Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Drastyczny spadek zarobków w UE (ponoć dzięki uchodźcom)...

02 May 2021 15:21 759 23
  • #1
    User removed account
    Level 1  
  • #2
    r103
    Level 29  
    Kanada/USA to mają już to samo albo będą mieli, a Japońce nikogo do siebie nie wpuszczają :roll:
  • #3
    clubber84
    Level 25  
    Przeczytajcie:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=19412337#19412337

    i powiedzcie teraz, czy to nie idiotyzm jechać pracować do kraju, nie znając języka, którym się w tym kraju posługują?
    A widać z postów autora, że dopiero tam nie pojechał, tylko jakiś dłuższy czas już tam siedzi i nadal ma problemy językowe, żeby porozumieć się z tamtejszymi fachowcami.
    Lenistwo, ignorancja czy niechciejstwo, bo "jakoś to będzie"?

    Kolega z podwórka pojechał do "rajchu" jeszcze przed 2010 rokiem, zarabiać na wykończeniówkach. Po powrocie po kilku dobrych latach powiedział, że gdyby nie znał języka niemieckiego w stopniu bardzo dobrym (w tym języka potocznego), to by go nie raz oszukali.
    Że też tacy ludzie się tego nie boją, czy to jadąc na roboty do Anglii, Hiszpanii, czy Włoch.
  • #4
    mychaj
    Level 32  
    Tam istnieje jeszcze jedna forma zatrudnienia - albo poprzez agencję, albo zatrudnia cię rodak który ma założoną firmę i zatrudnia na podstawie polskich przepisów z odpowiedni wyższą stawką, ale niższą niż nakazuje prawo kraju w którym pracujesz.
    I mało kto ma odwagę się do tego przyznać...
    Inna rzecz nie wyobrażam sobie samodzielnej pracy bez języka?!?Może na taśmie w jakieś fabryce czy zbiorze szparagów...ale za proste czynności też marnie płacą...
  • #5
    linuxtorpeda
    Level 23  
    piimaa wrote:
    Zacząłem zastanawiać się dokąd to wszystko zmierza, czy Polskę czeka to samo?

    Tak, to było wiadome od bardzo dawna. Przyjęliśmy zachodni model funkcjonowania społeczeństwa, tj. nie poprawiamy warunków bytowych rodaków (bo to kosztuje) do tego stopnia, że niechętnie posiadają potomstwo, więc braki w ludziach nadrabiamy imigrantami.
  • #6
    r103
    Level 29  
    Tyle że u nas jeszcze jednak nie jest tak źle - obywateli Ukrainy nie lokujemy jednak w hotelach z pełnym wiktem i opierunkiem i kieszonkowym na koszt podatników - tylko sami sobie jakoś radzą...

    A ci co ich ulokowaliśmy kiedyś - obywatele Czeczeni - to sobie radzą zajmując się swymi ulubionymi zajęciami - na szczęście w innych krajach :D
  • #7
    Tommy82
    Level 40  
    @piimaa
    Z Anglii czy Irlandii w tym czasie z moich znajomych nie wrócił nikt. Akurat wczoraj przegadaliśmy z kilkoma pół wieczoru. Nie zanosi się też żeby ktokolwiek chciał wracać do PL co najwyżej do jakiegoś innego kraju. Mając status rezydenta albo nawet już obywatelstwo dla ich dzieci pierwszym językiem jest angielski. Nawet w Polsce lepiej znać biegle angielski jak tylko polski.

    Nie, nie jest tak ze uchodźcy na zasiłkach pracują za śmieszne kwoty. Jest dokładnie na odwrót. "Śniadzi inżynierowie i inni lekarze" ciągną do krajów gdzie jest wysoki socjal. Jak mają zasiłek to leżą do góry antenkami bo pracować im się za grosze nie opłaca lepiej dzieci zmajstrować. To raczej Polacy którzy pojechali za granice "na chwilę" są tymi co prace zabierają. Bo część Polaków przelicza na złotówki i im się "opłaca". Podobnie robi część Ukraińców w Polsce ale to żadni uchodźcy To pracownicy z sąsiedniego kraju często z pozwoleniem na pracę. Ale są też tacy co są tu z rodzinami dzieci posyłają do szkoły i Ukrainę maja już w poszanowaniu.

    Aktualnie wpuściliśmy według rożnych szacunków około wielu obywateli Ukrainy wbrew temu co się powszechnie opowiada o "zamkniętych granicach" tak legalnie z prawem pracy jak i pracujących na czarno. A należy sobie dość poważnie powiedzieć że słowiańska bliskość kulturalna miedzy Polakami a Ukraińcami to bajka.
    Prędzej się Libijczyk Irakijczyk czy Syryjczyk w Polsce "naturalizuje" jak będzie oderwany od swojego kraju jak Ukrainiec mający w koło kolegów i do siebie rzut beretem. W szczególności przy takim stężeniu w społeczeństwie.

    Natomiast znaczna część obywateli Ukrainy w Polsce konkuruje o niskopłatne posady. Jak ma machać łopatą za hrywny to bardziej mu się opłaci za złotówki.

    @r103
    Kanada to nawet ludzi by chętnie przyjmowała ale tych co chce a nie tych co chcą do Kanady ;).
    USA to jeszcze inna sprawa. U nich jest dużo ludzi powiedzmy hiszpańskojęzycznych. Ale oni najczęściej wykonują proste zawody których ludzie w USA nie chcą wykonywać lub im się nie opłaci. Pewna liczba meksykanów jest w USA potrzebna bo bez tego by im gospodarka padła. Jednak dostępność tej siły roboczej powoduje że stawki są jakie są. To znowu uderza w pewną cześć elektoratu często o poglądach republikańskich. Stąd populistyczna koncepcja budowy muru.
    Natomiast problem jest taki że tam ludzie wjeżdżają legalnie i podejmują nielegalnie pracę.

    Tylko że w razie czego takich nieradzących sobie na zasiłku można łatwo wysłać gdzieś. Natomiast u nas raczej nie ma co liczyć na jakieś wzrosty przyrostu naturalnego. Niestety uchodźcy skądś to jest konieczność. Jak meksykanie w USA.
  • #8
    Pan.Kropa
    Level 26  
    piimaa wrote:
    Jak myślicie, jeśli obecna partia przegra kolejne wybory a zanosi się na to że je przegra to
    Nic się nie zanosi i jest pewne że nie przegra. :roll:
  • #10
    Pan.Kropa
    Level 26  
    Cały świat teraz durnowacieje na punkcie covida i szczepionek.Ja tam szczepić się nie zamierzam, i mi jest obojętne jakie zrobią podziały. Ale to nie jest tematem.
  • #11
    ADB-6
    Level 25  
    piimaa wrote:
    Jak myślicie, co to będzie gdy po kolejnych wyborach duże miasta zostaną zasilone ludźmi zdolnymi pracować nawet za 1000zł czy 1500zł?

    Tak wygląda ekonomia w polskim wydaniu. Obcokrajowcy dostają pełne zaplecze socjalne które opłacamy my - polscy podatnicy. Ukraińcy są dobrymi fachowcami gdyż posiadają jeszcze kształcenie zawodowe, ale to skończy się podobnie jak u nas. Przejdą na nowoczesny tryb szkolnictwa, po którym wszyscy będą specjalistami od zarządzania i marketingu, managerami turystyki i hotelarstwa oraz wielu innych niepotrzebnych branż. Nie oszukujmy się - mamy wygenerowaną rzeszę "bezrobotnych dyrektorów".
  • #12
    strucel
    Level 32  
    Wystarczyło literalnie potraktować to co mówił Tusk otwierając dla ukraińców granice w 2010 czy jakoś tak. Twierdził on że ukraińcy będą pracować na polskie emerytury.
    Ukraińcy muszą co 3 miesiące wracać na Ukrainę, więc wystarczyłoby na granicy sprawdzić czy podczas poprzedniego pobytu płacili zus i podatki, jak nie to zakaz wjazdu na parę lat. Kombinatorów mamy dosyć swoich- nie musimy ściągać dodatkowych z całego świata.
  • #13
    mmm777
    Level 29  
    ADB-6 wrote:
    Nie oszukujmy się - mamy wygenerowaną rzeszę "bezrobotnych dyrektorów".


    Quote:
    Celem Campusu Polska Przyszłości jest wyłonienie młodych działaczy, przyszłych liderów.
    Na przełomie sierpnia i września w Olsztynie tysiąc młodych ludzi z Polski i Europy weźmie udział w dyskusjach o przyszłości - Campus Polska Przyszłości. Wydarzenie firmuje Rafał Trzaskowski, który przyznał, że celem campusu jest wyłonienie młodych działaczy, przyszłych liderów.
    ...
    Weźmie w nim udział tysiąc młodych ludzi, którzy dyskusje o przyszłości mają toczyć m.in. z ludźmi nauki, kultury i politykami.


    A tak wygląda tworzenie liderów :)
    W EU tak to funkcjonuje, liderów poznaje się po gadaniu...

    Jak ktoś wie, jak wyłania się liderów w Chinach, to nie będzie zaskoczony, że tam epidemii już nie ma, a w EU ma się dobrze :)
  • #14
    linuxtorpeda
    Level 23  
    mmm777 wrote:
    A tak wygląda tworzenie liderów
    W EU tak to funkcjonuje, liderów poznaje się po gadaniu...

    Tam, gdzie są naprawdę potrzebni, liderów wybiera się spośród absolwentów uczelni rozpoznawalnych na świecie i ludzi z wpływowymi kontaktami. Takie zabawy to tylko igrzyska dla ludu, próba wyłonienia osób, które się narobią, ale same dla siebie niewiele zyskają. To oczywiste, że nikt inteligentny tam się nie pcha, bo wie, że wygrana w dłuższej perspektywie doprowadzi do wypalenia i depresji. Polecam książkę "Goniąc czarne jednorożce", która mimo że pisana w optymistycznym tonie, pokazuje efekt finalny gonitwy za pieniądzem i "czelendżami".

    Swoją drogą TV też urabia młodzież konkurso-widowiskami, gdzie współpraca uczestników show w kilkuosobowym zespole zawsze kończy się nierównym podziałem wygranej - jeden wygrywa, a reszta odchodzi z niczym, mimo że przyłożyli się do wygranej zwycięzcy. Niestety nie pamiętam nazwy programu.
  • #15
    cracket
    Level 12  
    piimaa wrote:

    Co stanie się gdy za 3,4 lata na ulicach pojawi się tysiące przybyszów zdolnych pracować za jeszcze mniejsze pieniądze aniżeli dzisiaj Ukraińce? Socjal z UE na bank przybyszów nie ominie i sądzę że będą to kwoty na poziomie minimum 400-500 euro, wszak dzisiaj np. Hiszpanie dają nawet i 41 euro dniówki.


    Ja to widzę trochę inaczej - jeżeli za kilka lat dotrzemy do programów socjalnych typu 1800+ to nikt nie będzie chciał pracować, ani się jakkolwiek wysilać.
    Mam trochę kontaktu z firmą w DE - byłem na zebraniu z działem technicznym (!) gdzie na 9 osób tylko dwie były białe - ja i dwudziestoparoletnia Niemka której akurat jeszcze się chciało pracować.
    Reszta działu z Afryki albo z Indii. Dziewczyna pochwaliła się że trochę popracuje a potem pewnie założy rodzinę i do pracy już nie pójdzie.
    Wydaje mi się że powód jest odwrotny - najpierw brakuje u nas chętnych do pracy (socjał), więc ściągamy ludzi zza granicy. Ale ci którzy uciekają do Europy to nie są lekarze ani profesorowie uniwersytetów, tylko osoby raczej do prac fizycznych lub mniej skomplikowanych choćby przez znajomość języka (może Ukraina tu stanowi wyjątek bo jest blisko, ale teraz moje wnioski z Niemiec).
    Siłą rzeczy takim pracownikom nie będzie się płacić dużo, a to że zabierają pracę miejscowym to raczej mit. Wcale nie tak łatwo jest ściągnąć obcokrajowca który u siebie ma dobrą pozycję, jakieś sensowne zarobki i szacunek w społeczeństwie lokalnym - choćby w Indiach albo Afryce. Tacy ludzie nie wsiadają na ponton z tobołkiem żeby pchać się do Europy.



    Tommy82 wrote:
    Kanada to nawet ludzi by chętnie przyjmowała ale tych co chce a nie tych co chcą do Kanady

    Nie wiem jak jest teraz, ale jak byłem kilka lat temu w Kanadzie, to na 3 spotkane osoby 2 były żółte. Tam raczej oczekują imigrantów z azjatyckim etosem pracy do którego nijak ani latynosi ani Polacy nie pasują.

    piimaa wrote:
    Jak myślicie, co to będzie gdy po kolejnych wyborach duże miasta zostaną zasilone ludźmi zdolnymi pracować nawet za 1000zł czy 1500zł?


    Jak to co się stanie - w ramach wyrównywania szans podniesie się ZUS żeby od takiej pensji wynosił np. 4500zł i koszt pracodawcy zostanie taki sam jak przy zatrudnianiu dzisiaj za 6000zł - więc koszty usług w takich miastach pozostaną bez zmian, a jakość spadnie - spece będą naprawiali elektronikę młotkiem i obcęgami. A rząd w ramach ochrony rodzimego rynku zmusi nas do korzystania z ich usług blokując import i wolną konkurencję
  • #16
    Pan.Kropa
    Level 26  
    cracket wrote:
    Ja to widzę trochę inaczej - jeżeli za kilka lat dotrzemy do programów socjalnych typu 1800+ to nikt nie będzie chciał pracować, ani się jakkolwiek wysilać.
    Przestańcie już gadać że z naszego socjalu da się wyżyć. Wszędzie tylko słychać brednie że ludzie dzięki 500+ nie musza pracować. Przyjmijmy że jest dwoje rodziców i jedno dziecko. Da się za to wyżyć? Bo ja sobie nie wyobrażam przeżyć za 500 zł miesięcznie.
  • #17
    kwok
    Level 39  
    cracket wrote:
    rząd w ramach ochrony rodzimego rynku zmusi nas do korzystania z ich usług blokując import i wolną konkurencję


    Rząd nic nie zablokuje bo:
    1. Usługodawców będzie jeszcze mniej niż teraz, zostaną w większości pseudo wymieniacze i pseudo budowlańcy a ci co się znają będą na emeryturach lub będą pracować już spokojnie z racji wieku.
    2. Niewiele będzie się naprawiać/remontować bo niewiele będzie się do tego nadawało nie mówiąc już o opłacalności takiego przedsięwzięcia.
    3. Importu nie zablokuje bo u nas się niewiele produkuje (i to się raczej nie zmieni) więc trzeba importować żeby nasycić rynek. Teraz importuje się ogromne ilości towarów, nawet produkty rolne chociaż mamy pod dostatkiem własnych.
  • #18
    cracket
    Level 12  
    Pan.Kropa wrote:
    Przestańcie już gadać że z naszego socjalu da się wyżyć. Wszędzie tylko słychać brednie że ludzie dzięki 500+ nie musza pracować. Przyjmijmy że jest dwoje rodziców i jedno dziecko. Da się za to wyżyć? Bo ja sobie nie wyobrażam przeżyć za 500 zł miesięcznie.


    Ja też nie, ale może patrzysz z perspektywy dużego miasta, a nie np. miasteczka 12tys mieszkańców?
    Jak myślisz - ile rodzin w polsce żyje w domu po rodzicach - płacąc tylko podatek od nieruchomości i media (które można mocno oszczędzać) oraz większość wody nosi ze studni?
    Wcześniej na te 500 zł trzeba było sobie zapracować, choćby nosząc pietruszkę na targ. Mój kolega chodząc do szkoły podstawowej w dużym mieście wstawał o 5 rano, przez 2 godziny zawoził rzeczy i pomagał na bazarze a potem szedł do podstawówki uczyć się. Ile dzisiejszych dzieci tak robi?
    Czego ci ludzie nauczą swoje dzieci? Czego będą oczekiwać jak skończą 18 lat? Na pewno nie ciężkiej pracy i wysiłku.
    Poza tym nie chodzi o konkretną kwotę tylko poczucie że można nie pracować, albo robić coś bezwartościowego (praca w urzędzie, zasiłek, emerytura itp...) i jakoś się będzie kręcić.


    kwok wrote:
    3. Importu nie zablokuje bo u nas się niewiele produkuje (i to się raczej nie zmieni) więc trzeba importować żeby nasycić rynek. Teraz importuje się ogromne ilości towarów, nawet produkty rolne chociaż mamy pod dostatkiem własnych.


    No to dowali się cła i podatek od importu, dobry przykład przetarły napoje z cukrem, skoro frajerzy którzy wcześniej płacili za coca-colę 4 zł płacą teraz 6 zł, to mogą płacić i 12 zł.
    Palacze robią tak samo, paliwo również ma drugie tyle narzutu. Skoro ludzie płacą za smartfony 3000 zł, to mogliby zapłaci 4500 zł i więcej.
    Dalej będzie się importować, tylko wystarczy dorzucić 100% podatku, wtedy za nasze pensje kupimy połowę tego co teraz. A rynek zamiast się nasycać może zająć się ekologią - nie kupuj nowego tylko wygrzeb stary ze śmietnika, będziesz eko.
  • #19
    Pan.Kropa
    Level 26  
    cracket wrote:
    Wcześniej na te 500 zł trzeba było sobie zapracować, choćby nosząc pietruszkę na targ. Mój kolega chodząc do szkoły podstawowej w dużym mieście wstawał o 5 rano, przez 2 godziny zawoził rzeczy i pomagał na bazarze a potem szedł do podstawówki uczyć się. Ile dzisiejszych dzieci tak robi?
    No to powiedź swoim dzieciom żeby tak robili,zaraz będziesz miała na karku opiekę społeczną, i całą gromadę innych urzędników z telewizją włącznie.
  • #20
    mychaj
    Level 32  
    Dokładnie, to są bajki z mchu i paproci z lat słusznie minionych...
    Nawet gdybym chciał z
    moich dzieciaków wycisnąc kasę za te pietruszkę to:
    1. musiał bym rano zap...na giełdę po tę putruszkę
    2.po 15 minutach była by straż miejska i mandat za handel w niedozwolonym miejscu
    Teraz się nawet butelki nie opłaca oddać bo i nie ma gdzie...albo bezzwrotna 😉😂
  • #21
    User removed account
    Level 1  
  • #22
    HandMade
    Level 9  
    cracket wrote:
    Wcześniej na te 500 zł trzeba było sobie zapracować, choćby nosząc pietruszkę na targ. Mój kolega chodząc do szkoły podstawowej w dużym mieście wstawał o 5 rano, przez 2 godziny zawoził rzeczy i pomagał na bazarze a potem szedł do podstawówki uczyć się. Ile dzisiejszych dzieci tak robi?
    Czego ci ludzie nauczą swoje dzieci? Czego będą oczekiwać jak skończą 18 lat? Na pewno nie ciężkiej pracy i wysiłku.


    Jedyne co nauczy dziecko sprzedaż pietruszki i wstawanie o 5 rano to zrzędzenia na starość, że inni mają lepiej (znajome?). Jeżeli chcesz aby Twoje dziecko nie było leniem to zorientuj się jakie są jego zainteresowania a następnie wspieraj go w ich realizacji (czy to wiedzą czy też finansowo). Poświęcaj mu też czas, pomagaj w nauce (ale nie na zasadzie "zrobię za Ciebie zadanie" tylko wytłumacz na przykładzie innego zadania ale podobnego). Ryba psuje się od głowy. Jak dziecko zobaczy, że ojciec po powrocie z roboty jest zmęczony i jedyne co go interesuje to piwko pisząc przy tym posty na elektrodzie o dawnych i minionych czasach to nie spodziewaj się że będzie ono osobą ambitną.
  • #23
    Pan.Kropa
    Level 26  
    piimaa wrote:
    Nie policzyłem wakacji, urlopów, lekarzy, napraw samochodu, remontu mieszkania, zakupu i spłaty sprzętu rtv-agd, zachcianek, dzieci, zwierząt i innych życiowych standardów. Zwykłe życie i wyszło mi 4800zł netto miesiąc w miesiąc.
    Czyli żeby w miare godnie żyć należy tyle zarabiać. Tylko że jak jest podnoszone wynagrodzenie minimalne to przedsiębiorcy od razu podnoszą krzyk rozpaczy, a defacto ta minimalna i tak jest zbyt niska żeby pracownik mógł godnie żyć. To jest tylko walka o przetrwanie od wypłaty do wypłaty.
  • #24
    User removed account
    Level 1