Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

[Solved] Zasilacz do wzmacniacza słuchawkowego, pytania

Grzegorz740 03 May 2021 02:50 1323 74
GoodRam konkurs
  • #31
    pikarel
    Level 34  
    yogi009 wrote:
    pikarel wrote:
    Kto tępo-matematycznie porównywał nagrania i do czego?


    Przecież ja nie z tobą dyskutuję. Przewrażliwiony jesteś? (...)

    Tak, na punkcie przytaczania z sufitu dziwolągów poetyckich w postaci:
    Quote:
    tępo-matymatycznych porównań

    nie wiadomo czego, z czym i po co.

    Poza tym mieszają ci się sprawy i pojęcia dotyczące całkowicie innej dziedziny elektroniki: dokładność wykonania aparatury pomiarowej z elementów precyzyjnych, specjalnych i do tej aparatury przeznaczonej, od których zleży precyzja tych pomiarów - ze wzmacniaczem słuchawkowym, choćby to był najdroższy wzmacniacz ałdiowudu z elementów wyprodukowanych wyłącznie pod kątem i dla ałdiowudu.

    Tak, jak każdemu wolno nabijać się z "wiejskiego" tuningu samochodów i nikt nikomu nie robi o to zarzutów - tak każdemu wolno nabijać się do rozpuku z tuningu ałdiowudu.
    Tylko ośmieszanie takich zjawisk może spowodować, że w końcu głosy rozsądku będą ponad poetyką audiowudu, robiącą debili z laików.
  • GoodRam konkurs
  • #32
    yogi009
    Level 43  
    To, że ty nie zrozumiałeś, nie oznacza, że tam nie ma sensownej treści. A więc wytłumaczę Ci to indywidualnie. Załóżmy, że jesteś dobrze wykształconym elektronikiem, rozumiesz prawo Ohma, a filtry pasmowe obliczasz w pamięci. Ale nie masz słuchu muzycznego. Albo masz taki sobie słuch, tzw. pierwszy stopień umuzykalnienia: wiesz, że grają. No i teraz widzisz schemat, bierzesz go na warsztat, obliczasz... Wychodzi Ci, że na wejściu przedwzmacniacza powinieneś zastosować kondensator o pojemności 2,2µF i napięciu znamionowym 50V. Jak rozumiem, doskonale wiesz, skąd takie napięcie...

    Montujesz ten układ. Przed tą czynnością czytasz trochę w sieci na temat rodzaju kondensatora, który zazwyczaj jest tam stosowany w porządnie wykonanych konstrukcjach. Nasuwa się pytanie: czy wybór rodzaju kondensatora ma wpływ na jakość dźwięku? Wszak ma on obliczoną optymalną pojemność 2,2µF.

    To nie jest, jak mam nadzieję widzisz, żadne voodoo, tylko dobre nawyki projektowe. Z tym też się nie zgadzasz?

    O porównywaniu dźwięku z takiego układu nawet nie zaczynam pisać, skoro nie masz dobrego słuchu, nie jesteś w stanie ocenić różnic. Czy to jest takie trudne do zrozumienia?
  • #33
    jarek_lnx
    Level 43  
    yogi009 wrote:
    . Nasuwa się pytanie: czy wybór rodzaju kondensatora ma wpływ na jakość dźwięku?
    Tantalowy, albo ferroelektryczny ceramiczny będzie nieliniowy, więc są spore szanse że ktoś usłyszy, elektrolityczne aluminiowe - są lepsze od dwóch pierwszych, ale też nie idealne. Szanse że ktoś odróżni cokolwiek pomiędzy kondensatorami które nie są ułomne jak trzy pierwsze są znikome, te kondensatory to foliowe: poliestrowe, polipropylenowe, styrofleksowe, mikowe, teflonowe, ceramiczne C0G
  • #35
    alekt77
    Level 36  
    yogi009 wrote:
    Ale nie masz słuchu muzycznego.

    "Słuch muzyczny" to wg. Encyklopedii PWN: "zdolność rozpoznawania przez człowieka różnic wysokości, barwy i głośności dźwięków (słuch wysokościowy, tembrowy i dynamiczny), także liczby współbrzmiących dźwięków i ich wzajemnych relacji (słuch harmoniczny, analityczny)".
    Czy zdolność rozpoznawania różnic w dźwiękach jest równoważna z wyrokowaniem które brzmienie jest doskonalsze, przyjemniejsze dla ucha słuchacza? Raczej nie, rozpoznawanie różnic w dźwiękach to umiejętność obiektywna, dająca się pomierzyć aparaturą. Wyrokowanie które brzmienie jest doskonalsze to czynność subiektywna bez możliwości pomiaru, chyba że oceny statystycznej grupy słuchaczy. Zresztą do czego te brzmienia porównywać, do brzmienia innego wzmacniacza/głośnika (skąd wiadomo że lepszy?) czy do brzmienia tej muzyki w sali koncertowej(której? i ilu oceniających miało okazję do posłuchania tej muzyki w przynajmniej jednej wysokiej klasy sali koncertowej).
    W tej materii nasuwa się porównanie do oceny smaku win, jednym smakuje wino za np. 20zł innym smakują wina dopiero od ceny 150zł. Czy to samo wino z butelki zamkniętej zakrętką lub wręcz kapslem smakuje gorzej niż to z butelki zamkniętej naturalnym korkiem, ktoś to potrafi odróżnić nie widząc zamkniętej butelki?
    yogi009 wrote:
    nie mielibyśmy np. zagadki niejakiego Stradivariusa. Kilkaset lat temu zrobił skrzypki, które do dzisiaj nie zostały pobite pod względem brzmienia

    Porównywanie urządzenia które generuje dźwięki z urządzeniem które ma wzmacniać te dźwięki nie ma sensu.
  • #36
    398216 Usunięty
    Level 43  
    yogi009 wrote:
    Przecież ja nie z tobą dyskutuję.
    Najwidoczniej sam ze sobą , bo ja się z dyskusji wycofałem jakiś czas temu... no, ale skoro koniecznie chcesz udowodnić swoje racje?
    yogi009 wrote:
    kto z Kolegów uważa, że nie jest ważny typ kondensatora w torze audio (i w torze zasilania wzmacniacza operacyjnego), że wystarczy użyć wyliczonej pojemności i po sprawie?
    Nikt. I na pewno nie ja. Kondensator elektrolityczny w torze audio to kompromis pomiędzy kosztami, wielkością i jakością. Wynika to (wprowadzanie degradacji jakości przez kondensator elektrolityczny, o np. tantalach już nie wspomnę) jego budową która wymaga po prostu stałej polaryzacji, a sygnał akustyczny do stałych nie należy. Czepiasz się Kolego dość nietrafionych argumentów, skoro tego nie rozumiesz. Dlaczego w zasilaczach impulsowych stosuje się do filtracji kondensatory elektrolityczne a nie foliowe? Przecież te drugie są lepsze i wytrzymalsze? No właśnie - dla tego samego.
    yogi009 wrote:
    jakie mikrofony są używane w najlepszych studiach nagrań (i dlaczego)?
    A, to już pytanie do realizatorów studyjnych raczej. Jednak z tego co wiem stosuje się różne mikrofony w zależności od zastosowań i preferencji czy wymogów samego artysty. Tak samo z przedwzmacniaczami lampowymi do mikrofonów - dlaczego są stosowane jako PW dla pojemnościowy? Jakość - na pewno, ale z czego ona wynika w tym wypadku? Wiesz? Podpowiem; Wymagana oporność wejściowa dla takiego przedwzmacniacza.
    Nie zamierzam z Tobą się spierać, bo to nie ma sensu; widzisz tylko jedna stronę medalu - i to stronę, która pasuje do Twoich koncepcji. Pisałem od samego początku: Nie generalizujmy - trzeba po prostu umieć wybrać racjonalny kompromis.
  • GoodRam konkurs
  • #37
    yogi009
    Level 43  
    398216 Usunięty wrote:
    Nie generalizujmy - trzeba po prostu umieć wybrać racjonalny kompromis.


    Z tym się zgadzam. Dlatego źle reaguję, kiedy jakakolwiek dyskusja o poprawie jakości toru audio spotyka się z jedną, globalną odpowiedzią: audio-voodoo. A najgłośniej krzyczą Ci, którzy o porządnym audio mają mgliste pojęcie.

    Dodano po 6 [minuty]:

    alekt77 wrote:
    rozpoznawanie różnic w dźwiękach to umiejętność obiektywna, dająca się pomierzyć aparaturą


    Zapewne dlatego w Konkursie Chopinowskim werdykt ustala jury składające się z osób o wielkim doświadczeniu i wybitnym słuchu muzycznym. Niestety, żadne algorytmy i aparatura pomiarowa tam nie zawitała. Dlaczego? Ponieważ nikt jeszcze nie zdołał zdefiniować optymalnego brzmienia. Tego się nie da zrobić. To są rzeczy wysoce subiektywne, ale... autorytety muzyczne doskonale odróżniają dobre wykonanie od wybitnego. Na całokształt składa się tak wiele zmiennych, że żadna aparatura nie daje rady. I jeszcze długo nie da.

    Swoją drogą Marthę Argerich można nazwać Chopin-voodoo :-)
  • #38
    398216 Usunięty
    Level 43  
    yogi009 wrote:
    Zapewne dlatego w Konkursie Chopinowskim werdykt ustala jury składające się z osób o wielkim doświadczeniu i wybitnym słuchu muzycznym.
    I tu się mylisz... Poniżej masz wytłumaczenie:
    https://www.youtube.com/watch?v=_AuhMQlYpFU
    I wszystko w tym temacie; nie ważne który lepiej zagra, ale który lepiej frakiem nawywija... :) ;)
    yogi009 wrote:
    To są rzeczy wysoce subiektywne, ale... autorytety.......
    Wiesz... autorytetów też bym do tego nie mieszał. Gusta się zmieniają ; zmieniają się również i autorytety. A wyniki pomiarów zawsze będą takie same. Kwestia tylko interpretacji tych wyników i umiejętności wykorzystania w praktyce.
  • #39
    yogi009
    Level 43  
    398216 Usunięty wrote:
    Wiesz... autorytetów też bym do tego nie mieszał. Gusta się zmieniają ; zmieniają się również i autorytety. A wyniki pomiarów zawsze będą takie same. Kwestia tylko interpretacji tych wyników i umiejętności wykorzystania w praktyce.


    Ale tak właśnie działają wszystkie światowe konkursy muzyczne.
  • #40
    alekt77
    Level 36  
    yogi009 wrote:
    Zapewne dlatego w Konkursie Chopinowskim werdykt ustala jury składające się z osób o wielkim doświadczeniu i wybitnym słuchu muzycznym.

    Co wcale nie było zabezpieczeniem przed kontrowersyjnymi decyzjami jury.
  • #41
    CYRUS2
    Level 42  
    398216 Usunięty wrote:
    Nie generalizujmy - trzeba po prostu umieć wybrać racjonalny kompromis.
    Kompromis się wybiera na postawie odsłuchu.
    Wszystko zależy też od tego czego się słucha i na czym się słucha.
    Inne dźwięki wytwarza orkiestra, a inne zespół "The Beatles".
    yogi009 wrote:
    A najgłośniej krzyczą Ci, którzy o porządnym audio mają mgliste pojęcie.
    Te osoby oceniają wszystko tylko na podstawie własnych potrzeb i możliwości swojego słuchu.
    Każdy opamp "zagra" im tak samo.
    Na podstawie parametrów katalogowych każdy opamp jest ok.
  • #42
    yogi009
    Level 43  
    CYRUS2 wrote:
    Każdy opamp "zagra" im tak samo.
    Na podstawie parametrów katalogowych każdy opamp jest ok.


    No właśnie. Z tym poglądem staram się walczyć. Gdyby tak było wystarczyłby µA741, a nawet µA709. Pod warunkiem, że umie się ustalić mu stabilne warunki pracy.
  • #43
    alekt77
    Level 36  
    CYRUS2 wrote:
    Każdy opamp "zagra" im tak samo. Na podstawie parametrów katalogowych każdy opamp jest ok.

    yogi009 wrote:
    Z tym poglądem staram się walczyć. Gdyby tak było wystarczyłby µA741, a nawet µA709.

    Nieprawda, bo różne wzmacniacze mają różne parametry. A czy potrafilibyście po brzmieniu wzmacniacza odróżnić czy został zbudowany na układach NE5532 firmy TI czy NE5532 firmy Philips. To samo dotyczy rezystorów bądź kondensatorów elektrolitycznych wykonanych w tej samej technologii przez różnych producentów. I o to w tej dyskusji(przynajmniej na początku) chodziło.
  • #44
    yogi009
    Level 43  
    alekt77 wrote:
    czy potrafilibyście po brzmieniu wzmacniacza odróżnić czy został zbudowany na układach NE5532 firmy TI czy NE5532 firmy Philips.


    alekt77 wrote:
    o to w tej dyskusji(przynajmniej na początku) chodziło


    Pokaż, gdzie o tym "od początku" chodziło. Ja raczej czytam o złotych kablach aż do elektrowni. To takie g-argumenty używane z braku poważnych.

    Dodano po 1 [minuty]:

    alekt77 wrote:
    Nieprawda, bo różne wzmacniacze mają różne parametry.


    O, wreszcie ktoś to napisał wprost. Właśnie o tym piszę cały czas. Nawet wymieniam kilka przykładowych modeli wzmacniaczy operacyjnych, w tym przynajmniej jeden produkowany z etapem laserowej, precyzyjnej obróbki.
  • #45
    398216 Usunięty
    Level 43  
    yogi009 wrote:
    Ale tak właśnie działają wszystkie światowe konkursy muzyczne.
    Nie wiem... nie zrozumiałeś sensu mojej wypowiedzi celowo czy naprawdę nie widzisz że gust się zmienia, a wyniki pomiarów nie?
    Gdyby tych samych wykonawców przenieść w czasie o 10 lat i gdyby zagrali idealnie tak samo dla innego składu jurorów wyni8ki byłyby inne. Czy nam dziś podobają się te same utwory co naszym dzieciom? A naszym dziadkom?
    Będą zgoła inne. Natomiast gdybyśmy zmierzyli i zapisali wyniki pomiarów np. wzmacniacza dziś to takie same wyniki byśmy otrzymali i za 10 lat czy 10 lat temu.
    CYRUS2 wrote:
    Kompromis się wybiera na postawie odsłuchu.
    Nie tylko właśnie. Nie tylko. Pisałem o kosztach? Tak samo można więc wymyślić bajeczkę, że inne droższe elementy będą wpływać na wrażenia słuchowe pozytywniej niż tańsze - ale dopiero rzetelnie wykonane pomiary pokażą czy jest to prawda.
    CYRUS2 wrote:
    Na podstawie parametrów katalogowych każdy opamp jest ok.
    Kolega tak na poważnie? To może od razu powiesz, ze 741 jest takim samym WO (jeśli o parametry chodzi) jak TLO71? I że zagrają tak samo? Nawet w idealnych dla siebie aplikacjach? To właśnie jest przykład na generalizowanie bez sensu, bo nie uwzględniające parametrów; chociaż na pewno w określonych zastosowaniach ten 741 sprawdziłby się lepiej od 071.
    yogi009 wrote:


    O, wreszcie ktoś to napisał wprost. Właśnie o tym piszę cały czas.
    No tak. Tylko ja jeden jak zwykle mam inne zdanie. Jakbym niby nie pisał dokładnie tego samego.
    Nie ma sensu pisać skoro i tak "zwycięzca jest tylko jeden".
  • #46
    yogi009
    Level 43  
    Gdyby tak chronologicznie ten temat obejrzeć, od początku stawiam tezę, że zmiana opamp'a powoduje zmianę brzmienia. Ktoś tu podniósł argument, że różne wzmacniacze operacyjne mają różne zalecane aplikacje. To jest oczywiście prawda, co nie zmienia faktu, że pewna grupa wzmacniaczy operacyjnych definiowana jako wzmacniacze "audio" jest łatwa do wymiany w uniwersalnej, dobrej aplikacji. Czyli, reasumując, jeżeli mamy dobrej jakości przedwzmacniacz słuchawkowy z podstawką na opamp, mamy możliwość wymiany tych układów i porównywania różnica w brzmieniu. A te różnice są proste do zauważenia. Mało tego, podczas odsłuchów doszedłem do wniosku, że płyt "Dżemu" najchętniej był słuchał na NE5532, ostrego metalu na JRC4556, a muzyki klasycznej na OPA2604. Za to w aplikacji CMOY wiele osób poleca OPA2132.

    Nieważne są w tej chwili modele, ważna jest zasadnicza informacja, że wymiana scalaka powoduje zmianę brzmienia. I tu się spotykam z zarzutami o audio-voodoo. I to jest parodia.
  • #47
    pikarel
    Level 34  
    yogi009 wrote:
    (...) pewna grupa wzmacniaczy operacyjnych definiowana jako wzmacniacze "audio" (...)

    Przez kogo? Przez Towarzystwo Wzajemnej Adoracji dla ałdiowudu?

    Ten układ w opisie ma przede wszystkim podane parametry, które stanowią o tym, ze w paśmie akustycznym - czyli na maleńkim wycinku pasma, w którym może pracować - układ na nim zbudowany będzie miał również takie parametry:
    Quote:

    Features :
    • Equivalent Input Noise Voltage:
    5 nV/√ Hz Typ at 1 kHz
    • Unity-Gain Bandwidth: 10 MHz Typ
    • Common-Mode Rejection Ratio: 100 dB Typ
    • High DC Voltage Gain: 100 V/mV Typ
    • Peak-to-Peak Output Voltage Swing 26 V Typ With V CC± =± 15 V and R L = 600 Ω
    • High Slew Rate: 9 V/μ s Typ

    Dopiero w następnej kolejności podaje się możliwe zastosowania
    i nawet w opisie wzmacniacza operacyjnego NE5532, przez zawolenników ałdiowudu nazywanym "dla Audio" - mikser akustyczny jest na ostatniej pozycji listy aplikacji tego układu, bo na pierwszej są odbiorniki Audio-Video:
    Quote:
    2 Applications
    • AV Receivers
    • Embedded PCs
    • Netbooks NE5532x, SA5532x PDIP (8) 9.81 mm × 6.35 mm
    • Video Broadcasting and Infrastructure: Scalable Platforms
    • DVD Recorders and Players the end of the data sheet.
    • Multichannel Video Transcoders
    Pro Audio Mixers


    Nie wiem, którą mam kategorię słuchu muzycznego, ale instrument stroję bez kamertonu, lecz z jego dokładnością; do szkoły muzycznej poszedłem na własne życzenie w wieku kilku lat, później do radiobudy również; w zespołach muzycznych grałem zapraszany przez ich założycieli; w studio nagraniowym realizowałem nagrania również na zaproszenie producenta.
    Na koniec dodam, że lektora filmowego rozpoznaje po trzech wyrazach :)

    Jedno jest poza mną lub - może raczej - przede mną: zdebilenie ałdiowudu.
  • #48
    yogi009
    Level 43  
    pikarel wrote:
    rzez kogo? Przez Towarzystwo Wzajemnej Adoracji dla ałdiowudu?


    Kpisz, czy rżniesz *****? Wystarczy wrzucić dowolną frazę w wyszukiwarce, np. wzmacniacze operacyjne do audio i ludzie wiedzą z grubsza o jakie modele chodzi. Co z tego, że w nocie NE5532 są takie zapiski, skoro praktyka pokazała, że to jest bardzo dobry opamp do wstępnych stopni torów audio. Czy te wszystkie udane konstrukcje obecne od kilkudziesięciu lat na rynku (a oparte o NE5532 właśnie) nie są potwierdzeniem moich słów?
  • #49
    CYRUS2
    Level 42  
    CYRUS2 wrote:
    Na podstawie parametrów katalogowych każdy opamp jest ok.
    398216 Usunięty wrote:
    Kolega tak na poważnie? To może od razu powiesz, ze 741 jest takim samym WO (jeśli o parametry chodzi) jak TLO71?
    I że zagrają tak samo? Nawet w idealnych dla siebie aplikacjach? .
    Także na poważnie.
    Z jakich parametrów wynika, że wzmacniacz słuchawkowy na TL071 zagra lepiej niż na LM741 ?
  • #50
    Grzegorz740
    Level 35  
    Co powiedzie koledzy na kondensatory rzekomo dedykowane do audio? Czym one się różną od tych popularnych tanich kondensatorów. Ceną czy jeszcze czymś innym.

    Czy do wzmacniacza słuchawkowego należy stosować kondensatory dedykowane do audio za przykładowo 100 zł, bo na nich będzie lepsza jakość dźwięku czy na tych tańszych również będzie dobra jakość dźwięku.
  • #51
    398216 Usunięty
    Level 43  
    CYRUS2 wrote:
    Z jakich parametrów wynika, że wzmacniacz słuchawkowy na TL071 zagra lepiej niż na LM741 ?
    Rozumiem, że coś takiego jak karta katalogowa produktu jest Ci nieznana? W takiej karcie dla np. 741 masz podane parametry takie jak pasmo przenoszenia, szumy, i wszystko to w zależności od wzmocnienia i napięci zasilania jest przedstawione - jeśli nie w cyferkach, to na wykresach. Porównać możesz już sam. Wiedząc jakie wymogi stawia się danemu wzmacniaczowi audio (np. zniekształcenia, czy wymagana moc) oraz przy jakim obciążeniu te warunki muszą być możliwe do uzyskania... masz odpowiedź co jest lepsze i do czego.
    Grzegorz740 wrote:
    Co powiedzie koledzy na kondensatory rzekomo dedykowane do audio?
    Tu można powiedzieć tyle, że owszem - są dedykowane do audio kondensatory elektrolityczne i foliowe, a jaka jest różnica pomiędzy takimi do audio, a "normalnymi"? Na pewno lepsze wykonanie - bardziej rygorystyczne parametry np. oporność szeregowa, czy nawet indukcyjność. Te "normalne" z założenia mają pracować przy częstotliwościach do 100Hz i w takim zastosowaniu sprawować się będą najlepiej, co nie znaczy, że w torze audio drastycznie wpłyną na jakość sygnału. Wpłyną - to oczywiste, ale jak bardzo, to już zależy od konkretnego układu. Projektując jakiś układ audio bierze się pod uwagę ten wpływ i np. stosuje się kondensatory na wyższe niż występujące w konkretnym miejscu układu napięcie, większą pojemność itp.
    Ogólnie temat rzeka i co elektronik to inne zdanie na ten temat. Po prostu trzeba wybrać kompromis - nie ma sensu podrażać kosztów układu wstawianiem super kondensatorów audio jeśli budujemy wzmacniacz do emitowania tła muzycznego podczas codziennych czynności (np. w radiu przenośnym czy stołowym mono) i analogicznie - nikt nie będzie stosować zwykłych kondensatorów w torze sygnału audio wzmacniacza o parametrach Top HiFi.
    A ceną się różnią jak wszystko co dobre. Można kupić za kilka zł wzmacniacz od chińczyka, a można za tysiące wzmacniacz złożony z ekstremalnych podzespołów.
  • #52
    CYRUS2
    Level 42  
    398216 Usunięty wrote:
    Rozumiem, że coś takiego jak karta katalogowa produktu jest Ci nieznana?
    Kolega 398216 Usunięty nawet nie rozumie co tam jest napisane.
    398216 Usunięty wrote:
    W takiej karcie dla np. 741 masz podane parametry takie jak pasmo przenoszenia...
    Nie ma tam parametru pasmo przenoszenia.
    Kolega ma problemy ze zrozumieniem danych katalogowych opampa.
  • #53
    yogi009
    Level 43  
    Grzegorz740 wrote:
    Co powiedzie koledzy na kondensatory rzekomo dedykowane do audio? Czym one się różną od tych popularnych tanich kondensatorów. Ceną czy jeszcze czymś innym.


    Jaki masz ten wzmacniacz? Jeżeli to własny projekt, najprościej jest kupić dwa rodzaje i porównać brzmienie. W przypadku prostego wzmacniacza słuchawkowego to jest koszt do 20-25zł. Przy okazji wyrobisz sobie własne zdanie na temat, który jest przedmiotem dyskusji.
  • #54
    CYRUS2
    Level 42  
    yogi009 wrote:
    Jaki masz ten wzmacniacz? Jeżeli to własny projekt, najprościej jest kupić dwa rodzaje i porównać brzmienie.
    Jedyna prawidłowa metodyka.
  • #55
    yogi009
    Level 43  
    CYRUS2 wrote:
    Nie ma tam parametru pasmo przenoszenia.


    https://www.ti.com/lit/ds/symlink/lm741.pdf

    Nie przesadzajmy, pasmo jest zazwyczaj podane, szukamy parametru Bandwitch. Tylko co ono nam mówi? Starożytny LM741 ma pasmo 1,5MHz, co jest kosmosem przy paśmie akustycznym, pomieszczą się tam przebiegi podstawowe i harmoniczne. Jest też inny ciekawy parametr Slew Rate, proponuję porównać tą wartość. A mimo to te liczby niewiele powiedzą o urodzie dźwięku.

    Od początku sugeruję wydać ze 12 złociszy, w pół godzinki wystrugać prostego CMOY'a z podstawką pod opamp, do tego dwie baterie 9V, słuchawki 32-64Ω sensownej jakości (AKG, Beyerdynamic, itd.) i posłuchać podwójnych wzmacniaczy operacyjnych. Od tych klasy 741, przez TL072, LM833, NE5532, a jak ktoś ma fantazję, to i wyższe modele (kilka podałem we wcześniejszym wpisie). I dopóki nie posłuchamy sami wyników, nie piszmy teoretycznych głupot, bo młodzi poczytają i uwierzą.
  • #56
    CYRUS2
    Level 42  
    yogi009 wrote:
    Nie przesadzajmy, pasmo jest zazwyczaj podane, szukamy parametru Bandwitch.
    To nie jest pasmo przenoszenia.
    yogi009 wrote:
    Tylko co ono nam mówi? Starożytny LM741 ma pasmo 1,5MHz, co jest kosmosem przy paśmie akustycznym, pomieszczą się tam przebiegi podstawowe i harmoniczne. Jest też inny ciekawy parametr Slew Rate, proponuję porównać tą wartość. A mimo to te liczby niewiele powiedzą o urodzie dźwięku.
    Brawo !
    Widać kto ma wiedzę i coś projektuje.
  • #57
    pikarel
    Level 34  
    A ktoś zdrowy na umyśle twierdzi, że wszystkie wzmacniacze operacyjne (w ałdiowudu opampy) są identyczne?
    szczególnie ich wewnętrzne schematy ideowe są identyczne, na przestrzeni kilkudziesięciu lat, a tylko różnią się nazwą, producentem i ceną?
    Z takim przeświadczenie zwolennik ałdiowudu ma testować te układy?
    Bez lektury noty opisowej układu, bo po co?
    Przecież nie sprawdzamy jego parametrów, bo nie są potrzebne, ale to, czy gra dobrze, albo gra źle!

    Tak oto z laików elektronicznych tworzy się materiał na przyszłych fanatyków audiowudu, którzy poznali już kryterium:
    wspaniały i do d**y
    i z tą "wiedzą" idą w świat, szerzyć wspaniały ruch ałdiowudu i kult kondensatorów ałdio, opampów ałdio, lamp ałdio, oporników i potencjometrów ałdio.
  • #58
    CYRUS2
    Level 42  
    pikarel wrote:
    Z takim przeświadczenie zwolennik ałdiowudu ma testować te układy?
    Jak kolega pikarel ma uszy niesprawne to współczuję.

    Miernikiem są... uszy.
    Znacznie lepsze od mierników elektronicznych.
    Stradivarius swoje instrumenty kontrolował... tylko uszami.
    (skrzypce 6-20mln dol.)

    Miernik elektroniczny nie określi "sceny" w słuchawkach.

    Nie podoba się koledze pikarel empiryczne podejście?

    Kolego pikarel większość praw fizyki zauważono empirycznie.
    Diod LED nie wykombinowano pomiarami.
    Tylko zjawisko zauważono.
    Archimedes swoje prawo zauważył w... wannie.
    Quote:
    Archimedes w czasie kąpieli w wannie zauważył, że ilość wody wypływającej z wanny odpowiadała objętości ciała zanurzanego w wodzie


    Profesor Czochralski przypadkowo zauważył powstawanie monokryształów.
    Tak opracował metodę wytwarzania monokryształów.
  • #59
    yogi009
    Level 43  
    pikarel wrote:
    A ktoś zdrowy na umyśle twierdzi, że wszystkie wzmacniacze operacyjne (w ałdiowudu opampy) są identyczne?


    Szczerze mówiąc strasznie skrzeczysz. OpAmp to regularny skrót przyjęty z angielskiego. W literaturze polskojęzycznej próbowano używać skrótu WO, ale chyba słabo się przyjął. Widzę też, że temat voodoo bardziej Cię interesuje, niż cała reszta tematu. Każda konstruktywna dyskusja zakłada jakiekolwiek propozycje, użycie czegoś konkretnego, prześledzenie charakterystyki, zwrócenie uwagi na jakieś konkretne parametry z not katalogowych, na które tak chętnie się powołujesz. A tutaj, poza biciem piany, nic. Proszę, pochwal się własną konstrukcją, najlepiej wykonaną fizycznie, a nie programową symulacją w LT Spice. Pokaż schemat, scharakteryzuj cechy dźwięku, zachowanie, po prostu cokolwiek wnieś do tej rozmowy. Pokaż najprostszy układ na TL072, który brzmi sensownie, no dobra, na NE5532. Napisz o powodach, które decydują o wkładaniu w tor akustyczny klasycznych konstrukcji NE5532 właśnie, a w tory filtrów TL072. Wiesz przynajmniej, co powoduje taki stan rzeczy? I to nie są moje wymysły, wystarczy prześledzić wiele seryjnych konstrukcji audio.

    Pokaż prawidłowy zasilacz do wzmacniacza słuchawkowego, to i Autor tematu skorzysta.

    Twoje dotychczasowe wypowiedzi nie wniosły żadnych konkretów, poza jadem. A z tym trudno dyskutować.
  • #60
    398216 Usunięty
    Level 43  
    CYRUS2 wrote:
    Miernikiem są .... uszy.
    Znacznie lepsze od mierników elektronicznych.
    Kolejna rewelacja - znaczy że jesteś w stanie wyłapać różnicę pomiędzy 0,001%, a 0,002% za pomocą słuchu? Gratuluję. Nawet nietoperz by nie mógł się tym pochwalić.
    CYRUS2 wrote:
    Stradivarius swoje instrumenty kontrolował... tylko uszami.
    (skrzypce 6-20mln dol.)
    Bo nic innego wtedy nie było. Potem została legenda i zauroczenie. Ostatecznie dokładnie taki sam system panuje wśród audiovoododoowców - jak wywali 10000 zł na przewód głośnikowy długości 1,2 m to musi różnicę in plus usłyszeć - gdyby tak nie było jak inaczej mógłby usprawiedliwić taki wydatek przed Żoną? :)
    CYRUS2 wrote:
    Mirnik elektroniczny nie określi "sceny" słuchawkach.
    Oczywiście, ze nie oceni, ale może ją zmierzyć - przesłuch między kanałami to jeden z parametrów odpowiedzialnych za wrażenie przestrzenności w odsłuchu.
    Po raz kolejny przypominam, że nie można wszystkiego generalizować. Skoro ktoś kiedyś zginął na przejściu dla pieszych to co? Czy to oznacza, że wszystkie przejścia dla pieszych są niebezpieczne? Czy może że należy skutecznie zniechęcić kierowców do rozwijania zbyt dużych prędkości w terenie zabudowanym? A może po prostu trzeba mieć głowę na karku i czasem jej używać do przewidywania i myślenia? Owsem tak jak słuch tak i pomiary mogą nam wiele powiedzieć, i to jest ten jedyny wniosek. Kategoryczne stwierdzenia typu
    CYRUS2 wrote:
    uszy... (są - dopisek mój) Znacznie lepsze od mierników elektronicznych.
    to nic innego jak audio voo-doo. Bo tylko jego zwolennicy odrzucają pomiary zachwycając się tym co usłyszą... usłyszą bo nie maja innego wyjścia (patrz wyżej przykład z kablem głośnikowym).