Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

[Solved] Jaka studnia? Wiercona czy z kręgów?

Marian19751975 23 Apr 2021 08:04 2040 53
  • #33
    Janusz_kk
    Level 34  
    Witold83 wrote:
    A i błagam, jeżeli mamy forum techniczne traktować poważnie, nie piszcie proszę od różdżkarzach, szamanach z Wysokich Andów i tym podobnym ...

    Dlaczego mam nie pisać skoro to prawda? Byłem na budowie jak starszy gościu przyjechał, poszukał wody określił że są dwa źródła, potem kopacze wykopali i na 8m pojawiła się woda, kopali dalej i metr niżej pojawiło się dużo więcej, zalewało ich, oczyścili studnię i mam wodę, ta sama ekipa znalazła i wykopała wodę u sąsiada. Nie pasuje Ci do Twojego światopoglądu? to nie czytaj, ja pisze o faktach.
    Poza tym też pleciesz głupoty i naciągasz ludzi na koszty, zwykła studnia jest zawsze tańsza od głębinowej. Wodę i tak trzeba zbadać i dopiero decydować o ewentualnym uzdatnianiu, ale to przy zwykłych studniach rzadkość, co innego głębinowe, tam woda jest najczęściej za twarda i ma przekroczone żelazo i mangan.
  • Helpful post
    #34
    michał_bak
    Level 19  
    Chris_W wrote:
    20 lat wcześniej wiercił bez pojęcia, ale sie dowiercił i teraz wie na ilu metrach u was woda - tak to działa, że pierwsze strzały na ślepo, a potem wg nich orientacja w głębokościach, czesto ludzie w okolicy sami wiedza jak jest z wodą.

    Nawet dłużej niż 20 lat bo od pokoleń. Wiedza przekazywana z ojca na syna albo od mistrza dla czeladnika. Wiedza to klucz do sukcesu.
    Dziś wystarczy skorzystać z internetu.

    Krok po kroku, wiedza dla każdego bez czary mary, hokus pokus, ale zawsze będą tacy, którzy muszą wierzyć w gusła.
    Korzystając z powyższego poradnika dowiedziałem się wszystkiego co mi było potrzebne.
    Tak się złożyło, że gdy bawiłem się w wiercenie studni, 200 metrów ode mnie budowano obwodnicę. Wykopano przekrój geologiczny jak w książce. Tyle, że to było 200 metrów ode mnie i u mnie się nie przydał. Przydały się informacje wyszukane jak w poradniku.
  • Helpful post
    #35
    Witold83
    Level 7  
    Janusz_kk wrote:
    Dlaczego mam nie pisać skoro to prawda? Byłem na budowie jak starszy gościu przyjechał, poszukał wody określił że są dwa źródła, potem kopacze wykopali i na 8m pojawiła się woda, kopali dalej i metr niżej pojawiło się dużo więcej, zalewało ich, oczyścili studnię i mam wodę, ta sama ekipa znalazła i wykopała wodę u sąsiada.


    Jak widać, prawda to pojęcie obiektywne. Rozumiem, że wskazał lokalizację podał przewidywaną głębokość i określił, że wody będzie "dużo".
    A "dużo" w jakich jednostkach jesteśmy w stanie wyrazić? Proponuję, jednostkę "starczy" ... a jak "dużo więcej" ... to "starczy, starczy i dla sąsiada będzie" ...


    Janusz_kk wrote:
    Poza tym też pleciesz głupoty i naciągasz ludzi na koszty


    Bez wycieczek osobistych proszę ...
    proszę wskaż punkt gdzie "plotę głupoty" ... chętnie się odniosę lub sprostuje:) a gdzie pojawił się motyw naciągania ludzi na koszty?
    Starałem się Wam przybliżyć, rząd wielkości jeśli chodzi o inwestycję ... i nie są to "wydumane koszty" tylko faktyczne, z którymi należy się zmierzyć w przypadku takiej inwestycji ... by urządzenie wodne jakim jest studnia funkcjonowało prawidłowo i niezawodnie. A dostarczana woda była bezpieczna. Nigdzie nie napisałem, że tak trzeba zrobić ... bo przymusu nie ma ... ale istnieje takie pojęcie jak kultura techniczna i dobre praktyki.
    A co do studni kopanych ... no cóż ... woda jest i tak jak napisałem, na "warzywniczek" się nadaje ... ale do innych celów ... miałbym duże obawy... czyli przede wszystkim stała wydajność w okresach suchych ... a o jakości poniżej

    Janusz_kk wrote:
    Wodę i tak trzeba zbadać i dopiero decydować o ewentualnym uzdatnianiu, ale to przy zwykłych studniach rzadkość, co innego głębinowe, tam woda jest najczęściej za twarda i ma przekroczone żelazo i mangan.


    Przy studniach kopanych w kręgach masz rację ... uzdatnianie to rzadkość ... ale nie ze względu na "cudowne właściwości tej wody" ale zwyczajnie na brak świadomości w tym temacie.
    Niestety w wodach podskórnych znajduje się wszystko co człowiek robi dookoła ... nieszczelne szambo, wylewanie szamba "na pole", nawozy chemiczne, padlina, niejednokrotnie chemia z zakładów produkcyjnych ...

    Jeżeli wykonujesz studnie na cele socjalno-bytowe równie ważna jest organoleptyka takiej wody.
    Oczywiście nadal w Polsce występują obszary nieskażone działalnością człowieka ... ale jest ich coraz mniej

    Stąd podczas wiercenia studni głębinowych niezwykle istotne jest odcięcie horyzontów wodonośnych. By wody z górnych pokładów nie mieszały się z warstwą ujmowaną. Wiele wodociągów boryka się z bakteriami Coli, bo właśnie występuje połączenie hydrauliczne z wodami podskórnymi.

    W studniach głębinowych, jest to faktycznie głównie żelazo i mangan ... Twardość, ok jeżeli wapienie ... stąd uzdatnianie konieczne/zalecane - jeżeli socjalno-bytowe
    Ale niewątpliwą zaletą jest, stałość wydajności, jakość tej wody, brak wpływu czynników zewnętrznych.

    Niestety od wielu lat to obserwuję, że jeżeli chodzi o gospodarkę wodną swego rodzaju absurd ... Buduję dom, to musi być duży, ładna kostka, w środku "marmury", koniecznie duży TV i oczywiście "złota klamka" by sąsiedzi widzieli:) ale woda dla siebie i swoich bliski ... a to tak troszkę, byle by coś tam było, "po kosztach" ... - nie jest to osobiście do nikogo ... tylko takie spostrzeżenie jak mocno postawione jest to na głowie. W gminach niestety dzieje się to samo ... jak jest rok wyborczy to Burmistrz wybuduje plac zabaw, chodnik, ścieżkę rowerową ... bo to ludzie widzą ... ale ujęcie gminne musi poczekać:) ... bo przecież woda bierze się z kranu:)

    Dużo by w tym temacie można pisać ... i jeżeli pojawią się merytoryczne pytania chętnie odpowiem:)
  • #36
    Janusz_kk
    Level 34  
    Witold83 wrote:
    Bez wycieczek osobistych proszę ...
    proszę wskaż punkt gdzie "plotę głupoty"

    Np tu:
    Witold83 wrote:
    Po tym dobiera się układ uzdatniania. ( 10 000 - 20 000 PLN ) + oraz na samym końcu przed wyjściem na dom lampa UV - bezpieczeństwo!

    Kwoty to z brudnego palca wyssałeś, czy tu:
    Witold83 wrote:
    Jak widać, prawda to pojęcie obiektywne. Rozumiem, że wskazał lokalizację podał przewidywaną głębokość i określił, że wody będzie "dużo".
    A "dużo" w jakich jednostkach jesteśmy w stanie wyrazić? Proponuję, jednostkę "starczy" ... a jak "dużo więcej" ... to "starczy, starczy i dla sąsiada będzie" ...

    Tyle że nigdzie nie napisałem nic o ilości wody, więc tak sobie gadasz od rzeczy żeby pogadać, czyli pofilozofować w stylu 'wiejskiego stasia'.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Witold83 wrote:
    ale nie ze względu na "cudowne właściwości tej wody" ale zwyczajnie na brak świadomości w tym temacie.

    kolejne głupoty, gdzie ja cos takiego napisałem? studnia kopana musi być poniżej wód powierzchniowych i dla każdego jest to oczywiste, zresztą napisałem że u mnie woda się dopiero pojawiła na 8m, to jest woda podskórna? Jaja sobie robisz. Może zacznij się gdzie indziej udzielać bo jak na razie to tylko mieszasz ludziom w głowie.
  • Helpful post
    #37
    Witold83
    Level 7  
    Janusz_kk wrote:
    Kwoty to z brudnego palca wyssałeś, czy tu:

    Zdecydowanie palec jest czysty ...
    ale chętnie poproszę o info ile to według ciebie kosztuje? i co powinno znaleźć się w takowej instalacji. Bo póki co widzę krytykanctwo ale szczegółów brak.

    Żelazo i mangan, w zależności od wydajności ale dwie bańki ciśnieniowe + głowica do regeneracji złoża + złoże + zmiękczanie + lampa UV - to już jest lekko licząc 10TPLN - sama lampa ca. 2TPLN
    Wykonanie instalacji - można samemu jak ktoś potrafi lub ma czas - wtedy tylko materiały ( ale same zaworki, filtry - też kosztują ) - albo można zlecić i zapłacić . Ale przedział kosztowy 10-20 TPLN wcale nie jest wyssany z palca ... tylko realnie policzony. Jeżeli liczysz, że wodę na potrzeby socjalno-bytowe da się uzdatnić zestawem montowanym pod zlewem ... no niestety - nie da się.
    Tym bardziej jeżeli studnia ma być jedynym źródłem wody dla domu.

    Janusz_kk wrote:
    Tyle że nigdzie nie napisałem nic o ilości wody, więc tak sobie gadasz od rzeczy żeby pogadać, czyli pofilozofować w stylu 'wiejskiego stasia'.


    No niestety napisałeś ...
    Witold83 wrote:
    potem kopacze wykopali i na 8m pojawiła się woda, kopali dalej i metr niżej pojawiło się dużo więcej, zalewało ich, oczyścili studnię i mam wodę, ta sama ekipa znalazła i wykopała wodę u sąsiada.


    Stąd odniosłem się do tego, że pojawiło się "dużo więcej" niestety nie jest w żaden sposób mierzalne. I nie określa to w żaden sposób wydajności studni.
    Więc trzymajmy się proszę faktów...

    Janusz_kk wrote:
    kolejne głupoty, gdzie ja cos takiego napisałem? studnia kopana musi być poniżej wód powierzchniowych i dla każdego jest to oczywiste, zresztą napisałem że u mnie woda się dopiero pojawiła na 8m, to jest woda podskórna? Jaja sobie robisz. Może zacznij się gdzie indziej udzielać bo jak na razie to tylko mieszasz ludziom w głowie.


    Niestety ... pycha kroczy przed upadkiem ...
    Wód powierzchniowych to w to w ogóle nie mieszaj ... nigdzie o tym nie pisałem, a jeżeli kiedyś będzie temat ujęć powierzchniowych bo takowe również funkcjonują mogę coś podpowiedzieć:)
    Piszę za to cały czas o warstwie wodonośnej zasilanej infiltracyjne ... i choć byś się zżymał i próbował wymyślić koło na nowo, niestety tego faktu nie przeskoczysz.
    Trochę jałowa ta dyskusja ...
    Podaj proszę jakieś konkretniejsze informacje, ile tej wody jest, do czego ją wykorzystujesz, jaką wydajnością tłoczysz, czy używasz jej całorocznie, podlewanie, cele socjalno-bytowe, ile osób w domu...jak wygląda twój system uzdatniania wody, jakie wyniki miałeś na fizyko-chemii ( szczególnie azotyny, jon amonowy) , co z bakteriami...

    Jaka studnia? Wiercona czy z kręgów?

    Poniżej również zdjęcie stacji uzdatniania, którą mam w domu ... dla 5 osobowej rodziny, przy wydajności stacji do 3,2 m^3/h ... i jak widzicie, żelazo, mangan, zmiękczanie i lampa UV
    Chętnie poznam wycenę Janusz_kk:) - tak by ludziom w głowie nie mieszać:)
    Jaka studnia? Wiercona czy z kręgów?

    A póki co dla wszystkich dobrego weekendu!!!
  • #38
    Janusz_kk
    Level 34  
    Witold83 wrote:
    Niestety ... pycha kroczy przed upadkiem ...
    Wód powierzchniowych to w to w ogóle nie mieszaj ... nigdzie o tym nie pisałem

    Tak? a tu to o czym pisałeś?
    Witold83 wrote:
    Przy studniach kopanych w kręgach masz rację ... uzdatnianie to rzadkość ... ale nie ze względu na "cudowne właściwości tej wody" ale zwyczajnie na brak świadomości w tym temacie.
    Niestety w wodach podskórnych znajduje się wszystko co człowiek robi dookoła ..


    Więc:
    Witold83 wrote:
    Niestety ... pycha kroczy przed upadkiem ...

    Napisałeś sam o sobie :)

    Witold83 wrote:
    Stąd odniosłem się do tego, że pojawiło się "dużo więcej" niestety nie jest w żaden sposób mierzalne.

    Tylko że to było moje określenie a nie różdżkarza, on niczego nie określał, ale pasowało do twojej teorii to mi wciskasz co Ci pasuje.

    Witold83 wrote:
    Piszę za to cały czas o warstwie wodonośnej zasilanej infiltracyjne ... i choć byś się zżymał i próbował wymyślić koło na nowo, niestety tego faktu nie przeskoczysz.

    Przecież napisałem, mam warstwę wodonośną na 9m, woda badana, spełnia wszystkie wymagania sanepidu, piję ją już ponad 10 lat.
    Parę lat temu jak była susza i 3 miesiące nie było deszczów studnia dała rady. Wodę używam tylko bytowo, podlewam deszczówką mam specjalny zbiornik. Wody nie uzdatniam chociaż powinienem bo trochę za twarda.

    Dodano po 8 [minuty]:

    Witold83 wrote:
    Poniżej również zdjęcie stacji uzdatniania, którą mam w domu .

    No i przez pryzmat tej stacji robisz protekcję na innych, a ci inni w 99,99% nie potrzebują takich stacji żeby mieć wodę, więc nie mierz innych swoją skalą.
    Każdą studnię trzeba przebadać i dopiero na tej podstawie podejmować działania, czasami prościej i lepiej jest wykopać drugą na drugim końcu działki niż pakować się w 'stację'. Bo taka stacja kosztuje, użytkowanie kosztuje i wymaga troskliwej opieki.
  • Helpful post
    #39
    michał_bak
    Level 19  
    Janusz_kk wrote:
    u mnie woda się dopiero pojawiła na 8m, to jest woda podskórna?

    Jeżeli to pierwsza warstwa nieprzepuszczalna, to chyba jednak woda podskórna. Taka woda może być na jednym końcu działki na 5 metrach a na drugim na 10.
    Warstwa wodonośna jest na takim samym poziomie i tu, i 100 metrów wokół, i 1 km wokół itd. Może się różnić wydajnością ale nie poziomem występowania.
  • Helpful post
    #40
    dprzyb
    Level 22  
    michał_bak wrote:
    Warstwa wodonośna jest na takim samym poziomie i tu, i 100 metrów wokół, i 1 km wokół itd. Może się różnić wydajnością ale nie poziomem występowania.

    A to ciekawe spostrzeżenie bo ja sprawdziłem swój teren zgodnie z filmikiem zamieszczonym kilka postów wcześniej i poziom występowania pierwszej warstwy wodonośnej znacznie się różni na obszarze o promieniu 200 m.
    Niestety nie mogę tego odnieść do głębokości mojej studni ponieważ pierwszy wykonany odwiert jaki znalazłem na mapie znajduje się około 200 m ode mnie
  • #41
    Janusz_kk
    Level 34  
    Pewnie że różnie jest, jakby to była woda podskórna to by mi sie stan zmieniał z opadami a tak nie jest.
  • #42
    Chris_W

    Level 38  
    Janusz_kk wrote:
    Pewnie że różnie jest, jakby to była woda podskórna to by mi sie stan zmieniał z opadami a tak nie jest.

    To jest woda z powierzchni przesączona przez warstwy gruntu i zatrzymana na pierwszej warstwie gliny (umownie), w znacznej mierze przefiltrowana - ponoć kilka metrów piachu wodę z szamba oczyści że pić można, piasek (krzemionka) ma duże właściwości sorpcyjne pochłania wiele zanieczyszczeń chemicznych.
    Tu jest mowa o wodzie pobieranej spod tej pierwszej warstwy glin - wodzie która przesączała się latami z powierzchni i jest całkowicie wysterylizowana z wszelkiej "biologii" ma za to rozpuszczone wiele minerałów "wnętrza ziemi".
  • #43
    Janusz_kk
    Level 34  
    Chris_W wrote:
    Tu jest mowa o wodzie pobieranej spod tej pierwszej warstwy glin - wodzie która przesączała się latami z powierzchni i jest całkowicie wysterylizowana z wszelkiej "biologii" ma za to rozpuszczone wiele minerałów "wnętrza ziemi".

    No to przecież o takiej cały czas piszę.
  • Helpful post
    #44
    michał_bak
    Level 19  
    dprzyb wrote:
    poziom występowania pierwszej warstwy wodonośnej znacznie się różni na obszarze o promieniu 200 m.

    To ciekawe spostrzeżenie bo woda ma taką przypadłość, że można ją wykorzystać do wyznaczania poziomu. Chyba, że to jak w serze szwajcarskim, dziury to miejsca występowania wody a ser to warstwy nieprzepuszczalne. Wtedy to woda stojąca, czyli wariant najgorszy z możliwych bo kumulująca zanieczyszczenia.
    dprzyb wrote:
    Niestety nie mogę tego odnieść do głębokości mojej studni ponieważ pierwszy wykonany odwiert jaki znalazłem na mapie znajduje się około 200 m ode mnie

    Czyli bardzo blisko ale nie o odwierty chodzi bo one pokazują przekrój pionowy i informują o tym jakie warstwy występują w tym miejscu.
    Ważne są informacje o tym na jakie głębokości są warstwy wodonośne, te do wykorzystania, jaką mają wydajność i jakim kierunku płyną.
    Jestem absolutnym amatorem ale sam wywierciłem sobie studnię. Popełniłem przy tym mnóstwo błędów, które naprawiałem i popełniałem kolejne itd. Dzięki tym mapom zrozumiałem co jest ważne.
    Jestem na poziomie 142 m.n.p.m. z map wynika, że woda jest na poziomie 120 m.n.p.m. Studnia ma 25 metrów, powinna mieć więcej ale gdy ją skończyłem nie wiedziałem o tym filmiku i mapach.
    Ponad kilometr ode mnie, w kierunku w którym płyną wody, teren jest 135 m.n.p.m. a woda 120 m.n.p.m.
  • Helpful post
    #45
    dprzyb
    Level 22  
    michał_bak wrote:
    To ciekawe spostrzeżenie bo woda ma taką przypadłość, że można ją wykorzystać do wyznaczania poziomu.

    Niekoniecznie w tym przypadku. Jeśli będziesz lał wodę do rynny krzywo ustawionej to nie wyznaczysz poziomu za jej pomocą. Tak też może być w terenie jeśli będzie zmieniać się głębokość położenia warstwy nieprzepuszczalnej po której płynie woda. Tak mi się przynajmniej wydaje...
    Ja też sam sobie studnie wywierciłem 7 lat temu. Też zrobiłem dużo błędów ale nie poprawiałem niczego i działa do dziś idealnie
  • #47
    Marian19751975
    Level 3  
    retrofood wrote:
    Co rozumiesz pod słowem "lepsza"? Do czego lepsza? Kiedy lepsza i w czym lepsza? Dopóki nie podasz swoich kryteriów lepszości, to ciężko będzie odgadnąć. Do czego potrzebujesz wody, ile na dobę, jaki jest teren (grunt), czy to działka zamieszkała... i tak dalej.

    Bo to tak jakbyś napisał, że poznałeś dwie baby. Blondynkę i rudą. Która będzie lepsza?


    Potrzebuje wodę "awaryjnie", mam tzw.spółke ale niekiedy jest awaria i nie ma wody. Działka zamieszkała. Dawniej na działce była studnia, lecz została zakopana. Sądziedzi mają z kręgów na 5m i woda jest dobra. Pisząc "lepsza" miałem na myśli np.z której studni woda była lepsza.

    Dodano po 2 [minuty]:

    sigwa18 wrote:
    Z większego poziomu teoretycznie lepsza. Tylko jak ograniczysz przesiąk z wyższych . Dwa pytanie czy niżej są w ogóle pokłady wodonośne . Trzy wystarczy że trafisz na pokład z dużą zawartością żelaza i manganu (lub innych ciekawych dodatków czaasem nawet można trafić na metan czy siarkowodór) i z wody do picia nici a i do mycia nie bardzo będzie się nadawać . Co do technologii wykonania studni to zależy ona od uwarunkowania terenu/geologii. Najłatwiej jest wtedy gdy mieszkasz w dolinie rzeki wtedy zejście poniżej jej poziomu przeważnie gwarantuje napływ w miarę dobrej wody z rzeki przefiltrowanej przez pokłady żwiru.


    Naszczęście nie ma nadmiaru ani magnezu ani żelaza ;)

    Dodano po 59 [sekundy]:

    Rezystor240 wrote:
    jdubowski wrote:
    zwykle woda z głębszego poziomu jest lepsza.


    Tak, ale do takiej studni potrzebna jest pompa głębinowa. Zwykły hydrofor nie da rady. I tutaj sposób tłoczenia wody z studni kręgowej jest tańszy. Nie będzie prądu to z głębinowej się nie napije, a ze zwykłej wiadrem sobie nabierze. Ale jeszcze nie wiemy jakie ta studnia będzie maiła zastosowanie. Woda pitna, czy do podlewania?


    Pitną

    Dodano po 1 [minuty]:

    retrofood wrote:
    Wszystko fajnie, padło kilkanaście odpowiedzi, ale Autor ma to gdzieś.


    Właśnie mam chwilę czasu i wszystko czytam i odpowiadam.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Tommy82 wrote:
    A w takiej studni z kręgami to ktoś w okolicy w ogóle ma wodę na tych głębokościach?


    Tak, sąsiedzi mają na 4-5m
  • Helpful post
    #49
    DiZMar
    Level 43  
    Rezystor240 wrote:
    Marian19751975 wrote:
    Tak, sąsiedzi mają na 4-5m


    Nie śmierdzi im ta woda? Też ja piją? Ja bym miał zastrzeżenia to takiej studni, ale do podlewania jak najbardziej.

    Kiedyś na wsiach (w miastach też) były studnie kilkumetrowe i woda była lepsza niż ta swego czasu z wodociągów. Obecnie z wodociągów jest już poprawiona. Pamiętam, ż dzieciństwa gdy wody z kranu z wodociągu nie dało się pić a prosto ze studni kilkumetrowej była smaczna orzeźwiająca. Fakt, że nie było tyle chemii na wsi co teraz. Pamiętam jak tata zbierał deszczówkę na dolewkę do akumulatora, bo w sprzedaży destylowana była droga. Teraz deszczówką to można tylko zniszczyć akumulator.
  • #50
    r103
    Level 31  
    Marian19751975 wrote:

    Potrzebuje wodę "awaryjnie", mam tzw.spółke ale niekiedy jest awaria i nie ma wody. Działka zamieszkała. Dawniej na działce była studnia, lecz została zakopana. Sądziedzi mają z kręgów na 5m i woda jest dobra. Pisząc "lepsza" miałem na myśli np.z której studni woda była lepsza.


    No to chyba najprostsze i najtańsze rozwiązanie na te awaryjne przypadki - kręgów chyba nie wyciągali z tej "zakopanej studni" czy też raczej zasypanej - odkopać ???
  • #51
    Rezystor240
    Level 41  
    DiZMar wrote:
    Kiedyś na wsiach (w miastach też) były studnie kilkumetrowe i woda była lepsza niż ta swego czasu z wodociągów.


    Zwłaszcza jak ludzie mieli szamba, niekoniecznie szczelne. Tu się można rozpisywać.

    r103 wrote:
    czy też raczej zasypanej - odkopać ???


    Jeszcze nie wiadomo co tam wrzucili do tej studni, to też jest dobre pytanie. Samo odkopanie i odszlamienie to około tygodnia codziennej pracy.
  • Helpful post
    #52
    DiZMar
    Level 43  
    Rezystor240 wrote:
    DiZMar wrote:
    Kiedyś na wsiach (w miastach też) były studnie kilkumetrowe i woda była lepsza niż ta swego czasu z wodociągów.


    Zwłaszcza jak ludzie mieli szamba, niekoniecznie szczelne. Tu się można rozpisywać.
    ...

    A kto kiedyś na wsi słyszał o czymś takim jak szambo a ty wspominasz jeszcze o szczelnym? Szamb nie było więc szamba nie zanieczyszczały wody nawet tej podskórnej. :wink: :please: :sm31:
    Jakakolwiek by to była studnia rezerwowa to woda nie będzie nadawała się do picia od razu po dłuższym nieużywaniu ale dopiero po tzw. przebraniu czyli wypompowaniu ok. kilkuset litrów wody.
  • #53
    Marian19751975
    Level 3  
    retrofood wrote:
    KonradGatek wrote:
    Zanim zaczniecie wiercić się do Australii, przeczytajcie ustawę Prawo wodne. Jak to ustawa, szybka, prosta, jednoznaczna itd.
    https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20170001566/U/D20171566Lj.pdf

    Patrz post #2. Zapytałem o planowaną ilość poboru wody, ale Autor nie raczy się do tego odnieść. Cały temat za chwilę powędruje do kosza.


    Wodę będę pobierać w razie awarii wodociągu który mam.

    Dodano po 3 [minuty]:

    r103 wrote:
    Marian19751975 wrote:

    Potrzebuje wodę "awaryjnie", mam tzw.spółke ale niekiedy jest awaria i nie ma wody. Działka zamieszkała. Dawniej na działce była studnia, lecz została zakopana. Sądziedzi mają z kręgów na 5m i woda jest dobra. Pisząc "lepsza" miałem na myśli np.z której studni woda była lepsza.


    No to chyba najprostsze i najtańsze rozwiązanie na te awaryjne przypadki - kręgów chyba nie wyciągali z tej "zakopanej studni" czy też raczej zasypanej - odkopać ???



    Studnia była wykładana skałami, więc raczej wykopie i położę kręgi
  • #54
    Marian19751975
    Level 3  
    retrofood wrote:
    KonradGatek wrote:
    Zanim zaczniecie wiercić się do Australii, przeczytajcie ustawę Prawo wodne. Jak to ustawa, szybka, prosta, jednoznaczna itd.
    https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20170001566/U/D20171566Lj.pdf

    Patrz post #2. Zapytałem o planowaną ilość poboru wody, ale Autor nie raczy się do tego odnieść. Cały temat za chwilę powędruje do kosza.


    Wodę będę pobierać w razie awarii wodociągu który mam.

    Dodano po 3 [minuty]:

    r103 wrote:
    Marian19751975 wrote:

    Potrzebuje wodę "awaryjnie", mam tzw. spółkę, ale niekiedy jest awaria i nie ma wody. Działka zamieszkała. Dawniej na działce była studnia, lecz została zakopana. Sąsiedzi mają z kręgów na 5 m i woda jest dobra. Pisząc "lepsza" miałem na myśli np. z której studni woda była lepsza.


    No to chyba najprostsze i najtańsze rozwiązanie na te awaryjne przypadki - kręgów chyba nie wyciągali z tej "zakopanej studni" czy też raczej zasypanej - odkopać?



    Studnia była wykładana skałami, więc raczej wykopie i położę kręgi.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Dziękuję wszystkim za udzielone odpowiedzi! Nie spodziewałem się tak dużego odzewu! Postanowiłem wykopać studnie i wstawić kręgi.