Cześć, z powodu zgrzytania sprzęgła przeciążeniowego przy zaciąganiu się ręcznego wymieniłem linki, wyczyscilem zgniły rozdzielacz, dałem dobre na 100% zaciski. Owszem teraz auto nie zjezdża z górki ale nadal jest problem przy aktywacji mocniejszego dociągania. Czyli przy przytrzymaniu przycisku 5 sek albo wymuszeniu obrotu koła na ręcznym. Czy mój domysł ze strzelił mechanizm przeciążeniowy jest słuszny? Czy tensometr do bani? Jak to wygląda z Waszej praktyki? Blad zczytany clipem def 2 zadana siłą dociągania nie osiągnięta, ale aż ponad 1000 bodaj Nm??? Nie za dużo?