Prezentowany panelowy wskaźnik pozwala na pomiar napięcia w zakresie 0-50V oraz prądu do 5A. W zestawie otrzymujemy poza urządzeniem głównym także przewody zakończone wtyczkami do wpięcia w moduł.
Widok od strony PCB.
Tutaj chyba zaskoczenie ponieważ nazwy układów scalonych nie są zamazane. Bez problemu możemy odczytać oznaczenia.
Mamy tutaj dwa kontrolery: HT1621 oraz N76E003AT20.
Następnie wzmacniacz operacyjny: LM358 oraz stabilizator 78L05.
Wymiary. Konstrukcja przystosowana ewidentnie pod zabudowę. Po bokach zaczepy montażowe. Z przodu dwa otwory dzięki którym możliwa kalibracja poprzez potencjometry. Czyli możemy dokonać korekty wskazań prądu, napięcia bez późniejszego rozkręcania sprzętu w którym moduł będzie zamontowany. Z jednej strony dobrze, z drugiej jednak może świadczyć o tym, że moduł wymaga dodatkowej kalibracji.
Jeżeli sam układ chcielibyśmy zamontować w jakiś inny sposób niż sugeruje to producent to możemy bez problemu odkręcić płytkę drukowaną z ramki. Trzyma się na czterech niewielkich wkrętach.
Przewody do pomiaru prądu jak można się domyśleć zdecydowanie grubsze od tych zasilających oraz do pomiaru napięcia.
Urządzenie wymaga dodatkowego zasilania napięciem DC z przedziału 7-10V. Sposób podłączenia dosyć obrazowo przedstawił tutaj producent.
Zmierzony pobór prądu przy napięciu zasilającym ok 10V to 10,5mA.
Przy okazji kąty widzenia samego wyświetlacza. Dosyć dobrze to wygląda, gorzej jeśli patrzymy z góry.
Pierwsza, niepokojąca już na samym początku kwestia: bez podłączenia żadnego obciążenia widzimy pobór prądu równy 0,02A. Od razu skorygowałem to na potencjometrze aby nie wprowadzało zamieszania.
W pierwszej kolejności sprawdzam wskazania woltomierza.
Wszystkie wyniki zebrane w tabeli.
Biorąc pod uwagę cenę oraz porównanie z innymi tego typu urządzeniami nie jest najgorzej. Otrzymane, porównane wyniki będę pewnie dla wielu celów wystarczające. Warto jedynie zwrócić uwagę na pomiar napięcia poniżej 1V. Przy 0,56V pokazuje już 0V.
Korekta wskazań nie pomorze, ponieważ spowoduje "rozjechanie się" wyników przy pomiarze wyższych napięć. Dodatkowo da się ustawić minimalnie 0,8V albo 0V na wyświetlaczu. Innej wartości między 0-0,8V ten sprzęt nie pokaże.
Sprawa pomiaru prądu natomiast wygląda dużo bardziej skomplikowanie.
Na początku optymistycznie. Sprzęt po kolejnym skalibrowaniu pokaże nam nawet 10mA.
Kolejna korekta i pozostałe początkowe wyniki testu.
Przy prądzie 2,23A także dokonałem kalibracji, kolejny raz także przy innej wartości prądu.
Niestety, jak można było się domyśleć taki zabieg powoduje "rozjechanie się" nieco wyników na skraju zakresu. Przykład poniżej.
Dodatkowo, jak już wspominano na początku może doprowadzić do tego, że nawet bez jakiegokolwiek obciążenia będziemy widzieli jakieś wartości co też jest bardzo niepożądane. Kalibracji dokonałem w sumie kilkukrotnie - nie udało mi się jednak uzyskać idealnych wyników w porównaniu z multimetrem w całym zakresie pomiarowym. Zaobserwowano także okresowe zmiany wskazania prądu do ok 0,04A bez wyraźnej przyczyny - dosyć rzadko to zjawisko wystąpiło ale jednak. Początkowo wydawało się, że dzieje się to przy poruszaniu przewodów od modułu, później jednak zjawisko to nie chciało już wystąpić także trudno jednoznacznie stwierdzić. Wyniki z pomiarów prądu dla kalibracji przy około 2,5A zostaną zamieszczone tutaj w tabeli.
Ogólnie to właśnie dokładny pomiar prądu jest największą bolączką takich wskaźników.
Ostatnia funkcja to pomiar mocy. Tutaj musimy mieć oczywiście podłączone wszystkie przewody, tak aby działał amperomierz i woltomierz.
Koszt prezentowanego gadżetu to ok 20zł w Chinach.
Fajne? Ranking DIY
