Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Programowany zasilacz warsztatowy (laboratoryjny) DPS-305BM teardown

ArturAVS 09 May 2021 08:49 6156 74
Tespol
  • W związku z ciągłą rozbudową swojego zaplecza warsztatowego kilka tygodni temu zapadła decyzja o zakupie zasilacza warsztatowego. Same zasilacze w różnych wersjach mocowych i prądowo/napięciowych są od dawna dostępne na znanych portalach z elektroniką czy też u krajowych dystrybutorów sprzętu pomiarowego. Na moje potrzeby uznałem za wystarczający zasilacz typowych parametrach tj. 5A 30V, wynikało to z tego że przy napięciach wyższych niż około 20V musiałem łączyć w szereg dwa dotychczas pracujące u mnie zasilacze. Stosunkowo szeroki wybór i ceny dawały trochę do przemyślenia.
    Programowany zasilacz warsztatowy (laboratoryjny) DPS-305BM teardown
    Szukałem zasilacza bez gałek a programowanego za pośrednictwem klawiatury i zbudowanego jako impulsowy ze względu na wagę. Wybór padł na DPS-305BM ze względu na spełnienie moich wymogów a dodatkowym atutem była też stosunkowo przystępna cena wynosząca w momencie zakupu około 300 zł z przesyłką. Zasilacz został kupiony u znanego krajowego dystrybutora elektroniki i przyrządów pomiarowych ze względu na 24-ro miesięczną gwarancję. Dlaczego taki wybór sterowania? Powody mogą wydać się nieco śmieszne, ale to ze względu na kota (a dokładniej kotkę) :D który jako mój "asystent" lubi czasami się na stole warsztatowym "zagnieździć" podczas pracy. Stwarza to potencjalne niebezpieczeństwo bo kot to zwierzę ciekawskie i np. moją Dzillę interesują wszystkie gałki i pokrętła :D. Zdarzyło się parę razy że udało jej się przestawić napięcie w pracującym zasilaczu co o mało nie spowodowało znaczących szkód i tylko szybka reakcja z mojej strony temu zapobiegła. Nie będę się skupiał na pomiarach w/w zasilacza a jedynie jego konstrukcji i wrażeniach z użytkowania. Parametry tego sprzętu są raczej typowe i nie odbiegają znacząco od innych takich konstrukcji;


    Programowany zasilacz warsztatowy (laboratoryjny) DPS-305BM teardown

    Podana waga znacząco różni się od rzeczywistej bo przy użyciu wagi wędkarskiej okazało się że wynosi 1,7 kg (bez opakowania i przewodu zasilającego. W komplecie z zasilaczem dostałem też przewody zasilające w formie tzw. choinki;


    Programowany zasilacz warsztatowy (laboratoryjny) DPS-305BM teardown

    Choinka posiada z jednej strony przewody zakończone wtykami bananowymi a z drugiej są to dwa krokodylki (czerwony i czarny), gniazdo USB, chwytaki pomiarowe (dość kiepskiej jakości) w kolorze czerwonym i czarnym oraz dwa chwytaki w kolorach żółtym i zielonym;

    Programowany zasilacz warsztatowy (laboratoryjny) DPS-305BM teardown

    Funkcje są jasne, jednak do czego są chwytaki żółty i zielony? Okazuje się że to dzielniki napięcia, żółty połowa (20/20kΩ) a zielony to 40kΩ od strony + i 1kΩ od strony - co daje 2:1 dla żółtego i 40:1 dla zielonego. Zasilacz występuje pod różnymi nazwami producentów, w moim egzemplarzu w ogóle brak oznaczeń poza typem;

    Programowany zasilacz warsztatowy (laboratoryjny) DPS-305BM teardown

    Jako że człowiek jest z natury ciekawskim to postanowiłem zajrzeć do środka chcąc zgłębić budowę tego zasilacza. Po odkręceniu siedmiu śrub M3 (po trzy z boków i jedna od góry) ukazało się w zasadzie puste wnętrze;

    Programowany zasilacz warsztatowy (laboratoryjny) DPS-305BM teardown

    Pierwsze co przykuło moją uwagę to tranzystor w obudowie TO-3 który udało mi się sfotografować;

    Programowany zasilacz warsztatowy (laboratoryjny) DPS-305BM teardown


    Programowany zasilacz warsztatowy (laboratoryjny) DPS-305BM teardown

    Gdy odczytałem jego oznaczenia doznałem szoku! 2N3055! Co tak stary typ tranzystora robi w nowoczesnym zasilaczu? Po bliższym rozeznaniu okazało się że jest to tranzystor który reguluje prąd/napięcie wyjściowe. Ale zaraz zaraz, przecież miał to być zasilacz impulsowy!
    I jest ale od strony sieci, strona wtórna zasila układ regulacyjny który jest całkowicie analogowy z cyfrowym sterowaniem. Główna płytka poza zasilaczem impulsowym zawiera także dodatkowy zasilacz z klasycznym transformatorem który zapewnia odpowiednich napięć pomocniczych dla modułu regulacji;

    Programowany zasilacz warsztatowy (laboratoryjny) DPS-305BM teardown

    Poniżej w dolnej części widać trzy mostki Graetza prostujące napięcia pomocnicze;

    Programowany zasilacz warsztatowy (laboratoryjny) DPS-305BM teardown

    Do modułu regulacji jest wlutowana płytka z mikrokontrolerem w obudowie TQFP-32 który niestety ma wyfrezowane oznaczenia;

    Programowany zasilacz warsztatowy (laboratoryjny) DPS-305BM teardown


    Programowany zasilacz warsztatowy (laboratoryjny) DPS-305BM teardown

    Widoczna na płytce data sugeruje że nie jest to produkt pierwszej nowości. Sterowanie wyświetlaczami rozwiązano poprzez szeregową transmisję do rejestrów przesuwających 74HC164 (jeden na jedną cyfrę) które widać na poniższych fotografiach;

    Programowany zasilacz warsztatowy (laboratoryjny) DPS-305BM teardown


    Programowany zasilacz warsztatowy (laboratoryjny) DPS-305BM teardown

    Również sterownik przetwornicy zasilacza głównego ma zfrezowane oznaczenia. Mam nieodparte wrażenie że po prostu dorobiono cyfrowe sterowanie do analogowego modułu regulacji zasilacza. Obudowa co prawda ma miejsce na tylnej ściance na wentylator jednak zasilacz nie został w niego wyposażony;

    Programowany zasilacz warsztatowy (laboratoryjny) DPS-305BM teardown

    Sterowanie/programowanie zasilacza jest bardzo proste;

    Aby ustawić napięcie wyjściowe wciskamy przycisk "V" i z klawiszy numeryczny wpisujemy żądaną wartość (w tym czasie miga cyfra którą wpisujemy), a następnie wciskamy przycisk "ENT" (dopóki nie zatwierdzimy naciskając "ENT" miga również dioda CV/ENT). Nastawa prądu wygląda tak samo z tym że przyciskamy klawisz "I". Przycisk "OUT" służy do włączenia/wyłączenia napięcia wyjściowego (zasilacz cały czas pracuje) i nie pełni on funkcji wyłącznika sieciowego. Możemy również płynnie regulować napięcie wyjściowe co 0,1V naciskając przyciski 9 (w górę) i 3 (w dół), co 1V naciskając 8 (w górę) i 2 (w dół). Zmiana dziesiątek V jest również możliwa, jednak tu ze względów bezpieczeństwa musimy wcisnąć i przytrzymać klawisz 4 i jednocześnie nacisnąwszy 7 (w górę) lub 1 (w dół) następuje zmiana co 10V.


    Konstrukcja wewnętrzna przypomina mi prototyp, przewód PE od którego zależy w dużej mierze nasze bezpieczeństwo jest wewnętrznie połączony "drucikiem" o przekroju zbliżonym do skrętki komputerowej (~0,22mm²). Trochę też nielogicznie została dobrana kolorystyka diod LED, włączenie wyjścia sygnalizuje biały o niebieskim odcieniu LED a czerwone sygnalizują CC i CV. Powinno być moim zdaniem OUT=pomarańczowa CC=czerwona i CV=zielona (może marudzę ale jak dla mnie byłaby to bardziej intuicyjna sygnalizacja). Po kilkunastu godzinach pracy zasilacz działa poprawnie choć raz po prostu się wyłączył (podejrzewam zabezpieczenie termiczne ale nigdzie nie udało mi się zlokalizować czujnika), w najbliższym czasie nieco go zmodyfikuję dodając wentylator z włącznikiem termicznym oraz wymienię diody LED. Mimo pewnych drobnych "niedoróbek" zasilacz jest całkiem fajny i praca z nim jest przyjemna, szkoda tylko że zastosowana gumowa klawiatura wymaga czasem mocniejszego naciśnięcia przycisku.

    Cool? Ranking DIY
    About Author
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    Offline 
    Z wykształcenia technik RTV, z zamiłowania elektronik/elektrotechnik konstruktor.
    Has specialization in: kf, audio, elektronika truck, inne dziwne konstrukcje
    ArturAVS wrote 15521 posts with rating 3332, helped 1579 times. Live in city Grajewo. Been with us since 2005 year.
  • Tespol
  • #2
    żarówka rtęciowa
    Level 37  
    Witam

    Tranzystora 2N3055 w archaicznej obudowie TO-3 to zastosowali ze względu na dużą ilość wyprodukowanych egzemplarzy, ale nie za to sprzedanych (leżaki magazynowe). Fabryka produkująca zasilacze kupiła je i zastosowała. Do tego ta nieszczęsna podkładka silikonowa, plaga w tego typu konstrukcjach.

    W sumie można by zastosować element w łatwiejszej do montażu obudowie np: taki:

    Programowany zasilacz warsztatowy (laboratoryjny) DPS-305BM teardown
  • #4
    aka63
    Level 12  
    Sprawdź wyświetlanie amperomierza miernikiem. Trzy cyfry po przecinku wskazują, że dokładnośc powinna być na poziomie 1 mA. Ja w swoim zasiaczu dokupiłem podobny moduł i ma małych prądach do 15mA wskazuje 0 !!! a prz ok 20mA wskazuje 35mA. To jest totalna porażka przy testowaniu np diod Led o rądzie 20mA. Ciekaw jestem jak jest u Ciebie w tym zasilaczu.
  • #5
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    aka63 wrote:
    Sprawdź wyświetlanie amperomierza miernikiem.

    Pomiar zgadza się ze wskazaniami (zasilacz+miliamperomierz).
    aka63 wrote:
    Ja w swoim zasiaczu dokupiłem podobny moduł

    O jakim module mówisz?
  • #6
    aka63
    Level 12  
    O np. takim https://pl.aliexpress.com/item/32890563035.ht...%233164%239976%23665_668%233374%2315176%23795 I to jest "kupa" na niskich zakresach (miliampery) . Moduł jest prawdopodobnie na jakimś procesorze z przetwornikiem 12 bitowym. I ten dla takiego zakresu nie zapewnia odpowiedniej rozdzielczości

    Dodano po 4 [minuty]:

    ArturAVS wrote:
    aka63 wrote:
    Sprawdź wyświetlanie amperomierza miernikiem.

    Pomiar zgadza się ze wskazaniami (zasilacz+miliamperomierz).
    Czyli jak z zasilacza płynie prąd 1mA (zmierzony miernikiem) to na wyświetlaczu jest 1mA? I tak samo dla 5mA, 10mA i 20mA?
  • #7
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    Nie wiem niestety jaki został użyty procesor w module sterującym zasilacza, nie mniej jest to miernik a nie wskaźnik jak w przypadku Twojego modułu. Musi mierzyć dokładnie ze względu na zabezpieczenia. Fakt że odświeżanie pomiaru jest dość powolne co przy dynamicznych zmianach obciążenia daje o sobie znać. Poniżej przy katowaniu wzmacniacza z; https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3801014.html


    Dynamika obciążenia powoduje nienadążanie miernika.
  • #8
    aka63
    Level 12  
    To jeszcze zrób taka próbę:
    -ustaw zasilacz na ok 10V i ograniczenie prądowe na 1A
    - obciąż zasilacz potencjometrem 10kohmów wpiętym z miernikiem uniwersalnym ustawionym na pomiar prądu (mA).
    - potencjometrem ustaw 1mA odczytany z miernika uniwersalnego
    - odczytaj wskazania amperomierza wbudowanego w zasilacz
    - kolejno ustawiaj potencjometrem 5mA 10mA 20mA
    - podaj odczyty amperomierza z zasilacza dla kolejnych prądów
    Bardzo jestem ciekaw wskazań amperomierza zasilacza dla takich małych prądów.
  • Tespol
  • #9
    User removed account
    Level 1  
  • #10
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    Jak pisałem we wstępie temat (artykuł) nie dotyczy właściwości elektrycznych zasilacza tylko tego jak jest zbudowany.
  • #11
    PPK
    Level 28  
    Te mikro chwytaki na kablach, przy 5A to na serio ???
  • #13
    khoam
    Level 41  
    Te załączone kable przy 2A robią się ciepłe, a przy 5A to pewnie zaczną się topić. Bardzo podobne kable otrzymałem z zasilaczem 30V/5A (też chińskim), ale inny model. Pierwsze, co zrobiłem po testach oryginalnych kabli, to dorobiłem własne kable zasilające.
  • #14
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    khoam wrote:
    Te załączone kable przy 2A robią się ciepłe, a przy 5A to pewnie zaczną się topić.

    Nie sprawdzałem bo bardziej potraktowałem je jako ciekawostkę a wszystkie "swoje" przewody mam własnoręcznie robione o przekroju 2,5mm².
    Czasem przy niewielkich prądach mogą się przydać choć z drugiej strony ich długość pozostawia wiele do życzenia.

    aka63 wrote:
    To jeszcze zrób taka próbę:
    -ustaw zasilacz na ok 10V i ograniczenie prądowe na 1A
    - obciąż zasilacz potencjometrem 10kohmów wpiętym z miernikiem uniwersalnym ustawionym na pomiar prądu (mA).
    - potencjometrem ustaw 1mA odczytany z miernika uniwersalnego
    - odczytaj wskazania amperomierza wbudowanego w zasilacz
    - kolejno ustawiaj potencjometrem 5mA 10mA 20mA
    - podaj odczyty amperomierza z zasilacza dla kolejnych prądów
    Bardzo jestem ciekaw wskazań amperomierza zasilacza dla takich małych prądów.


    Potencjometru żadnego akurat nie znalazłem w gratach, ale masz z rezystorem 1kΩ/5% (975Ω);


    Programowany zasilacz warsztatowy (laboratoryjny) DPS-305BM teardown


    Programowany zasilacz warsztatowy (laboratoryjny) DPS-305BM teardown


    Programowany zasilacz warsztatowy (laboratoryjny) DPS-305BM teardown
  • #15
    Janusz_kk
    Level 34  
    khoam wrote:
    Pierwsze, co zrobiłem po testach oryginalnych kabli, to dorobiłem własne kable zasilające.

    To chyba wszyscy tak robią :) te chińskie kabelki to paranoja, kilka drucików na krzyż.
  • #16
    slavo666
    Level 18  
    Quote:
    Dlaczego taki wybór sterowania? Powody mogą wydać się nieco śmieszne, ale to ze względu na kota (a dokładniej kotkę) :D który jako mój "asystent" lubi czasami się na stole warsztatowym "zagnieździć" podczas pracy. Stwarza to potencjalne niebezpieczeństwo bo kot to zwierzę ciekawskie i np. moją Dzillę interesują wszystkie gałki i pokrętła

    I właśnie po to wymyślono rozwiązanie, które znajduje się nawet w tanich zasilaczach Korad - przycisk voltage/current, który dopiero po wciśnięciu aktywuje pokrętło regulacji. Jeśli opcja nie jest aktywna, można sobie nim kręcić do woli.
    Tak toporna regulacja nastaw to dla mnie fundamentalna wada. Nie dałbym rady przy czymś takim dłużej pracować.
    Co tu dodatkowo widzę, to mega wolne odświeżanie wskazania prądu i zapewne też napięcia. Korad reaguje na zmiany parametrów prawie natychmiast.
  • #17
    398216 Usunięty
    Level 43  
    Mam pytanie: Kilka tygodni temu naprawiałem "młodszego brata" takiego zasilacza (z zasilaniem klasycznym - transformatorowym) - aby zmniejszyć moc traconą na tranzystorze szeregowym konstruktor wymyślił trójstopniową regulację napięcia wejściowego (przełączane przekaźnikami) w zależności od napięcia wyjściowego. Np. do 5V napięcie wynosi 10V (po mostku na głównym elektrolicie), powyżej napięcie zwiększane do 20V (około) itp. Ten sposób pozwala na minimalizowanie strat, ale w pewnych ustawieniach "granicznych" dla napięcia i maksymalnego prądu straty są na tyle duże, że 2N3055 po kilkudziesięciu minutach odchodzi do krainy szczęśliwych tranzystorów (dlatego zasilacz do mnie trafił...) - po prostu ten pseudo radiator z blaski aluminiowej nie jest w stanie oddać tyle ciepła i tranzystor się gotuje - i to mimo wentylatora włączającego się powyżej jakiejś temperatury uznanej za krytyczną (nie mierzyłem, ale coś ok. 60*C). Sprawdzałeś jak jest to realizowane w tym Twoim? Napięcie na wejściu tranzystora jest zmieniane płynnie, skokowo czyli innym słowem; jaka największa moc wydziela się na 2N3055?
  • #18
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    398216 Usunięty wrote:
    Sprawdzałeś jak jest to realizowane w tym Twoim?

    Nie, nie sprawdzałem ale żaden problem mogę "zbadać".
    398216 Usunięty wrote:
    Napięcie na wejściu tranzystora jest zmieniane płynnie, skokowo czyli innym słowem; jaka największa moc wydziela się na 2N3055?

    Jak wyżej. Dziś sprawdzę.
  • #19
    marian1981.02
    Unitra equipment specialist
    398216 Usunięty wrote:
    największa moc wydziela się na 2N3055?
    Tranzystory w oryginale tam zamontowane to najgorsze, najtańsze jakieś chińskie dziadostwo i należy wszystkie wymienić na coś porządnego.
  • #20
    398216 Usunięty
    Level 43  
    marian1981.02 wrote:
    Tranzystory w oryginale tam zamontowane to najgorsze, najtańsze jakieś chińskie dziadostwo
    I tu jest pewien problem.... współcześnie dostępne tranzystory (i ogólnie wszystkie elementy elektroniczne) to w 90% chińskie dziadostwo... Nie ma szans by ocenić czy to dziadostwo przykręcone do radiatora to to najgorsze, czy może trochę lepsze... :) ... przynajmniej do czasu gdy się (i o ile) uszkodzi.
  • #21
    User removed account
    Level 1  
  • #22
    marian1981.02
    Unitra equipment specialist
    398216 Usunięty wrote:
    Nie ma szans by ocenić czy to dziadostwo przykręcone do radiatora to to najgorsze, czy może trochę lepsze..
    Można jakoś ocenić. Np. jeśli tylko jest napis 2N3055 i żadnego logo, znaczka producenta to już daje wiele do myślenia.
  • #23
    398216 Usunięty
    Level 43  
    acctr wrote:
    Pozostaje jeszcze odcięcie kapturka 2N3055 i sprawdzenie wielkości płytki krzemowej. W oryginale będzie duża, w wersji budżetowej maleńka.
    Nie uszkodzi to tranzystora a da pełniejszy pogląd na chińskie konstrukcje.
    A wpływ powietrza atmosferycznego na "gołą" strukturę krzemową to pies? Powstrzymaj się z takimi radami może?
    marian1981.02 wrote:
    Można jakoś ocenić. Np. jeśli tylko jest napis 2N3055 i żadnego logo, znaczka producenta to już daje wiele do myślenia.
    Mam w swoich zbiorach kilka 2N3055 z demobilu wojskowego o dokładnie takim samym (ubogim) oznaczeniu. W zasilaczu o którym wcześniej pisałem wstawiłem właśnie jednego z nich. Działa bez problemów.
    https://obrazki.elektroda.pl/1967917900_1620069045_thumb.jpg
    Dopóki działa - będzie działać. A jak padnie; wtedy będziemy się martwić.
  • #24
    User removed account
    Level 1  
  • #25
    398216 Usunięty
    Level 43  
    acctr wrote:
    A co takiego stanie się ze strukturą wystawioną na powietrze?
    Może sam sprawdź? W każdym razie jeśli posrebrzane wyprowadzenia elementów potrafią się po kilku miesiącach pokryć siarczkiem srebra, to chyba coś w tym musi być? Myślisz, że tranzystory są pakowane w szczelne obudowy żeby ładniej było? Czy może właśnie dlatego, żeby nie dopuścić do degradacji kryształu krzemu (ostatecznie nie jest to przecież sam krzem, prawda?)?
    W kilku tematach w Audio podnoszono kwestię częściowej utraty parametrów przez polskie tranzystory w plastikowych (szarych) obudowach TO-92. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest źle dobrane tworzywo - zbyt porowate. A przez te pory, szczeliny i mikropęknięcia właśnie tak się działo. Nie byliśmy zresztą osamotnieni w takim złym wyborem masy zalewowej - niektóre serie tranzystorów Rosyjskich padały jak muchy z tego samego powodu. A czemu zaprzestano bardzo szybko produkcji tranzystorów serii BC14* i BC15* przez Cemi?
  • #26
    User removed account
    Level 1  
  • #27
    Janusz_kk
    Level 34  
    398216 Usunięty wrote:
    W każdym razie jeśli posrebrzane wyprowadzenia elementów potrafią się po kilku miesiącach pokryć siarczkiem srebra, to chyba coś w tym musi być?

    Żadne posrebrzane, od dawna to są aluminiowe druciki. posrebrzany był jedynie kynar i on faktycznie śniedział na pina gdzie był owijany, ale do tego też potrzebował kilka lat.
  • #28
    398216 Usunięty
    Level 43  
    Janusz_kk wrote:
    od dawna to są aluminiowe druciki.
    Taaa... Na opornikach też? To czemu w takim razie magnes je przyciąga? Zresztą aluminium dość trudno się lutuje - właśnie ze względu na to, że natychmiast pokrywa się tlenkiem, a ten nie lubi się z cyną dość skutecznie. Tak więc Kolega może się zastanowi, albo chociaż sprawdzi co pisze.
  • #29
    Grzegorz740
    Level 36  
    Janusz_kk wrote:
    398216 Usunięty wrote:
    W każdym razie jeśli posrebrzane wyprowadzenia elementów potrafią się po kilku miesiącach pokryć siarczkiem srebra, to chyba coś w tym musi być?

    Żadne posrebrzane, od dawna to są aluminiowe druciki. posrebrzany był jedynie kynar i on faktycznie śniedział na pina gdzie był owijany, ale do tego też potrzebował kilka lat.


    Piszesz o obecnej produkcji czy o poprzedniej, starej produkcji, że tak to ujmę. Bo za bardzo w to nie wierzę.
  • #30
    spec220
    Level 25  
    398216 Usunięty wrote:
    A wpływ powietrza atmosferycznego na "gołą" strukturę krzemową to pies? Powstrzymaj się z takimi radami może?

    Zawsze strukturę można zalać sylikonem (przynajmniej tak się robi np. w układach hybrydowych), z tym że Artur będzie mieć do zrobienia robotę nikomu nie potrzebną...