logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Chevrolet Aveo - Zbyt "mocny" akumulator przyczyną awarii?

Frog_Qmak 16 Maj 2021 13:17 1161 26
REKLAMA
  • #1 19435680
    Frog_Qmak
    Poziom 25  
    Witajcie Koledzy !

    Ostatnio miałem awarię samochodu, uszkodzeniu uległa cewka zapłonowa. Mechanik, który zajmował się naprawą powiedział, że mam zainstalowany zbyt pojemny akumulator względem przewidzianego w tym modelu samochodu (60Ah VS 45Ah) i może to być przyczyną przyszłych awarii, jak również mogło stać za tą. Jego zdaniem zbyt pojemny akumulator ma niski opór wewnętrzny, skutkującym zbyt wysokim prądem przy rozruchu, co może doprowadzić do przepięć w instalacji elektrycznej.

    Sama koncepcja ma sens, natomiast nie jestem praktykiem i trudno mi ocenić, na ile jest to dywagowanie, a na ile faktycznie może powodować problemy. Czy Waszym zdaniem powinienem wymienić akumulator na mniejszy, czy raczej nie ma się czego obawiać ?
  • REKLAMA
  • #2 19435698
    kkknc
    Poziom 43  
    Owszem sama koncepcja ma sens, ale tylko dla ludzi którzy nie skończyli szkoły podstawowej.......
    Ci co skończyli to się pośmiali....
    Sam w latach 80 jeździłem polonezem z akumulatorem w bagażniku bo miał 200Ah.
  • #3 19435738
    klm787
    Poziom 35  
    Frog_Qmak napisał:
    Ostatnio miałem awarię samochodu, uszkodzeniu uległa cewka zapłonowa. Mechanik, który zajmował się naprawą powiedział, że mam zainstalowany zbyt pojemny akumulator względem przewidzianego w tym modelu samochodu (60Ah VS 45Ah) i może to być przyczyną przyszłych awarii, jak również mogło stać za tą. Jego zdaniem zbyt pojemny akumulator ma niski opór wewnętrzny, skutkującym zbyt wysokim prądem przy rozruchu, co może doprowadzić do przepięć w instalacji elektrycznej.

    Zupełnie tak jak bym się znajdował u mnie w pracy, gdzie to "pseudo technik" tłumaczy zwykłemu operatorowi linii produkcyjnej co jest przyczyną awarii. A sam technik z tego co mi wiadomo z wykształcenia, i zawodu jest krawcową (branża ściśle techniczna)
    -Nie matura a chęć szczera zrobi z ciebie oficera

    Odnośnie tematu pytania to:
    Akumulator o minimalnie większej pojemności absolutnie nie ma wpływu na uszkodzenie cewki zapłonowej. Tłumaczenie mechanika jest bez sensu :D
  • #4 19435763
    faradek
    Poziom 21  
    Ale bzdury. Dobrze bym się zastanowił czy kiedykolwiek jeszcze dawać temu mechanikowi auto do naprawy. Chociaż z drugiej strony nie każdy musi się znać na prądzie, a śruby może kręcić umie?
  • #5 19435819
    vodiczka
    Poziom 43  
    klm787 napisał:
    Akumulator o minimalnie większej pojemności absolutnie nie ma wpływu na uszkodzenie cewki zapłonowej.
    Ale dlaczego to zastrzeżenie "o minimalnie większej"? A gdyby pojemność była trzykrotnie większa od przewidzianej dla tego modelu samochodu to cewka mogłaby się uszkodzić z tego powodu :?: ;)
    Frog_Qmak napisał:
    zbyt pojemny akumulator względem przewidzianego w tym modelu samochodu (60Ah VS 45Ah)
    Mam przewidziany 45Ah a od nowości jeżdżę na 64Ah bo producent auta dał taki na pierwsze wyposażenie.
    Przy wymianie na nowy nie zmniejszyłem pojemności.
  • #6 19435834
    gimak
    Poziom 41  
    Tylko takie głupoty mają długi żywot.
  • #7 19436270
    Ture11
    Poziom 39  
    Hmm, chyba w Fiacie 126p był przed cewką kawałek przewodu oporowego, by cewka miała mniejszy prąd (czy coś innego) - może stąd mu się ten pomysł wziął?
  • REKLAMA
  • #8 19436277
    kkknc
    Poziom 43  
    Bo cewka w maluch była na 10V. I przy rozruch opornik był omijamy. A i podczas pracy jak go ominiesz to i tak chodziła i nie paliła się za szybko.
  • #9 19436312
    lukaszmech
    Poziom 18  
    Bardzo dobrze wypracowana teoria 😀 A może świece są wypalone i nie ma dobrego rozładowania cewka
  • #10 19436349
    w_d
    Poziom 13  
    Zbyt duzy akumulator moze miec zly wplyw na uklad ladowania i alternator/pradnice (rozladowany akumulator moze wymuszac przeplyw wiekszego pradu przy mniejszej rezystancji akumulatora przez dluzszy czas).
    Jesli Chevy ma rzeczywiscie konstrukcje cewki nie odporna na napiecie akumulatora w zakresie do circa 15V to samochod klasyfikuje sie do zwrotu z powodu wady projektowej.
  • #12 19436416
    gimak
    Poziom 41  
    kkknc napisał:
    Bo cewka w maluch była na 10V. I przy rozruch opornik był omijamy. A i podczas pracy jak go ominiesz to i tak chodziła i nie paliła się za szybko.

    Może w późniejszych. Ja miałem dwa maluchy i w żadnym z nich takiego opornika nie było.
    w_d napisał:
    Zbyt duzy akumulator moze miec zly wplyw na uklad ladowania i alternator/pradnice (rozladowany akumulator moze wymuszac przeplyw wiekszego pradu przy mniejszej rezystancji akumulatora przez dluzszy czas)

    Miałem w maluchu z prądnicą, nie alternatorem, akumulator o prawie dwukrotnie większej pojemności niż standardowa (moje, fabrycznie wyposażone były w akumulatory 34 Ah, a ja w jednym z nich jak, padł fabryczny, założyłem akumulator 61 Ah). Nie zauważyłem, żadnego ujemnego wpływu z tego tytułu, mimo że zwykłe żarówki w reflektorach zamieniłem na halogenowe H4. To co było zauważalne, rozrusznik z tym większym żwawiej kręcił.
  • REKLAMA
  • #13 19436474
    andrzej20001
    Poziom 43  
    1kwietnia już był dawno
  • #14 19436493
    kamyczek
    Poziom 38  
    No to pan elektryk poszedł po bandzie , ja bym tak nieśmiało zapytał czy go przypadkiem prąd nie poraził ostatnimi czasy ;) ...
  • REKLAMA
  • #15 19436637
    jaspi85
    Poziom 21  
    Ale głupie podejście no zmienić mechanika w pi...u!!! Ja tico producent dał 35Ah po ciężkim rozruchu na mrozie dałem akumulator że złomu! Nie wiadomo jak długo pracował ani ile lat miał ale u mnie jaki mróz nie byłby to zawsze było pyk zapalony. Dałem 72Ah i działało mi to przez 7lat.!!! Żadnej awarii przy tym nie miałem. Żarówki też nie zmieniałem. Pod koniec dopiero coś się stało nie wiem co i jak zwarcie celi czy coś takiego nie miało prądu nagle po tygodniu od ostatniej jazdy. I też zmieniłem na 75Ah. 3 lata jeździło aż samochód sam zakończył podróż belka silnika podpora padła zgniła przerdzewiał. Alternator ma 50A co według gazet i internetu i producenta ma być poniżej alternatora pojemność akumulatora lub na równi. Co jest to herezja totalna. Bo dawniej star warszawa syrena i tego okresu czasy prądnica była na Pxx... I największy miałem na 25A!!! Czyli co akumulator na 25Ah??? Śmiechu warte. Traktory ciągniki miały akumulatory na 169-195Ah i jakoś to pracowało latami. Na minimum 5 lat i więcej. A regulatory były kowadełkowe elektromagnesów. Regulacji napięcia regulowało się przez naciąg sprężyny. Mozolne i szkodliwa technologia. Przeladowywalo czasami akumulatora. Więc jaka polityka tutaj jest w końcu? Przewymiarowanie nie ma znaczenia ważne jest aby nie rozładować do końca bo później podróż nie naładuje do pełna. A teoretycznie się ładuje 10h prądem 1C a w praktyce oznacza to że ladujemy napięciem do 14,5V bezpieczne dla akumulatora długotrwałe ładowanie przez prądnice i alternatora. Tamte czasy były nie zbyt dokładne technika i teoria. Dlatego piszę o tym w całości jak to jest. To traktory mają alternatoray na 50a taki największy widziałem to co będzie zapalał na akumulatorze 50Ah??? Kiedy rozrusznik jest na 3000W 3kW co daje 300A albo więcej pod obciążeniem.... No logika się nie trzyma. Każda Sroka swój Ogon chwali. Każdy mechanik swoje cytaty ma. Każdy fachowiec swoje wie. A czy to ma sens w życiu obecnie? Każdy prywatnie musi się uczyć szkolić się w tym temacie co lubi. I pobrać dodatkowy temat. Tak jak ja. Elektronika technikum ukończyłem a uczyłem się we własnym zakresie hydraulika siłowa i energia siłowa z sieci energetycznej OZE elektryka mechanika wszystko przyjmuje tylko nie budowlanka i informatyka. Po prostu lapalem takiej możliwości wiedzy technicznej ze jest mi to przydatne w życiu. Nie mam zarobku w tym. A prywatnie mam do życia i to mi pomaga nie muszę brać fachowców. Bo dzisiaj nie ma fachowców starej daty. Sami byle szybko i zarobić kokosy jak się nie orobic a zarobić. Zero jakości. Na lodp....l...
  • #16 19436658
    Aleksander_01
    Poziom 42  
    Normalnie scena z filmu "Poranek kojota"
    -ty za dobry byłeś do tej roboty
    - to nie to, nawaliłem gruchę do głównego zbiornika
    "Za dobry akumulator" o mało co nie spadłem z krzesła. Muszę to jutro sprzedać.
  • #18 19436676
    Aleksander_01
    Poziom 42  
    Nie do Twojego postu a do pierwszego postu. Nie kojarzysz kultowej komedii ? Chodzi o scenę jak jedzą darmowe jogurty.
  • #20 19436769
    pawelek_be
    Poziom 16  
    Aleksander_01 napisał:
    Normalnie scena z filmu "Poranek kojota"
    -ty za dobry byłeś do tej roboty
    - to nie to, nawaliłem gruchę do głównego zbiornika
    "Za dobry akumulator" o mało co nie spadłem z krzesła. Muszę to jutro sprzedać.


    No ja już słyszałem takie teorie, że za dobry olej silnikowy popsuł silnik.
  • #21 19436777
    kamyczek
    Poziom 38  
    Wiesz gęsty olej to dobry uszczelniacz , kiedyś silniki pracowały tylko na takich . bardzo rzadki olej wypłukuje zanieczyszczenia i z natur nie poleca się zmiany gęstego oleju na rzadki . Ale jak to wpływa na popsucie silnika to nie mam pojęcia . Pewnie na rzadkim nie będzie pracował bo mu kompresja spadnie i mogą ujawnić się nieszczelności ...
  • #22 19436795
    gimak
    Poziom 41  
    kamyczek napisał:
    Wiesz gęsty olej to dobry uszczelniacz , kiedyś silniki pracowały tylko na takich . bardzo rzadki olej wypłukuje zanieczyszczenia i z natur nie poleca się zmiany gęstego oleju na rzadki . Ale jak to wpływa na popsucie silnika to nie mam pojęcia . Pewnie na rzadkim nie będzie pracował bo mu kompresja spadnie i mogą ujawnić się nieszczelności ..

    Chyba nie do końca to prawda - przykład. Miałem poldka od nowości, jeździł na semisyntetyku, klawiatura po 80 kkm obrośnieta była nagarem jak stary wrak, ciśnienie sprężania zdążyło już spaść prawie o 0.5 bara. Po tym przebiegu poldka zagazowałem. W ciągu 20 kkm przebiegu musiałem wymienić cztery razy olej, bo tak gęstniał, ale jak podniosłem pokrywę zaworów, żeby sprawdzić luzy zaworowe, to się zdziwiłem, bo cały osad nagarowy zniknął. Z ciekawości sprawdziłem ciśnienie sprężania i znowu zdziwienie i jednocześnie radość - ciśnienie sprężania wróciło prawie do takiego jakie poldek miał po wyjeździe z fabryki.
    Czyli wypłukanie osadów wcale silnikowi nie zaszkodziło.
  • #23 19436832
    kkknc
    Poziom 43  
    pawelek_be napisał:


    No ja już słyszałem takie teorie, że za dobry olej silnikowy popsuł silnik.

    To żadne teorie tyko fakty.
  • #24 19436834
    pawelek_be
    Poziom 16  
    kkknc napisał:
    pawelek_be napisał:


    No ja już słyszałem takie teorie, że za dobry olej silnikowy popsuł silnik.

    To żadne teorie tyko fakty.


    W tamtym przypadku wymiana na cokolwiek by "popsuła" silnik, bo silnik to był złom...
  • #26 19436963
    vodiczka
    Poziom 43  
    w_d napisał:
    Jesli Chevy ma rzeczywiscie konstrukcje cewki nie odporna na napiecie akumulatora w zakresie do circa 15V...
    Skąd taki pomysł? Gdyby była zła konstrukcja to cewki padałyby masowo w wielu samochodach, vide palące się cewki transformatorów WN
    w polskich telewizorach w czasach PRL. Nie pamiętam już o jaki model chodziło.
    Zawsze może się trafić (choć nie powinna) cewka, która wytrzyma tylko 10% czasu pracy na który była zaprojektowana.
  • #27 19437104
    robokop
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Frog_Qmak napisał:
    Sama koncepcja ma sens, natomiast nie jestem praktykiem i trudno mi ocenić, na ile jest to dywagowanie, a na ile faktycznie może powodować problemy.
    Ten mechanik jest idiotą i tyle. Koncepcja sensu nie ma, prawa fizyki nawet na Śląsku obowiązują. Natomiast cewki się uszkadzają - suchy transformator WN pracujący w warunkach wibracji, wilgoci i temperatury czasem dostaje przebicia izolacji. Zamykam.

Podsumowanie tematu

W dyskusji poruszono problem związany z awarią cewki zapłonowej w samochodzie Chevrolet Aveo, której przyczyną miał być zbyt pojemny akumulator (60Ah zamiast 45Ah). Użytkownik zasięgnął opinii na temat wpływu większej pojemności akumulatora na uszkodzenia cewki. Większość uczestników dyskusji uznała te obawy za nieuzasadnione, wskazując, że minimalnie większy akumulator nie powinien wpływać na uszkodzenia cewki zapłonowej. Wskazano również, że problemy mogą wynikać z innych czynników, takich jak stan świec zapłonowych czy konstrukcja cewki. Pojawiły się także odniesienia do innych modeli samochodów, w tym Fiata 126p, oraz do ogólnych zasad dotyczących akumulatorów i ich pojemności.
Podsumowanie wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA