendrive. W między czasie miałem awarie windows 7 i z dysku zdjęcia przepadły zostały tylko na pendrive.
    Normalnie było można je oglądać nagle po jakimś czasie jak już dawno nie miałem tego iPhone 5, zdjęcia zaczęły po kolej się psuć najpierw 2 potem 4 aż doszło do 16 zdjęć zepsutych i nie wiem jakim cudem tak się mogło stać jak były już dawno zgrane na dysk i pendrive stało się to ok 2 lata temu i od tamtej pory walczę o ich odzyskanie bo są bardzo dla mnie cenne ponieważ to bezcenna pamiątka, próbowałem już programów które znalazłem w google żaden nie dał rezultatów. Aż w końcu postanowiłem poszukać pomocy na elektrodzie z wielką nadzieją że ktoś mi pomoże.
  • #11
    Robert B
    Level 43  
    Jeamen wrote:
    nie wiem jakim cudem tak się mogło stać jak były już dawno zgrane na dysk i pendrive stało się to ok 2 lata temu

    A sprawdzałeś czy pliki są czytelne po skopiowaniu?
  • #15
    adamegah
    Level 20  
    Jeśli ładunek przenosi się między komórkami NAND flash to należy zrobić kopię dopóki nie jest za późno a pendrive wymienić.
  • #17
    Robert B
    Level 43  
    Jeamen wrote:
    zrobiłem kopie na pozostałych 3 pendrive

    ... kopiując już uszkodzone pliki.
    Z tym co masz, nic już nie zrobisz i żadne czary tu nie pomogą.
  • #18
    ar_bi
    Level 11  
    OK. W tym przypadku, jedyną szansą jest próba odzyskania zdjęć z pendrive-a metodą jaką stosuje się w przypadku
    nośników sformatowanych lub z totalnie zwalonym systemem plikowym : odzyskanie jpg w oparciu o metadane
    -czyli o to, co pozwala zidentyfikować pliki w oparciu o ich strukturę wewnętrzną.
    Jakiej pojemności jest ten pendrive ?

    Na priva podesłałem mój adres e-mailowy.
  • #19
    elktrod
    Level 32  
    Jeamen: kopia kopii nierówna, kopiowanie po plikach nic nie daje, czyli nie daje szansy na prawidłowe odzyskanie utraconych części plików z kolejnych pendrive'ów... Jedynie kopiowanie "posektorowe" ma sens w takich przypadkach, a jak ty kopiowałeś pendrive? Czy posiadasz jeszcze ten pierwszy (pierwotny) pendrive? Gdy kopiowałeś na kolejne pendrive z niego metodą po plikach to jedynie z tego pierwotnego możesz jeszcze coś sensownego odzyskać metodą o jakiej wspomina ar_bi wyżej... Oczywiście pod warunkiem, że nie było nic nadpisywane na ten pierwotny pendrive i o ile nadal jest on widoczny w jakikolwiek sposób pod systemem... To dlatego cały czas podkreślam, że ważna jest historia pierwotnego nośnika pamięci i czy posiadasz go nadal i w jakim stanie? Jeżeli masz go, to podeślij koledze wyżej gdy sam nie czujesz się na siłach w tym temacie...
  • #20
    ar_bi
    Level 11  
    Musisz się liczyć z tym, że sprawa może być beznadziejna - jeżeli pendrive miał zaburzoną strukturę plikową, to kolejny zapis mógł nadpisać zawartość plików na których Ci zależy. Były także "lewe" pendrive-y z oszukaną pojemnością - raportowały, że mają np 32 GB, albo 64 GB i pozornie testy pokazywały, że są ok a w rzeczywistości miały np. 8 GB (albo... 256 MB), a zapis kręcił się w kółko nie niszcząc głównego katalogu, a kolejny zapis niszczył poprzednią zawartość. Co z tym padniętym HDD? Czy padł tylko system i na tym samym reinstalowałeś system od 0? Nikłe szanse, ale nawet w takiej sytuacji mogło się jednak coś uchować.

    Dodano po 7 [godziny] 41 [minuty]:

    Wrzuć jakiś dobry zachowany jpg . Wspólnie pomożemy jak się da ale też dopowiedz jedno czy jesteś "komputerowcem" i zrobienie obrazu fizycznego zawartości nośnika pamięci i używanie edytorów binarnych/hex są Ci bliskie czy jesteś humanistą i trzeba podać receptę krok po kroku. co należy robić. Jeśli cokolwiek się zachowało choćby w rozpoznawalnych fragmentach - będziesz to miał wydrapane do spodu ale ...
    NO CÓŻ jak się coś nadpisało albo pendrive zaświrował ...dupas zbitas. Mało kto wie, że gdyby używać pendrive albo karty SD jak dysk to ...teoretyczna trwałość jest ok 1 miesiąca . Dlaczego jest dłuższa - wyrafinowany system autokorekcji błędów i sposób zapisu w pamięci.
    Dyski SSD o podobnej pojemności jak duże pendrive, są droższe bo mają zduplikowane kości pamięci tworzące skomplikowaną strukturę łącząca autokorekcję błędów z systemem pokrewnym z dyskowym układem RAID
  • #21
    kaleron

    HDD and data recovery specialist
    Jeamen wrote:
    próbowałem już wszystkich programów tych co znalazłem w google do naprawiania JPG
    - jeśli zawartość pliku de facto nie jest zdjęciem, żaden program Ci nie pomoże.

    elktrod wrote:
    wgraj je ponownie na iPhone 5
    - nigdy w życiu niczego nie zapisuj na nośniku, z którego straciłeś dane. Nadpisanie jest niezwykle skutecznym sposobem niszczenia informacji. Postępując w ten sposób najbardziej prawdopodobnym wariantem rezultatu jest to, że zostaniesz z uszkodzonymi plikami na urządzeniu źródłowym, a przy okazji zmniejszysz szansę na odzyskanie danych. Oczywiście jeśli tych plików na urządzeniu źródłowym nie masz już od jakiegoś czasu, szanse na ich odnalezienie są pomijalnie małe, ale niech dla Ciebie (i Elektroda, choć po dalszej wypowiedzi wnioskuję, że on to wie) bezwzględny zakaz zapisywania czegokolwiek na nośniku, z którego straciłeś dane stanie się dogmatem religijnym. A teraz, jak już to wiesz, możesz spróbować zgrzeszyć, bo w Twojej sytuacji najprawdopodobniej już dawno na telefonie po tych zdjęciach nie ma śladu.

    ar_bi wrote:
    odzyskanie jpg w oparciu o metadane
    -czyli o to, co pozwala zidentyfikować pliki w oparciu o ich strukturę wewnętrzną.
    - Można spróbować wyszukiwania po sygnaturach na wszystkich nośnikach, na których te pliki kiedykolwiek były, ale jak nie znajdziesz sygnatur, prawdopodobieństwo poskładania czegokolwiek na podstawie ewentualnych wewnętrznych metadanych plików nie uzasadnia wkładania wysiłku w tę pracę. Te metadane można wykorzystać do kontroli spójności i ewentualnego poprawienia plików, ale tylko w sytuacji, kiedy mamy do czynienia z realnie istniejącym zdjęciem.

    ar_bi wrote:
    mają zduplikowane kości pamięci tworzące skomplikowaną strukturę łącząca autokorekcję błędów z systemem pokrewnym z dyskowym układem RAID
    Jakie zduplikowane? Spodziewasz się, że firmy, których celem jest minimalizacja kosztów będą cokolwiek duplikować zamiast sprzedać nośnik o większej pojemności? Fakt, że to wszystko trzyma się na matematyce korekcji błędów, algorytmach wyrównywania zużycia, opreacjach read-retry (przez to wydajność SSD potrafi polecieć poniżej wydajności HDD) i odpowiednim buforowaniu, ale jeśli chcesz się dopatrywać podobieństwa SSD do macierzy RAID, to wyłącznie do RAID0 i co najwyżej na poziomie ideowym. Dynamika dystrybucji danych po układach NAND jest o wiele bardziej chaotyczna, niż ich rozmieszczenie w dowolnej macierzy RAID.
  • #22
    ar_bi
    Level 11  
    Jaemen : ja zajmuję się odzyskiwaniem danych (nie regularnie) od dawna i robię też trudne ekspertyzy sądowe - zdarzyło się, że składałem uszkodzone jpgi z rozproszonych fragmentów. Zabrakło jednej informacji - jakie jest twoje doświadczenie z komputerami. Czy potrzebujesz wsparcia na zasadzie prowadzenia "za rączkę" z dokładnym przepisem dla "humanisty", krok po kroku czy też wystarczy opis metod "na skróty" z podaniem wskazówek. Zdjęcia wykonywane aparatem cyfrowym/komórką mają tekstowe wpisy w nagłówkach (metadane-exif) i pendrive czy twardy dysk można przeszukać sektor po sektorze czy te dane istnieją. Nie wiem jakie są wpisy robione przez ten Iphone. Można sprawdzić czy to, co będzie rezultatem pokaże większą ilość znalezionych nagłówków plików niż ta ilość dobrych plików które masz.
    Acha, jeszcze jedno co mogło się zdarzyć - choć z Twojego opisu to nie wynika - wirusy typu ransomware szyfrują dokumenty i zdjęcia.
    Jeśli wszystkie Twoje jpg na pendrive, a nie tylko niektóre, zawierają "śmieci" to mogło się zdarzyć, że pendrive był włożony do zarażonego komputera.
  • #24
    elktrod
    Level 32  
    Nadal nie wiemy czy posiadasz pendrive i dysk na który te zdjęcia pierwotnie były dobre... Nadal nie wiemy co się stało z pendrivem i dyskiem na których te zdjęcia były dobre? Jak nie masz tych pierwotnych nośników pamięci na których zdjęcia były dobre to nikt się nie podejmie nawet próby odzysku czy rozszyfrowania czegokolwiek z kopii plików kopiowanych "po plikach"...
  • #25
    Jeamen
    Level 3  
    Pendrive wymieniłem na nowy ten stary już dawno wydałem po tej akcji bo bałem się że mi reszta zdjęć się zepsuje więc przegrałem wszystko na nowy. A dysk hdd to był z starym komputerem który sprzedałem.
    Myślałem że plik to plik jak kopiowany to dalej można z niego odzyskać tak jak pisałem wcześniej jedno zdjęcie się samoczynnie naprawiło więc może jakaś szansa jeszcze jest oczywiście odwdzięczę się za pomoc jak jest jeszcze jaki kolwiek sposób uratowania tych zdjęć.
  • #26
    elktrod
    Level 32  
    Jeamen wrote:
    jedno zdjęcie się samoczynnie naprawiło

    Czy masz ten nośnik pamięci na którym zdjęcie się samoczynnie naprawiło? Mogę go przejrzeć pod kątem ew. odzyskania jakiegoś pliku. Jednak nie wróżę powodzenia po tak długim czasie Twojej reakcji... Napisz na elktrod(małpa)tlen.pl Szkoda, że nie zwróciłeś się o pomoc na tym forum gdy tylko zauważyłeś ten problem i gdy posiadałeś pierwotny pendrive i dysk, teraz obawiam się, że jest już za późno.
    Plik na nośniku pamięci składa się zawsze z szeregu fragmentów, które są obok siebie albo nie. Poczytaj sobie o DEFRAGMENTACJI - nie chcę robić tu wykładu, ale ogólnie polega ona umieszczaniu tych fragmentów obok siebie jak najbliżej na dysku aby ogólnie napęd czy też jego oprogramowanie nie traciły zbyt wiele czasu na niepotrzebne przemieszczanie się głowicy odczytującej (tam i z powrotem w różne miejsca) w celu poszukiwania następnych fragmentów, czyli aby się to odbywało w jak najkrótszym czasie (sprawnie). Gdy ktoś robi defragmentacje za często i za każdym razem gdy system woła o skanowanie i naprawę to w końcu wyczerpuje limit poprawnego zapisu i odczytu a przy okazji naraża się na przerwę np. zasilania czy dobrego kontaktu pendrive w wyświechtanych gniazdach w czasie tego procesu i stąd w czasie takiej defragmentacji następuje utrata części plików i żadne narzędzie do odzysku czy naprawy już Ci nic nie pomoże. U Ciebie wszystkie nadesłane pliki oglądane pod HEX Edytorem nie posiadają typowego nagłówka dla plików JPG czy jakichkolwiek innych typów graficznych więc Twoje pliki to MISZMASZ jak po jakiejś szyfrowanej transformacji..
    Opisywany przeze mnie sposób przechowywania zdjęć na DVD w poprzednim poście nie pozwala wirusom i szyfratorom na dostęp do plików a funkcja defragmentacji także nie zadziała, więc jak na razie uważam, że oprócz zdjęcia na papierze to bezpieczniejszy sposób przechowywania zdjęć niż pendrive czy dysk twardy. Oczywiście można nagrać pełny pendrive czy pełny dysk i zabezpieczyć je przed nagrywaniem, są też pendrivy z przełącznikiem zabezpieczającym przed zapisem, więc warto czasem zastanowić się czy tak nie postąpić, ale nie wiem dlaczego pozbyłeś się pierwotnego pendrive skoro zaczynał sprawiać kłopoty, trzeba go było zachować i nic na nim już nie nagrywać i nie pozwalać na naprawy czy defragmentowanie przez system a zapewne coś więcej by się z niego wydusiło... Teraz to już kończę dywagacje... A można by jeszcze zapytać tego kogoś, czy jak mu dałeś pendrive to czy u niego jest nadal i w jakim stanie?
  • #27
    kaleron

    HDD and data recovery specialist
    Jeamen wrote:
    Myślałem że plik to plik jak kopiowany to dalej można z niego odzyskać
    - niestety nie. Jeśli pojawią się błędy, przy kolejnych kopiowaniach jedynie powielasz uszkodzoną zawartość i największe szanse na sukces daje praca z nośnikiem źródłowym.

    elktrod wrote:
    nie chcę robić tu wykładu,
    - chyba by się wykład trochę przydał. Defragmentacja została wymyślona dawno temu, żeby zoptymalizować pracę nośników magnetycznych, gdzie dane faktycznie są zapisywane i odczytywane przez głowice. W tych nośnikach czas wyszukiwania odpowiednich ścieżek. sektorów istotnie wpływa na czas wykonywania operacji. Ale nośniki magnetyczne nie zużywają się od wykonywania tych operacji, a w każdym razie nie bardziej, niż w sytuacji, kiedy te operacje nie są wykonywane.
    Zużycie dotyka tranzystorów w układach Flash. Ogólnie czasy dostępu do stron w układach nie zależą od ich fizycznego rozmieszczenia, a więc defragmentacja w ich przypadku nic nie daje, a wiąże się z zużywaniem resursów kasowania zapisu (te operacje są destrukcyjne, odczyt nie). Dlatego dla nośników półprzewodnikowych zaleca się, by nie wykonywać defragmentacji.
    Z kolei system, woła o naprawę wtedy, gdy występują problemy na poziomie struktur logicznych i przed taką naprawą dobrze jest zabezpieczyć dane, bo rezultatów takich napraw nigdy nie możemy być pewni.

    DVD i papier też mają swoje podatności na uszkodzenia. Nie chcę negować tego sposobu przechowywania danych, ale musimy pamiętać, że nic nie jest doskonałe i warto robić kopie, a w przypadku stwierdzenia utraty danych należy reagować natychmiast i niezwłocznie zabezpieczyć wyjściowy stan zawartości nośnika, zanim kolejne operacje wyrządzą nieodwracalne straty..