Problem jest taki, iż wymieniłem mostek, spalony bezpiecznik, wywaliłem zielony wystrzelony termistor SCK222, po włączeniu do prądu zero reakcji, nie słychać przetwornicy, a po odłączeniu prądu, po 20 sekundach cyknie przekaźnik, zapali się czerwona dioda na płycie na sekundę i słychać działająca przetwornice, przy podłączonym prądzie trup.
Dam fotki po 17...
Edit:
Na wejściu noga M z datasheet są rezystor 1.2MΩ i 3x 1MΩ, wymieniłem je na 4x 1MΩ po czym włączam do prądu, przekaźnik cykają, zapala się dioda i po 2 sek. powoli gaśnie i znów trup. Dodam, że żadnych zwarć ani dziwnych oporności nie ma na układzie scalonym, kondensatorach itd. po żadnej stronie przetwornicy.
Chodzi sekcje zaznaczona, małe rezystor, gdzie idą ścieżki, jakie napięcia muszą być, po rezystorach 4x 1MΩ mam niecałe 5V na nóżkę 4 bodajże, na datasheet widzę, że ma być 20... Duży kondensator 22µF/ 500, wlutowałem. 33µF/ 500V, taki tylko mam pod ręką. Po wymianie 4 rezystorów SMD i podłączeniu pod prąd, przekaźnik się włączył, zaświeciła się dioda, po czym po 5 sek. i powoli przygasała aż się wyłączyło, rezystor sprawdziłem są w porządku. Jednak po odłączeniu zasilania dioda sie zaświeci, przekaźnik cyknie, a pod prądem zero reakcji...
Poprawiłem TONI_2003